Uzależnienie od alkoholu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 01 mar 2013, 20:08
Cytuj:
rredbuull napisała:
"Wcześniej głęboko wierzyłam że ruch AA, terapia itd. to jedyna słuszna droga - gdyby tak było, mój brat i miliony innych ludzi, wciąż by żył."
Kaja ,
Bracie? , siostro...?
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez kaja123 01 mar 2013, 22:37
rredbull napisał(a):Jestem asertywny Skarbie. :)

rredbull napisał(a): Czułem to , no a teraz mam potwierdzenie. A wszystko jest w Biblii.


Kalebx3, ?? nie wiem raz jest brat a raz siostra ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 01 mar 2013, 23:54
To chyba po prostu troll :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie od alkoholu

przez rredbull 02 mar 2013, 08:23
Dla mnie to o czym dyskutujecie to nic nowego. Natomiast to co ja proponuje was przerasta.
Dlatego postanowiłem nie udzielać się w tym wątku. bay
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
20 lut 2013, 12:28

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez kaja123 02 mar 2013, 11:14
rredbull napisał(a):Dla mnie to o czym dyskutujecie to nic nowego. Natomiast to co ja proponuje was przerasta.
Dlatego postanowiłem nie udzielać się w tym wątku. bay

a jaką nowość proponujesz bo albo nie doczytałam albo nie zrozumiałam?
Terapia to nie nowość i nikogo tu nie przerasta? Ale pewnie się nie dowiem co miałeś/aś na myśli trudno :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Agorek 123 13 mar 2013, 23:20
Witam
Trafiłem na to forum w związku z agorafobią z którą borykam się od wielu lat ale od pięciu ją leczę i nie jest źle.
Też jestem alkoholikiem lecz nie piję już prawie 13-cie lat i tyle samo nie palę, rzuciłem te nałogi równocześnie jednego dnia po moich imieninach które trwały kilka dni.
Najgorszy był pierwszy rok, ponieważ założyłem sobie, że już się nigdy nie napiję ale zupełnie w to nie wierzyłem a mózg pracował jeszcze po staremu.
Miałem wszywkę na osiem miesięcy a przynajmniej tak mi powiedział lekarz którego znalazłem w gazecie ale nie sprawdzałem tego. Wcześniej od kilku lat próbowałem przestać pić i miałem przerwy miesięczne,
dwumiesięczne a nawet ostatnią półroczną jednakowoż podczas tych prób zawsze myślałem o alkoholu i nie wierzyłem tak naprawdę w sukces.
Po tej przerwie półrocznej kiedy wróciłem do picia zrozumiałem, że sam nie dam rady i musi mi ktoś pomóc.Poszedłem do przychodni od uzależnień oraz do AA .Po wywiadzie tu i tu zdecydowałem się, że spróbuję w przychodni gdzie dawali tabletki już nie pamiętam nazwy,tylko dlatego że mieszkałem i pracowałem pod miastem więc uczęszczanie na spotkania AA miałbym bardzo utrudnione.
Tabletki dostałem do domu, ponieważ nie mogłem tam się stawiać co drugi dzień i brałem je regularnie przez około 3-y miesiące,to był jakiś sposób bo wypicie dwóch piw podczas kuracji było sukcesem gdyż strasznie podnosiło się ciśnienie i wydawało mi się iż zaraz eksploduję.
Po trzech miesiącach jakaś imprezka (chyba wesele) na której wypadało być a ponieważ spodziewałem się tam alkoholu nie brałem tabletek od tygodnia,popiłem ale bez agonii i znowuż uwierzyłem, że można pić bezpiecznie.Jak to się skończyło wszyscy wiecie.
Byłem zmotywowany i od dłuższego czasu myślałem ,że picie jest bardzo złe, że przegrywam a do dzisiaj nie nauczyłem się przegrywać,że mam żonę która mnie kocha i strasznie cierpi ,że mam dzieci które się mnie boją,że mam fajne hobby wędkarstwo.Po nocach marzyłem, że już nie piję i że ja im wszystkim pokażę jaki jestem silny oraz ,że nie jestem ofiarą losu tak jak im się wydaje .
Po pół roku spróbowałem znowuż tym razem z wszywką i się udało nie piję do dzisiaj ale dopiero po roku uwierzyłem w to, iż mogę nie pić już nigdy.
Co ciekawsze tak się wcześniej zaprogramowałem tym negatywnym myśleniem o alkoholu, że wcale mnie do niego nie ciągnęło i nie ciągnie po dziś dzień.
Żeby nie myśleć o piciu rzuciłem się w wir pracy którą zresztą bardzo lubię pod każdą postacią oraz w wędkarstwo które jeszcze bardziej zacząłem intensyfikować oraz pielęgnować.
Każdą zbędną złotówkę kiedyś przepijaną lokowałem teraz w hobby co by mnie nie kusiło i we wszystkie wolne chwilę byłem na rybach, praktycznie nie było czasu na picie a nawet na myślenie o nim.
Rok mi minął jak z bata strzelił i przez ten czas wszystko mi się poukładało w życiu ( ciąg sukcesów w domu , pracy ) ale co dużo ważniejsze w głowie,zacząłem myśleć kategoriami i priorytetami z czasów bez alkoholu.
W wędkarstwie osiągnąłem stan upojenia tzn. łowię bardzo dużo i na najlepszym możliwym sprzęcie a przynęt mam tyle ( uprawiam spining ),że zabierając ich czwartą część ledwo je dźwigam.
Od trzech lat zacząłem też fotografować bowiem będąc na rybach niejednokrotnie widzi się ,szczególnie rano ,niesamowite widoki które postanowiłem uwiecznić oraz publikować na różnych portalach foto.
Napisałem u Was tych kilka słów nie po to żeby się pochwalić bo już od dawna mi na tym nie zależy,to było mi potrzebne na początku,tylko po to żeby Ci wszyscy którzy próbują skończyć z tym nałogiem uwierzyli, że to jest naprawdę możliwe tylko trzeba ciągle próbować i chwytać się wszystkich możliwych sposobów aż się w końcu uda bo warto .
Dobrze też jest ciągle myśleć o negatywnych aspektach picia tej substancji aż w końcu nasz mózg się odpowiednio zaprogramuje jak komputer i wtedy będzie nam o wiele łatwiej to rzucić.
Znaleźć sobie jakieś hobby co by nie mieć wolnego czasu i pielęgnować je w sobie aż stanie się prawie nałogiem.
Pozdrawiam Was wszystkich ! Jeśli kogoś zmotywuje mój wpis bądź chociaż trochę pomoże,będę bardzo szczęśliwy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
12 mar 2013, 22:47

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez re33 18 mar 2013, 23:35
59 dzień abstynencji :)
"Nie rób z siebie mostu po którym inni spacerują"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
30 lis 2010, 12:30

Uzależnienie od alkoholu

przez freitag20 18 mar 2013, 23:56
Zastanawia mnie jakie macie objawy po odstawieniu alkoholu. Potrafiłem być w ciągach po 5 tygodni, przestawać pić i nic szczególnego oprócz nadmiernej potliwości i nieprzespanych nocy mi się nie działo. A teraz dwa dni się nie napije i jestem tak potwornie agresywny, że nienawidzę wszystkich dookoła, nawet najbliższych osób. To jest jakaś tragedia.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
14 mar 2013, 12:11

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Michał 1972 30 mar 2013, 14:19
freitag20, choroba postępuje i czyni spustoszenie w mózgu (niestety) , kiedyś jak zaczynałem pić wystarczyło na kaca napić się soczku, pospać dwie godzinki dłużej i po kacu nie było śladu, pod koniec swojej "przygody" z alkoholem potrzebowałem 5 dni żeby dojść do siebie. Teraz nie piję 15 miesiąc i ciągle dochodzę do siebie, widać i czuć efekty 20 lat katowania organizmu, pewne skutki są nieodwracalne, ale dziękuję Bogu ,że w końcu udało mi się wygrać z nałogiem i staram się każdy dzień przeżyć pełnią życia, by nadrobić choć w części stracony czas.
Życie jest jak transwestyta, wszystko ładnie pięknie , a tu nagle ch...!

Velaxin 150sr 1-0-0
Chloroprothixen 15 0-0-2
Velaxin 75er 0-0-1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
367
Dołączył(a)
14 mar 2011, 00:36

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez depas 30 mar 2013, 17:03
U mnie odstawienie alkoholu z dnia na dzień przyszło zaskakująco gładko. Fakt, lekarz przepisał mi ogromne ilości benzodiazepin na pierwsze 7 dni, ale bardzo szybko ustabilizował mi się sen, serce zaczęło bić normalnie, przestałem mieć zimne dłonie i stopy, miałem dużo energii. Przez jakiś czas byłem bardzo nerwowy i pobudliwy, ale trwało to najwyżej 2 tygodnie. Być może nie bez znaczenia był też fakt że brałem wtedy 40mg fluoksetyny i to jakoś złagodziło przejście w trzeźwość.
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 01 kwi 2013, 14:01
Depas , długo już zupełnie nic nie pijesz?
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez depas 01 kwi 2013, 15:48
W sierpniu będą 2 lata
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

Uzależnienie od alkoholu

przez Ołóweks 02 kwi 2013, 13:19
Wszyscy mówią o swym powodzeniu w odstawianiu alkoholu, a gdzie miejsce dla ciągłych alkoholików?
Ołóweks
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 02 kwi 2013, 14:57
a gdzie miejsce dla ciągłych alkoholików?

W Barze.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do