Uzależnienie od alkoholu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Denial 28 lip 2012, 19:35
Nie piję. Ogarnęłam się. Tj. sytuacja mnie ogarnęła.

Może dlatego, że mieszkam teraz chwilowo w domu, w którym dla alkoholu nie ma żadnej tolerancji, a ukryć się nie sposób. (Nie doszłam jeszcze do tego etapu).

Mogę pić tylko jak wyjdę. A nie wychodzę, bo nawet alkohol mnie nie przekonuje do tego, żeby wyjść do ludzi. Beznadzieja trochę (co to za priorytety?!), ale przynajmniej nie chleję. Problem odroczony w czasie. Ciekawe czy jak pójdę na swoje to znowu zacznę? Czasem o tym myślę i jestem aż "głodna".

Jest wniosek, że problem nie ma ogromnych rozmiarów w moim wypadku (jeszcze), ale ma do tego wszelkie predyspozycje. Także: świetnie mi szło! (tak, ironia - mam parszywy humor w tej chwili, chcę to tylko z siebie wyrzucić).

Jestem tu nowa i nie wiem czy dobrze trafiłam. Moim problmem jest mąż, do którego już nie wiem jak trafić. Jesteśmy razem 5 lat i jest coraz gorzej. Zwłaszcza teraz.Nie robi sobie nic z tego co mówię i jak się czuję. W ostatnich miesiącach pije coraz częściej. Obecnie jestem w 40 tygodniu ciąży, dziś mam termin porodu, a on nawet dziś nie potrafił wrócić do domu trzeźwy.Nie myśli nawet o tym z kim niby miałabym jchać do porodu, bo do szpitala mam 30 km. Myślałam ż chociaż to dziecko go interesuje jednak okazuje sie że nie, ważniejsze jest picie. Nie wiem juz co mam robić,jak sobie z tym wszystkim radzić. Tak naprawdę nie mam tyle odwagi i siły żeby go zostawić. Być może nie doszłam jeszcze do momentu w którym znienawidzę go tak bardzo że nie bede się zastanawiać nad odejsciem. Ale do tego czasu pewnie zwariuje, albo ten moment nie nadejdzie nigdy. Moja mama męczy się z ojcm alkoholikiem juz 30 lat i nadal ni potrafi odejść. Boje się że i ja tak skończe. Co robić, skąd wziąść tą siłe na odejście?


To jak z dnem. Niektórzy opamiętają się nim je osiągną. Inni muszą się odbić.

Polecam poszukanie pomocy z zewnątrz.

Jeśli nie chcesz odejść dla siebie - zrób to dla dziecka. Niech nie wychowuje się z alkoholikiem w domu. Będzie to piętno potem nosić w sobie...

Mężowi taki kop tez może się przydać. Może po tym, jak odejdziecie spróbuje się w końcu ogarnąć. Jeśli nie - trudno.

Nie ma co się łudzić, ze cokolwiek będzie "ważniejsze". Gdy człowiek siedzi po uszy w nałogu to nic innego się nie liczy. Zwyczajnie. Bo swoje relacje ma z butelką - nie z Wami.
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Uzależnienie od alkoholu

przez maniuś 26 sie 2012, 07:43
Witam:)
Jestem uzalezniony od alkoholu od 34 miesięcy nie pije.
choroba alkoholowa jest choroba całej rodziny,wszyscy cierpią,tęz to przeszłem jestem dzieckiem alkoholika.
Dzis wiem żeby nie wrócic do picia tę chorobe musze leczyc,no moze nie musze ale chce. :smile:
sa wspaniałe lekarstaw na te chorobę terapia i mityngi AA mi pomagaja.Pozdrawiam :smile:
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 sie 2012, 21:10

Uzależnienie od alkoholu

przez jamnik 28 sie 2012, 10:15
Czy zespół abstynencyjny występuje tylko u alkoholików czy może wystąpić też u ludzi nieuzależnionych?
F60.3, F32.1, F.19.2, F42.0
lamotrygina
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
20 sie 2012, 14:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Werty 28 sie 2012, 19:13
a jakim cudem zespół abstynencyjny mógłby wystąpić u osoby nieuzależnionej?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Uzależnienie od alkoholu

przez jamnik 28 sie 2012, 19:47
Ano takim cudem, że nie każdy kto pije jest alkoholikiem. Osobom nieuzależnionym też zdarza się więcej wypić, więc może to był po prostu nadzwyczaj silny kac? :/
F60.3, F32.1, F.19.2, F42.0
lamotrygina
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
20 sie 2012, 14:00

Uzależnienie od alkoholu

przez uzytkownik 28 sie 2012, 19:48
Kac natury lękowej wynika zapewne albo z powodu nadużywania alkoholu lub kaca u osoby z silną nerwicą.
uzytkownik
Offline

Uzależnienie od alkoholu

przez ladywind 28 sie 2012, 21:06
ja pije ostatnio dość czesto , zwykle to są dwa piwa, wiecej staram sie nie naduzywać, bo to mi pomaga na lęki i depreche.
niestety ale jedynie alkohol daje mi mozliwość poczucia świata w tanie normalnym:/
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Werty 28 sie 2012, 23:22
Ano takim cudem, że nie każdy kto pije jest alkoholikiem. Osobom nieuzależnionym też zdarza się więcej wypić, więc może to był po prostu nadzwyczaj silny kac? :/


cudów nie ma
masz zwykłego kaca o silnym zabarwieniu emocjonalno-egzystencjalnym :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Uzależnienie od alkoholu

przez jamnik 29 sie 2012, 00:55
Werty, pewnie masz racje.
Niemniej nigdy nie czułam się gorzej, a różne rzeczy w życiu piłam i brałam w sporych ilościach.
Totalna panika i przerażenie, przekonanie, że zaraz umrę albo zwariuję i długo utrzymująca się niemożność zaśnięcia.
Jakaś paranoja, że jestem na dnie i to jest po prostu koniec wszystkiego.
Albo ewentualnie że ten stan będzie trwał wiecznie i chyba tylko śmierć może mnie przed nim uchronić.
Nigdy tak się nie bałam.
To były naprawdę silne przeżycia, koszmar.
Dobrze, że minęło po 2 dniach.
Jestem nerwowa, ale żeby aż tak?
F60.3, F32.1, F.19.2, F42.0
lamotrygina
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
20 sie 2012, 14:00

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Werty 29 sie 2012, 01:53
Tak. Zaburzenia psychiczne podlane solidną dawka alkoholu czego efektem był właśnie ten egzystencjalno-emocjonalny kac.
Masz nauczkę, by nie pić lub unikać dużych dawek alkoholu jeżeli ci nie służy :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez mizofonia 29 sie 2012, 15:07
ladywind napisał(a):ja pije ostatnio dość czesto , zwykle to są dwa piwa, wiecej staram sie nie naduzywać, bo to mi pomaga na lęki i depreche.
niestety ale jedynie alkohol daje mi mozliwość poczucia świata w tanie normalnym:/


A wiesz, że traktowanie alkoholu jako lekarstwa jest bardzo, ale to bardzo niebezpieczne? Fakt, ta trucizna jest łatwo dostępnym, chwilowo skutecznym i błyskawicznym "lekiem" na wiele negatywnych emocji. I właśnie dlatego tak szybko wciąga w swoje sidła.
Potem już człowiekowi nie chce się walczyć z czymkolwiek - po co, skoro ma alkohol? I nie jest to oznaka słabości człowieka, ale tego, że alkohol po prostu jest od niektórych silniejszy.
Mizofonia - czyli mózg, który wpada w furię słysząc sapanie, chrząkanie, pociąganie nosem, mlaskanie itp.
Mój tekst odnośnie mizofonii: https://docs.google.com/open?id=0B9BDj2 ... VRmN090NkE
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 lip 2012, 22:12

Uzależnienie od alkoholu

przez amelka84 02 wrz 2012, 00:58
Witam serdecznie.
Z problemem alkoholowym spotkałam się dopiero gdy weszłam w związek z mężczyzną, którego mama jest alkoholiczką.
Mój mąż jest bardzo wspaniałym człowiekiem. Na początku związku traktowałam mamę męża z dwoma charakterami: ta, która pije jest inna od tej która nie pije. Po długim kontakcie pośrednim i bezpośrednim stwierdzam, że błędnie interpretowałam jej osobowość. Doszłam do wniosków takich, że współczuć należy, bo to jest choroba, której nikt by nie chciał przeżywać ale to co ważne napiszę Ma bardzo złe cechy charakteru, które nie wynikają z picia! Jest snobką, egoistką, apodyktyczna, kocha przedmioty i innych traktuje jak przedmioty. Główna cecha alkoholika to manipulatorstwo, a tutaj teściowa ma manipulatorstwo opanowane w jednym palcu, kłamie bardzo dużo i w te kłamstwa wciąga całą rodzinę, tak jakby prowadziła grę.
Przyznam się,że jestem bardzo wnikliwą osobą, nabyłam w życiu trochę psychologii poprzez własne zainteresowania ludźmi i życiem.
Zaczynam już przypuszczać co zrobi, ,kiedy dokładnie zorientuje się, że ja wiem sporo o niej i jej problemie. Zakładam kilka przypuszczeń i rozwiązań, gdyby zaczęła mieszać między mną a mężem. Nie będę się kłóciła, tylko wykorzystam swoją wiedzę psychologiczną. Szacunek mam do niej, bo przecież też jest człowiekiem.
Na pewno wszystko zrobię z mężem, żeby układać sobie wspólne życie po swojemu, bez doradców, na własnych błędach, starannie, szczęśliwie i kochać siebie ponad życie. Przyznajemy się do tego problemu innym ludziom, bo jest to choroba jak każda inna, a to, że rodzic jest taki i owaki a nie inny to nie nasza wina: Nikt rodziny nie wybierał sobie, nie uznajemy większego poważania dla królowej czy dla sąsiada, wszyscy jesteśmy lepieni z tej samej gliny.
Pozdrawiam serdecznie, życzę wszystkiego co najlepsze ludziom, którzy mają problem uzależnień w rodzinie a uzależnionym życzę, żeby zastanowili się na trzeźwo nad tym co to jest prawda, jakim jestem naprawdę człowiekiem, co chciałabym zmienić w swojej głowie, czy tracę czas na sprawy bezużyteczne w życiu, czy wyrządzam krzywdę innym, czy naprawdę chcę złego dla innych ludzi itd.można mnożyć te pytania, które warto zadać sobie...
Na koniec dodam tak : Jeśli nie zmienię dzisiejszego dnia, to nie zrobię tego jutro. Nigdy to jutro nie nastąpi lepsze, bo nie zmieniam dzisiejszego dnia.
Powodzenia!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 wrz 2012, 00:30

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 09 wrz 2012, 17:27
Alkohol coraz częściej staje się sposobem na nudę i znieczuleniem. Boję się, że z czasem jak tak dalej pójdzie to picie może stać się moim problemem.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez kaja123 09 wrz 2012, 17:41
sleepwalker napisał(a):Alkohol coraz częściej staje się sposobem na nudę i znieczuleniem. Boję się, że z czasem jak tak dalej pójdzie to picie może stać się moim problemem.

Po co się boisz? Znajdź lepszy sposób na nudę :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do