Uzależnienie od alkoholu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie od alkoholu

przez Webizek 31 sty 2015, 21:08
Ciekawe rozmowy tu prowadzicie. Sam jestem niepijacym alkoholikiem ale wspolczuje Wam.
Mam szczescie w nieszczesciu że siadłą mi trzustka i teraz nie poije bo wiem że marnie skoncze.
Powodzenia, nie dawajcie sie!



zyczenia
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
31 sty 2015, 20:38

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Conessa 01 lut 2015, 00:20
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

Uzależnienie od alkoholu

przez Einsamkeit 11 lut 2015, 23:36
Ja również mam zdiagnozowany alkoholizm, nie piję od ponad dwóch lat, nie korzystałem z terapii, byłem jedynie na kilku spotkaniach sekty (AA). Można samemu? Można.

Po ponad dwóch latach niepicia czuję się jak osoba, która nigdy nie miała problemu z alkoholem i bardzo się cieszę, że nie zaśmiecałem sobie głowy tymi bzdurami ze wspólnoty. Na terapii nie byłem, chociaż na początku chciałem. Sama forma terapii wydaje mi się być interesująca, bo dla kogoś kto nie zdaje sobie jeszcze sprawy z tego, że ma problem może to mu pomóc chociaż uświadomić sobie, że jest uzależniony. Osobiście od sekty radzę trzymać się z daleka.

Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś odbyć jakąś psychoterapię, ale nie alkoholową, bo leczenie problemów alkoholem mam już za sobą. Teraz chciałbym bardzo pracować nad przyczyną moich problemów.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
06 lut 2015, 18:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kontrast 12 lut 2015, 10:16
To nie jest tak że coś masz za sobą. Głod alkoholowy będziesz miał całe życie. To ze nie znasz mechanizmów alkoholizmu nie oznacza że ich nie masz. Po prostu procesów które tobą targają nie jesteś świadom.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3535
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Uzależnienie od alkoholu

przez wisnia80 12 lut 2015, 10:56
Kontrast napisał(a):To nie jest tak że coś masz za sobą. Głod alkoholowy będziesz miał całe życie. To ze nie znasz mechanizmów alkoholizmu nie oznacza że ich nie masz. Po prostu procesów które tobą targają nie jesteś świadom.


A nie prawda :-) Ja mam podobnie jak kolega z postu powyżej. Jeśli nie pijesz dłużej, odrobiłeś lekcje, rozwijasz się, to nie ma mowy o żadnym głodzie alkoholowym. I nie potrzeba do tego ani terapii ani AA.
Offline
Posty
875
Dołączył(a)
21 lut 2014, 01:07

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kontrast 12 lut 2015, 11:04
Co za bełkot. Głod alkoholowy występuje do końca życia, to ze nie znasz podstawowych procesów chemicznych w organizmie uzależnionego nie oznacza że ich nie ma. Nie wprowadzaj ludzi w błąd bo to czytają osoby które chcą wyjść z nałogu licząc na wskazówki. Wy utrzymujecie tylko abstynencje co z procesem zdrowienia ma mało wspólnego i to najłatwiejszy jego etap.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3535
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Uzależnienie od alkoholu

przez Einsamkeit 12 lut 2015, 12:19
Kolego, to o czym Ty piszesz to istny bełkot rodem z kręgów AA-owskich. Głód alkoholowy nie istnieje i jest to jedynie straszak rozgłaszany przez AA. Bo pomyśl, jak czuliby się Ci fanatycy, którzy traktują Billa jak Boga, kroki jak przykazania a tą książkę jak biblię? Co by się stało gdyby w szeregach nagle zabrakło tych wystraszonych, skłonnych do finansowania grupy naiwniaków? Komu mogliby nieść posłanie Ci zwichrowani fanatycy?

Ale odniosę się do siebie. W okresie gdy jeszcze piłem, byłem kilka razy na grupie. Co mnie powaliło, to piciorysy, udział pijanych na mityngu oraz przyzwalanie na zapicia (Ktoś zapił to wyrozumiale trzeba było takiego delikwenta wysłuchać i poklepać po plecach, bo super, że znów jest wśród nas) . Atmosfera strachu i wspólnego nakręcania się na alkohol jako największego wroga. Bełkot, sztuczność, obłuda, dwulicowość i nieszczerość. Piękne cytowanie książek, przemądre, kalkowane od lat teksty. A na przerwie słyszysz jak jest naprawdę, że ten czy tamten jest taki czy taki.

Tu pojawia się problem, bo gdy ktoś chce naprawdę pić to w pierwszej fazie chłonie jak gąbka wszystko, jest zdezorientowany i wtedy trafia na taką grupę przepełnioną fałszem i zaczyna chłonąć te bzdety.

Ja jak przestałem pić to byłem pusty. Odrzuciłem całą przeszłość i postanowiłem, że będę brał przykład z normalnych ludzi, tych co funkcjonują w społeczeństwie i dobrze sobie radzą, a nie tych którzy siedzą dookoła świecy i kapelusza i udają, że są szczęśliwi, ubezwłasnowolnieni pod dyktando AA. Potrzebowałem wiedzy na temat samego uzależnienia, co oczywiste. Od czego mamy internet :) Sporo czytałem w tamtym okresie, co mi się spodobało przyjmowałem do siebie, co nie? Odrzucałem. Przepuszczałem wszystkie informacje, które do mnie trafiały przez sito, które z biegiem czasu miało coraz mniejsze otwory do cedzenia.

Teraz sprawa legendarnego głodu alkoholowego. Fakt, pierwsze dwa tygodnie po ostrym piciu zalecam spędzić na detoksie (niestety nie miałem okazji skorzystać tym razem, ale wcześniej tak i w szpitalu można dojść spokojnie do siebie a samemu w domu to piekło). Następnie... Może przez pół roku byłem bardziej chwiejny emocjonalnie niż zazwyczaj, ale nie wiązałem tego z piciem. Grubo od ponad roku już (a nie piję od ponad 2 lat) funkcjonuję bez alkoholu jakbym nigdy wcześniej nie miał z tym problemu! To forum i ten wątek przypomniał mi dopiero o tym. A moim zdaniem ja alkohol traktowałem jak lek na moje inne zaburzenia, jak myślę nerwica i depresja.

Jej, ciężko o tym pisać. Właściwie to czuję się trochę jakby to nie było o mnie, to było tak dawno już, że przestaję się z tym identyfikować. Piłem kiedyś, narobiłem sobie kilkadziesiąt tysięcy zł długów i przestałem pić ot i cała historia ;) A bardzo sobie cenię trzeźwość i czas, który mam.

Gdybym chodził teraz do AA, pewnie gloryfikowałbym po dziś dzień, w którym przestałem pić, pamiętał dalej wszystko ze szczegółami, znał liczbę dni a może i godzin trzeźwości. No czy to nie jest chore :bezradny:
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
06 lut 2015, 18:39

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kontrast 12 lut 2015, 12:53
Masz nawet dobre podejście ale. Głód alkoholowy istnieje, to dane medyczne a nie aa. na aa nie byłem więc nie wiem co tam mówią. Masz obraz terapii rodem z ,,pod nocnym aniołem''. O reszcie nawet nie ma co dyskutować bo poruszasz się z kwestii przypuszczeń i internetu. Sam piszesz, że miałeś wahania nastroju i nie przypuszczasz, że to może wrócić, co jest błędem a może było głodem. Sam się diagnozujesz, to raczej coś z pogranicza tych twoich aa i innych bajek. Miałeś być może skłonność do uzależnień, miałeś inne zaburzenia (jak sądzisz) więc może nie byłeś nawet uzależniony.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3535
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez huśtawka 12 lut 2015, 16:14
Jeśli mogę tu coś skromnie dodać,bo widzę że zanosi się na zawziętą dyskusję,mogę powiedzieć że głód alkoholowy istnieje,jak najbardziej,a AA z tym nie ma nic wspólnego-po prostu tak jest.natomiast to nie jest też tak że sam głód alkoholowy cały czas się utrzymuje,bo nie.Chodzi o to że u każdego alkoholika(o ile faktycznie nim jest) zawsze jest ryzyko (i za zwyczaj to się potwierdza) że przychodzi nawrót choroby i wtedy owszem jest cała lista objawów ,w tym głód alkoholowy(który nie musi być odczuwany tylko jako chęć do picia).Rozpoznawanie i uświadamianie sobie tych objawów uczą na terapii właśnie.
Co do AA- nie nazwałabym to sektą.Byłam kilka razy na spotkaniach i zupełnie mi one nie odpowiadały,ale znam wiele osób którym chodzenie na spotkania AA pomogła.Dlaczego od razu sekta,jeśli mogę spytać?

-- 12 lut 2015, 15:24 --

Einsamkeit napisał(a):Kolego, to o czym Ty piszesz to istny bełkot rodem z kręgów AA-owskich. Głód alkoholowy nie istnieje i jest to jedynie straszak rozgłaszany przez AA. Bo pomyśl, jak czuliby się Ci fanatycy, którzy traktują Billa jak Boga, kroki jak przykazania a tą książkę jak biblię? Co by się stało gdyby w szeregach nagle zabrakło tych wystraszonych, skłonnych do finansowania grupy naiwniaków? Komu mogliby nieść posłanie Ci zwichrowani fanatycy?

Ale odniosę się do siebie. W okresie gdy jeszcze piłem, byłem kilka razy na grupie. Co mnie powaliło, to piciorysy, udział pijanych na mityngu oraz przyzwalanie na zapicia (Ktoś zapił to wyrozumiale trzeba było takiego delikwenta wysłuchać i poklepać po plecach, bo super, że znów jest wśród nas) . Atmosfera strachu i wspólnego nakręcania się na alkohol jako największego wroga. Bełkot, sztuczność, obłuda, dwulicowość i nieszczerość. Piękne cytowanie książek, przemądre, kalkowane od lat teksty. A na przerwie słyszysz jak jest naprawdę, że ten czy tamten jest taki czy taki.

Tu pojawia się problem, bo gdy ktoś chce naprawdę pić to w pierwszej fazie chłonie jak gąbka wszystko, jest zdezorientowany i wtedy trafia na taką grupę przepełnioną fałszem i zaczyna chłonąć te bzdety.

Ja jak przestałem pić to byłem pusty. Odrzuciłem całą przeszłość i postanowiłem, że będę brał przykład z normalnych ludzi, tych co funkcjonują w społeczeństwie i dobrze sobie radzą, a nie tych którzy siedzą dookoła świecy i kapelusza i udają, że są szczęśliwi, ubezwłasnowolnieni pod dyktando AA. Potrzebowałem wiedzy na temat samego uzależnienia, co oczywiste. Od czego mamy internet :) Sporo czytałem w tamtym okresie, co mi się spodobało przyjmowałem do siebie, co nie? Odrzucałem. Przepuszczałem wszystkie informacje, które do mnie trafiały przez sito, które z biegiem czasu miało coraz mniejsze otwory do cedzenia.

Teraz sprawa legendarnego głodu alkoholowego. Fakt, pierwsze dwa tygodnie po ostrym piciu zalecam spędzić na detoksie (niestety nie miałem okazji skorzystać tym razem, ale wcześniej tak i w szpitalu można dojść spokojnie do siebie a samemu w domu to piekło). Następnie... Może przez pół roku byłem bardziej chwiejny emocjonalnie niż zazwyczaj, ale nie wiązałem tego z piciem. Grubo od ponad roku już (a nie piję od ponad 2 lat) funkcjonuję bez alkoholu jakbym nigdy wcześniej nie miał z tym problemu! To forum i ten wątek przypomniał mi dopiero o tym. A moim zdaniem ja alkohol traktowałem jak lek na moje inne zaburzenia, jak myślę nerwica i depresja.

Jej, ciężko o tym pisać. Właściwie to czuję się trochę jakby to nie było o mnie, to było tak dawno już, że przestaję się z tym identyfikować. Piłem kiedyś, narobiłem sobie kilkadziesiąt tysięcy zł długów i przestałem pić ot i cała historia ;) A bardzo sobie cenię trzeźwość i czas, który mam.

Gdybym chodził teraz do AA, pewnie gloryfikowałbym po dziś dzień, w którym przestałem pić, pamiętał dalej wszystko ze szczegółami, znał liczbę dni a może i godzin trzeźwości. No czy to nie jest chore :bezradny:


Chciałam tylko wspomnieć że internet czasem kłamie ;) A to że piszesz że przyjmowałeś do siebie to co Ci się podobało,a to co nie to odrzucałeś to nie terapia ani walka z nałogiem.Sęk w tym by przyjąć sobie do serca także i fakty które nie są zbyt przyjemnie i przeciwko których się buntujemy.
Poza tym bądźmy tolerancyjni- niektórym pomaga AA,innym terapia indywidualna,jeszcze innym grupowa,a jeszcze trzecim starczy internet.Każdy odpowiada za siebie i nosi za to konsekwencje.Tylko proszę,nie pisz że coś takiego jak głód alkoholowy nie istnieje,bo faktycznie tu są osoby które to czytają i wprowadzasz je w błąd.Ja bym mogła powiedzieć że Twoje twierdzenia że sam sobie radzisz i nie potrzebujesz żadnej terapii,to racjonalizacja-jeden z mechanizmów obronnych.A co będzie kiedy nastąpi nawrót choroby i nawet nie będziesz sobie z tego zdawał sprawy?Bo jeśli na prawdę jesteś alkoholikiem to zostaniesz nim już do końca życia,a nawrót choroby masz gwarantowany ;)
"Prawdziwa podróż życiowa nie polega na poszukiwaniu nowych krajobrazów lecz na spojrzeniu na stare w odmienny sposób"
Lamitrin 150 mgmg
Trittico CR 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1497
Dołączył(a)
05 lis 2014, 19:41

Uzależnienie od alkoholu

przez andrzej57 12 lut 2015, 17:27
Pierwszy raz wypowiadam się w tym wątku. Co prawda piłem raz w miesiącu, zdarzało się sporadycznie i dwa razy wypić w miesiącu. Od 8 m-cy nie wypiłem grama, w związku z odstawianiem clonów. Nie jestem żadnym ekspertem w temacie - jedynie osobnikiem,który pił. I muszę Wam napisać, że głód alkoholowy mam, a ostatnio zdarza mi się częściej myśleć o alkoholu,żeby przechylić tego kilonka z wodzianką. Hamuje mnie jednak ten clon, bo wówczas na drugi dzień musiałbym zwiększyć dawkę clona ( mam wewnętrzną telepkę ). Także w pełni popieram wypowiedź huśtawki, tym bardziej jak ktoś pił częściej alkohol. Pozdrawiam
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Uzależnienie od alkoholu

przez Einsamkeit 13 lut 2015, 02:00
Chciałam tylko wspomnieć że internet czasem kłamie ;)


Z wikipedii:

Głód alkoholowy – stan organizmu charakteryzujący się zarówno wzmożoną jak i trudną do odparcia chęcią wypicia alkoholu. Z głodem alkoholowym wiąże się narastające napięcie, niepokój, rozdrażnienie. Nie ma określonych czynników, które wywołują głód alkoholowy. Może on wystąpić zarówno w miejscach, sytuacjach czy okolicznościach kojarzonych z alkoholem, jak również po wypiciu niewielkiej ilości alkoholu. Jest jednym z głównych czynników wywołujących nawrót choroby alkoholowej.

Wygląda na to, że jest to niepotwierdzony żadnymi badaniami stan organizmu, w trakcie którego odczuwalna jest chęć wypicia alkoholu i na skutek nie dostarczenia alkoholu występuje napięcie, niepokój i rozdrażnienie. Występuje w miejscach kojarzonych z alkoholem.

Zastanówmy się nad tym. Delikwent podejmuje abstynencję, nie ma zamiaru już pić. Ale nie jest do końca pewien czy chce przestać pić, bo w głębi uważa, że picie jest fajne lub kojarzy alkohol jako formę załagodzenia stresu. Dziwne jest to, że "objawy" głodu alkoholowego wyglądają na zwyczajny stres połączony z chęcią załagodzenia tego stresu. Co lepsze stres, który powstaje w miejscach, które kojarzą się z piciem. Czyli to jest stres wywołany narzuceniem sobie zakazu picia, choć chce się pić!

A ja gdy przestawałem pić to wiedziałem, że alkohol jest do dupy. Stoczyłem się, spowodowałem stłuczkę pod wpływem i o mało nie straciłem wszystkiego w młodym wieku. Do tego czułem się już jak wrak człowieka, wyniszczony kilkuletnim piciem. To mi wystarczyło, aby pewnego dnia po prostu powiedzieć dość. Ja wiem, że alkohol nie jest dla mnie i nie mam z tego powodu najmniejszych wyrzutów, więc i wyimaginowany głód alkoholowy mnie nie tyka. To jedynie wymówka dla ludzi, którzy chcą się napić bo nie potrafią podjąć decyzji. A i potem wygodne wytłumaczenie, gdy ktoś kolejny raz zachlał.

Zdania nie zmienię, bo widzę po sobie, że mam rację! I proszę, nie analizuj mnie pod kątem mechanizmów zaprzeczeń bo w ten sposób wmawiasz mi, że jest inaczej. Mechanizmy zaprzeczeń funkcjonowały u mnie w trakcie picia, z tym się zgodzę. A i nawet głód alkoholowy u mnie występował! Bo chciałem pić, więc i byłem czasem nerwowy jak się nie napiłem. Był ten głód! Głód alkoholowy istnieje! :great: A całe moje obecne życie to jedynie mechanizm zaprzeczeń! :mhm:
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
06 lut 2015, 18:39

Uzależnienie od alkoholu

przez andrzej57 13 lut 2015, 02:59
Einsamkeit, głód alkoholowy mam.

-- 13 lut 2015, 04:40 --

Einsamkeit pisałem o 17.27 a teraz ktoś za mnie pisze,albo ktoś się podszywa za mój nick - przykre to,no ale cóż... Pozdrawiam
Offline
obserwowany
Posty
184
Dołączył(a)
26 cze 2014, 07:10

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez huśtawka 13 lut 2015, 09:11
Jeśli całą swoją wiedzę opierasz na wkpedii to cóż-nie mam nic więcej do dodania.Powodzenia życzę.


Einsamkeit napisał(a):
Chciałam tylko wspomnieć że internet czasem kłamie ;)



Był ten głód! Głód alkoholowy istnieje! :great: A całe moje obecne życie to jedynie mechanizm zaprzeczeń! :mhm:




Einsamkeit napisał(a):Kolego, to o czym Ty piszesz to istny bełkot rodem z kręgów AA-owskich. Głód alkoholowy nie istnieje i jest to jedynie straszak rozgłaszany przez AA. :

To jak to jest z tym głodem w końcu-istnieje czy nie istnieje bo widzę że się wahasz??
"Prawdziwa podróż życiowa nie polega na poszukiwaniu nowych krajobrazów lecz na spojrzeniu na stare w odmienny sposób"
Lamitrin 150 mgmg
Trittico CR 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1497
Dołączył(a)
05 lis 2014, 19:41

Uzależnienie od alkoholu

przez wisnia80 13 lut 2015, 09:48
Kontrast napisał(a):Co za bełkot. Głod alkoholowy występuje do końca życia, to ze nie znasz podstawowych procesów chemicznych w organizmie uzależnionego nie oznacza że ich nie ma. Nie wprowadzaj ludzi w błąd bo to czytają osoby które chcą wyjść z nałogu licząc na wskazówki. Wy utrzymujecie tylko abstynencje co z procesem zdrowienia ma mało wspólnego i to najłatwiejszy jego etap.



Koleś nie rozśmieszaj mnie. Widzę że ci AA lub terapia mózg wyprała. Zmień forum dla alkoholików pełno tam takich jak ty.

Poza tym alkoholizm to nie nałóg tylko nawyk.
Offline
Posty
875
Dołączył(a)
21 lut 2014, 01:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do