Uzależnienie od alkoholu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie od alkoholu

przez blah! 01 kwi 2015, 23:47
Hitman napisał(a):Bo to tylko model opisujący pewne stereotypowe zachowania. Powinnaś szczerze podejść do siebie i odpowiedzieć sobie na pytanie czy alkohol ci przeszkadza, czy swoim zdaniem dużo pijesz czy nie a następnie podjąć decyzję "nie piję" albo "wyznaczyć sobie ramy picia i nie łamać ich zbyt często. Nie ma tu wielkiej filozofii jak próbują wmówić niektórzy "eksperci" po to żeby zarobić a inni uczą się tego i powtarzają. To co pisałem wyszło u ciebie na wierzch jeszcze szybciej niż myślałem - teraz już chyba widzisz o co mi chodziło.

Hitman, po raz kolejny Tobie mówię, że w kwestii "bycia" alkoholikiem mam podobne zdanie do Twojego. I uważam, że wystarczy zmienić metalne podejście do problemów i wtedy można pić kontrolowanie. Tylko najpierw trzeba wiedzieć czy faktycznie w mniejszym lub wiekszym stopniu jest się uzaleznionym czy nie. Bo takie celowanie na czuja mija się z celem. Moim zdaniem nie piję dużo ale wg. mnie to akurat jest sprawa drugorzędna bo wg. mnie uzaleznienie mierzy się faktem - z jakiego powodu się pije a nie jak intensywnie.
blah!
Offline

Uzależnienie od alkoholu

przez Hitman 02 kwi 2015, 00:07
No ale właśnie chodzi o to, że żadne ramy nie powiedzą ci czy jesteś uzależniona tylko ty sama musisz sobie na to pytanie odpowiedzieć. A dużo i mało to pojęcia względne. Dla niektórych piwo dziennie to za dużo a dla innych flaszka raz na tydzień jest ok. A co do powodów to one też nie powodują że jesteś alkoholiczką albo nie - liczy się całokształt.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Uzależnienie od alkoholu

przez blah! 02 kwi 2015, 00:13
Hitman napisał(a):No ale właśnie chodzi o to, że żadne ramy nie powiedzą ci czy jesteś uzależniona tylko ty sama musisz sobie na to pytanie odpowiedzieć. A dużo i mało to pojęcia względne. Dla niektórych piwo dziennie to za dużo a dla innych flaszka raz na tydzień jest ok. A co do powodów to one też nie powodują że jesteś alkoholiczką albo nie - liczy się całokształt.

Spoko, tylko że z tego co wyżej napisałeś to zasadniczo wychodzi jeden wielki misz-masz. Ja nie piję dużo ale jestem być może uzalezniona mentalnie - to akurat ciężko określić nie wpisując w jakieś ramy bo w takiej sytuacji można się nad tym zastanawiać do usranej śmierci a i tak żadnych konkretnych wniosków nie wyciągnąć. Bo dziś stwierdzę tak - czuję, że mam prlbme z alkoholem bo: (...), ale za chwilę pomyslę, że może jednak nie jestem bo sobie postanowię, że ta granica bycia/nie bycia jest gdzieś indziej - w końcu nie ma żadnych konkretnych ram.
blah!
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie od alkoholu

przez Hitman 02 kwi 2015, 00:35
Wyznacz sobie ramy i zobacz czy się ich trzymasz. Jeśli masz kontrolę to nie jesteś uzależniona. Jeśli nie masz to jesteś. Czasem robi się odstępstwo na spontanie np zrobiłbym tak gdybym pojechał z kumplami na wakacje. Ramy, których się trzymasz zależą od tego jaka ilość i częstotliwość jest dla ciebie ok i gdzie jest granica, której nie powinnaś przekraczać. Nie istnieje teoria, która ci powie co, jak i ile mimo, że niektórzy mają potrzebę posiadania takiej teorii bo ich mózgi działają zero jedynkowo.
Offline
Posty
591
Dołączył(a)
29 sty 2015, 22:40

Uzależnienie od alkoholu

przez blah! 02 kwi 2015, 10:02
Hitman, Twoje myśle nie zawsze się sprawdzi - taki układ jest ok dla osób, które nie są jeszcze silnie uzaleznione i jeszcze myslą w miarę racjonalnie.
Wyobraź sobie sytuację, w której jest ewidentnie alkoholik - pije prawie codziennie, zawala pracę, rodzinę itd. itd. i na pytanie jakie wg. niego są granicę alkoholizmu może być może odpowiedzieć, że uważa iż ich jeszcze nie przekroczył - bo nie mysli już racjonalnie a uznać trzeba, że w takiej sytuacji już się jest alkoholikiem. Więc nie zawsze to zadziała i w takich przypadkach jednak potrzebne są jakieś z góry narzucone ramy.
Ja ustanawiam granicę - nie pić w ogóle - bo i po co. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
blah!
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez huśtawka 02 kwi 2015, 10:19
blah!,
A już jutro piątek... :mrgreen:
"Prawdziwa podróż życiowa nie polega na poszukiwaniu nowych krajobrazów lecz na spojrzeniu na stare w odmienny sposób"
Lamitrin 150 mgmg
Trittico CR 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1497
Dołączył(a)
05 lis 2014, 19:41

Uzależnienie od alkoholu

przez blah! 02 kwi 2015, 10:31
huśtawka, hmm faktycznie...ostatnio zupełnie zatraciłam rachubę dni tygodnia...
blah!
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kontrast 02 kwi 2015, 11:13
huśtawka napisał(a):Ale tu chyba piszesz już o ostatniej chronicznej fazie w rozwoju alkoholizmu...


Nie do końca. Przymus, choć to należy różnie interpretować w zasadzie pojawia się wcześniej tylko ma inną swą ostrość. Na początku to jest niezbędny alkohol do zabawy. Potem masz tak, ze nie pójdziesz spać do puki jeszcze czegoś nie dopijesz. Potem nie pójdziesz spać po piciu do puki cię tak ,,fajnie nie urwie'' Potem już źle ci się śpi na sucho, nawet bez imprez. Te kręgi się zataczają a alkohol odgrywa coraz większą role. Jest faza gdzie pijesz dużo ale tego nie dostrzegasz bo zaczynasz się zmieniać emocjonalnie. Alkohol staje się wentylem bezpieczeństwa, czymś co redukuje stres, pozwala odpocząć, zapomnieć i stąd już szybka droga do uzależnienia. Wytwarza to wtedy w organizmie proces zastępczy, który powinien u nas istnieć bez alkoholu, odreagowywanie, zdrowe odreagowywanie. Potem upijamy się aby się wyszaleć, wykrzyczeć ale nie tylko. Niektórzy piją aby spokojnie poskładać myśli, aby problem zniżyć na chwile do parteru bo z tej pozycji nie jest on taki straszny i idzie go rozwiązać. Powstają zaburzenia emocjonalne, które redukujemy alkoholem i wtedy już jesteśmy uzależnieni, nie jesteśmy w grupie wysokiego ryzyka, tylko mamy nałogowy mechanizm regulowania uczuć. Powstaje rozdwojone ja. Ja które załatwia wszystko z alkoholem i ja które się miota bez alkoholu i popada w lęki czarnowidztwo, minimalizacje, maksymalizacje, intelektualizacje.... Potem wiemy ze coś jest na rzeczy, ale organizm ma swoje mechanizmy obronne które działają też w dobrej wierze i to do nas nie dociera.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3557
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Uzależnienie od alkoholu

przez blah! 02 kwi 2015, 11:20
Kontrast napisał(a):Niektórzy piją aby spokojnie poskładać myśli, aby problem zniżyć na chwile do parteru bo z tej pozycji nie jest on taki straszny i idzie go rozwiązać.

Ja tak mniej więcej mam. Jak już piję to po to, żeby właśnie móc spojrzeć na jakiś problem i go przeanalizować - na trzeźwo myslę o innych rzeczach i zupełnie nie potrafię wtedy analizować wewnętrznych problemów. Tylko gdy się napiję to potrafię oderwać się od pracy i innych spraw i zajrzeć w głąb siebie, żeby na "spokojnie" przemyśleć kwestie, o których myslenia normalnie nie douszczam do siebie.
I domyślam się, że coraz częściej myślę o alkoholu i nie mogę się doczekać piątku bo ostatnio mam "spore" problemy, które jakoś muszę rozwiązać i które szukają natrętnie sposobu, żeby się ze mną skomunikować.
blah!
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez huśtawka 02 kwi 2015, 11:37
blah! napisał(a):
Kontrast napisał(a):Niektórzy piją aby spokojnie poskładać myśli, aby problem zniżyć na chwile do parteru bo z tej pozycji nie jest on taki straszny i idzie go rozwiązać.

Ja tak mniej więcej mam. Jak już piję to po to, żeby właśnie móc spojrzeć na jakiś problem i go przeanalizować - na trzeźwo myslę o innych rzeczach i zupełnie nie potrafię wtedy analizować wewnętrznych problemów. Tylko gdy się napiję to potrafię oderwać się od pracy i innych spraw i zajrzeć w głąb siebie, żeby na "spokojnie" przemyśleć kwestie, o których myslenia normalnie nie douszczam do siebie.
I domyślam się, że coraz częściej myślę o alkoholu i nie mogę się doczekać piątku bo ostatnio mam "spore" problemy, które jakoś muszę rozwiązać i które szukają natrętnie sposobu, żeby się ze mną skomunikować.

Też tak mam,tylko że już wiem że "rozwiązywanie" problemów pod wpływem alkoholu nie wiele daję.
Ja tu niczego nie chce sugerować,ale faktycznie może weź spróbuj nie pić,bo to co piszesz jest nie co niepokojące

-- 02 kwi 2015, 10:50 --

Kontrast napisał(a):
huśtawka napisał(a):Ale tu chyba piszesz już o ostatniej chronicznej fazie w rozwoju alkoholizmu...


Nie do końca. Przymus, choć to należy różnie interpretować w zasadzie pojawia się wcześniej tylko ma inną swą ostrość. Na początku to jest niezbędny alkohol do zabawy. Potem masz tak, ze nie pójdziesz spać do puki jeszcze czegoś nie dopijesz. Potem nie pójdziesz spać po piciu do puki cię tak ,,fajnie nie urwie'' Potem już źle ci się śpi na sucho, nawet bez imprez. Te kręgi się zataczają a alkohol odgrywa coraz większą role. Jest faza gdzie pijesz dużo ale tego nie dostrzegasz bo zaczynasz się zmieniać emocjonalnie. Alkohol staje się wentylem bezpieczeństwa, czymś co redukuje stres, pozwala odpocząć, zapomnieć i stąd już szybka droga do uzależnienia. Wytwarza to wtedy w organizmie proces zastępczy, który powinien u nas istnieć bez alkoholu, odreagowywanie, zdrowe odreagowywanie. Potem upijamy się aby się wyszaleć, wykrzyczeć ale nie tylko. Niektórzy piją aby spokojnie poskładać myśli, aby problem zniżyć na chwile do parteru bo z tej pozycji nie jest on taki straszny i idzie go rozwiązać. Powstają zaburzenia emocjonalne, które redukujemy alkoholem i wtedy już jesteśmy uzależnieni, nie jesteśmy w grupie wysokiego ryzyka, tylko mamy nałogowy mechanizm regulowania uczuć. Powstaje rozdwojone ja. Ja które załatwia wszystko z alkoholem i ja które się miota bez alkoholu i popada w lęki czarnowidztwo, minimalizacje, maksymalizacje, intelektualizacje.... Potem wiemy ze coś jest na rzeczy, ale organizm ma swoje mechanizmy obronne które działają też w dobrej wierze i to do nas nie dociera.

Ja bym to podsumowała tak: mechanizmy obronne czyli mechanizm iluzji i zaprzeczania,mechanizm nałogowego regulowania uczuć i mechanizm rozdwojonego ja działają od początku,tylko wpierw mają słabe nasilenie i zależą od fazy rozwoju choroby.W zależności od fazy,osoba uzależniona jest w stanie dostrzec że ma problem alkoholu,mimo iż nie jest świadoma mechanizmów obronnych,pod wpływem których się znajduję.Dlatego jeszcze może sam zgłosić się na leczenie lub zdecydować że powinien zaprzestać pić bo to mu nie służy.Jeśli tego nie zrobi,to fakt,alkohol zmienia jego osobowość na tyle że już sam nie jest w stanie sobie pomóc i stacza się co raz niżej.
Co do zaburzeń emocjonalnych to trochę zamknięte koło jest bo większa część alkoholików zaczyna nadużywać alkoholu właśnie z powodu zaburzeń emocjonalnych(u mnie tak było) ,ale z czasem alkohol tylko pogłębia tych zaburzeń a raczej prowokuje zachowań patologicznych i koło się zamyka.Dlatego jeszcze kilka stron wcześniej pisałam też że leczenie alkoholizmu powinno być kompleksowe i nie dotyczyć tylko edukacji i próby na chama zmienić pacjenta,tylko spróbować się dowiedzieć czegoś więcej o pacjencie-o jego osobowości,o tym czy pod przykrywką jego alkoholizmu nie kryję się jakieś inne zaburzenia,które prowokują zachowania destrukcyjne(jakie jest nadużywanie alkoholu).Każdy alkoholik pije z różnych powodów i do każdego należy podejść indywidualnie.Z tego powodu jeśli chodzi o terapie alkoholizmu,to w grę wchodzi tylko terapia indywidualna,nie mityngi,ani grupowa,bo w takich zgrupowaniach trudno o indywidualne podejście.Chociaż wielu alkoholików chwali sobie mityngi...
"Prawdziwa podróż życiowa nie polega na poszukiwaniu nowych krajobrazów lecz na spojrzeniu na stare w odmienny sposób"
Lamitrin 150 mgmg
Trittico CR 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1497
Dołączył(a)
05 lis 2014, 19:41

Uzależnienie od alkoholu

przez blah! 02 kwi 2015, 12:04
huśtawka napisał(a):Też tak mam,tylko że już wiem że "rozwiązywanie" problemów pod wpływem alkoholu nie wiele daję.
Ja tu niczego nie chce sugerować,ale faktycznie może weź spróbuj nie pić,bo to co piszesz jest nie co niepokojące

Wiesz, to nawet nie chodzi o rozwiązywanie problemów samo w sobie ale o znalezieniu jakiegoś konstruktywnego sposobu, planu itp. Na trzeźwo nie potrafię się na problemie skupić, żeby na prawdę dogłębnie go przeanalizować. I chodzi m itutaj tylko i wyłacznie o problemy samej ze sobą - nie związane z pracą itp.
Pewnie wynika to z tego, że generalnie nigdy nie próbowałam ich nawet rozwiązać i to jedyny sposób w jaki nauczyłam się to robić. Myślę, że jak już uda mi się przy pomocy psychoterapeuty "normalnie" przeanalizować sprawy - w ogóle posiąść taką umiejętność - to ten pociąg do alkoholu też ustąpi. Ja w sumie potrzebuję takiego musu, że przez tą godzinę nie poświęcam czasu na nic innego tylko na przeanalizowanie pewnych kwestii. Bo samej nie mam takiego samozaparcia, zawsze znajdzie się coś ważniejszego dozrobienia - fakt, pewnie po prostu uciekam przed problemami.

Mam taki zamiar, w sumie nie czuję fizycznie potrzeby, żeby jutro się napić tylko mam co raz większy natłok myśli w głowie a pod wpywem alkoholu jakoś udaje mi się wyodrębnić te mysli, które faktycznie mnie gnębią. A jak mi się wszystko skumuluje - co ostatnio często mnie dopada, to tak jest, że od razu myślę o alkoholu.
blah!
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kontrast 02 kwi 2015, 12:10
blah! napisał(a):I domyślam się, że coraz częściej myślę o alkoholu i nie mogę się doczekać piątku bo ostatnio mam "spore" problemy, które jakoś muszę rozwiązać i które szukają natrętnie sposobu, żeby się ze mną skomunikować.


Jak sama wychwyciłaś coś takiego może u ciebie powstawać. nałogowy system regulowania uczuć. To jest dość śliski temat, przecież masa ludzi pije drina na weekendzie aby odpocząć od losu i nic im nie jest, ale warto uważać.

Ile szkół tyle systemów leczenia u mnie się mitingów nie zaleca, zaleca sie też jak najszybsze (o ile to możliwe) zapomnienie o nałogu. Powrót nałogu to nie jest zapicie, ale wrócenie na stare schematy myślenia, dlatego do nas trafiali jeszcze ludzie przed zapiciem na terapie, których nosiło ale sami wyczuli.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3557
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Uzależnienie od alkoholu

przez blah! 02 kwi 2015, 12:16
Kontrast napisał(a):Jak sama wychwyciłaś coś takiego może u ciebie powstawać. nałogowy system regulowania uczuć. To jest dość śliski temat, przecież masa ludzi pije drina na weekendzie aby odpocząć od losu i nic im nie jest, ale warto uważać.

No właśnie kwestia jest taka, że granica jest dosyć cienka a ja wolę nie prowokować sytuacji, których po prostu mozna uniknąć. Z tym że jak nie piję, żeby od losu odpocząć a żeby właśnie o problemach myśleć bo bez alkoholu racjonalnie mysleć o nich nie potrafię - jakkolwiek nieogicznie to brzmi gdyż sam stan upojenia racjonalne myślenie zaburza.
Ile szkół tyle systemów leczenia u mnie się mitingów nie zaleca, zaleca sie też jak najszybsze (o ile to możliwe) zapomnienie o nałogu. Powrót nałogu to nie jest zapicie, ale wrócenie na stare schematy myślenia, dlatego do nas trafiali jeszcze ludzie przed zapiciem na terapie, których nosiło ale sami wyczuli.

Mnie osobiście mitingi nie przekonują. w takim miejscu wiem, że jeszcze bardziej by mnie to pogrążyło bo wychodzę z założenia, że o wiele łatwiej byłoby mi pozbyć się problemu obcjąć w ludźmi "normalnymi" niż ludźmi o takich samych problemach. Ale to zależy oczywiście indywidualnie od danej osoby.
blah!
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kontrast 02 kwi 2015, 13:03
blah!, Tak czy inaczej nie powinnaś tak rozwiązywać problemów. Tu musisz się zastanowić dlaczego one cię przerastają na sucho, co jest powodem tego, że się nie podejmujesz ich na trzeźwo i popracować nad tym małymi kroczkami.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3557
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do