Uzależnienie od alkoholu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez tahela 28 kwi 2012, 03:21
petra,
e tam bez przesadyzmu zostan mistrzem Jody , wojownikiem po jasnej stronie mocy.I odstaiaj powoli chociaż będziesz miała jazdy i męczarnie.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Uzależnienie od alkoholu

przez petra 28 kwi 2012, 03:23
vadery, jody? o czym ty do mnie... lol
petra
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez tahela 28 kwi 2012, 03:26
petra,
to taka przenosnia, ale ja tz jest4m zakręcona i bez wspomagaczy po prostu walcz z Twoją stroną cienia

-- 28 kwi 2012, 02:27 --

cien to alko, który sie kładzie na twoim życiu ww tej chwili

-- 28 kwi 2012, 02:30 --

a tak w skrócie to gwiezdne wojny:)
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie od alkoholu

przez petra 28 kwi 2012, 03:53
ze gw wojny to wiem :P
mam w pracy lorda vedra, ukonczyl akademie jedi itp lol
bede sie starac ale nie wiem kiedy zaczne ;/
petra
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez tahela 28 kwi 2012, 04:15
petra,
wiem ,ze wiesz :P ,
z buta go albo świetlnym mieczem,
czym szybciej tym lepiej bo uzaleznienie sie pogłębia,
wierzę w Twoją swiatłosć,
niech zyje moc światła , nie mylic z światłosci z Bogiem
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Uzależnienie od alkoholu

przez petra 29 kwi 2012, 00:07
taak, wiec mam dzis znow 2 swietlne miecze
petra
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez tahela 29 kwi 2012, 00:14
petra,
to trzymaj je mocno,żadnej ciemnosci
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez CzlowiekWmasce 30 kwi 2012, 01:10
Uzależnienia są spowodowane błędnym okazywaniem emocji i ich odbieraniem. A skąd to się bierze z dzieciństwa! Aby zrobić w swoim życiu dorosłym porządek trzeba zrobić porządek z przeszłością uświadomić sobie parę istotnych faktów i zburzyć mury emocjonalne.
Mam ciało i głowę, a więc robię z tego pożytek.
http://incognitowita.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:53
Lokalizacja
Po za światem

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Alkoholik72 30 kwi 2012, 10:02
Owszem.. istnieje teoria nobilitująca przyczyny pedagogiczne jako sprzyjające uzależnieniom. Ale nie jest to to jedyna teoria/ jedyny czynnik. Znam całe mnóstwo ludzi których historia skłania się do uznania przyczyn farmakologicznych, psychologicznych czy socjologicznych. Choć u mnie wszystkiego po trochu było :):) Choć czy to ważne jakie są przyczyny? Dla mnie nie - ważne jest to że w młodym wieku zacząłem odrzucać cały wpojony system wartości i za wszelką cenę chciałem sam kierować życiem na swój sposób... Ważne jest to że zacząłem podejmować całą masę nieodpowiedzialnych decyzji, odrzuciłem całkiem drugiego człowieka jako wartość godną szacunku i pozwoliłem by mój egoizm i egocentryzm był najważniejszym czynnikiem mającym wpływ na podejmowane prze ze mnie decyzje.
Przestałem już obwiniać za mój los rodziców, Boga, społeczeństwo czy pech. To ja podejmowałem takie decyzje . A zawsze miałem wybór - i w gruncie rzeczy często wiedziałem że postępuję niewłaściwie...
Pozdrawiam
Jerzy
Jak przeszłość może stać się wspaniałym fundamentem przyszłości ...
http://www.alkoholik.org
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 kwi 2012, 09:43
Lokalizacja
Jastrzębie Zdrój

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Michał 1972 11 maja 2012, 22:33
Shit !!! Dzisiaj sniło mi sie piwo !!!! To źle ? :x

-- 11 maja 2012, 21:37 --

Sniło mi się, że wypiłem pół piwa i zorientowałem się, że jestem abstynentem, więc próbowałem je wyżygać ale nie umiałem.
Życie jest jak transwestyta, wszystko ładnie pięknie , a tu nagle ch...!

Velaxin 150sr 1-0-0
Chloroprothixen 15 0-0-2
Velaxin 75er 0-0-1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
367
Dołączył(a)
14 mar 2011, 00:36

Uzależnienie od alkoholu

przez ziomek118118 12 maja 2012, 16:29
Ja nie raz miałem takie sny.Wydaje mi się,że to podświadomość przypomina nam w snach
o tym... co dobre :mrgreen: :mrgreen:
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 18:50

Uzależnienie od alkoholu

przez carmen1051 14 cze 2012, 23:01
Jestem tu nowa i nie wiem czy dobrze trafiłam. Moim problmem jest mąż, do którego już nie wiem jak trafić. Jesteśmy razem 5 lat i jest coraz gorzej. Zwłaszcza teraz.Nie robi sobie nic z tego co mówię i jak się czuję. W ostatnich miesiącach pije coraz częściej. Obecnie jestem w 40 tygodniu ciąży, dziś mam termin porodu, a on nawet dziś nie potrafił wrócić do domu trzeźwy.Nie myśli nawet o tym z kim niby miałabym jchać do porodu, bo do szpitala mam 30 km. Myślałam ż chociaż to dziecko go interesuje jednak okazuje sie że nie, ważniejsze jest picie. Nie wiem juz co mam robić,jak sobie z tym wszystkim radzić. Tak naprawdę nie mam tyle odwagi i siły żeby go zostawić. Być może nie doszłam jeszcze do momentu w którym znienawidzę go tak bardzo że nie bede się zastanawiać nad odejsciem. Ale do tego czasu pewnie zwariuje, albo ten moment nie nadejdzie nigdy. Moja mama męczy się z ojcm alkoholikiem juz 30 lat i nadal ni potrafi odejść. Boje się że i ja tak skończe. Co robić, skąd wziąść tą siłe na odejście?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 cze 2012, 22:46

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez upside_down 01 lip 2012, 20:12
carmen1051 napisał(a):Jestem tu nowa i nie wiem czy dobrze trafiłam. Moim problmem jest mąż, do którego już nie wiem jak trafić. Jesteśmy razem 5 lat i jest coraz gorzej. Zwłaszcza teraz.Nie robi sobie nic z tego co mówię i jak się czuję. W ostatnich miesiącach pije coraz częściej. Obecnie jestem w 40 tygodniu ciąży, dziś mam termin porodu, a on nawet dziś nie potrafił wrócić do domu trzeźwy.Nie myśli nawet o tym z kim niby miałabym jchać do porodu, bo do szpitala mam 30 km. Myślałam ż chociaż to dziecko go interesuje jednak okazuje sie że nie, ważniejsze jest picie. Nie wiem juz co mam robić,jak sobie z tym wszystkim radzić. Tak naprawdę nie mam tyle odwagi i siły żeby go zostawić. Być może nie doszłam jeszcze do momentu w którym znienawidzę go tak bardzo że nie bede się zastanawiać nad odejsciem. Ale do tego czasu pewnie zwariuje, albo ten moment nie nadejdzie nigdy. Moja mama męczy się z ojcm alkoholikiem juz 30 lat i nadal ni potrafi odejść. Boje się że i ja tak skończe. Co robić, skąd wziąść tą siłe na odejście?


Moja droga, wiem, że to nie jest dobra wiadomość, ale leczenie musisz zacząć od... siebie. Siłę, żeby odejść weźmiesz z terapii dla współuzależnionych. Sama jestem alkoholiczką, więc wiem, co mówię - nikt nie był w stanie mnie zmusić do tego, żebym przestała pić dopóki sama tego nie chciałam. Więc ratuj siebie i zwłaszcza dziecko, niech się nie wychowuje z alkoholikiem, bo to piekło.
Życzę tej siły i pozdrawiam!
Don't call the doctors cause they've seen it all before
They'll just say
Let her crash and burn
She'll learn
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
01 mar 2008, 14:55

Uzależnienie od alkoholu

przez patryk_22 13 lip 2012, 20:57
ja po śmierci ojca zdobyłem się i nie pale fajek , a chlanie zastąpiłem leczeniem psychiatrycznym ,a chlałem dużo i mimo młodego wieku już nałogowo , nie zapijam już mojej nerwicy tylko z pomocą psychiatry staram się ja leczyć ale co zauważyłem .... że ja teraz nie mam wogóle kolegów , wcześniej pijaństwo weekendowe , teraz ani jednego nie mogę znaleźć żeby pograć w kosza albo jechać w p...u na rowerze . hmmm chyba nie obracałem sie w odpowiednim towarzystwie no ale sam nie bylem/jestem lepszy
patryk_22
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do