Uzależnienie od alkoholu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie od alkoholu

przez Felka 01 lip 2013, 09:39
To prawda, że czasami leczy się nerwice, kiedy problemem są po prostu problemy odstawienne alkoholu? Znacie jakieś miejsce, gdzie można się więcej o tym dowiedzieć i ewentualnie tam się leczyć?
Mam okropne drgawki, potliwość, łomotanie serca, czasem slyszę rzeczy, których nie słyszy nikt poza mną. Chodzilam do psychiatry, ale jak kiedyś przypadkowo wspomniałam, ile pije, to psych otworzyl szeroko oczy i kazal isć na terapie dla alkoholików, najlepiej w jakiejś klinice.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 cze 2013, 11:22

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez kaja123 01 lip 2013, 17:58
Felka napisał(a):Chodzilam do psychiatry, ale jak kiedyś przypadkowo wspomniałam, ile pije, to psych otworzyl szeroko oczy i kazal isć na terapie dla alkoholików, najlepiej w jakiejś klinice.

a ile pijesz? Przebyłaś terapię dla alkoholików?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Uzależnienie od alkoholu

przez darioK 02 lip 2013, 08:16
Felka napisał(a):To prawda, że czasami leczy się nerwice, kiedy problemem są po prostu problemy odstawienne alkoholu? Znacie jakieś miejsce, gdzie można się więcej o tym dowiedzieć i ewentualnie tam się leczyć?
Mam okropne drgawki, potliwość, łomotanie serca, czasem slyszę rzeczy, których nie słyszy nikt poza mną. Chodzilam do psychiatry, ale jak kiedyś przypadkowo wspomniałam, ile pije, to psych otworzyl szeroko oczy i kazal isć na terapie dla alkoholików, najlepiej w jakiejś klinice.


To średni psychiatra jak dopiero po którymś spotkaniu, zgaduje, że drogim spotkaniu, zorientował się, że masz problem z alkoholem. Ale faktycznie takie objawy mogą się wiązać z alkoholem, zresztą alkohol bardzo pogłębia nerwicę. Nerwicowcy praktycznie wcale nie powinni używać substancji zmieniających stan umysłu – nawet kawa może zaszkodzić. Ja miałem objawy typowe dla depresji: byłam cały czas smutny, miałem problemy ze snem, na nic nie miałem ochoty. Kiedy miałem dziewczynę, to nawet seksem nie byłem zainteresowany, ale już przy drugiej wizycie psychiatra zdiagnozował, że to jest związane z piciem. Polecił mi prywatną klinikę w Masłowie, w sumie to w Kielcach (ulica Krajobrazowa – nieprzypadkowo, widoki są piękne). Była o tyle wspaniała, że rzeczywiście czułem, że terapeutom zależy nie tylko na wynikach terapii, ale też na mnie. Spędzali z nami czas wolny, gadali o wszystkim, gdyby nie ich podejście na pewno by mi się nie udało. Pani Magda była cudowna i przynajmniej raz na dzień posiłkowała się cytatem z jakiejś książki. Mój ulubiony jest z Małego Księcia :) Zadzwoń tam i spróbuj. Z tego, co pamiętam, to jest opcja dwóch dni przyjazdu „na próbę”. Pomóż sobie! Szczególnie jak się z tym źle czujesz!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
21 cze 2013, 11:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie od alkoholu

przez boogie 05 lip 2013, 10:28
Witam, chciałam się przywitać. To mój pierwszy post. Obecnie próbuję sobie pomóc i trochę się motam. Sama po sobie czuję, że mam problem z alko. Przerwę w piciu miałam na czas porodu i jakieś trzy lata później. Obecnie od dwóch i pół roku piję codziennie. Nie są to nie wiadomo jakie ilości ale cztery piwa dziennie muszą być. Ostatnio coraz częściej piję od wczesnych godzin południowych. Zdarza mi się prowadzić samochód po wypiciu dwóch piw. Nie potrafię się opanować. Moje dziecko widzi jak piję piwo i denerwuje się kiedy w sklepie wkładam kolejne do koszyka. Za każdym razem sobie mówię, że dzis jest ostatni dzień i jemu mówię to samo a później jest kolejny i kolejny. I codziennie rano budzę się z poczuciem winy ale nic nie mogę z tym zrobić. Próbowałam się umówić na wizytę u psychologa ale właśnie teraz powiedział, że mi w tym nie pomoże, bo uzależnieniami on się nie zajmuje. Mam opory żeby pójść do poradni AA, bo tam są pewnie ludzie, którzy piją więcej i dłużej niż ja, i mają jeszcze większy problem ze swoim piciem niż ja. Może macie jakieś sposoby albo poradę na to jak sobie pomóc? Po napisaniu i przeczytaniu tego posta jeszcze bardziej się zdołowałam. Chyba faktycznie zaczynam tracić nad tym kontrolę.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 lip 2013, 10:03

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 05 lip 2013, 12:18
Chyba faktycznie zaczynam tracić nad tym kontrolę.

Dobrze ,że napisałaś .
Kobieto ,jeśli wsiadasz do samochodu po dwóch piwach , to jesteś potencjalną zabójczynią i tylko kwestia czasu aż w cos lub kogoś przypierdoli*z ,,,i skończysz w kryminale.
Ty sie nie zastanawiaj i nie zwlekaj TYLKO biegusiem do Poradni Odwykowej i tam proś o leczenie.
Jesteś bezsilna wobec alkoholu i jak będzies tak dalej, stoczysz sie , stracisz zdrowie , dziecko i cała resztę prawdziwych wartości. ja również jestem alkoholikiem ( niepijącym ) i rozumiem jak cierpisz .
Alkohol niezwykle łatwo porzucic , tyle tylko ,że SAMA NIE DASZ RADY ! Musisz prosic o pomoc z zewnątrz , inaczej KAPUT! I pamiętaj wiem co mówię. Przeszedłem 4 długie odwyki i nie takie rzeczy widziałem i słyszałem.
Pozdro
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależnienie od alkoholu

przez boogie 05 lip 2013, 12:40
Kobieto ,jeśli wsiadasz do samochodu po dwóch piwach , to jesteś potencjalną zabójczynią


Mam tego świadomość. Wiem, że podczas jakiejkolwiek kontroli straciłabym prawo jazdy i w konsekwencji pewnie i pracę.

Jeśli chodzi o terapię to wolałabym tego jakoś uniknąć. Nie mam odwagi na to żeby tam pójść i wydaje mi się, że nie jest ze mną jeszcze tak źle. Zupełnie nie wyobrażam sobie siebie w towarzystwie ludzi pijących po dwadzieścia parę lat ilości które by mnie pewnie zabiły. Opowiadając "piję cztery piwa codziennie od dwóch lat"
Połowa sukcesu już za mną. Przyznałam się przed sobą i Wami do problemu. Podejmę jeszcze jedna próbę samopomocy. Może nie jest jeszcze ze mną aż tak źle.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 lip 2013, 10:03

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 05 lip 2013, 12:57
wydaje mi się, że nie jest ze mną jeszcze tak źle. Zupełnie nie wyobrażam sobie siebie w towarzystwie ludzi pijących po dwadzieścia parę lat ilości które by mnie pewnie zabiły. Opowiadając "piję cztery piwa codziennie od dwóch lat"

Powiem Ci tak , jako ,że bywałem( czasem jeszcze bywam) na Mitingach AA z setki , a nawet i z koło tysiąca razy ,że jakby mi tam ktos przyszedł z problemem takim jak Twój i powiedział ,że pije od dwóch lat 4 piwa dziennie , to powiedziałbym jej ,że ma MEGA PROBLEM. Nie przesadzam .Każdy ma swój limit , miarkę i dla jednego cztery piwa to więcej niż dla drugiego litr czystej wódy .Jeden pije umiarkowanie codziennie nawet po dwa piwa , a drugi w weekend nadrabia " stracony ' trzeżwy czas.

Połowa sukcesu już za mną
.
Połowa sukcesu ? Jakiego sukcesu ? Ty się słyszysz ?
Podejmę jeszcze jedna próbę samopomocy.

Podejmnij , tyle która to już będzie z kolei ?
Nie dasz rady , za głęboko w tym siedzisz ? Sama , nie dasz rady . Nawet z Terapią jest ciężko , a samemu to miłe oszukiwanie się. Za chwilę wyskoczysz po piwko ,żeby uspokoić skołatane nerwy i ukoić się po ciężkim dniu.
Może nie jest jeszcze ze mną aż tak źle.

Według mnie z Toba nie jest źle , Z TOBĄ JEST TRAGICZNIE! i nie mówie Ci tego by Cię dobić, ale by Cie zmobilizować ,by coś ze swoim problemem zrobic , puki nie jest jeszcze za póżno,
Ile masz lat ?
Jeśli jesteś na tyle inteligentna ,żeby przyjąć moja krytykę to fajnie , jeśli myslisz ,że to Forum uzdrowi Twój nałóg to daj sobie spokój. MOim obowiązkiem jako AA owca jest Ci pomóc ,ale musisz zmienić i sama się wybrać po REALNĄ POMOC W REALU> Tyle.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależnienie od alkoholu

przez rotten soul 05 lip 2013, 13:23
boogie,
Słuchaj kobieto co kolega Kalebx3 Ci mówi, bo wie co gada, w przeciwieństwie do Ciebie. Tak samo uważam, że masz konkretny problemu, a o sukcesie (bo przyznałaś się na forum) to nawet nie wspominaj, bo to nawet nie jest 0,5 % sukcesu i po prostu się ośmieszasz i oszukujesz takimi stwierdzeniami. I pomyśl o dziecku znaczne więcej i dogłębniej, chyba, że chcesz wykształcić kolejnego DDA.

Biegiem po pomoc, nie czekaj, aż zaczniesz łykać 6 browarów dziennie, bo takie ustalanie "rozsądnych" limitów to bzdura totalna.
rotten soul
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez khaleesi 05 lip 2013, 13:32
boogie, jesteś nieodpowiedzialna! :twisted: siadać po kieliszku za kierownicę?
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 05 lip 2013, 13:37
I pomyśl o dziecku

wiesz Rotten, przerażają mnie ludzie , którzy siadają po "czymkolwiek - wiadomo o co chodzi " za kółko.
Pomyśl o dziecku , a ja myślę o swoim( i innych niewinnych ) , który lubi sobie ( ze mna oczywiście) jeżdzić poboczem jezdni ( nie ma chodnika).
Pamiętasz jak jedna locha przeklęta ( niedawno ) po amfie zabiła dwoje dzieci na przejściu dla pieszych . Dostała 8 lat ,KUUUUR*WA !!! , ja bym jej wjebał 88lat i dodatkowo codziennie z rana obdzieranie ze skóry i solenie rany.
Boogie , nie zmarnuj życia , (bo jak pisał Witkacy) nawet na początku jazdy można ( po alkoholu ) zjechać na bocznicę i tak pozostać już tam na zawsze.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależnienie od alkoholu

przez rotten soul 05 lip 2013, 15:09
Kalebx3
wiesz Rotten, przerażają mnie ludzie , którzy siadają po "czymkolwiek - wiadomo o co chodzi " za kółko.

Mnie też, ale głównie chodzi mi o tych co mają we krwi procenty. To jednak przez takich ginie najwięcej ludzi na drogach i chodnikach. Nie słyszałem nigdy, żeby w mojej okolicy ktoś spowodował wypadek będąc najaranym czy nawąchanym (sam jeździłem z takimi kierowcami wielokrotnie i normalnie sobie radzili, czasami nawet lepiej niż na trzeźwo), chociaż ja w takim stanie też bym nie wsiadł do auta jako kierowca.
Pamiętasz jak jedna locha przeklęta ( niedawno ) po amfie zabiła dwoje dzieci na przejściu dla pieszych . Dostała 8 lat ,KUUUUR*WA !!! , ja bym jej wjebał 88lat i dodatkowo codziennie z rana obdzieranie ze skóry i solenie rany.

Coś mi się obiło o uszy, ale nie jest powiedziane, że to właśnie feta spowodowała jej błąd. Trzeźwi też robią takie straszne błędy.
rotten soul
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez kaja123 05 lip 2013, 15:36
boogie napisał(a): Zupełnie nie wyobrażam sobie siebie w towarzystwie ludzi pijących po dwadzieścia parę lat ilości które by mnie pewnie zabiły. Opowiadając "piję cztery piwa codziennie od dwóch lat"
Połowa sukcesu już za mną. Przyznałam się przed sobą i Wami do problemu. Podejmę jeszcze jedna próbę samopomocy. Może nie jest jeszcze ze mną aż tak źle.

Podpisuję się pod postami napisanymi wyżej. Widzę że uważasz się za lepszego alkoholika. Jak jest różnica pomiędzy tym co pije wódkę, koniak, denaturat, piwo, wino? - żadna każdy pije alkohol. Jak jest różnica pomiędzy prawnikiem, lekarzem, sprzedawcą, hydraulikiem, prezesem albo sprzątaczem? - żadna każdy cierpi na to samo. Nie jesteś lepszym alkoholikiem niż inni. Jeżeli usiadłaś za kierownicą pod wpływem to nie masz sie nad czym zastanawiać tylko koniecznie idź na terapię, do AA.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Uzależnienie od alkoholu

przez boogie 05 lip 2013, 16:09
kaja123 napisał(a):Widzę że uważasz się za lepszego alkoholika


Wcale tak nie jest. Po prostu wydaje mi się, że mogę sobie jeszcze sama z tym poradzić. Nie wiem. Mam ogromny mętlik w głowie teraz.

Widzę, że prowadzenie samochodu po piwie wywołało spory zamęt co mnie w sumie nie dziwi. Czy Wasze wypowiedzi byłyby inne gdybym przemilczała ten temat? Być może.

Swoją drogą nie wiem jaka jest różnica pomiędzy osobą po piwie a człowiekiem upalonym czy naćpanym klejem prowadzącym samochód (skąd to usprawiedliwienie)? Moim zdaniem żadna! Zagrożenie jest takie samo jeśli nie większe tym drugim przypadku. Ja bałabym się jechać z kimś po joincie, bo przez ten durnowaty luz można bardzo szybko stracić uważność. Oczywiście nie bronię prowadzenia samochodu po wypiciu piwa (absolutnie).

Muszę to wszystko przemyśleć.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 lip 2013, 10:03

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 05 lip 2013, 16:15
Ostatnio coraz częściej piję od wczesnych godzin południowych.

Nie potrafię się opanować. Moje dziecko widzi jak piję piwo i denerwuje się

Za każdym razem sobie mówię, że dzis jest ostatni dzień i jemu mówię to samo a później jest kolejny i kolejny. I codziennie rano budzę się z poczuciem winy ale nic nie mogę z tym zrobić.
,,,,a potem piszesz w podsumowaniu:
Po prostu wydaje mi się, że mogę sobie jeszcze sama z tym poradzić.



Może nie jest jeszcze ze mną aż tak źle.

Przemyśl Boogie. Przemyśl , a potem obudż sie i podejmij mądrą decyzję . Decyzję.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do