Uzależnienie od alkoholu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie od alkoholu

przez Siddhi 05 lip 2013, 16:17
Nie słyszałem nigdy, żeby w mojej okolicy ktoś spowodował wypadek będąc najaranym czy nawąchanym (sam jeździłem z takimi kierowcami wielokrotnie i normalnie sobie radzili, czasami nawet lepiej niż na trzeźwo), chociaż ja w takim stanie też bym nie wsiadł do auta jako kierowca.
Bo jest ich na razie jeszcze znacznie mniej. Są tak samo groźni jak pijani. Mają mooocno spóźnione reagowanie i odlatują co jakiś czas.
Siddhi
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 05 lip 2013, 16:22
Alkohol ,trawa , i cała reszta ;:jeden h*jjj tyle tylko winnym opakowaniu.
a jak spowodujesz wypadek ( nawet nie ze swojej winy) nikt się będzie pytał proszek ,czy alkohol, trawa .
Winny i do pudła.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez kaja123 05 lip 2013, 16:54
boogie napisał(a):Widzę, że prowadzenie samochodu po piwie wywołało spory zamęt co mnie w sumie nie dziwi. Czy Wasze wypowiedzi byłyby inne gdybym przemilczała ten temat? Być może.
nie przemilczałaś tego tematu bo sama uznałaś że to jest ważne. Jakbyś przemilczała to pewnie wypowiedzi byłyby inne ale wtedy miałyby mniejszy sens. Nie ma co płakac nad rozlanym mlekiem. Stało sie trzeba działać.

boogie napisał(a):Swoją drogą nie wiem jaka jest różnica pomiędzy osobą po piwie a człowiekiem upalonym czy naćpanym klejem prowadzącym samochód (skąd to usprawiedliwienie)? Moim zdaniem żadna.

nie ma różnicy tu sie z Tobą zgadzam. Możesz sama próbować nie pić - życzę Ci z całego serca żeby sie udało tylko jest różnica pomiędzy nie piciem a trzeźwieniem. Pijesz z jakiegoś powodu. Musi to być trudny powód/ problem dla Ciebie skoro masz opór żeby go rozwiązać i wolisz się "znieczulić". Jak przestaniesz pić to problem urośnie i coś z nim trzeba będzie zrobić. Powodzenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie od alkoholu

przez rotten soul 05 lip 2013, 17:02
boogie napisał(a):Swoją drogą nie wiem jaka jest różnica pomiędzy osobą po piwie a człowiekiem upalonym

Spora (albo niewielka skoro mowa o 1 piwie). Tego drugiego to byś nawet nie rozpoznała, gdybyś sama nie paliła dług czas, albo nie znała go osobiście. Pisałem, że przejeździłem z takich mnóstwo kilometrów i nawet ani razu nie byłem blisko krytycznej sytuacji. Może miałem po prostu szczęście, też jest to możliwe.
boogie napisał(a):czy naćpanym klejem prowadzącym samochód (skąd to usprawiedliwienie)?

O takich nie pisałem. Po kleju to człowiek się nie nadaje do wielu czynnośći, co dopiero do prowadzenia auta. Miałem na myśli tych naspidowanych.
boogie napisał(a):Moim zdaniem żadna! Zagrożenie jest takie samo jeśli nie większe tym drugim przypadku.

Po prostu się z tym nie zgadzam. Doświadczenie podpowiada mi co innego, a statystyki mówią same za siebie.
boogie napisał(a):Ja bałabym się jechać z kimś po joincie

A ja nie, ale musiałbym znać kierowcę.

-- 05 lip 2013, 17:05 --

Kalebx3,
Alkohol ,trawa , i cała reszta ;:jeden h*jjj tyle tylko winnym opakowaniu.

Szanuję Twój pogląd bo jest słuszny - należy prowadzić auto na trzeźwo. Dziwię się jednak, że akurat Ty wrzuciłeś wszystko do jednego worka. Masz sporo doświadczenia, wiesz co jak działa. Stąd moje zdziwienie.
rotten soul
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez deader 05 lip 2013, 17:10
Ja zaś (tylko nie bierzcie tej wypowiedzi jako zachętę/poparcie takiego zachowania) mam kumpla z którym w życiu nie wsiądę do samochodu jak jest trzeźwy, bo samochód to przedłużenie jego fiuta i jeździ jak wariat, każdego innego kierowcę traktując jak przeciwnika któremu trzeba pokazać że jest się szybszym/głośniejszym/zwrotniejszym. Za to jak się napije to jeździ super-ostrożnie i po pijaku nie miał żadnego wypadku w przeciwieństwie do jeżdżenia na trzeźwo. No, ale jak mówiłem, nie znaczy ze pochwalam takie zachowanie, chciałem się tylko taką śmiesznostką podzielić. Wolę żeby odwoził mnie z imprezy niż na nią zawoził :P
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 05 lip 2013, 18:54
Masz sporo doświadczenia, wiesz co jak działa. Stąd moje zdziwienie.

Samochód to samochód , potencjalna broń na drodze .
To fakt ,że wiele razy jechałem z pijanymi ( sam będąc pijanym ) ,i napalonymi.
Teraz z pijanym nie wsiądę , z upalonym tak , ale kogo znam .
Speed na pewno działa jak działa ,,, ale ja tam wolę na trzeżwo.
Nie chcę mieć ŻADNYCH problemów z policją , wypadkami ,kolizjami, orzekaniem winy ,sądami . NIC!
Nie pije alkoholu i kiedy ewentualnie będę dmuchał w potencjometr ZAWSZE na moich ustach będzie uśmiech , a nie strach.
Za godzinę niespełna mam pierwszą jazdę ( Prawo jazdy ) . W końcu !
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależnienie od alkoholu

przez rotten soul 05 lip 2013, 19:06
Teraz z pijanym nie wsiądę , z upalonym tak , ale kogo znam .

No to mamy tak samo. Chociaż ja nigdy z takimi (po alko) nie wsiadałem.
Nie chcę mieć ŻADNYCH problemów z policją , wypadkami ,kolizjami, orzekaniem winy ,sądami . NIC!

Pokaż mi takich co chcą. Wiem, że debili nie brak, ale oni nie tyle co chcą (mieć problemy z policja), co po prostu są tak głupi, że nie umieją przewidzieć konsekwencji swoich idiotycznych czynów.
Za godzinę niespełna mam pierwszą jazdę ( Prawo jazdy ) . W końcu !

Też chce się za to wziąć w tym roku, niestety nie mam Twojego entuzjazmu bo nie umiem prowadzić. :(
rotten soul
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 05 lip 2013, 19:10
Za godzinę niespełna mam pierwszą jazdę ( Prawo jazdy ) . W końcu !

Też chce się za to wziąć w tym roku, niestety nie mam Twojego entuzjazmu bo nie umiem prowadzić.


Nauczyłbyś się.
Chodzi o to czy masz odwagę wyjechać samochodem na drogi.
Mnie tam ciągnie , zwłaszcza ,że wypucowane auto za oknem.
Ach , jeżdzę tu tylko na takich wewnętrznych drogach dojazdowych ( gdzie nie potrzeba prawka ) , parkingach ,,,ale mam taka ochote wypuścic się dalej ,,,ale Żonka obserwuje czy przypadkiem...
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależnienie od alkoholu

przez boogie 05 lip 2013, 20:15
Miałem na myśli tych naspidowanych.


Tutaj dopiero jest nerwówka... Pozorne złudzenie, że kierowca ogarnia wszystko wokół. Może jak zdasz prawko to inaczej na to spojrzysz Rotten.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 lip 2013, 10:03

Uzależnienie od alkoholu

przez rotten soul 05 lip 2013, 20:18
Kalebx3,
No, myślę że jakoś podołam. Wózki opanowałem szybko, to samochody też jakoś ogarnę, tylko po prostu wolałbym coś już umieć zanim wsiądę w auto na jazdach. Nie mam po prostu gdzie się nauczyć :(
rotten soul
Offline

Uzależnienie od alkoholu

przez imbroken 05 lip 2013, 20:50
Mam dzisiaj bardzo duży problem. Napisałam po pijaku rzeczy, których się teraz bardzo wstydzę. Nie wiem co robić. Jest mi tak głupio... Jak sobie wybaczyć? :(

Zauważyłam, że straciłam kontrolę nad swoim piciem.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
05 lip 2013, 20:45

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 06 lip 2013, 12:06
tylko po prostu wolałbym coś już umieć zanim wsiądę w auto na jazdach.

Wszystko w swoim czasie.
Ja wczoraj 1,5 godzinki zaliczyłem i to w wiekszości prosta droga ,trochę w mieście- mało ruchu , a jednak ,,, tu biegi , tam światła ,tu znaki , tu prędkość ,tam wyjeżdzajacy samochód, ten obok coś mówi ,,,za duzo rzeczy na raz. Wszystko wymaga czasu i powtarzania , zanim stanie sie proste i łatwe . Dam radę . I nie ma bata!!!
PS.
Sorry , to wątek o alko ,a ja jakoś chyba nie tu miało być
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Hans 06 lip 2013, 12:16
Zdarzało mi się jeździć po trawsku, nie powiem. Jednak nie przekraczałem wtedy 60 km/h, bo przy większych prędkościach wydawało mi się, że samochód spode mnie ucieka. Nigdy też w takich sytuacjach nie pchałem się w miasto w godzinach szczytu. Preferowaliśmy jakieś wiejskie drogi, raz kręciliśmy się godzinę w kółko i nie wiedzieliśmy jak się z tej pętli wydostać. Teraz już tak nie robię, choć jako pasażer chętnie bym pojeździł w stanie upalenia.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Balladyna 06 lip 2013, 17:15
Mam 31 lat. Od 5 lat nie piję. :D
Też zaczynałam od piwa ... było jedno z czasem dwa, trzy ... nie musiałam długo czekać aby zamienić piwo na mocniejszy alkohol.
Bardzo szybko przyszedł w moim życiu taki dzień kiedy nie umiałam już przestać pic a i z piciem było mi źle.
Wywalili mnie z pracy, i moje życie toczyło się pomiędzy domem a detoksami.
Kiedy miałam niespełna 26 lat, mama wywaliła mnie z domu (bo miała dosc moich "obiecanek") a ja sama zdychając na kolejnym detoksie czułam że przegrałam swoje życie. Moi rówieśnicy zakładali rodziny, mieli plany i marzenia, pracowali a ja swoje życie sprowadziłam do butelki (Ja taka inteligentna, wykształcona, szanowana wśród ludzi dziewczyna).
Opuszczając każdy detoks miałam w wypisie kilka zalecen:
1. Dalsze leczenie w poradni odwykowej
2. Zakaz spożywania alkoholu
3. Uczestnictwo w mitingach AA
Do niczego nigdy się nie zastosowałam - BO JA przecież wiedziałam jak życ. Co inni mogą wiedzieć ???
Zostałam sama, bez dachu nad głową...i były dwa wyjścia
1. Pic dalej i umrzec
2. Zastosować się do zaleceń - i spojrzec prawdzie w oczy
Dzięki Bogu wybrałam to drugi, to najlepsza decyzja w moim życiu.
Nie mówię że było łatwo. Kiedy poszłam na swój pierwszy miting AA spotkałam w zasadzie samych starszych ludzi. Pili po wiele lat i potracili w życiu dużo więcej niż ja. Szukałam tego co mnie od nich różni, zamiast szukac podobieństw bo przeciez nie znalazłam się na mitingu z powodu nadużywania jogurtu. Kiedyś jedna ze starszych kobiet powiedziała mi miej więcej tak: Idź dorób sobie dzieci, pij dalej ... zabiorą Ci dzieci, byc moze za jazde po pijanemu trafisz za kraty, i jak będziesz miałam troszkę szczęście to może trafisz jeszcze na miting. Przestałam dyskutować i czuć się lepsza.
Dziś mam pracę (która pozwala mi godnie życ), przyjaciół, wróciłam do rodziców (ufają mi), chodzę na mitingi AA (również do Zakładów Karnych) i chce mi się życ. Mimo iż właśnie walczę ze swoimi lękami, staram się wierzyć ze i to minie jeśli trosze nad sobą popracuje.
Pozdrawiam :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
01 lip 2013, 18:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do