Uzależnienie od alkoholu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie od alkoholu

przez Dziwak1987 09 wrz 2014, 15:30
Ja miewam coś takiego jak ciągi alkoholowe(chyba tak to można nazwać)Wynika to z chęci ukarania siebie za błędy które popełniłem w przeszłości.Ogólnie nie odczuwam fizycznego ciągu do picia,przez ostatni rok prawie tego nie robiłem.Problem pojawia się gdy:Ojciec alkoholik zaczyna chlać,wtedy nie mogę wytrzymać z wkurwienia oraz gdy odczuwam totalne wypalenie w życiu.
Ten plus w moim przypadku że pijam w domu,nie miewam jakichś konfliktów z np.policją,nie robię nikomu krzywdy.
Ostatnio zwolniłem się z pracy,chcę zacząć jakiś nowy etap i piłem znowu z 2 tygodnie(Nie do zgonu)żeby rozjaśnić umysł.Wiem może się to wydać dziwaczne ale prawie wszystkie zmiany pozytywne które wprowadziłem w życie w ostatnich latach,wykreowały się w moim umyśle po pijaku.Jak rzucenie palenia,zapisanie się do szkoły,porobienie kilku kursów itp.Po pijaku potrafię się zmotywować do działania...
Dziwak1987
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez depas 09 wrz 2014, 17:50
Dziwak1987, na razie jeszcze masz tak że potrafisz wpaść na dobry pomysł na bani, zmotywować się i tak dalej. Ale im dłużej będziesz pił, tym mniej będzie takich pomysłów, ciężej będzie się zmobilizować do działania. Wiem to po sobie, kiedyś potrafiłem być kreatywny po pijaku i wydawało mi się że tak będzie zawsze, ale nawet się nie obejrzałem, minęło 10 lat chlania, co raz więcej, i już zupełnie nic dobrego się u mnie po wypiciu nie dzieje, czysta libacja mimo że jak Ty prawie zawsze piłem sam w domu. Zwykłe zalewanie pały dzień za dniem, zero pomysłów, zero planów, i tylko żeby przeżyć dzień w robocie jakoś na kacu, a po pracy od razu szyja. I tak przez lata. Wierz mi, z czasem będzie co raz gorzej ale Ty będziesz to mniej i mniej zauważał, bo tylko wóda się będzie liczyła (piszę "wóda" tak ogólnie w sensie picie, sam wódkę rzadko piłem, inne rzeczy lubiłem ale to bez znaczenia, alk to alk).
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 09 wrz 2014, 18:16
Dokładnie tak jak piszesz Depas .
Wóda jest mało kreatywna , na początku jeszcze co nieco potrafi naobiecywać tych tzw. szybkich rajów ( bez wysiłku ) , ale z czasem jest tak jak piszesz Depas,,, szybko ścierwo się nudzi więcej zabierając niz dając . Potem to już tylko zabiera , a Ty zalewasz smutnego robaka( którego na sobie wychodowałałeś ) nierzadko od rana do wieczora.JE_BAĆ alkohol !
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9030
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie od alkoholu

przez Dziwak1987 10 wrz 2014, 20:06
Mieszkam z Ojcem który miewa ciągi alkoholowe,jest na rencie i ma cukrzyce.Wytrzymuje miesiąc bez picia a później znowu pije 2-3 tygodnie.To dom po mojej matce i również ze względów ekonomicznych nie chcę się wyprowadzać.Kiedy nie pije jest wszystko w porządku.Dba o dom,remontuje ale przychodzi taki moment że coś przeskakuje mu w głowie i wpada w ciąg.
Mam dość patrzenia na jego upadek,pomijając już wstyd przed ludźmi.Czasem po prostu chciałbym żeby się zachlał na śmierć...
Orientuje się ktoś może czy można go w takiej sytuacji wysłać jakoś na przymusowe leczenie?
Dziwak1987
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez depas 10 wrz 2014, 20:23
Dziwak1987, wydaje mi się że jest taka opcja, że członek rodziny może taka decyzję podjąć ale nie wiem dokładnie jak i co. Byłem w ośrodku uzależnień i spotkałem tam osoby które zostały przywiezione przez policję. A na spotkaniach grupy terapeutycznej już gdzie indziej był gość zmuszony do chodzenia tam wyrokiem sądu.
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kontrast 10 wrz 2014, 20:33
Dziwak1987, Tak, możesz go zgłosić na komisje, która go skieruje przymusowo na leczenie, oddział dzienny paro tygodniowy. U mnie na grupie jest sporo osób z przymusu.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3560
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Uzależnienie od alkoholu

przez maniek123321 03 paź 2014, 19:00
Obrazek

a jakze !
nic nie poradzimy na ssawke alkoholowa :smile:
wysylaja mnie niestety na dzienna terapie ktora ma potrwac kilka tygodni, nie moge juz na to nic poradzic bo odwolywanie sie od decyzji nic nie dalo, a te stare szpary od badan nie dadza sie przekonac ze nie mam z choroba nic wspolnego.
czego moge sie spodziewac procz lekcji o etapach alkoholizmu i demoralizacji ktora za soba ciagnie?
jesli dobrze rozumiem to nie ma to nic wspolnego ze spotkaniami AA gdzie bym musial opowiadac swoja historie choroby?

Kontrast napisał(a):Dziwak1987, Tak, możesz go zgłosić na komisje, która go skieruje przymusowo na leczenie, oddział dzienny paro tygodniowy. U mnie na grupie jest sporo osób z przymusu.


jest jeszcze opcja dorzucenia psychodelika do wódy lub poczekac na majaczenie, po delirce rodzina swobodnie moze skierowac sadownie delikwenta na przymusowe leczenie.
wtedy psychiatrzy juz wszystkim sie zajma (robota papierkowa)
F41.2
Paro 40mg (1-0-0)
Baklo 25mg (1-1-1)
Offline
Posty
561
Dołączył(a)
01 wrz 2011, 10:19
Lokalizacja
Astral

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez kros 03 lis 2014, 23:39
Troche mnie tu nie bylo bo podnioslem sie, praca,jakis cel (sciagacz) i co? znowu dno, zarobilem kupilem praca sie skonczyla wyladowalem na dnie, znowu problemy z soba z alkoholem, pije codziennie.
Co warte zycie jest jak sie nie ma nic i topi smutki w puszce albo butelce bo innego wyjscia nie ma? po chu.. sie meczyc i wkor... wszystkich do okola?
Myslalm ze bede wsiadac na motor uciekac od problemow od alkoholu przed siebie esie wszytko zmieni, chu..sie zmienilo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
27 lis 2012, 19:37
Lokalizacja
Łódzkie

Uzależnienie od alkoholu

przez Doberman 04 lis 2014, 14:35
Moje życie nie ma sensu, nie pracuję się nie uczę, nic nie robię, szukam pracy bezskutecznie od kiedy skończyłem 18 lat, czyli ponad dwa lata. Skoro moje życie jest do dupy i nie ma sensu, to jedynym rozwiązaniem jest utopić smutki w winie.
Doberman
Offline

Uzależnienie od alkoholu

przez BastekM 10 lis 2014, 07:27
Ja juz pije dziennie po 5-6 piw .Upijam sie .Nie wiem jak to przerwać ,błędne kolo.

-- 10 lis 2014, 07:27 --

Ja juz pije dziennie po 5-6 piw .Upijam sie .Nie wiem jak to przerwać ,błędne kolo.

-- 11 lis 2014, 12:30 --

Wczoraj znowu zwłoki ,jak co rano wstałem o 4 w nocy i wymioty ...błędne koło .Pije bo mam silna nerwice i depresje .Mam w domu leki Mitrazapin ale boje sie je brac bo nie wiem czy mnie nie powala .Bledne koło ,dzis zostawiłem sobie w domu ostatnie piwo i powiedziałem koniec .Po smierci ojca wszystkie negatywne emocje wylazły i mnie czymaja ..Nie daje juz rady .

-- 11 lis 2014, 12:31 --

Wczoraj znowu zwłoki ,jak co rano wstałem o 4 w nocy i wymioty ...błędne koło .Pije bo mam silna nerwice i depresje .Mam w domu leki Mitrazapin ale boje sie je brac bo nie wiem czy mnie nie powala .Bledne koło ,dzis zostawiłem sobie w domu ostatnie piwo i powiedziałem koniec .Po smierci ojca wszystkie negatywne emocje wylazły i mnie czymaja ..Nie daje juz rady .
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 cze 2014, 03:26

Uzależnienie od alkoholu

przez wisnia80 11 lis 2014, 18:31
BastekM napisał(a):Ja juz pije dziennie po 5-6 piw .Upijam sie .Nie wiem jak to przerwać ,błędne kolo.

-- 10 lis 2014, 07:27 --

Ja juz pije dziennie po 5-6 piw .Upijam sie .Nie wiem jak to przerwać ,błędne kolo.

-- 11 lis 2014, 12:30 --

Wczoraj znowu zwłoki ,jak co rano wstałem o 4 w nocy i wymioty ...błędne koło .Pije bo mam silna nerwice i depresje .Mam w domu leki Mitrazapin ale boje sie je brac bo nie wiem czy mnie nie powala .Bledne koło ,dzis zostawiłem sobie w domu ostatnie piwo i powiedziałem koniec .Po smierci ojca wszystkie negatywne emocje wylazły i mnie czymaja ..Nie daje juz rady .

-- 11 lis 2014, 12:31 --

Wczoraj znowu zwłoki ,jak co rano wstałem o 4 w nocy i wymioty ...błędne koło .Pije bo mam silna nerwice i depresje .Mam w domu leki Mitrazapin ale boje sie je brac bo nie wiem czy mnie nie powala .Bledne koło ,dzis zostawiłem sobie w domu ostatnie piwo i powiedziałem koniec .Po smierci ojca wszystkie negatywne emocje wylazły i mnie czymaja ..Nie daje juz rady .



Przestań się nad sobą użalać i przestań pić. Im szybciej przestaniesz tym lepiej.

Jestem trzeźwiejącym alkoholikiem od ponad 2,5 roku.
Offline
Posty
881
Dołączył(a)
21 lut 2014, 01:07

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 12 lis 2014, 15:26
Jeżeli chodzi o uzależnienie, ja mam "krzyżowe"....alkohol i benzodiazepiny. Taka mieszanka działa na mnie najlepiej. Uspokaja ale nie tylko. Jeżeli przesadzę z alkoholem robię rzeczy o jakich największym grzesznikom tego świata się nie śniło.......Przykładowo tydzień temu wziełam benzo i pojechałam do kumpeli odprężyć się. Nie planowałam pić...ale cóż, zaczęło mną telepać i poszłam po ćwiartkę antonówki. Wypiłam po czym wróciłam do domu. W pokoju miałam schowane jeszcze piwo < z tych mocniejszych> więc wypiłam je. Matka zrobiła mi awanturę, że scenariusz się powtarza i że mam się wynieść z domu. Byłam wcięta więc spakowalam się i o 1 ej w nocy opuściłam mieszkanie. Walizka była ciężka więc usiadłam na chodniku przy ulicy i czekałam na jakiś samochód żeby ktoś podwiózł mnie pod sklep z alkoholem. I cóż, trafił się Gienek, mój znajomy taxowkarz. Podwiozl mnie pod alkoholowy i kupilam pół litra czystej. W samochodzie wypiłam pół butelki i stwierdziłam, że nie będę płacić za kurs tylko odwdzięcze się w naturze. Pojechaliśmy z Gienkiem w zaciszne miejsce i zrobiłam mu dobrze. Później jezdzilam z nim po miescie az w koncu natrafilismy na grupke trzech osob. Gienek zapytal mnie czy ich zabrac a ja na to - NO PEWNIE ZE TAK! Z grupką trzech osób < dwoch mezczyzn i jedna dziewczyna> szybko zbratałam się w taxowce i zabrali mnie do siebie do domu. Tam piliśmy dalej. Nie wiem czemu i jak ale laska zaczela sie mnie czepiac zebym wyszla. Nie pamiętam czemu. Nie chciałam wdawac sie w bojke wiec wyszłam. Do dworca PKP < gdzie zamierzalam przenocowac> bylo daleko a ja bylam juz tak pijana ze przewrocilam sie na twarz na srodku ulicy. I tam film mi sie urwal. Nastepnego dnia obudzilam sie w domu, jeszcze pijana......Matka chciala mnie wymeldować. Wróciłam brudna, zakrwawiona i w stanie fatalnej nietrzezwosci. Sprawa z matka przycichla ale nie chodzi o to. To byla noc w ktorej siegnelam dna. Nie piłam od tej pory aż do dziś. A czemu dzis piję? Bo benzo nie działają...............ale dziś na spokojnie, tylko dwa piwa. < mam nadzieje>........Wiem, powinnam iść na jakąś psychoterapie ale najgorsze jest to ze coraz czesciej zaczynam wątpić we własne siły.....Alkohol przynosi ulge.........benzo też < jak się dużo nałykasz>.........Czasami mysle ze jestem juz skonczona.....Rodzice tyle dla mnie robia a ja ich tylko krzywdze. Nie robie tego specjalnie a pije tylko i wylacznie dlatego, ze alkohol dziala najlepiej na moje stany lekowe i odpreza, relaksuje.....wiem, ze to zludne............./cenzura/..wiem....
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Znachor 12 lis 2014, 21:14
AddictGirl21, są znacznie lepsze sposoby na lęki niż alkohol czy benzo i mają mniej negatywnych konsekwencji, ale są trudniejsze...wybór należy do Ciebie...

-- 12 lis 2014, 20:16 --

BastekM, piję bo..., moim zdaniem nic nie tłumaczy picia...trzeba zrezygnować z łudzenia się, że coś może przyjść łatwo i zabrać się za ciężką pracę - terapię...
Gdyby ludzie realizowali swoje marzenia, szpitale psychiatryczne byłyby puste...
Czekając na cud frustrujemy się staniem w miejscu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 sty 2014, 22:47
Lokalizacja
Opole

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez sulpiryd34 16 lis 2014, 23:06
Ja piłem przez 15 lat dzień w dzień. Zachorowałem na depresję psychotyczną rok temu. Z odstawieniem alkoholu nie miałem najmniejszych problemów. Może dlatego, że zastąpiłem go lekami, a może dlatego ,że wystarczy sobie powiedzieć STOP.
Fluoksetyna 20 mg
Wenlafaksyna 37,5 mg
Olanzapina 5 mg
Clonazepam 6 mg
Convulex 300 mg
Baclofen 100 mg
Disulfiram 250 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
14 lis 2014, 14:59
Lokalizacja
kujawsko - pomorskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do