Uzależnienie od alkoholu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie od alkoholu

przez coma 08 gru 2013, 17:54
kasiątko, będę się starać z całych sił :105:
coma
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Myrcella 10 gru 2013, 20:04
coma, powodzenia:)
Niektóre stare rany nigdy się nie zabliźniają i krwawią przy najmniejszym nawet zadrapaniu.

Strach tnie głębiej niż miecze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
02 lut 2012, 19:24

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez hania33 10 gru 2013, 20:06
coma, :great:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie od alkoholu

przez czarnydiabeł 11 gru 2013, 11:53
Byłem dzisiaj na pierwszym spotkaniu z terapeutą uzależnień... jestem dobrej myśli, ale droga długa i wyboista przede mną jak widzę...
czarnydiabeł
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 11 gru 2013, 13:33
Ile ja już Czarnydiabeł takich rozmów przeszedłem . Dużo mi to dało w walce ze swoim chlaniem .Terapeuci jak to terapeuci coś Ci powiedzą , dadzą rady , ostrzegą , zwróca uwagę,,,jednak "czarną"i najbardziej parszywą robotę musisz odharować sam , by po latach stwierdzić ,że to nie alkohol jest Twoim największym szajstwem , ale chora łepecyna . Jednak niepicie to Twój podstawowy warunek by cos drgnęło w dobrym kierunku , by uchronić sie od najgorszego ( które zawsze czeka na pijaka prędzej czy pózniej ). Powodzenia . Ja też teraz wychodzę z nałogu tramalowego i wiem jakie to prze- je-ba-ne! Jednak na tyle już jestem zaprwawiony w bojach z nałogami ,że i tego pryszcza wyciśnę.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9003
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależnienie od alkoholu

przez czarnydiabeł 11 gru 2013, 13:45
Kalebx3 napisał(a):Ile ja już Czarnydiabeł takich rozmów przeszedłem . Dużo mi to dało w walce ze swoim chlaniem .Terapeuci jak to terapeuci coś Ci powiedzą , dadzą rady , ostrzegą , zwróca uwagę,,,jednak "czarną"i najbardziej parszywą robotę musisz odharować sam , by po latach stwierdzić ,że to nie alkohol jest Twoim największym szajstwem , ale chora łepecyna . Jednak niepicie to Twój podstawowy warunek by cos drgnęło w dobrym kierunku , by uchronić sie od najgorszego ( które zawsze czeka na pijaka prędzej czy pózniej ). Powodzenia . Ja też teraz wychodzę z nałogu tramalowego i wiem jakie to prze- je-ba-ne! Jednak na tyle już jestem zaprwawiony w bojach z nałogami ,że i tego pryszcza wyciśnę.


Ha, wiem że jest ciężko wygrać z tym gównem ale ja mam motywację. Ja NAPRAWDĘ nie chcę pić, tylko czasem brak mi "narzędzi" żeby to opanować i tego mam nadzieje nauczą mnie na terapii. Miałem ogromny problem z fajkami ale po wielu próbach rzuciłem, jestem dobrej myśli ale potrzebuję pomocy z zewnątrz.
czarnydiabeł
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 11 gru 2013, 13:54
jestem dobrej myśli ale potrzebuję pomocy z zewnątrz.

Dobrze ,że wyzbyłes się iluzji ,że sam sobie dasz radę. Ja dzięki tej głupiej wierze ,straciłem w piciu kilka dobrych lat . Bo zawsze święcie wierzyłem , że no jak " to tylko o demnie zależy ", ja decyduję. W rzeczywistości decydował nałóg i choroba alkoholowa. Bez pomocy z zewnątrz alkoholik w 95 % jest skazany na picie . Tak jak zaczynałeś pić w grupie , tak teraz z Grupą ludzi będziesz wychodził z szamba .
Czeka Cię ciężka droga ,,,ale skoro masz tak silne motywacje dasz radę. Najważniejsze wytrzymac pierwszy rok( tak sądzę). Wiesz, najgorsze są kryzysy ( których niewątpliwie doświadczysz ) , kryzysy , które paraliżują wolę niepicia , zaciemniaja umysł i jak demon podpowiadają ,że łatwiej pójść na łatwiznę i po co sie tak dalej męczyć. Jeśli im ulegniesz znowu szambo . Nauczą Cie na Terapii wszystkiego jak sobie radzić w takich decydujących, korkołomnych chwilach.
Jakie bierzesz obecnie leki , jeśli w ogóle bierzesz ?
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9003
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależnienie od alkoholu

przez Relatywista 11 gru 2013, 13:56
Kalebx3, Ale Ty wiesz :D "Pijemy za lepszy czas, za każdy dzień który w zyciu trwa, za każde wspomnienie co żyje w nas, niech żyje jeszcze przez chwile !!!" :D
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
11 gru 2013, 11:18

Uzależnienie od alkoholu

przez czarnydiabeł 11 gru 2013, 14:00
Kalebx3 napisał(a): Jakie bierzesz obecnie leki , jeśli w ogóle bierzesz ?


Escitalopram (Mozarin) 5mg od prawie 3 tygodni.
czarnydiabeł
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 11 gru 2013, 14:11
Esci to dobry lek , bierz dalej .
Nie wiem czy na tyle skuteczny , by dal sobie radę z silnymi głodami alkoholowymi , ale mądrze kombinujesz z medykamentami . Ja też przy wychodzeniu z nałogu wspomagałem sie tego typu lekami .
Szkoda , ze w tej chwili nie mam Akomprazatu , to bym Ci podesłał . W chwilach kryzysów jest niezastapiniony . Dosłownie od wzięcia ( przy silnych głodach alko. ) po pól godzinie wódzia staje Ci sie obojętna. Sa jeszcze dwa inne leki na alkoholizm Naltrexon i Bacofen , ale to juz musiałbys skonsultować ( w miarę potrzeby ) ze swoim lekarzem .
Warto ,żebys zaopatrzył sie również w srtraszak Anticol . Niejednokrotnie uratował mnie od wpadek, wyniszczających ciągów . Warunek przy nim jest jednak taki ,że trzenba żreć codziennie. Wwalce z podstępnym nałogiem trzeba po prostu być od niego bardziej podstępnym , inaczej to on bedzie nas dymał , a nie my jego .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9003
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez sweethomealabama 11 gru 2013, 14:18
coma.nie chodzę na terapię aa. Przestałam pić wogóle bo i tak czuję się koszmarnie a kac przewyższał moje możliwości adaptacyjne po prostu powiedziałam sobie dość .Mój poziom wkurw.. na samą siebie przerósł mni :smile: Nie mogłam już siebie znieść takiej ciągle po alko ,wogóle nie mogę siebie znieść.A to jedno a to dwa browarki .Lęki znikały ale ta senność ..Już tyle lat spędziłam na wegetacji.Teraz kończę studia nie piję bo to gówno jest i tyle jak zwał tak zwał.Chodzę na spotkania dda.Mam chory leb i tyle.. ciągle szukam jakiegoś lekarstwa.
Nie wiem może oszukuję samą siebie.Czy np.picie wyciągu alkoholowego z dziurawca jakieś 20 ml. dziennie przez 2,5miesiąca się liczy do nie picia alkoholu wcale ?? I ostatnio popalam THC
Zapisałam się na terapię grupową dda bo moim zdaniem to mi przeszkadza najbardziej.We wtorek mam spotkanie indywidualne z terapeutą więc po raz kolejny będzie diagnoza.Pierwsza brzmiała odział aa, druga :,,nic ci nie jest'', a trzecia się okaże.Poddam sie jakiej kolwiek wii wi sekcji bo już nie mam sił się męczyć z moim własnym przeklętym życiem wewnętrznym.

Jak mam opowiadać o swoim piciu od razu widzę obraz mojego dzieciństwa,wielkie wkurw.. i widok moich ciągle zachlanych rodziców.A jak podchodzi do mnie piany gawędziarz to nóż mi się w kieszeni otwiera. Ale się rozpisałam...
Posty
117
Dołączył(a)
02 lis 2011, 21:27
Lokalizacja
warmia

Uzależnienie od alkoholu

przez czarnydiabeł 11 gru 2013, 14:21
Kalebx3 napisał(a):Esci to dobry lek , bierz dalej .
Nie wiem czy na tyle skuteczny , by dal sobie radę z silnymi głodami alkoholowymi , ale mądrze kombinujesz z medykamentami . Ja też przy wychodzeniu z nałogu wspomagałem sie tego typu lekami .

Wiesz, generalnie to jest tak ze miesiąc temu miałem pierwszą wizytę u psychiatry (generalnie syfiate stany depresyjne i nie wiadomo co jeszcze), i to psychiatra dała mi leki i skierowała mnie na konsultacje z terapeutą uzależnień co mnie w sumie ucieszyło bo zdaję sobie sporawe ze moje picie to już "coś więcej" i jeżeli coś z ty mnie zrobię ( a sam na pewno nie dam rady bo próbowałem i z nieznanych mi na razie powodów wracałem do alko) to spierdolę sobie i innym życie do reszty a na razie jeszcze ogólnie nie jest źle mam rodzinę, prace, mam dla kogo i poco żyć a alko szczerze nienawidzę mi.in za to co po nim wyrabiam i kim się staje. Ogólnie nie chcę ani kontrolowanego picia ani nic z tych rzeczy, chce pozbyć się tego gówna na zawsze. Mam nadzieję że w porę się ocknąłem i nie jest za późno.
czarnydiabeł
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 11 gru 2013, 15:17
Mam nadzieję że w porę się ocknąłem i nie jest za późno.

A ile masz lat i od kiedy zauważyłeś ,że Twoje picie to jednak droga "rozrywka".
Podoba mi sie Twoje radykalne podejście do kwestii skończenia z nałogiem . Powiem Ci szczerz e, iz uważam ze tylko takie podejąście ma szanse zwyciężyć nałóg .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9003
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Uzależnienie od alkoholu

przez Relatywista 11 gru 2013, 15:24
Kalebx3, A gdyby tak spróbował doraźnie z benzo, GBL/GHB, baklofenem i jakimś łatwo dostępnym antagonistą nAChr i NMDA pokroju DXM/MXE ? ;)

W końcu to Ty jesteś forumowy alkus, więc się wypowiedz :D
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
11 gru 2013, 11:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do