Uzależnienie od alkoholu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie od alkoholu

przez blah! 04 kwi 2015, 10:28
Luzik ;).
blah!
Offline

Uzależnienie od alkoholu

przez NaaN 05 kwi 2015, 20:24
blah!,
Jak po piątku ????
Offline
Posty
1361
Dołączył(a)
15 lut 2014, 11:23

Uzależnienie od alkoholu

przez Hitman 05 kwi 2015, 20:26
Nie wiem jak blah!, i jej piątek ale dzisiaj fajne święta. Piłem wódkę z kumplami na ławce i wspomogłem żula dając mu 2 zł na piwo. I niech tak będzie :)
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 05 kwi 2015, 20:29
Piłem wódkę z kumplami na ławce i wspomogłem żula dając mu 2 zł na piwo.

- wóda bez jointów to lipa . Tak więć nie będę Ci dzisiaj akurat zazdrościł ;)
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależnienie od alkoholu

przez Hitman 05 kwi 2015, 21:31
Całe życie to jebana lipa. Ktoś nas okropnie oszukał i zmusił nas do czegoś czego nikt z nas by nie wybrał mając świadomość czym jest życie. Ale pod przymusem wyszliśmy z pizdy. I musimy żyć. A jointów nie bylło bo nie chciałem dzielić się z kumplami. Ale zaraz zajaram lufkę, którą mam skitraną w domu bo wczoraj kumpel się podzielił. Właśnie rozwaliłem aparat fotograficzny bo pewna dziewczyna poprosiła mnie o zdjęcie i wysłała swoje, ładne. A ja mam parszywą brzydką mordę. Urodziłem się z taką i jej nie wybrałem. Ale muszę z tym żyć. Tak jak z brakiem talentów, zalet. I jakaś pojebana siła zmusza mnie do życia bo nie mam na tyle odwagi żeby się zabić. A jakieś KURWY JEBANE piszą mi, że ten świat stworzył jakiś bóg.Po prostu to jest tragedia. Muszę umrzeć a nie umiem nawet się zabić. Gdybym miał pistolet to strzeliłbym sobie w łeb ale nie mam. Gdybym miał dostęp do helupy to bym sobie strzelił złoty strzał. Ale nie mam. Jutro znowu wstanę i będzie znowu to samo dopóki nie umrę. Wtedy nawet nie poczuję ulgi bo nie będę żył. Ten świat to patologia. Tyle :(
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez linka 05 kwi 2015, 21:37
Heh, jest tyle zajebistych rzeczy do zrobienia, do zobaczenia, do poczucia, dla każdego, na wyciągnięcie ręki....... choroba zabija wszystko, a szkoda, bo radość może dać nawet spacer z psem, dobra książka czytana na wiosnę w parku ..... sama wiem jak to jest kiedy, nie chcesz się zabijać ale nie chcesz żyć.... kilka lat tkwiłam w takim egzystencjalnym stanie wegetatywnym. To się da przejść, da się, ale to walka, codzienne zmaganie się ze sobą latami, trudne wyczerpujące fizycznie, psychicznie... ale jeśli jest determinacja jest szansa.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kontrast 05 kwi 2015, 21:45
linka, I udało ci się to pokonać? Pisałaś w innym temacie że brak ci szczęścia?
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3559
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Uzależnienie od alkoholu

przez NieznanySprawca2.0 05 kwi 2015, 21:48
Hitman, tak zbij sobie jeszcze teścia i zamul się tą trawą, i nie zapomnij zapić to browarem i poczuj się jak prawdziwa pizda, to świetne rozwiązanie. A później formułuj depresyjne myśli o biologicznym determinizmie damsko-męskim. Hahahha, jak mogłem dwa lata życia stracić na coś tak żałosnego. Życzę Ci, że tak to ujmę, nowej, szerszej perspektywy.
Posty
148
Dołączył(a)
31 mar 2015, 22:29

Uzależnienie od alkoholu

przez Hitman 05 kwi 2015, 21:50
linka, a jakie są te zajebiste rzeczy? Ja się nie zabiję bo nie dałbym rady ale nie mam także sensu życia i nic do zrobienia. Czekam aż mi jebnie wątroba od alkoholu albo pikawa od jarania skuna.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez linka 05 kwi 2015, 21:53
Bo brak :) Kilka lat życia z nerwicą i zaburzeniami a teraz życie z osobą uzależnioną w trzeźwości, nie jest łatwo układam życie od jakichś 7 lat na okrągło.... ale nauczyłam się cieszyć życiem, tylko równowagi mi brakuje, takiego bezdennego spokoju, ciągle z czymś się zmagam, ale może taki mój los ?

Pokonałam nerwicę, depresję, tak mi się wydaje ..... trzy lata terapii, leków, teraz pięć lat bez leków i w stabilizacji, ostatnio kryzys przeszłam sama... chyba czegoś się nauczyłam, ale to chyba początek drobi.....

-- N kwi 05, 2015 8:58 pm --

Hitman napisał(a):linka, a jakie są te zajebiste rzeczy? Ja się nie zabiję bo nie dałbym rady ale nie mam także sensu życia i nic do zrobienia. Czekam aż mi jebnie wątroba od alkoholu albo pikawa od jarania skuna.

Jakie? Wymieniać można bez tchu, pierwsze promienie wiosennego słońca, uczucie, że żyjesz, każda nowo poznana osoba, dzień bez lęku, duma i radość z każdego dnia w trzeźwości - twojej albo osoby którą kochasz, miłość do siebie, szacunek, z rzeczy przyziemnych? Nagradzanie siebie za każdy przeżyty dobrze dzień, każdy, nawet najmniejszy krok do przodu.....

Ja wiem jak to jest, nic nie ma sensu i wszystko jest do dupy, trzeba znaleźć punkt zaczepienia.... nie łatwe, ale można....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Uzależnienie od alkoholu

przez blah! 05 kwi 2015, 21:59
linka napisał(a): tylko równowagi mi brakuje, takiego bezdennego spokoju, ciągle z czymś się zmagam, ale może taki mój los ?

Bezdenny spokój nie jest chyba równowagą ;). Musi być jednocześnie dobrze i źle - sama mówisz, że jest tyle pozytywnych rzeczy do robienia po to właśnie, aby móc zrównoważyć te ciężkie chwile, w których człowiek się znajduje.
Jak to się mówi - bez zła nie mogłoby być dobra i odwrotnie. Ale to takie moje twierdzenia.
blah!
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kontrast 05 kwi 2015, 22:00
Też mam takie ,zmagania, ale to nie odłączny element życia, tylko inni sobie z tym inaczej radzą, są do tego przyzwyczajeni. Człowiek jakby zaskoczony tym, że los coś nowego wyrzuca, a to wszystko próby które kształtują człowieka. Perspektywicznie pewnie wszystko to cos daje jakieś zdolności, trzeba z tego tylko jak najwięcej wynosić, nie popełniać tych samych błędów.
I jak ci się żyje z taką osobą? Nerwowo bywa? Ile jest w trzeźwości?
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3559
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Uzależnienie od alkoholu

przez blah! 05 kwi 2015, 22:00
Hitman, no co Ty przecież Ty jesteś zajebisty mega hiper i w ogóle forumowy lansiarz - gdzie Twoi koledzy wyższych rang filozofowie i Twoje inteligentne stwierdzenia hmm? Wyszło szydło z worka? ;)
blah!
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez linka 05 kwi 2015, 22:03
NieznanySprawca2.0 napisał(a):Hitman, tak zbij sobie jeszcze teścia i zamul się tą trawą, i nie zapomnij zapić to browarem i poczuj się jak prawdziwa pizda, to świetne rozwiązanie. A później formułuj depresyjne myśli o biologicznym determinizmie damsko-męskim. Hahahha, jak mogłem dwa lata życia stracić na coś tak żałosnego. Życzę Ci, że tak to ujmę, nowej, szerszej perspektywy.


:lol: dwa lata? ...... to spoko, dwa lata to mgnienie ja do momentu w którym zaczęłam leczenie dochodziłam kilka razy dłużej a pizda to słabe, słabe określenie....trzeba się zeszmacić, skurwić w indywidualnym słowa znaczeniu. Nie myśl, że jesteś wyjątkowy, że jesteś sam w tym co czujesz.... picie, palenie, cokolwiek co łamie nasze normy moralne, usilne szmacenie się, kac moralny, fizyczny, autodestrukcja... każdy musi poczuć...
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do