Uzależnienie od alkoholu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 27 lip 2013, 23:14
Teraz wydaje mi się, że wszelkie związki to tylko jakieś uwikłanie w kłopoty, związki ludzi zaślepionych miłością.

Przyznam ,że jak nawet dla mnie to dosyć dziwne podejście. Kłopoty zawsze będa sie pojawiać a potem znikać w Zwiąku dwóch osób a zaslepienie milością , tez przejdzie z czasem ,( jeśli w ogóle się pojawi). Dla mnie zycie w pojedynkę to był by dramat , solotrgedia. Nie lubię takich symfoni na jedne skrzypce . Może Ty masz inaczej , choc nie sądzę , a Twoje tłumaczenia to jakaś obrona przed bliskością drugiej osoby.
Kiedy napijesz się alko tez tak myslisz , czy snujesz wtedy fantazje o wspaniałym swoim Związku?
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez poem 27 lip 2013, 23:21
Może to tylko takie obserwacje, dziwne teorie. Bo z obserwacji, nie z doświadczenia, mówię. O współczuciu dla dzieci ludzi zaburzonych psychicznie nawet nie mówię... :roll:
A z doświadczenia to alkohol wiele razy pomagał w zawarciu znajomości na-(bardzo)-krótką-chwilę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Uzależnienie od alkoholu

przez ladywind 28 lip 2013, 01:32
Tak ładnie patrzyła na mnie nalewka z truskawek ale udało mi się powstrzymać
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie od alkoholu

przez rotten soul 28 lip 2013, 08:18
poem
Zrozumienie przez kogoś też pomaga.

Owszem, ale wolałbym, żeby rozumiejąca mnie osoba była przy mnie, anie dziesiątki czy setki kilometrów ode mnie.
Aha, rotten soul, chyba pisałeś o tym, że liczysz na to, że kogoś poznasz na forum, z resztą zloty są szansą na realne znajomości, przyjaźnie.

Bardzo liczę na to, że znajdę tu kiedyś mą przyszłą partnerkę, ale na zlot akurat jadę z innych powodów.
Nie mam z kolei nikogo bliskiego, kto mnie zna, z kim bym mogła pogadać, spędzić czas.

Mimo, że przyjaciół i kolegów miałem, to nie mogę powiedzieć, żeby kiedykolwiek naprawdę mnie znali. Teraz oprócz najbliższej rodziny, również nie mam nikogo.
Ano dwudziecha na karku już nie od dziś

To lepiej nie czekaj tak długo jak ja. Nic dobrego z tego Ci nie przyjdzie. Stanowczo odradzam zwlekanie i babranie się w samotności.
A z doświadczenia to alkohol wiele razy pomagał w zawarciu znajomości

To jest dla mnie jeden z bardzo niewielu plusów alkoholu. Faktycznie pomaga, szczególnie osobom tak zamkniętym w sobie jak ja.

Kalebx3
Dla mnie zycie w pojedynkę to był by dramat , solotrgedia

Jak sobie pomyślę, że ten scenariusz jest jednak bardzo prawdopodobny w moim przypadku, to mi się żyć odechciewa :evil:

ladywind
Tak ładnie patrzyła na mnie nalewka z truskawek ale udało mi się powstrzymać

:great: . Po co w ogóle trzymasz takie rzeczy w domu? Wylej, wyrzuć w diabły to nie będzie Cię tak kusić, aby sobie łyknąć. Wszak dużo łatwiej ulec pokusie jak mamy coś w zasięgu ręki. U mnie w domu nie ma ani kropli alkoholu, a jakby coś stało w barku czy w lodówce, to pewnie bym uległ, gdyby mnie "strzyga" dopadła.
rotten soul
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez poem 28 lip 2013, 12:26
rotten soul napisał(a):Owszem, ale wolałbym, żeby rozumiejąca mnie osoba była przy mnie, anie dziesiątki czy setki kilometrów ode mnie.

Woleć to sobie można ;)
rotten soul napisał(a):To lepiej nie czekaj tak długo jak ja. Nic dobrego z tego Ci nie przyjdzie. Stanowczo odradzam zwlekanie i babranie się w samotności.

Ja się czuję mało dojrzała jak na swój wiek, naprawdę.
rotten soul napisał(a):To jest dla mnie jeden z bardzo niewielu plusów alkoholu. Faktycznie pomaga, szczególnie osobom tak zamkniętym w sobie jak ja.

Ja już nie piję z ludźmi, od niedawna. Patrzę na nich jak "świetnie się bawią". Byłam ostatnio na kilku koncertach, na trzeźwo (wow, osiągnięcie!) i zastanawiałam się czy rzeczywiście jest tak świetnie, a ja się nie umiem bawić, czy ta ich zabawa to zasługa wyłącznie alkoholu. Obstawiam to drugie patrząc przez pryzmat siebie.
A poza tym np. ułatwia mi komunikowanie się przez internet, bo tak to mi idzie bardzo opornie, taki post jak ten, niezbyt długi, to co najmniej pół godziny pisania, myślenia, poprawiania...
rotten soul napisał(a):Po co w ogóle trzymasz takie rzeczy w domu? Wylej, wyrzuć w diabły to nie będzie Cię tak kusić, aby sobie łyknąć. Wszak dużo łatwiej ulec pokusie jak mamy coś w zasięgu ręki. U mnie w domu nie ma ani kropli alkoholu, a jakby coś stało w barku czy w lodówce, to pewnie bym uległ, gdyby mnie "strzyga" dopadła.

Na mnie ta metoda nie zadziała, mam sklepy pod nosem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Uzależnienie od alkoholu

przez rotten soul 28 lip 2013, 14:08
poem,
Ja się czuję mało dojrzała jak na swój wiek, naprawdę.

A mało to ludzi na świecie jest niedojrzałych a mimo tego tworzą związki. Chyba, że chodzi Ci, o to, że jesteś niedojrzała (czyt. niegotowa) do bycia z partnerem, to wtedy faktycznie nie ma co startować.
czy ta ich zabawa to zasługa wyłącznie alkoholu

U sporej części osób faktycznie tak jest. U mnie również. Nie pamiętam od bym od czasów podstawówki, dobrze bawił się na trzeźwo, obojętnie gdzie i z kim.
A poza tym np. ułatwia mi komunikowanie się przez internet

To akurat mogę robić bez problemu będąc trzeźwym, mimo to też dość długo płodzę posty, szczególnie te na poważne tematy. Sporo poprawiam, dopisuję, kasuję zanim wyślę ostateczną wersję.
Na mnie ta metoda nie zadziała, mam sklepy pod nosem.

W moim przypadku, obecnie zdaje to egzamin mimo, że mam 6 sklepów z alkoholem w promieniu 100 metrów od bloku. Pewnie dlatego, że po prostu nie mam ochoty na alkohol. Cieszy mnie to niezmiernie. Ciekawe jak długo to potrwa?
rotten soul
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez khaleesi 28 lip 2013, 14:30
Ale tu mowa w temacie o takim kulturalnym zapijaniu robaka czy uchlaniu się zwyczajnie? :mrgreen:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Uzależnienie od alkoholu

przez rotten soul 28 lip 2013, 15:39
psyche.,
Wiesz, zapijanie robaka często prowadzi do alkoholizmu. Uchlanie zwyczajne również. Z resztą oba "rodzaje" picia wiążą się ze sobą. Ja na przykład lubiłem się czasem uchlać jak świnia właśnie w celu zapicia robaka, bo raczej nie dla zabawy. Dla rozrywki to wolę być w stanie średniego rauszu dającego dobry humorek i wygadanie. Taki właśnie stan, będę się starał osiągnąć w Arturówku. :mrgreen:
rotten soul
Offline

Uzależnienie od alkoholu

przez ladywind 28 lip 2013, 15:50
poem, rotten soul, też strasznie długo piszę wiadomości na poważne tematy , najbardziej przeszkadza mi pustka w głowie ,kiedy próbuję przekazać coś bardzo dla mnie ważnego.

Poem osobiście uważam że będąc osobami zaburzonymi jesteśmy niedojrzali , dobrze że zdajemy sobie z tego sprawę
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez poem 28 lip 2013, 19:11
rotten soul napisał(a):U sporej części osób faktycznie tak jest. U mnie również. Nie pamiętam od bym od czasów podstawówki, dobrze bawił się na trzeźwo, obojętnie gdzie i z kim.

Ja pierwszy raz się upiłam jak miałam 19 lat, wcześniej mnie nikt nie zapraszał na imprezy, więc i nie było okazji. Fajnie było :mrgreen: To już się nigdy nie powtórzy, heh.
rotten soul napisał(a):Dla rozrywki to wolę być w stanie średniego rauszu dającego dobry humorek i wygadanie. Taki właśnie stan, będę się starał osiągnąć w Arturówku.

Obawiam się, że jak wypiję jedno piwo i zacznę się dobrze bawić to sięgnę po kolejne, więc wolę nie zaczynać. Już ja siebie znam. Aczkolwiek na zlocie (gdy jeszcze planowałam jechać) nie zamierzałam sobie szczędzić.
psyche. napisał(a):Ale tu mowa w temacie o takim kulturalnym zapijaniu robaka czy uchlaniu się zwyczajnie?

Hm, nie wiem, coś pomiędzy. W każdym razie kulturalnie :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 28 lip 2013, 20:49
Obawiam się, że jak wypiję jedno piwo i zacznę się dobrze bawić to sięgnę po kolejne, więc wolę nie zaczynać. Już ja siebie znam.

Ja tez siebie znam . Zwykle po jednym piwku kończyłem po tygodniu zarzygany i rozdygotany jak rozklekotany tłumik w trabancie. ;)
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 28 lip 2013, 21:05
Byłam ostatnio na kilku koncertach, na trzeźwo (wow, osiągnięcie!) i zastanawiałam się czy rzeczywiście jest tak świetnie, a ja się nie umiem bawić, czy ta ich zabawa to zasługa wyłącznie alkoholu.
Naprawdę niezłe osiągnięcie. Ja nie wyobrażam sobie pójść na koncert, na dyskotekę, imprezę bez picia, nie potrafię się bawić bez picia bo jestem zbyt spięty, boje się spojrzeń i tego co pomyślą inni w życiu bym nie wyszedł na parkiet na trzeźwo. Ale chyba sporo osób tak ma, większość jednak pija przed imprezami, ja gdybym nie pił to bym nie zaznał nawet minimum towarzyskiego życia, choć też za dużo go nie zaznałem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez poem 28 lip 2013, 21:10
rotten soul napisał(a):To akurat mogę robić bez problemu będąc trzeźwym, mimo to też dość długo płodzę posty, szczególnie te na poważne tematy. Sporo poprawiam, dopisuję, kasuję zanim wyślę ostateczną wersję.


To jeszcze słówko wyjaśnienia do tego.
Ja poprawiam wszelkie błędy interpunkcyjne. Nie potrafię napisać zdania nie zaczynając od dużej litery i kropki na końcu.
Próbuję to olać, pisać szybciej, ale no nie mogę :bezradny:

Ja tez siebie znam . Zwykle po jednym piwku kończyłem po tygodniu zarzygany i rozdygotany jak rozklekotany tłumik w trabancie.

Nie miałam aż tak.

W ogóle nie nazwałabym siebie alkoholiczką.
Nie wiem, ciągle nie wiem co mi jest, co ze sobą zrobić.

-- 28 lip 2013, o 21:15 --

carlosbueno napisał(a):
Byłam ostatnio na kilku koncertach, na trzeźwo (wow, osiągnięcie!) i zastanawiałam się czy rzeczywiście jest tak świetnie, a ja się nie umiem bawić, czy ta ich zabawa to zasługa wyłącznie alkoholu.
Naprawdę niezłe osiągnięcie. Ja nie wyobrażam sobie pójść na koncert, na dyskotekę, imprezę bez picia, nie potrafię się bawić bez picia bo jestem zbyt spięty, boje się spojrzeń i tego co pomyślą inni w życiu bym nie wyszedł na parkiet na trzeźwo. Ale chyba sporo osób tak ma, większość jednak pija przed imprezami, ja gdybym nie pił to bym nie zaznał nawet minimum towarzyskiego życia, choć też za dużo go nie zaznałem.

Jak dodam, że musiałam nie wziąć ze sobą portfela, bo inaczej bym nie wytrzymała nie skusić się na piwko będąc w pubie - to moje osiągnięcie nieco przyblednie ;)
Jak dodam, że po powrocie do domu musiałam sobie poprawić nastrój w sposób wiadomy - już nie ma mowy o osiągnięciu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 28 lip 2013, 21:32
poem, poznałem mnóstwo kolesi co codziennie walili kilka nawet do 8 browarów, w weekendy jak zaczynali pić w piątek to z niedzieli na poniedziałek kończyli, a uważało że w ogóle nie ma problemów z alko. Ty pijesz pewnie dużo mniej od nich a podejrzewasz alkoholizm, może przesadzasz a może dobrze że odczuwasz to że może się to źle skończyć.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do