Uzależnienie od alkoholu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie od alkoholu

przez Siddhi 16 lis 2014, 23:58
BastekM, piję bo..., moim zdaniem nic nie tłumaczy picia...trzeba zrezygnować z łudzenia się, że coś może przyjść łatwo i zabrać się za ciężką pracę - terapię...

A moim zdaniem tłumaczy. Nie w każdym przypadku, ale może.
Podpisano (nietrzeźwiejący niealkoholik)
Siddhi
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez huśtawka 19 lis 2014, 19:23
AddictGirl21 napisał(a):Jeżeli chodzi o uzależnienie, ja mam "krzyżowe"....alkohol i benzodiazepiny. Taka mieszanka działa na mnie najlepiej. Uspokaja ale nie tylko. Jeżeli przesadzę z alkoholem robię rzeczy o jakich największym grzesznikom tego świata się nie śniło.......Przykładowo tydzień temu wziełam benzo i pojechałam do kumpeli odprężyć się. Nie planowałam pić...ale cóż, zaczęło mną telepać i poszłam po ćwiartkę antonówki. Wypiłam po czym wróciłam do domu. W pokoju miałam schowane jeszcze piwo < z tych mocniejszych> więc wypiłam je. Matka zrobiła mi awanturę, że scenariusz się powtarza i że mam się wynieść z domu. Byłam wcięta więc spakowalam się i o 1 ej w nocy opuściłam mieszkanie. Walizka była ciężka więc usiadłam na chodniku przy ulicy i czekałam na jakiś samochód żeby ktoś podwiózł mnie pod sklep z alkoholem. I cóż, trafił się Gienek, mój znajomy taxowkarz. Podwiozl mnie pod alkoholowy i kupilam pół litra czystej. W samochodzie wypiłam pół butelki i stwierdziłam, że nie będę płacić za kurs tylko odwdzięcze się w naturze. Pojechaliśmy z Gienkiem w zaciszne miejsce i zrobiłam mu dobrze. Później jezdzilam z nim po miescie az w koncu natrafilismy na grupke trzech osob. Gienek zapytal mnie czy ich zabrac a ja na to - NO PEWNIE ZE TAK! Z grupką trzech osób < dwoch mezczyzn i jedna dziewczyna> szybko zbratałam się w taxowce i zabrali mnie do siebie do domu. Tam piliśmy dalej. Nie wiem czemu i jak ale laska zaczela sie mnie czepiac zebym wyszla. Nie pamiętam czemu. Nie chciałam wdawac sie w bojke wiec wyszłam. Do dworca PKP < gdzie zamierzalam przenocowac> bylo daleko a ja bylam juz tak pijana ze przewrocilam sie na twarz na srodku ulicy. I tam film mi sie urwal. Nastepnego dnia obudzilam sie w domu, jeszcze pijana......Matka chciala mnie wymeldować. Wróciłam brudna, zakrwawiona i w stanie fatalnej nietrzezwosci. Sprawa z matka przycichla ale nie chodzi o to. To byla noc w ktorej siegnelam dna. Nie piłam od tej pory aż do dziś. A czemu dzis piję? Bo benzo nie działają...............ale dziś na spokojnie, tylko dwa piwa. < mam nadzieje>........Wiem, powinnam iść na jakąś psychoterapie ale najgorsze jest to ze coraz czesciej zaczynam wątpić we własne siły.....Alkohol przynosi ulge.........benzo też < jak się dużo nałykasz>.........Czasami mysle ze jestem juz skonczona.....Rodzice tyle dla mnie robia a ja ich tylko krzywdze. Nie robie tego specjalnie a pije tylko i wylacznie dlatego, ze alkohol dziala najlepiej na moje stany lekowe i odpreza, relaksuje.....wiem, ze to zludne............./cenzura/..wiem....


Boże,dziewczyno...Współczuje...Jeśli tak jak mówisz sięgnęłaś dna,to prosze Cię zrób coś z tym.Z tego co czytam jesteś jeszcze młoda,możesz wiele osiągnąć.Rozpocznij terapię!!W momencie kiedy ja osiągnęłam swojego osobistego dnia to zgłosiłam się na terapię..Na pewno dasz radę bo musisz.NIe patrz na matkę i co ona Ci karze lub myśli.Weź pod uwagę tylko i wyłącznie siebie.Teraz to Ty jesteś najważniejsza.Trzymaj się i nie daj się!
"Prawdziwa podróż życiowa nie polega na poszukiwaniu nowych krajobrazów lecz na spojrzeniu na stare w odmienny sposób"
Lamitrin 150 mgmg
Trittico CR 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1497
Dołączył(a)
05 lis 2014, 19:41

Uzależnienie od alkoholu

przez patryk_22 21 gru 2014, 20:39
za tydzień będzie rok jak nie pije. przestałem sam z siebie . i mam nadzieję utrzymać ten stan na zawsze . palić też nie palilem dwa lata ale znowu zacząłem. jednak sfrustrowany znerwicowany człek musi się czymś stymulować . dla mnie są to fajki . no i po papierosach mi nie wali w łeb. a co do leków to wspomagam się tylko nasennymi.narkotyków wcale.
patryk_22
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie od alkoholu

przez Sebi 31 gru 2014, 05:18
jest teraz ktoś dostępny tu ;(?
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
02 maja 2014, 17:37
Lokalizacja
Kraków

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez huśtawka 31 gru 2014, 19:10
Jestem,a co??
"Prawdziwa podróż życiowa nie polega na poszukiwaniu nowych krajobrazów lecz na spojrzeniu na stare w odmienny sposób"
Lamitrin 150 mgmg
Trittico CR 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1497
Dołączył(a)
05 lis 2014, 19:41

Uzależnienie od alkoholu

przez Sebi 07 sty 2015, 15:44
Doradźcie mi, tylko naprawdę dobrze, bo dużo już czytałem na ten temat - co jest lepsze na objawy zespołu abstynencyjnego (alkohol) - alprazolam czy diazepam? Dodam, że mam silną depresję z somatyzacjami i nerwicę lękową, bo mam bardzo poważne problemy.

Moje objawy sprowadzają się do :

bezsenności, silnej depresji, mocnej derealizacji, dzwonienia w uszach, napięcia mięśni szkieletowych, najmocniej żołądka jelit, przełyku, niekontrolowane skurcze mięśni, drganie powiek przy zamkniętych oczach, czasem uczucie raz ciepła, raz gorąca + uczucie przebiegnięcia prądu/kucie (parestezje), nadmierne pocenie się, często koszmary i niezwykłe sny, z którymi związane są jakby omamy w czasie snu na jawie (taki paraliż senny jakby - tzn wiem, że śpię, śnią mi się różne rzeczy, mi się wtedy w czasie snu na 100% wydaje się, że nie śpię, widzę różne rzeczy i mogę ich dotknąć, więc nie jest to tak jak normalny sen, wtedy występują też mocne zawroty głowy w czasie snu, tzn śni mi się, że spadam, kręcę się, wiruje itp, jak się obudzę to wiem, że jednak tych rzeczy, które wtedy widziałem nie było jednak, a moja pozycja na łóżku się niemal nawet nie zmieniła, budzę się wtedy mocno spocony), dodatkowo lęki sytuacyjne, głód alkoholowy, brak ochoty na rzeczy, które mnie cieszą, ciągle bym leżał i spał tylko, drżenie rąk, bardzo wyraźne podkowy pod oczami, osłabiona cera, nieprzyjemny posmak w ustach itd.

Żeby gdzieś wyjść, spotkać się z kimś, załatwić coś jak moje objawy są słabsze to muszę zażyć 1,5 mg alprazolamu na pusty żołądek, a jak zjem coś to więcej. A jak objawy są mocno to muszę być w domu i wtedy też zażywam, przy ostatnich moich bardzo poważnych problemach trudno wytrzymać mi jest dobę bez tego leku.

Wszystko zależy od stopnia napełnienia żołądka/sytuacji/samopoczucia.

Proszę o odpowiedź, bo mam te objawy i głównie są one związane z odstawieniem alko.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
02 maja 2014, 17:37
Lokalizacja
Kraków

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez huśtawka 07 sty 2015, 16:38
Sebi,
A co na to lekarze?? No wiesz,benzodiazepiny na alkoholizm marnie to widzę bo możesz z alkoholizmu wpaść w uzależnienie od benzodiazepinów które tez mocno uzależniają.A próbowałeś Capmral czy Naltrekson?To specyficzne leki które zmniejszają objawy głodu alkoholowego.

ALPRAZOLAM
Możliwe skutki uboczne:

Najczęściej są to objawy ze strony ośrodkowego układu nerwowego (senność, uczucie zmęczenia, zawroty i ból głowy, oszołomienie, obniżenie nastroju, zaburzenia koordynacji ruchowej, ruchy mimowolne, zaburzenia pamięci, zaburzenia funkcji poznawczych, lęk, zaburzenia mowy), układu pokarmowego (suchość błon śluzowych jamy ustnej, nudności i wymioty, zaparcia lub biegunki), układu krążenia i oddechowego (kołatanie serca, spadek ciśnienia tętniczego) oraz zaburzenia funkcji sensorycznych (nieostre widzenie, szum w uszach), skórne reakcje alergiczne. Niekiedy mogą wystąpić reakcje paradoksalne (pobudzenie, podniecenie, drażliwość, agresja, dezorientacja). Istnieje ryzyko wystąpienia przyzwyczajenia i uzależnienia, zwłaszcza u osób ze skłonnością do nadużywania leków i alkoholu. Po odstawieniu leku mogą wystąpić objawy zespołu abstynencyjnego. W czasie przyjmowania leku nie wolno prowadzić pojazdów, obsługiwać urządzeń mechanicznych w ruchu. Lek upośledza sprawność psychomotoryczną, zdolność prowadzenia pojazdów oraz obsługi maszyn.
"Prawdziwa podróż życiowa nie polega na poszukiwaniu nowych krajobrazów lecz na spojrzeniu na stare w odmienny sposób"
Lamitrin 150 mgmg
Trittico CR 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1497
Dołączył(a)
05 lis 2014, 19:41

Uzależnienie od alkoholu

przez Sebi 08 sty 2015, 13:47
Dużo z wymienionych przez Ciebie objawów jeszcze mam. No jestem uzależniony można powiedzieć chyba od alprazolamu, bo tak jak pisałem żeby być zdolny do czegokolwiek sensownego muszę go zażyć, a i tak ostatnio codziennie muszę nawet jak nic nie robię, bo objawy zaczynają się mocno nasilać. Ale nie zwiększam już dawki.

Jak zażyję to jest dużo lepiej jakiś czas.

Zażywałem nalmefenum (selincro 18mg), hamowało głód alkoholowy, może nawet nie sam głód, ale człowiek miał wstręt do alkoholu (smak, zapach), ale objawy abstynencyjne w żaden sposób nie ustępowały...

Może relanium zamiast alprazolamu zacząć zażywać chociaż na początku? Co zrobić?
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
02 maja 2014, 17:37
Lokalizacja
Kraków

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez huśtawka 08 sty 2015, 14:01
Realnium też uzależnia.
Tu ktoś pisał że Baclofen dobrze działa na te stany-to rozluźniać mięśni,na ogół daje się go przy stwardnienia rozsiany,ale ponoć pomaga.Ja nie próbowałam,ale zamierzam.
"Prawdziwa podróż życiowa nie polega na poszukiwaniu nowych krajobrazów lecz na spojrzeniu na stare w odmienny sposób"
Lamitrin 150 mgmg
Trittico CR 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1497
Dołączył(a)
05 lis 2014, 19:41

Uzależnienie od alkoholu

przez sowaa 08 sty 2015, 22:36
Mam do Was pytanie, dostałam skierowanie- jak zwał tak zwał, na dzienną terapię odwykową. Czy nie uważacie, że w takich miejscach można sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc? Nie wiem co o tym sądzić, ale raczej się na to nie zdecyduje.

-- 08 sty 2015, 22:56 --

Zresztą, czytam Wasze historię i naprawdę uważam, że opinia mojego psychoterapeuty jest zdecydowanie przesadzona.Tak, pije, sporo. Lubie to i tyle, nie szczam pod siebie. Mam pracę, mam partnera. Nic przez alkohol nie straciłam. Przesada. Dziękuje, sama sobie odpowiedziałam na pytanie, nigdzie nie idę. Powyższe pytanie anuluje. Pozdrawiam :)
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
19 sie 2010, 13:29

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Rico 09 sty 2015, 13:26
Alkohol jest tak powszechny i towarzyszy życiu tylu Polaków i to spożywany w dużych ilościach, że granica między alkoholizmem a co tygodniowym piciem zaciera się (jeśli ktoś pracuje to może się napić tylko w weekend bez szkody dla normalnych zajęć w tygodniu, pomijam ze 2 piwka na wieczór np.).
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez egeszege 09 sty 2015, 20:30
Witam. Jestem od 7 lat uzależniony od alkoholu( upijanie się przy każdej możliwej okazji) w tym mniej więcej od 4 lat mój alkoholizm zamienił się w ciężką chorobę alkoholową która objawia się całkowitemu podporządkowaniu trybu życia, zachowań, dążeń ku temu żeby najzwyklej w świecie się upić. Od 5 lat biorę wszystkie inne możliwe mi środki odurzające które wpadną mi w ręce ( wszystko co robi tzw "fazę" trawa, narkotyki, leki). Historia bardzo typowa, początkowo chciałem mieć najzwyklej wyjebane, co przerodziło się w coraz częstszą potrzebę odczuwania tego stanu co z kolei przerodziło się w nieustanną potrzebą bycia pijanym i naćpanym. Do tego doszły bardzo nie przyjemne problemy osobiste co skutkowało coraz to większą empatią i popadaniem w coraz to większy nałóg Przerabiałem typowe konsekwencje mojego uzależnienia: wielokrotne wizyty na izdebce, na pogotowiach w wyniku kontuzji, 2 razy nie udało mi się ukończyć roku studiów, 3 razy zostałem wyrzucony z pracy, popsuciem relacji z możliwie wszystkimi ludźmi na których kiedykolwiek mi zależało. Natomiast od 2 lat zmagam się z problem natury mentalnej tj. niewyobrażalna depresja, ciągła gonitwa negatywnych myśli, spadek samooceny, praktycznie brak snu, ciągłe zmęczenie, stany lękowe, czasami szczękościsk. Jako że postanowiłem coś zrobić w swoim życiu takowe objawy powodują niemożność normalnego funkcjonowania. Oczywiście dodam że te objawy pojawiają się gdy jestem w miarę trzeźwy ( bez upijania się) maksymalnie udało mi się 8 dni ale w miarę postępu czasu wgl nie ustępują wręcz przeciwnie nasilają się w dużym stopniu co zmusza mnie do kolejnej w najlepszym wypadku parodniowej eskapady. Byłem u psychiatry zażywałem w ramach lecznia środki ( trittico,coaxil, hydroksyzyne) które wogóle na mnie nie działy, znam się na lekach i wiem że to preparaty słabsze od typowych leków psychotropowych. Mam pytanie do forumowiczów czy zażywanie silnych leków o działaniu narkotycznym w celach farmakologicznych daje wgl jakąś szansę na wyjscie z tego całego syfu czy tu kolejny sposób na zrobienie sobie fazy okłamywanie samego siebie i po zakończeniu leczenia powrotu do starych przyzwyczajeń. Psychiatra polecał również spotkania z jakaś grupą wsparcia a ja w zwykłą ludzką paplaninę nie wierze mam tego po wyżej uszu ciągle dobre rady od rodziny znajomych przestań pić a wszystko będzie dobrze wszystko się ułoży małymi krokami do celu itp. Z góry dziękuję za wsparcie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
09 sty 2015, 18:51

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez huśtawka 11 sty 2015, 13:35
sowaa napisał(a):Mam do Was pytanie, dostałam skierowanie- jak zwał tak zwał, na dzienną terapię odwykową. Czy nie uważacie, że w takich miejscach można sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc? Nie wiem co o tym sądzić, ale raczej się na to nie zdecyduje.

-- 08 sty 2015, 22:56 --

Zresztą, czytam Wasze historię i naprawdę uważam, że opinia mojego psychoterapeuty jest zdecydowanie przesadzona.Tak, pije, sporo. Lubie to i tyle, nie szczam pod siebie. Mam pracę, mam partnera. Nic przez alkohol nie straciłam. Przesada. Dziękuje, sama sobie odpowiedziałam na pytanie, nigdzie nie idę. Powyższe pytanie anuluje.
Pozdrawiam :)

Spoko,wszystko przed Tobą,kwestia czasu ;)

-- 11 sty 2015, 12:43 --

egeszege,
Zgloś sę na leczenie stacjonarne.Zacznij brać stabilizatorów nastroju.
Okres głodu alkoholowego po tylu lat chlania nie trwa kilka dni tylko,stąd i nasilenie objawów abstynencyjnych.Na odwyku czasem chyba daja benzo by wyciszyc objawów abstynencyjnych,ale nie byłam nigdy więc pewności nie mam.

-- 11 sty 2015, 12:44 --

egeszege,
Zgloś sę na leczenie stacjonarne.Zacznij brać stabilizatorów nastroju.
Okres głodu alkoholowego po tylu lat chlania nie trwa kilka dni tylko,stąd i nasilenie objawów abstynencyjnych.Na odwyku czasem chyba daja benzo by wyciszyc objawów abstynencyjnych,ale nie byłam nigdy więc pewności nie mam.
"Prawdziwa podróż życiowa nie polega na poszukiwaniu nowych krajobrazów lecz na spojrzeniu na stare w odmienny sposób"
Lamitrin 150 mgmg
Trittico CR 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1497
Dołączył(a)
05 lis 2014, 19:41

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 11 sty 2015, 19:08
Witaj Egeszege
Mam pytanie do forumowiczów czy zażywanie silnych leków o działaniu narkotycznym w celach farmakologicznych daje wgl jakąś szansę na wyjscie z tego całego syfu czy tu kolejny sposób na zrobienie sobie fazy okłamywanie samego siebie i po zakończeniu leczenia powrotu do starych przyzwyczajeń.

" leki o działaniu narkotycznym w celach farmakologicznych " , wiesz Stary, nie wiem co masz na myśli , ale brzmi to cholernie podejrzanie . Może jest tak ,że nie wyobrażasz sobie życia w trzeżwości i nałóg podsuwa Ci kolejne w sumie śmiertelne rozwiążania .
Ile masz lat ? Pewnie sądze ,że jesteś koło 30 .
Ja jestem niepijącym alkoholikiem od ponad 10 lat i powiem Ci co mi pomogło . Najbardziej Odwyki ( byłem na 4 ) , AA , leki łagodzące głody alkoholowe i leki antydepresyjne, drugi niepijący alkoholik - i nie chodzi tu o dobre rady . Na AA otwarcie mówisz , co czujesz , że ,,, itd , ale mówisz to trzeżwy i taka rozmowa niesie dla Ciebie samego siłę . Jeśli chcesz żyć ( dosłownie ) nie masz większego wyboru .
Masz juz mocno zjebany dekiel ( nie oszukujmy się ) ,że każdy kolejny dłuższy alkoholowo - narkotyczny ciąg może się dla Ciebie skończyć tragicznie . Zyczę Ci jak najbardziej ZDROWIA , ale nie zatrzymujmy się na życzeniach . Przed Toba Ciężka praca ,,, albo ( wypluć ) .
Idz ]] wpierw Chłopie do jakiegoś najbliższego Ośrodka Leczenia Alkoholizmu , pogadaj szczerze o swoim Dnie , tam Cię pokierują dalej . No bo co My tu możemy zrobić , by Ci pomóć . Mogę Ci powiedzieć jakie leki tłumią głody alkoholowe , ale co To da . Wytrzymasz tydzień , dwa , trzy i znów pójdziesz w cug .
I zapamiętaj ,że dalsze picie , narkotyzja będzie pogłębiac Twoje problemy psychiczne , moralne ,społeczne , finansowe . W końcu alkoholicy dochodza do takiego momentu ,że widzą w sxwej zaczadzonej głowie tylko sznur . Sorry za dosadność .
Pozdrawiam.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9017
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do