Uzależnienie od alkoholu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez tahela 05 mar 2016, 22:29
plusio34,
ja widziałam ludzi po trawie co mieli jazdy depresyjne, niestety szególnie ci,którzy mieli jakies zaburzenia po dłuższym okresie czasu źle to na nich działało i tez uzależnia dosc mozno
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 06 mar 2016, 16:33
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Sspacja 07 mar 2016, 15:05
Hej. Witam.
Właśnie wróciłam z przychodni. W końcu przyznałam się lekarzowi, że mam poważny problem z alko. Ponieważ w przeszłości zdarzyło mi się parę "przygód" z lekami nie chciał mnie za bardzo wesprzeć farmakologicznie w trudnym okresie pierwszych dni abstynencji na którą się zdecydowałam. Dostałam jedynie chlorprothixen i dobre słowo. No i oczywiście zaproszenie na odwyk w szpitalu. Boję się czy dam radę sama. Boję się fizycznych objawów odstawiennych, które już (ku niemiłemu zaskoczeniu) poznałam. Z drugiej strony nie chcę iść na oddział. Znowu wywalą mnie z pracy a dziecko nie będzie miało przy sobie matki. .urwa! Mam taką cholerną awersję do podłego samopoczucia. Pływam w nim stale dzięki depresji, dystymii, BPD..Teraz doleję sobie kolejne koszmarne godziny. A przecież jak tu wytrzymać na trzeźwo patrząc na to co się dzieje wokół ? Mam do Was pytania . Ile się leży na odwyku? Jak długo trwają objawy odstawienne? Na co się mam przygotować? .urwa! Nie żałuję tego czasu z alko. Dał mi szansę przeżyć ale wiem, że już czas się rozstać. Nie znoszę rozstań!!!!
Wenla, wenla....dużo wenli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
11 lis 2014, 08:36
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez kazimierz61 07 mar 2016, 20:58
Sspacja,
Z tego co mi wiadomo to terapia odwykowa na odziale zamkniętym trwa sześć tygodni. Ja nie byłem na odziale zamkniętym, ale dojeżdżałem do przychodni odwykowej na terapię grupową która trwała dwa i pół roku, jeździłem dwa razy w tygodniu. Jestem zadowolony, nie piję już cztery lata. Może taka terapia by ci spasowała mogła byś chodzić do pracy no i dziecko miało by mamę blisko. Oczywiście jeśli masz takie możliwości.
Lamotrix 300mg
Kwetaplex 100mg
Escitalopram Actavis 20mg
Trittico CR 75mg 1.1/3 tabletki
F-31, F-31.0, F-31.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Sspacja 07 mar 2016, 23:15
kazimierz61,
dziękuję za wskazówkę i wezmę to pod uwagę. Chciałam najpierw zmierzyć się z tym samodzielnie. Jeśli się nie uda pójdę na terapię. Nie mam fobii społecznej ale czuję, że grupa to nie dla mnie. Mam obawy czy przetrwam pierwsze dni po odstawieniu i czy wytrwam dalej. Nie brak mi wiedzy na temat problemu jedynie energii na walkę. Chciałabym wiedzieć od ludzi, którzy przeszli tę drogę co mnie czeka w praktyce. Nie potrafiłam się wykaraskać z nałogu nikotynowego, poradziłam sobie jednak z uzależnieniem od benzo. Na dwoje babka wróżyła...
Wenla, wenla....dużo wenli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
11 lis 2014, 08:36
Lokalizacja
Wrocław

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez tahela 08 mar 2016, 01:28
Sspacja,
jakis porzadny odwyk powinnas, chocby dla dziecka, dziecku dobrze nie służy patrzenie przez całe zycie na pijana matke, nie masz rodziców lub nie wiem ojca dziecka, który mogłby sie zajac jak bedziesz na terapii, przeciez dziecko w końcu ma dwoje rodziców i czworo dzidków jesli zyją, moze jakas sisotra czy przyjaciólka nawet,i własine taka terapia grupowa jak nie ma innego wyjścia a później jakies mitingii,
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Sspacja 08 mar 2016, 10:09
tahela,
jak nie dam rady sama to pójdę na terapię. Traktuję to jednak jako ostateczność.
Nieźle się kamuflowałam przez ostatnie miesiące. Kończyłam pracę o 11-tej i tankowałam, korzystając że jestem sama w domu. Synek w przedszkolu , mąż w pracy...a ja po 2-3 mocnych browarach odpływałam na do 15-tej. Potem wstawałam, na gwałt robiłam obiad , porządki i witałam chłopaków z uśmiechem . Potem jakimś cudem starałam się uczestniczyć w życiu rodzinnym - pobawić z małym , pobyć z partnerem, zatroszczyć się o dom. Zwykle jeszcze coś tam łyknęłam ukradkiem wieczorem i odpływałam . Demaskowały mnie weekendy...Nieraz nawaliłam . I czuję się ze świadomością tej patologii strasznie. W sumie to jestem z moim problemem sama. Dziadkowie niedołężni i daleko, znajomi zalatani, mąż nie rozumie istoty moich problemów psychicznych. Z kasą krucho, zaufana terapeutka nie zajmuje się uzależnieniami. Nic tylko samemu wziąć doopę w troki. Może byłoby mi łatwiej gdybym osiągnęła jakiś znaczący postęp na psychoterapii. Owszem spacyfikowałam jakoś bordera ale poczucia pustki, bezsensu życia, lęku o przyszłość raczej się nie pozbędę. Nie mam złudzeń, że głębokiego zaburzenia osobowości, jak w moim przypadku, nie da się wyprostować. Nie cierpię swojej pracy, czuję się spętana monotonią życia rodzinnego. To od tego uciekałam w alko. Co teraz? Zobaczymy. Czuję się w obowiązku wobec dziecka. Gdyby nie ta odpowiedzialność już dawno nie byłoby mnie wśród żywych...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
11 lis 2014, 08:36
Lokalizacja
Wrocław

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez SzaroBura 08 mar 2016, 11:10
Sspacja napisał(a):tahela,
Nieźle się kamuflowałam przez ostatnie miesiące. Kończyłam pracę o 11-tej i tankowałam, korzystając że jestem sama w domu. Synek w przedszkolu , mąż w pracy...a ja po 2-3 mocnych browarach odpływałam na do 15-tej. Potem wstawałam, na gwałt robiłam obiad , porządki i witałam chłopaków z uśmiechem . Potem jakimś cudem starałam się uczestniczyć w życiu rodzinnym - pobawić z małym , pobyć z partnerem, zatroszczyć się o dom. Zwykle jeszcze coś tam łyknęłam ukradkiem wieczorem i odpływałam .


A ile to trwało? Bo piszesz, że przez ostatnie miesiące...a to szerokie pojęcie ;) I czy robiłaś tak dzień w dzień? Bo jeśli tak, to samej może być Ci ciężko..więc może warto pomyśleć nad skorzystaniem z pomocy?
Wcześniej pisałaś też o objawach odstawiennych. Co Cię męczyło?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
10 cze 2015, 11:45

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Sspacja 08 mar 2016, 13:55
SzaroBura,
Zaczęłam sobie folgować jakieś 1,5 roku temu. Od sierpnia zeszłego roku (miałam kolejny epizod depresji) to już się stało codzienną praktyką. O tym,że jestem uzależniona dowiedziałam się kiedy wyjechałam na święta do ojca. Nie wypadało pić a ja się już drugiego dnia zaczęłam nieźle męczyć. Silne poty, nasilony niepokój, wrażenie rozedrgania i wariujące ciśnienie. A przede wszystkim niesamowite pragnienie żeby się napić. Jak wróciliśmy do domu to pierwsze co poleciałam do pobliskiego kiosku..no i załadowałam się podwójnie. Ten kiosk tak naprawdę stał się czerwoną lampką. Sympatyczne dziewczyny, z którymi zawsze wymieniałam kilka ciepłych zdań. Dotarło do mnie moje dno kiedy spostrzegłam, że już na mój widok startują do lodówki po moją "markę". Wtedy mnie strzeliło...Wiem, że nie będzie łatwo. Boję się ,że dostanę jakichś drgawek.Stąd rozczarowanie lekarzem, który nie dał mi na ten czas choćby Clona. Jedno opakowanie to jeszcze nie tragedia przecież...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
11 lis 2014, 08:36
Lokalizacja
Wrocław

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez SzaroBura 08 mar 2016, 14:14
Sspacja, skoro to było codzienne picie to faktycznie trochę to trwało... A jak duże porcje alkoholu wypijałaś? Codziennie 2-3 piwa?
A teraz od kiedy nie pijesz? Bo drgawki to chyba tylko w pierwszych kilku dniach się pojawiają (jeśli już). No chyba, że się mylę, to nich mnie ktoś poprawi ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
10 cze 2015, 11:45

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 08 mar 2016, 14:29
jak nie dam rady sama to pójdę na terapię. Traktuję to jednak jako ostateczność

Sspacja,
Twój alkoholizm jest już na tyle " rozwinięty " ,że gwarantuję Ci ,że SAMA nie dasz rady .Przeszedłem 4 Odwyki zanim się na dobre wygrzebałem z tej choroby . Dzis mi mija 11lat + 100dni bez trutki alkoholowej .
Zamin się wybierzesz na Terapię spróbuj udac sie na AA.
I pamiętaj ,że Terapia to nie magiczny 6 tygodniowy środek gwarantujący abste .
To robota na całe życie ,każdego dnia ,,, albo trumna .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Sspacja 08 mar 2016, 15:08
SzaroBura, Kalebx3,
waliłam sobie od roku po 2 do 6 mocnych piw dziennie . Jak widać po moim kobiecym organizmie to wystarczyło... Zamierzam stoczyć walkę z tym uzależnieniem. Niesamowicie ważna jest dla mnie samodzielność. Samostanowienie. Leżałam w szpitalu 5 razy z powodu depresji. Nienawidzę tego miejsca, mimo że, poznałam wielu wartościowych ludzi. Jeśli sobie teraz sama nie poradzę zaprzepaszczę lata budowania jako takiego poczucia własnej wartości. Po prostu trzymajcie za mnie kciuki. Jesteście najlepszą grupą wsparcia jaką można mieć.
Wenla, wenla....dużo wenli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
11 lis 2014, 08:36
Lokalizacja
Wrocław

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez SzaroBura 09 mar 2016, 12:49
Sspacja, i jak tam u Ciebie? Jak się trzymasz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
10 cze 2015, 11:45

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 09 mar 2016, 19:24
Zamierzam stoczyć walkę z tym uzależnieniem.

-pozostaje życzyć Ci powodzenia .
Powiedz jeszcze jak chcesz to zrobić i kiedy? Tylko bez ogólników .
Jesteście najlepszą grupą wsparcia jaką można mieć.


wirtualni ludzie grupą wsparcia ? Może na sam początek to jeszcze jeszcze ,,, ale na dłuższą metę nie pociągniesz w niepiciu zaglądając tylko Tutaj.
Potrzebni są Ci konkretni żywi ludzie niepijący od lat alkoholicy , których znajdziesz tylko na AA .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do