Uzależnienie od alkoholu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Denial 09 lip 2013, 23:55
Zaglądam do wątku, bo jestem po prostu zdruzgotana i w szoku. Chyba mi się iluzja wali.

Mam już dość tego myślenia, czy ja mam problem z alkoholem, czy nie. K...a jak prowadzę sobie w duchu tygodniowe statystyki wieczornych nawyków to chyba w nich widać, nie? Nie mówiąc już o tym, że w ogóle coś takiego sobie zapamiętuję i analizuję i o tym tyle myślę. Że przecież nie piję dużo. Nie wyrzucili mnie z pracy. Nie klinuję. Film mi się nie rwie. To pewnie nie mam problemu, nie? No bo rany, co to jest piwo, dwa, pół butelki wina - ok, ostatnio 3/4, bo mam problemy w pracy, hahaha - czy ze 3-4 drinki? A że czasem zdarzają się dni typu drink, dziś tylko drink, jeden, no dobra, niech będą dwa, może trzy, a, walić to.... 4, 5, 6, 7, 8, mam w dupie to liczenie.

O, piję czwarty dzień. O, dzień przerwy - niemożliwe. Nie będę dzisiaj pić. Obiecanki cacanki. A potem stwierdzam, że siedzę z butelką. Nawet teraz jak to piszę to mam ochotę się napić. Bo się denerwuję własnym piciem! No to super, chyba sobie fajne lekarstwo znalazłam. Próbowałam sobie wyobrazić taką całkowitą abstynencję do końca życia. O nie.

Więc jak? Dlaczego czuję, że nie mogę zrezygnować?!

Takie okresy jak teraz to już były. Stwierdziłam, że mi przejdzie. Weszłam w środowisko, gdzie ciężko było chlać. Obiecałam sobie, że nie będę już piła sama. Trwało to pół roku. Znowu zapijam problemy, albo mam inne wymówki typu "tak się napracowałam, to strzelę sobie jednego, czemu nie". I co? I też mi przejdzie? Na jak długo? I kiedy?

Mam dość, pójdę na grupę, a resztę przemyślę potem... Za przeproszeniem mam strachu pełne gacie.

To jakaś cho...na tragedia.

Nie chcę być córką swojego ojca.
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez kaja123 10 lip 2013, 16:58
Denial, osiągnęłaś bardzo ważną rzecz - przyznałas się że masz problem z alkoholem a to już duży sukces. Wiesz że masz działać i co robić = dodatkowy plus. Z takim podejściem uda sie na pewno, trzymam kciuki :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Uzależnienie od alkoholu

przez rotten soul 10 lip 2013, 18:22
kaja123 napisał(a):osiągnęłaś bardzo ważną rzecz - przyznałas się że masz problem z alkoholem a to już duży sukces

To żaden sukces, tylko spojrzenie prawdzie prosto w oczy. To już coś, ale to dopiero początek dłuuugich zmagań ze swoim nałogiem.
rotten soul
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Denial 10 lip 2013, 19:21
Wiecie co, przyznam, że wcale nie czuję, ze to sukces i nawet nie chciałabym takiego "orderu" i poklepania po plecach. Nie ma czego chwalić...

To raczej przyznanie się do porażki i rozpacz. Wczoraj byłam w takim szoku, że myślałam, że zwariuję. Rzygać mi się chciało. Dosłownie. Ze zdenerwowania i obrzydzenia do tego wszystkiego, że kto jak kto, ale ja, mając taki antyprzykład w rodzinie mogłabym się uwikłać w coś takiego!... No niby wiem, że to właśnie paradoksalnie jest zwiększone prawdopodobieństwo, że historia się powtarza później, ale... Boże... Tak strasznie mi wstyd. Ja tego swojego ojca to chyba pobiłam w przedbiegach już...

Jutro grupa. Boję się. Jak się z tym przespałam to już chyba nawet jeszcze bardziej dopuszczam taką myśl, że powinnam się tam znaleźć.

O tyle "dobrze", że ja wiem, że istnieją grupy, bo tam bywam... Tylko na innej. I właśnie tam mimochodem uderzyła mnie... no cóż - zdaje się, że okropna prawda :(
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez kaja123 10 lip 2013, 19:43
Denial napisał(a):Wiecie co, przyznam, że wcale nie czuję, ze to sukces i nawet nie chciałabym takiego "orderu" i poklepania po plecach. Nie ma czego chwalić...
To raczej przyznanie się do porażki i rozpacz.:(

Wiesz to bardzo dużo przyznac się że ma się problem przed samym sobą i przed innymi. Jest masa ludzi którzy jak dobrze wiesz wypierają ten problem, uważają że sami mogą przestać kiedy chcą, że nie mają problemów z emocjami, że inni robią im na złość itd. Jak już sie przyznałaś teraz pora na działanie. Wstyd to normalne przecież. Będzie dobrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Uzależnienie od alkoholu

przez gościówa 11 lip 2013, 09:31
Felka napisał(a):To prawda, że czasami leczy się nerwice, kiedy problemem są po prostu problemy odstawienne alkoholu? Znacie jakieś miejsce, gdzie można się więcej o tym dowiedzieć i ewentualnie tam się leczyć?
Mam okropne drgawki, potliwość, łomotanie serca, czasem slyszę rzeczy, których nie słyszy nikt poza mną. Chodzilam do psychiatry, ale jak kiedyś przypadkowo wspomniałam, ile pije, to psych otworzyl szeroko oczy i kazal isć na terapie dla alkoholików, najlepiej w jakiejś klinice.


Ja znam klinikę Inventiva pod Łodzią. Z tego co wiem zajmują się tam leczeniem alkoholizmu, prowadzą różne terapie także terapie dla całych rodzin. Poszukaj więcej info na ich stronie klinika-inventiva.pl
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 lip 2013, 14:18

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Balladyna 11 lip 2013, 10:02
Inventiva pod Łodzią to prywatna klinika i nie każdego na nią stać.
3 dniowy detoks to koszt około 1 100 zł.
Jeśli chodzi o region łódź to ja proponuję:
1. Łódź ul. Niciarniana 41
2. Łódź ul. Aleksandrowska (szpital babińskiego)
3. Zgierz szpital na ul. Parzęczewskiej
4. Szpital w Warcie
5. Łódź ul. Kilińskiego (ośrodek przy Izbie wytrzeźwień)
wszystkie wymienione przeze mnie miejsca świadczą usługi na NFZ.
A swoją drogą zachęcam do uczestnictwa w mitingach AA - te odbywają się w Łodzi codziennie i sa bezpłatne :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
01 lip 2013, 18:22

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Denial 11 lip 2013, 20:58
Wyszłam z domu na miękkich nogach, ale dotarłam na grupę. Byłam. Nie żałuję. Myślę, że jeszcze pójdę. Muszę sobie zrobić jakiś porządek w głowie, pozbierać się jakoś...

Boże, byle już nie pić...

Ech, rozpłakałam się tam słuchając. Głowa mnie boli.
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez deader 11 lip 2013, 21:03
Denial, tak trzymaj, musiało być ciężko... Słuchałaś tylko czy coś też powiedziałaś?
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Balladyna 11 lip 2013, 21:03
Denial gratuluję Ci odwagi :-) i z całego serca ciesze się że nie żałujesz swojej decyzji :-) dla mnie pojscie na miting AA to była najlepsza decyzja w moim życiu :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
01 lip 2013, 18:22

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez tahela 11 lip 2013, 21:24
życzę powodzenia w walce z nałogiem, juz zaczełas to najważniejsze
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Denial 11 lip 2013, 21:35
deader napisał(a):Denial, tak trzymaj, musiało być ciężko... Słuchałaś tylko czy coś też powiedziałaś?


Zebrałam się raz i powiedziałam to, co czułam. Najwięcej słuchałam.

Balladyna napisał(a):Denial gratuluję Ci odwagi :-) i z całego serca ciesze się że nie żałujesz swojej decyzji :-) dla mnie pójście na miting AA to była najlepsza decyzja w moim życiu :-)


No właśnie. Gratulowano mi odwagi, a we mnie tylko sam strach i rozpacz tak naprawdę.

Ale dziękuję za miłe słowa. Nie wiem jak to będzie i co będzie, ale nie chcę już pić... Wystarczy. Może z AA dojdę do jakiegoś ładu, bo teraz to po prostu nie ma co zbierać. Jestem totalnie załamana.

tahela napisał(a):życzę powodzenia w walce z nałogiem, juz zaczełas to najważniejsze


Dzięki...
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Balladyna 11 lip 2013, 21:59
DENIAL w książce pod tytułem "Anonimowi Alkoholicy" (jedna z podstawowych pozycji książkowych Wspólnoty AA na całym świecie) w rozdziale pod tytułem "jak to działa", jest taki fragment:

... Rzadko się zdarza, by doznał niepowodzenia ktoś, kto postępuje zgodnie z naszym programem (pierwotna wersja brzmiała zamiast słowa "rzadko" - "nigdy nie". Nie wracają do zdrowia ludzie, którzy nie mogą lub nie chcą poddać się temu prostemu programowi....
Historie naszych zmagań, opublikowane w tej książce, ukazują w ogólnych zarysach, kim byliśmy, co się z nami stało i jacy jesteśmy obecnie. Jeżeli czytelnik tej książki podejmie decyzję, że pragnie tego, co my w AA posiadamy i gotów jest uczynić wszystko, aby ów cel osiągnąć, wtedy jest już przygotowany do postawienia pierwszych kroków. Przy stawianiu niektórych z nich towarzyszyło nam wahanie. Sądziliśmy, że potrafiliśmy znaleźć łatwiejszą, łagodniejszą drogę, ale nie potrafiliśmy. Pozostaje nam zatem prosić Was, bądźcie nieustraszeni i gorliwi od samego początku. Niektórzy z nas przez jakiś czas bezskutecznie próbowali się trzymać starych przekonań. Musieliśmy pozbyć się ich całkowicie.
Pamiętajmy przy tym, że mamy do czynienia z alkoholem, wrogiem podstępnym i przebiegłym. Nie jesteśmy w stanie walczyć z nim sami, bez dodatkowej pomocy. Ale na szczęście jest ktoś potężniejszy pod każdym względem. Tym kimś jest Bóg, obyś odnalazł go teraz. Stosowanie półśrodków nic nam nie dało. Znajdowaliśmy się ciągle w punkcie wyjściowym....

Jesteś szczęściarą - dziś się nie napiłaś ... dziś jesteś trzeźwa.
Myślę że istotę choroby alkoholowej dobrze obrazuje to zdanie: że nie sztuką jest przestać pic, sztuką jest nie napić się znowu.
Ja miałam błędny skojarzenie że: piłam było źle, przestaje pic bedzie dobrze ... i wtedy zaczeła się jazda na całego ... okazało się w tym trzeźwym życiu ze ja nie umiem życ, że zatrzymałam się w rozwoju na poziomie 17-latki, że nie znam samej siebie. Całe życie robiłam coś pod kogoś, żeby mnie ludzie lubili, kłamałam aby postawić siebie w lepszym świetle (haaa kłamstwo i picie w swoim życiu opanowałam do perfekcji) itd.
Dzięki Bogu dziś uczę się życ, jestem kobietą, pracownikiem, córką ... poznaje siebie ... mam przyjaciół ...

Denial złap za wyciągniętą ku Tobie pomocną dloń AA :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
01 lip 2013, 18:22

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Denial 11 lip 2013, 23:32
Znam Wielką Księgę. Przeczytałam, bo chciałam zrozumieć ojca. Cóż... Trochę zrozumiałam, potem nawet zaczęłam współczuć i sympatyzować, zamiast nienawidzić. A potem bardzo postarałam się zapomnieć o wszystkich wątpliwościach na temat własnej osoby, które stanowczo odpychałam od siebie w trakcie lektury. Co za... no wyobraźcie sobie - czytać to, stwierdzić, że coś w tym chyba jest, a potem zamknąć książkę i otworzyć butelkę... Brak mi słów na siebie samą.

Myślę, że muszę też porozmawiać z moją terapeutką. Ile razy do niej szłam, ale nic na temat alkoholu nie przeszło mi przez gardło? Kiedyś zahaczyła o temat. Powiedziałam, że nie mam z tym problemu. A wieczorem się upiłam, jak rzadko... :/ Oczywiście nie pisnęłam potem ani słowa.

To całe ukrywanie się... :hide:

Balladyna, ja już akurat wiem, że w ogóle nie umiem żyć. Z rok temu myślałam, że jak pójdę na terapię w końcu, to wszystko będzie dobrze, że stanie się jakiś cud. Nic bardziej mylnego. Myślę, że potrzebowałam czasu, żeby otworzyć oczy :/ Dlatego teraz, w związku z piciem już nie wyobrażam sobie cudu.

Dziękuję za Twoje słowa. Zamierzam złapać.
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do