Uzależnienie od alkoholu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 24 lip 2013, 15:04
dla nie- alkoholika alkohol jest takim samym produktem jak masło , chleb
Bym się kłócił z tym, jednak prawie wszyscy ludzie wiedzą że przesadne picie może skończyć się kacem, a w dłuższej perspektywie nałogiem, a trudno to powiedzieć o chlebie czy maśle( czy innym smarowidle) które są produktami które codziennie spożywa prawie każdy. Ja się wychowałem w rodzinie prawie bezalkoholowej( nawet na urodzinach czy innych rodzinnych uroczystościach było co najwyżej wino i to w małej ilości) i w dzieciństwie miałem wrażenie że ktoś kto wypije se parę piw w weekend to już alkoholik, bo w opowieściach matki i ojca( mają liczne rodzeństwo z partnerami alkoholikami) każde picie alkoholu kojarzyło mi się z destrukcyjnym nałogiem. Jakbym powiedział matce ile w życiu wypiłem, albo że potrafię wypić 8 piw czy 0,5 litra wódki to by nie uwierzyła, albo uznała mnie za alkoholika, ona myśli że w życiu na raz więcej niż 3 piw nie wypiłem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez poem 24 lip 2013, 15:05
zmienny napisał(a):
Ostatnio uznałam, że to że stanę się alkoholiczką to kolejna natrętna myśl. Bałam się, że zacznę pić codziennie przed pracą, że przez stres na pewno już jestem o krok, by to zrobić. Ale nigdy tak się nie stało.


wiesz co to jest nerwica natręctw? równie dobrze można iść do tematu ludzi wypisujących natrętnych myśli i każdemu zastanawiającemu się czy jest psychopatą, napisać, że ludzie, którzy nie są psychopatami nie mają takich myśli.

więc ja z kolei chciałem tylko przekazać, że nie wszystko jest takie czarno-białe.


A to jest pytanie do mnie czy do Balladyny w dalszym ciągu piszesz? :>

-- 24 lip 2013, o 15:08 --

carlosbueno napisał(a):
dla nie- alkoholika alkohol jest takim samym produktem jak masło , chleb
Bym się kłócił z tym, jednak prawie wszyscy ludzie wiedzą że przesadne picie może skończyć się kacem, a w dłuższej perspektywie nałogiem, a trudno to powiedzieć o chlebie czy maśle( czy innym smarowidle) które są produktami które codziennie spożywa prawie każdy. Ja się wychowałem w rodzinie prawie bezalkoholowej( nawet na urodzinach czy innych rodzinnych uroczystościach było co najwyżej wino i to w małej ilości) i w dzieciństwie miałem wrażenie że ktoś kto wypije se parę piw w weekend to już alkoholik, bo w opowieściach matki i ojca( mają liczne rodzeństwo z partnerami alkoholikami) każde picie alkoholu kojarzyło mi się z destrukcyjnym nałogiem. Jakbym powiedział matce ile w życiu wypiłem, albo że potrafię wypić 8 piw czy 0,5 litra wódki to by nie uwierzyła, albo uznała mnie za alkoholika, ona myśli że w życiu na raz więcej niż 3 piw nie wypiłem.

U mnie alkoholu nie było w domu jak byłam dzieckiem, piwa w lodówce nigdy nie widziałam. Jak kiedyś mama kupiła (już byłam starsza) to bałam się, że wpada w nałóg.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Uzależnienie od alkoholu

przez zmienny 24 lip 2013, 15:09
poem, tak dziwnie wyszło, do Balladyny pisałem...a co do Ciebie to masz dużą umiejętność introspekcji i znasz swoją sytuację najlepiej z nas, więc w tej sprawie nie mam Ci nic do powiedzenia ;p
zmienny
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 24 lip 2013, 15:16
poem, Ja dopiero po 25 roku zobaczyłem jak wygląda sytuacja odnośnie picia w tradycyjnych polskich rodzinach, gdy byłem daleko od domu. Wcześniej na studiach też zdarzało mi się sporo pić czasem, ale myślałem że to takie młodzieńcze popisy i korzystanie z wolności.
A później zobaczyłem że każde tradycyjne polskie urodziny, święta to libacje z morzem alkoholu, zresztą w weekendy też nie próżnowano, a piwo do obiadu, czy kilka zaraz po pracy a nawet w trakcie to norma( przynajmniej w budowlance).
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17048
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez poem 24 lip 2013, 15:17
zmienny, ok, dzięki za wyjaśnienie, musiałam przeczytać kilka razy i już wiem o co chodziło ;)
Średnio u mnie z analizą swoich myśli, ale fakt - wiem lepiej niż ktoś zupełnie z zewnątrz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Balladyna 24 lip 2013, 15:27
Zmienny ja nie zamierzam nic nikomu udowadniać, nie zależy mi również na tym aby mieć rację, i tym bardziej jestem daleka od stawiania komuś diagnozy.
Moim jedynym celem jest dzielić się swoim doświadczeniem i czuję się odpowiedzialna za to aby komuś kto szuka pomocy w temacie uzależnienia od alkoholu przekazać informację : "że jest sposób" aby z tego "wyjść".
Rozdział 3 "Anonimowych Alkoholików" pod tytułem "Więcej na temat alkoholizmu" jak dla mnie bardzo trafny sposób obrazuje sposób myślenia i działania ludzi w fazie czynnej tej choroby i jej istotę.
Ja osobiście przez parę lat swojej trzeźwości słyszałam tysiące historii osobistych ludzi uzależnionych i NIGDY nie spotkałam się z informacją że ktoś kto stracił kontrolę nad swoim piciem alkoholu ją odzyskał.
A to jeden z fragmentów z 3 rozdziału:
....Większość z nas nie chcę przyznać się do alkoholizmu.Nikt nie lubi myśleć, że fizycznie i umysłowo różni się od innych.Nic dziwnego zatem, że nasze pijackie kariery charakteryzują się niezliczonymi próbami dowiedzenia tego, że potrafimy pić tak jak inni. Towarzysząca nam uparta myśl, że jakoś, kiedyś będziemy w stanie jednak kontrolować picie alkoholu jest czymś w rodzaju manii każdego alkoholika. Upór, z jakim podtrzymujemy w sobie tę myśl jest zadziwiający. Prowadzi on wielu z nas do szaleństwa lub śmierci. Pierwszy krok na drodze do zdrowienia, to dojście do stanu, kiedy musimy przede wszystkim upewnić się i przekonać samych siebie, że jesteśmy alkoholikami. Musimy pozbyć się złudnej wiary, że jesteśmy tacy sami jak inni.My, alkoholicy, zarówno mężczyźni, jak i kobiety, jesteśmy ludźmi, którzy utracili możność kontroli nad swoim piciem alkoholu. Wiemy, że żaden alkoholik NIGDY nie odzyska tej kontroli. Każdy z nas w rożnych okresach czuł, że zaczyna budować w sobie umiejętność samokontroli. Są to jednak zazwyczaj krótkie epizody. Po nich nieuchronnie następuje stan tym większej utraty panowania nad sytuacją, co prowadzi do pożałowania godnej i niewyobrażalnej demoralizacji. Przekonaliśmy się, że nasza choroba rozwija się. Z biegiem czasu nasz stan pogarsza się, nigdy zaś odwrotnie.
Jesteśmy podobni do ludzi, którym amputowano nogi i którym nowe nigdy nie odrosną. Nie ma sposobu leczenia, który z alkoholików zrobiłby ludzi podobnych do innych. Próbowaliśmy wszystkich możliwych leków. Niekiedy następowała krótka poprawa, ale zawsze kończyło się to jeszcze dramatyczniejszym nawrotem choroby.
Lekarze obeznani z alkoholizmem sa zgodni co do tego, że nie jest możliwa przemiana alkoholika, w człowieka pijącego umiarkowanie. By może kiedyś nauce uda się tego dokonać. Dotychczas to nie nastąpiło. ......
.....Przy pomocy każdego możliwego sposobu samookłamywania i racjonalizowania staramy się dowieść że nie jesteśmy alkoholikami. A o to niektóre sposoby, jakiś próbowaliśmy: picie wyłącznie piwa, ograniczenie liczby kieliszków, niepicie w pracy, niepicie w samotności, picie wyłącznie na imprezach itd....
.....Właściwe rozpoznanie swego stanu ma dużą wartość.... Trudność polega na tym, że niewielu alkoholików pragnęło się zatrzymać zanim nie było jeszcze za późno......
.....Słyszeliśmy o kilku przypadkach, gdy ludzie będący niewątpliwie alkoholikami byli w stanie wytrzymać bez alkoholu przez długi okres czasu, gdyż kierowała nimi silna determinacja. Oto jeden z przykładów....Tu odwołuję do lektury, ciekawe jest zakończenie tej historii.
Tyle ode mnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
01 lip 2013, 18:22

Uzależnienie od alkoholu

przez zmienny 24 lip 2013, 15:44
Balladyna,

ok dzięki za fragment, no ja nie byłem alkoholikiem widocznie, ale piłem w ciągach przykładowo miesiąc pod rząd, hehe, a teraz luzik.

jak ktoś nie pije alkoholu wcale i go nie ciągnie to ma przecież kontrole, prawdopodobnie w przypadku umiarkowanego picia byłoby mu trudniej utrzymać tą kontrolę to się zgadzam, ale to jest uwarunkowane wieloma sprawami, które zazwyczaj się nie zmieniają w ciągu życia i wydaje się, że alkohol sam w sobie ma takie działanie jednak niekoniecznie, to tylko taka korelacja zazwyczaj idąca w parze z innymi sprawami, np. cechami osobowości, wzorcami różnymi w umyśle, siłą woli itp.
zmienny
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez poem 24 lip 2013, 16:31
Balladyna,
zmienny pisał o NN (zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne) - ja mam z objawów tego zaburzenia "połowę" (a może i mniej), czyli obsesje. To mi bardzo miesza w głowie. Z jednej strony mogę siebie oceniać bardzo surowo i już uznać siebie za alkoholiczkę. To może lepsza opcja nawet w tym przypadku, bo przestanę pić zupełnie (mało realna opcja), nie wmawiając sobie, że mogłabym się kontrolować. Z drugiej strony mogę uznać, że przesadzam, olać natręta, nie nakręcać się.

Przy pomocy każdego możliwego sposobu samookłamywania i racjonalizowania staramy się dowieść że nie jesteśmy alkoholikami. A o to niektóre sposoby, jakiś próbowaliśmy: picie wyłącznie piwa, ograniczenie liczby kieliszków, niepicie w pracy, niepicie w samotności, picie wyłącznie na imprezach itd....


A ja postanowiłam nie pić na imprezach, bo źle się to dla mnie kończyło (tak ogólnie mówiąc). Pomyślałam, że lepiej pić w samotności "nikomu nie szkodząc".

To co mi pozostaje w mojej sytuacji zrobić? Leczenie? Myślałam rzeczywiście, że mogę pić rzadziej oraz jawnie - siedzieć z kuflem piwa (bardziej akceptowane) zamiast szklanki z drinkiem udającym zwykły sok.
Ostatnio edytowano 24 lip 2013, 16:38 przez poem, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 24 lip 2013, 16:35
a alko działa na gaba i serotoninę więc fajnie się robi zwłaszcza nn-owcowi
ale też na dopaminę w końcu po alko niezłe jazdy sobie zrobisz

-- 24 lip 2013, 16:37 --

wykończony napisał(a):Kalebx3 ciekawi mnie co byś powiedział na temat tego jak usprawiedliwia
picie ojca moja matka
że "wcześniej nie pił aż tyle raz na tydzień/dwa raz w miesiącu pokrzyczał"
pokrzyczał-regularna awantura
bo dla mnie to os współuzależniona
co o tym sądzisz?

podbijam pytanie
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez khaleesi 24 lip 2013, 16:42
wykończony, osoba współuzalezniona bagatelizuje problem alkoholika, usprawiedliwia go przed znajomymi, w pracy.
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 24 lip 2013, 20:50

-- 24 lip 2013, 16:37 --

wykończony napisał(a):
Kalebx3 ciekawi mnie co byś powiedział na temat tego jak usprawiedliwia
picie ojca moja matka
że "wcześniej nie pił aż tyle raz na tydzień/dwa raz w miesiącu pokrzyczał"
pokrzyczał-regularna awantura
bo dla mnie to os współuzależniona
co o tym sądzisz?

podbijam pytanie


Weż Ty napisz więcej szczegółow , a nie piszesz jakos ostatnio w kolumnach, niezrozumiale , jakimiś ogólnikami i często skrótami ( dla mnie czasami niezrozumiałymi , dziadek po 40 jestem ;) ). Napisz dokładniej jakie jest z piciem ojca , czy cierpią wszyscy obok niego, kto cierpi itd. Bo naprawdę za mało napisałeś ,żeby coś powiedzieć.
Rozumiesz teraz?

-- 24 lip 2013, 21:05 --

Lekarze obeznani z alkoholizmem sa zgodni co do tego, że nie jest możliwa przemiana alkoholika, w człowieka pijącego umiarkowanie. By może kiedyś nauce uda się tego dokonać. Dotychczas to nie nastąpiło. ......

nie był by tego tak pewien . Sa doniesienia , szczególnie u ludzi zażywających baclofen ( w wysokich dawkach )o powrocie do picia kontrolowanego . Jednak w moim przypadku i dziesiątków świrów jest to niemożliwe nawet przy superbaclofenie. Gdybym cierpiał TYLKO na alkoholizm , podejrzewam ,że przy środkach jakie znam wydobyłby się z bagna picia niekotrolowanego . Podejrzewam , tylko podejrzewam , bo równie dobrze mogłoby sie skończyć z poobijanym ryjem i pod mostem . To głownie nerwica nie pozwala mi pić . Dziwne , nawet jak to teraz sam piszę,,, :?:
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9013
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 24 lip 2013, 21:06
Kaleb
od mojego dzieciństwa pił
matka twierdzi że nie był alkoholikiem
bo raz na tydzień schlał się i raz w miesiącu awanturę zrobił
dalej coraz gorzej było teraz przy każdej okazji
pije tyle i paranoi dostaje i cały czas niebezpieczny jest awanturuje się, agresywny jest
chodziło mi tylko czy matka miała rację o tym co było z początku
kilkanaście lat temu że raz w tygodniu upił się to jeszcze nie nałóg
ja stwierdziłem że go usprawiedliwia
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 24 lip 2013, 21:22
chodziło mi tylko czy matka miała rację o tym co było z początku
kilkanaście lat temu że raz w tygodniu upił się to jeszcze nie nałóg
ja stwierdziłem że go usprawiedliwia


Wiesz jak jest z nałogowym piciem ,że do DNA przychodzi się długimi etapami i latami . Na początku picie twojego Taty nie musiało byc tak patologiczne jak teraz , więc mama była na to obojetna i wyrozumiala. Z czasem choroba Taty zaczęła wyrządzać więcej szkód , więc Mama musiala się do tego jakoś odnieść ,żeby się określic i nie stracić równiwagi psychicznej . Mama bez wątpienia jest współuzależniona , a nie mając fachowej opieki ( soory ) nie wróże Wam nic dobrego w tym układzie . Z Ojcem będzie coraz gorzej , to napewno ,żeby tylko za bardzo to Was nie zniszczyło.
Nie znam sie za bardzo na wspóluzależnieniach , ale tak to widze od strony alkoholika , który przestał pić.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9013
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 24 lip 2013, 21:31
wiem Kaleb ja od rodziców co mi nerwicę wywołali
zerwę kontakty tylko kasę będę wymagał

matka da a ojciec alimenty póki studia będę miał

dzięki za odpowiedź staruszku ;)
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do