Uzależnienie od alkoholu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez Lili-ana 11 kwi 2010, 22:58
tomakotunio napisał(a):Dodatkowo należy pić jak się jest w dobrym humorze, bo nie od dziś wiadomo, że alkohol potęguje uczucia. Jeśli mamy dobry humor, to po alkoholu będziemy mieli jeszcze lepszy a gdy mamy doła, to ten dół będzie się powiększać.

U mnie od jakiegoś czasu jest na odwrót, bo gdy mam dobry humor i se piwko wypiję to mi się nastrój pogarsza, a jak mam zły humor to piwko mi go polepsza :roll:
Z wiekiem mi się pozmieniało, kiedyś bez względu na nastrój zawsze miałam dobry humor po alko, a teraz to jest z tym bardzo różnie, dlatego też teraz rzadko piję.
No... nie tylko dlatego... :smile:
Lili-ana
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez Pstryk 12 kwi 2010, 01:06
jak się ma piasek czy kamienie na nerach to też powinno się łykać browara :roll:

od tygodnia nie piję :roll: jesu jak mi się chce napić:!: :!: :!: :(
Pstryk
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez magdalenabmw 12 kwi 2010, 11:19
Pstryk napisał(a):jak się ma piasek czy kamienie na nerach to też powinno się łykać browara :roll:
:(


Ja miałam dwa czy trzy (nie pamiętam) kamienie o średnicach 4mm w lewej nerce i lekarka powiedziała żebym nie piła browarów bo wtedy szybciej mi one zejdą i szpital gotowy, a jak zmienię dietę to może zdążą się rozpuścić. I tak się stało :smile:
Pozdrawiam.
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez paradoksy 12 kwi 2010, 12:34
magdalenabmw napisał(a):
Pstryk napisał(a):jak się ma piasek czy kamienie na nerach to też powinno się łykać browara :roll:
:(


Ja miałam dwa czy trzy (nie pamiętam) kamienie o średnicach 4mm w lewej nerce i lekarka powiedziała żebym nie piła browarów bo wtedy szybciej mi one zejdą i szpital gotowy, a jak zmienię dietę to może zdążą się rozpuścić. I tak się stało :smile:
Pozdrawiam.


:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
gratuluje lekarza, a to, że Ci się rozpuściły, to chyba czysty przypadek.
paradoksy
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez magdalenabmw 12 kwi 2010, 12:44
paradoksy napisał(a):
magdalenabmw napisał(a):
Pstryk napisał(a):jak się ma piasek czy kamienie na nerach to też powinno się łykać browara :roll:
:(


Ja miałam dwa czy trzy (nie pamiętam) kamienie o średnicach 4mm w lewej nerce i lekarka powiedziała żebym nie piła browarów bo wtedy szybciej mi one zejdą i szpital gotowy, a jak zmienię dietę to może zdążą się rozpuścić. I tak się stało :smile:
Pozdrawiam.


:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
gratuluje lekarza, a to, że Ci się rozpuściły, to chyba czysty przypadek.


Lekarz najwidoczniej wiedziała co mówi, po trzech miesiącach nie było po kamieniach śladu, a były naprawdę spore na pierwszym USG. Wystarczyło, że zmieniłam dietę. Przypadkowo to się mogą rozpuścić jakieś małe kamyczki, a nie 4-5mm i to kilka.
magdalenabmw
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez Pstryk 13 kwi 2010, 10:10
oftop :evil:

chyba będę musiała pójść na jakąś terapię :cry: odczuwam brak alko - kto wie, czy dlatego spać nie mogę. Nagle przestałam pić - ciągnie jak cholera :cry: Żona pilnuje ale przecież nie może 24h na dobę - w każdej chwili mogę coś łyknąć, co za problem kupić i gdzieś za rogiem wypić... Mam mocne argumenty aby nie pić - ale one zaczynają słabnąć na sile :cry: co jeszcze można zrobić :?:
Pstryk
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez Natascha 15 kwi 2010, 23:02
Pstryk, od dawna masz taki problem?
Natascha
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez Pstryk 15 kwi 2010, 23:20
Bliskie spotkania z butelką - od jakichś 8miesięcy. Zaczęło się niewinnie od polewania przez mojego ex (on sam nie pije) dla odstresowania (mam stresującą pracę). Problem dostrzegłam dopiero w styczniu br. Ale nie potrafiłam od razu ostawić, bo się zbyt wiele działo złego akurat - zatem, brnęłam w to coraz głębiej. O tygodnia nie piłam bo dostałam leki (po załamaniu nerwowym), które alko wykluczają - wczoraj nie wytrzymałam napięcia wewnętrznego i kupiłam pół litra. Od paru dni się z tym nosiłam. Wypiłam całą sama w godzinę i poczułam ulgę :cry:
Pstryk
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez Gringo 16 kwi 2010, 00:36
To jak to jest Pstryk, jesteś kobietą i masz żonę? ;)
Ostatnio edytowano 16 kwi 2010, 00:53 przez Gringo, łącznie edytowano 1 raz
Powód: hehe no fidzisz - męża jakoś nie moge znaleśćXD to se żonę znalazłamXD
Gringo
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez Natascha 16 kwi 2010, 00:48
Pstryk napisał(a):Zaczęło się niewinnie od polewania przez mojego ex (on sam nie pije) dla odstresowania

Boze...skąd ja to znam. Mi też tak polewali-przypadkowi faceci :oops: - dla odstresowania tak? Raczej dla zaciągnięcia do łóżka(czy w moim przypadku na tylne siedzenie wozu) w celu wypatroszenia.
Najgorsze, ze Ty tak na bogato- nie piwko, nie winko- tylko z grubej rury i w samotności. Jestem ostatnia osobą, która powinna mówić komuś jak ma żyć, ale uważaj zwłaszcza biorąc leki. Jeśli pijesz w samotności to kto w razie czego zareaguje?
Ja po ostatnim razie dostałam taka nauczkę(nie chcę pisać w jaką sytuację się wpakowałam :oops: :evil: ), że od grudnia jestem grzeczna i spokojna. A że nałóg jakiś mieć muszę to palę papierochy.
Natascha
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez Pstryk 16 kwi 2010, 00:57
Natascha, masz przykre doświadczenia... :( ja po alko myślę trzeźwiej niż bezXD więc do takich sytuacji nie dopuściłam nigdy. Ex miał inny interes niż łóżko - zatrzymanie mnie przy sobie... tak mniemam przynajmniej bo koniec przyszedł gwałtownie, z dnia na dzień. A ja zawsze byłam podatna na alko, bo jedynie po nim miałam odwagę być sobą, a nie taką, jak ktoś sobie tego życzy.
Pstryk
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez Natascha 16 kwi 2010, 01:21
Pstryk, ale czy to nie jest tak, że Ci się tylko wydaje, że po alko trzeźwo myslisz? Przecież kiedy człowiek jest pijany to traci realny osąd sytuacji, wszelkie zahamowania przestają istnieć i dopiero kiedy wytrzeźwieje zdaje sobie sprawę co nawywijał.

[Dodane po edycji:]

Pstryk napisał(a):Natascha, masz przykre doświadczenia... :(


Ale w sama jestem sobie winna- liczyłam, że jak się z kims przespię parę razy(oczywiście musiałam się napić dla znieczulenia) to pokonam traumę i znowu będę taka jak przed tymi przykrymi wydarzeniami- gdzie ja miałam rozum!?
Natascha
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez magdalenabmw 16 kwi 2010, 09:39
Natascha napisał(a):Pstryk, ale czy to nie jest tak, że Ci się tylko wydaje, że po alko trzeźwo myslisz?


Ja rozumiem Pstryka bo jak miałam derealizację to też tylko na alkoholu czułam się 'normalnie i trzeżwo'.
magdalenabmw
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez Natascha 16 kwi 2010, 11:50
Pstryk napisał(a):Ex miał inny interes niż łóżko - zatrzymanie mnie przy sobie...


Wiesz co, dobrze, że on jest juz dla Ciebie exem. Co to za facet, który nie umie sprawić by jego kobieta poczuła się przy nim lepiej(wcale nie mam na myśli seksu tylko rozmowę, wsparcie) i wlewa w nia alkohol.
Chyba rzeczywiście masz pecha do toksycznych związków i przyciągania niewłaściwych ludzi do siebie.
Natascha
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do