Uzależnienie od alkoholu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Michał 1972 11 sty 2012, 18:10
Anielica, Póki co radzę sobie sam. Nie bardzo się widzę na takich mitingach :oops: Dziwnie bym sie czuł i generalnie cieżko u mnie z wolnym czasem. W środę zaczynam terapie i to musi mi wystarczyć . Jeśli nie dam rady to wezmę pod uwagę i mitingi choć na razie nie przewiduje komplikacji :D
Życie jest jak transwestyta, wszystko ładnie pięknie , a tu nagle ch...!

Velaxin 150sr 1-0-0
Chloroprothixen 15 0-0-2
Velaxin 75er 0-0-1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
367
Dołączył(a)
14 mar 2011, 00:36

Uzależnienie od alkoholu

przez Anielica 11 sty 2012, 19:00
Michał 1972, super, czuję ducha walki od Ciebie, dasz radę :great:
Anielica
Offline

Uzależnienie od alkoholu

przez marek36 13 sty 2012, 20:53
/cenzura/ albo dopada mnie zajebist głud Alkoholowy albo znów jakaś jebana Deprecha sam nie wiem mam nadzieje ze jutro mi sie chumor poprawi :(
marek36
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie od alkoholu

przez Anielica 13 sty 2012, 21:14
marek36, <tuli> przetrzymasz to, tyle czasu już dałeś radę, nie zmarnuj tego :great:
Pamiętaj, ze masz w razie czego oparcie w swojej terapeutce ;)
Anielica
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Michał 1972 13 sty 2012, 21:18
Broń sie rękami i nogami, trzymam za Ciebie kciuki. Jak sie poddasz to będzie lipa :nono:

-- 13 sty 2012, 20:58 --

Ja od dwóch dni zacząłem dobrze się czuć i tez mnie zaczyna cisnąć, w lodówce mam 2 czteropaki Lecha wiec walka jest na okrętke a do tego jeszcze jutro przychodzą znajomi. Na szczęście mam na to stary sprawdzony sposób , więc dam radę.....chyba :zonk:
Życie jest jak transwestyta, wszystko ładnie pięknie , a tu nagle ch...!

Velaxin 150sr 1-0-0
Chloroprothixen 15 0-0-2
Velaxin 75er 0-0-1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
367
Dołączył(a)
14 mar 2011, 00:36

Uzależnienie od alkoholu

przez Quantum 14 sty 2012, 12:46
Witam,

Mam 19 lat i problem. W mojej rodzinie było i jest kilku alkoholików. Jedni piją co wieczór ot tak do pewnego momentu, ale inni zapijali się do upadłego.
Od 15 roku życia dość często sięgałem po alkohol (głównie piwo). Zazwyczaj raz na dwa tygodnie a nawet na tydzień upijałem się z kolegą gdzieś w parku. Gdy było nam mało dokupywaliśmy małą wódkę. Moi znajomi często wymiękali bo gdy wypijałem więcej mój apetyt rósł. Mówiłem "kupmy jeszcze tylko jedno".
We wrześniu 2010 na imprezie mieszałem różne alkohole i zatrułem się. Odrzucało mnie od trunków przez kilka miesięcy. Co jakiś czas wypijałem jedno piwo (raz na miesiąc) czy lampkę wina do obiadu. Przed sylwestrem wybrałem się z kolegą na piwo. Zaczęliśmy od dwóch, potem wróciliśmy do sklepu po mocniejsze a potem ponownie po te samo. Spiłem się i nawet mi się ten stan podobał.
Wczoraj ze znajomym kupiliśmy dwa pitne miody 13% 750 ml. Towarzysz wymiękł po około połowie bo według niego napój był na kwaśny. Ja wypiłem prawie do końca nie bacząc na smak. Jak mu powiedziałem ,,nie ważne czy dobre, liczy się czy będzie poniewierało!''. Włóczyliśmy się po mieście a ja namawiałem go ciągle na piwo. Tylko jedno piwo tak na dobitkę. Nie chciał mieszać; sam wiedziałem, że to by się skończyło wymiotami. Ale wtedy to nie miało znaczenia.
Dzisiaj czuję obawę. Jestem zmęczony i mam wrażenie nie przełknąłbym nawet łyka piwa czy czegoś mocniejszego, ale wiem, że może za tydzień pragnienie wróci. Będę chciał poczuć, że nic nie czuję, mieć wszystko gdzieś. Postanowiłem aby się zaprzeć i nie ruszać alkoholu. Najmniejszych dawek. Czy to dobry pomysł? Może wystąpić jakiś...nawrót? Sam nie wiem czy mam problemy z alkoholem czy to tylko "instynkt studenta" nakazuje mi po niego sięgać.
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
05 lis 2011, 16:19

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 14 sty 2012, 13:55
Michał 1972 napisał(a): Na szczęście mam na to stary sprawdzony sposób , więc dam radę.....chyba :zonk:

Jaki?
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Michał 1972 14 sty 2012, 14:52
girl anachronism, Hmmmm, głupio sie przyznać , bo to niemądre ale jak mam kryzys i do tego wiem, że przychodzą znajomi , to biorę antybiotyk i mam spokój :roll: :oops:
Życie jest jak transwestyta, wszystko ładnie pięknie , a tu nagle ch...!

Velaxin 150sr 1-0-0
Chloroprothixen 15 0-0-2
Velaxin 75er 0-0-1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
367
Dołączył(a)
14 mar 2011, 00:36

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 14 sty 2012, 15:23
Michał 1972, jeśli Ci pomaga, to nie głupie. Mnie leki nigdy nie powstrzymywały :roll:
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Spooky 14 sty 2012, 15:44
Michał 1972, nie słyszałem o głupszym stosowaniu antybiotyku. Bierzesz chociaż wtedy antybiotyk pełen cykl?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
686
Dołączył(a)
10 sty 2012, 23:43

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Michał 1972 14 sty 2012, 17:13
Spooky, No to już słyszałeś. Ciesze sie , że mogłem Ci pomóc.

-- 14 sty 2012, 16:16 --

girl anachronism, Mi pomaga, widziałem jak kolega dostał wstrzàsu po antybiotykach i 2 piwach, więc nie ma takiej siły , która by mnie zmusiła do picia po antybiotyku.
Życie jest jak transwestyta, wszystko ładnie pięknie , a tu nagle ch...!

Velaxin 150sr 1-0-0
Chloroprothixen 15 0-0-2
Velaxin 75er 0-0-1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
367
Dołączył(a)
14 mar 2011, 00:36

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 15 sty 2012, 01:06
w lodówce mam 2 czteropaki Lecha wiec walka jest na okrętke a do tego

Michał,po co Ci to ,żeby się ślinić ,czy raczej żeby tracić siły i ducha?
to biorę antybiotyk i mam spokój

Michał niepotrzebnie wyjaławiasz sobie przewód pokarmowy, narażasz wątrobę pewnie i tak już nadszarpniętą. Mam dla Ciebie lepszy i stokroć bardziej sprawdzony a nie tak trucicielski sposób ,nazywa się ANTICOL. Antybiotyk jak się zaprzesz przepijesz ,ANTICOLU nie dasz rady.Niejednokrotnie uratował mnie on przed wyniszczającymi ciągami ,pomógł TAM gdzie żadne terapie ,mądrości AA ,Odwyki i cała reszta nie dały by rady .Łykasz to to ( a trwa to dosłownie chwilę )i "spoko-loko" przez 48 godzin .I nie ma na to bata! Chcesz się wtedy po tym napić ,od razu zamów sobie trumnę,żeby nie fatygować póżniej najbliższej rodziny. Opowiadał mi pewien koleś ( któremu niezbyt mądra żona dodawała rozkruszony anticol do zupy) a On niczego nieświadomy szedł potem na piwo. Koszmar wszystkich koszmarów . Gryziesz zębami ścianę i modlisz się o jak najszybszą śmierć.Serce wali niczym młot parowy ,a każde jego następne uderzenie( sam nie wiesz czy już nie ostatnie)przynosi ze sobą lęk-nie-do-opisania...i cała reszta tego typu atrakcji. Masz jednak szczęście jeśli to wszystko przeżyjesz ,a nie umrzesz w "alkoholowych skowronkach". To by było na tyle Michał .
Jeszcze od serca powiem Ci tylko dwie rzeczy,1)wypi....l przez okno to piwo i to jak najszybciej ( tylko zobacz wpierw czy nikt nie idzie ulicą) , 2) idż również jak najszybciej na Miting AA. Gwarantuję Ci ,że jeśli tego nie zrobisz już za niedługi czas na 95 %zachlejesz pałę.Pozdrawiam.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9017
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Michał 1972 15 sty 2012, 02:26
paweł3, Dzięki za rady i wsparcie, po anticol pójdę w poniedziałek, piwo wypili dzisiejsi goście, więc po problemie. W środę cisne na terapię pogadam z psychologiem i popytam o te mitingi, bo dzieje sie tak jak przeczuwałem :( Lepiej się poczulem i zaczynam wariować, dzisiaj już mi było strasznie ciężko a nie wyobrażam sobie wiosny , grilla i siebie z wodà mineralnà zamiast piwa w dłoni :evil: Z tym antybiotykiem zawsze pomagało i była to jedna tabletka Dalicinu, zrobiłem tak 3 razy więc myślę , że niekoniecznie odbije się to na moim zdrowiu. Ciekaw jestem skutków ubocznych anticolu ale pewnie w poniedzialek wszystkiego sie dowiem ( swoja droga zaraz sobie wogoogluje) . Póki co pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję :smile:

-- 17 sty 2012, 15:06 --

Kolejny tydzien na trzezwo :great: samopoczucie coraz lepsze. Pojawiaja sie checi do zycia i energia potrzebna do normalnego funkcjonowania. Zaczynam normalnie wygladac, wrocil apetyt i spokoj ducha. Nie ma we mnie agresji, zlosci. Pojawila sie za to dawno u mnie nie spotykana cierpliwosc :D ciagle mam problemy ze skupieniem mysli i w tej materii nic sie nie poprawilo. Mam nadzieje, ze wkrotce i to sie zmieni.

-- 23 sty 2012, 08:46 --

Minal miesiac jak przestalem pic :D Wiec warto powiedziec o plusach i minusach takiego stanu rzeczy, zacze od plusow:
Procz radosci i satysfakcji z takiego stanu pojawiaja sie wymierne korzysci finansowe ( okolo 1000 zl) i te ktore ciężko zmierzyc czyli zdrowotne. Przytylem 2kg co w moim przypadku na pewno jest plusem, zaczynam myslec o sobie ( rower, silownia, dentysta itp. itd. ) i rodzinie. Objawy luszczycy na ktora choruje od lat zmalaly o jakies 80% ( pozostaly dwie male plamki na nogach i jedna na plecach, wszystko wskazuje , ze i one znikna) . Stalem sie spokojniejszy, cierpliwszy i bardziej obowiazkowy. Przestalem palic.

Teraz czas na minusy. Caly czas czuje jakas pustke. Lęki sie zmniejszyly ale depresja nie odpuszcza. Trudno mi sie odnalezc na imprezach i w towarzystwie co skutkuje unikaniem spotkan ze znajomymi czego zaczyna mi brakowac. Ciagle brakuje mi energi do dzialania i do wszystkiego musze sie zmuszac. W piatek ide na terapie, wiec moze dowiem sie nowych rzeczy i zycie stanie sie latwiejsze. Poki co lekko nie jest i nie chodzi tutaj o utrzymanie abstynencji bo to akurat przychodzi mi wyjatkowo latwo tylko o moj stan psychiczny, ktory jest dla mnie sporym rozczarowaniem.
Życie jest jak transwestyta, wszystko ładnie pięknie , a tu nagle ch...!

Velaxin 150sr 1-0-0
Chloroprothixen 15 0-0-2
Velaxin 75er 0-0-1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
367
Dołączył(a)
14 mar 2011, 00:36

Po prostu - alkohololiczka

przez adika 16 sty 2012, 09:56
Masakra to chlanie. Który to już dzień?(tydzień rok)
Kompletnie nie pojmuję jak to Wam się ta trzeźwość ludziom udaje.
Próbowałam już woli której nie mam jak się okazuje. Wspierałam się lekami, które widać nie skutkują. Korzystałam z wizyt u psychologa. Przestałam bo pani kompletnie nie miała na mnie wpływu.
Przychodzi wieczór i wszystko bierze w łeb.
Nie wiem po co to piszę właściwie. Chyba żeby się wyżalić. Czuję się kompletnie bezsilna. Nie jestem w stanie niczym się zainteresować żeby zapełnić czas głodu.
Nawet filmik sobie nakręciłam jak to wyglądam i czuję się rano żeby wieczorem nie zapomnieć co mnie czeka jeśli... Ale śmiechu to warte kiedy oglądam kiedy się ściemnia. Nic nie jest w stanie mnie powstrzymać. Koszmar
Ostatnio edytowano 24 sty 2012, 09:33 przez Korba, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono ze zbiorczym wątkiem.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 cze 2010, 01:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do