Uzależnienie od alkoholu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez Jadis 08 mar 2010, 16:11
ja mam niestety z górki do uzależnienia, bo po pierwsze w rodzinie jest historia uzależnienia (dziadek, wujek), a do toego mam ogromny problem z rozluźnieniem się, tzn. z zabawą na maksa, gdy jestem zupełnie trzeźwa (ale czy jest zupełnie trzeźwym ktoś, kto codziennie bierze neuroleptyki?). bardzo wiele osób, które pracuje naukowo, ma problemy z alkoholem, im wyższy stopień naukowy, tym większy problem z alkoholem. co prawda mój ojciec jest profesorem i praktycznie nigdy nie pije, ale znam wielu profesorów, którzy piją od rana. podejrzewam, że to ma coś wspólnego z presją życia, a może też im bardziej się jest świadomym pewnych spraw, tym większe jest napięcie i tym trudniej je zbić. mój ojciec uprawia sport, żeby się rozluźnić. nigdy nie palił i jak pisałam praktycznie nigdy nie pije.
ja póki co czekam na obronę doktoratu, więc mój stopień naukowy jest malusi ;) i staram się uprawiać sport zamiast wypić sobie piwko. mam nadzieję, że kiedyś będę umiała się rozluźnić inaczej. ćwiczyłam jogę, bardzo pomagała. myślę, że czas do tego wrócić.
Jadis
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez Gringo 08 mar 2010, 16:34
ja póki co czekam na obronę doktoratu, więc mój stopień naukowy jest malusi

pffi, co to jest doktorat :P co druga osoba na tym forum ma habilitację ;)
Skoro tytuly tak szkodzą, to ja może się wypiszę ze studiów i zacznę paść owce na hali.

Ja mam ojca alkoholika, ale sam nigdy nie będę, najgorsze jest, że czasami nawet po alko nie czuję efektów rozluźniających, lata kontrolowania siebie sprawiły, że nawet alkohol nie powoduje, że jestem pijany, heh, zawsze się kontroluję.
co prawda mój ojciec jest profesorem i praktycznie nigdy nie pije, ale znam wielu profesorów, którzy piją od rana.

A z jakiej branży, humaniści, czy ściśli piją?
a może też im bardziej się jest świadomym pewnych spraw, tym większe jest napięcie i tym trudniej je zbić

To chyba to.
Gringo
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez Jadis 08 mar 2010, 16:37
Gringo napisał(a):
ja póki co czekam na obronę doktoratu, więc mój stopień naukowy jest malusi

pffi, co to jest doktorat :P co druga osoba na tym forum ma habilitację ;)
Skoro tytuly tak szkodzą, to ja może się wypiszę ze studiów i zacznę paść owce na hali.


popieram :mrgreen:


Gringo napisał(a):
co prawda mój ojciec jest profesorem i praktycznie nigdy nie pije, ale znam wielu profesorów, którzy piją od rana.

A z jakiej branży, humaniści, czy ściśli piją?


ponieważ pracuję w administracji jednostki medycznej, to z obserwacji stwierdzam, że najwięcej piją chirurdzy i ginekolodzy (tacy, co na co dzień odbierają porody).
Jadis
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 08 mar 2010, 17:06
Jadis, najpierw postawiłaś pytanie, a później znalazłaś na nie odpowiedź... jak to naukowiec ;)

Jadis napisał(a):
Gringo napisał(a):
ja póki co czekam na obronę doktoratu, więc mój stopień naukowy jest malusi

pffi, co to jest doktorat :P co druga osoba na tym forum ma habilitację ;)
Skoro tytuly tak szkodzą, to ja może się wypiszę ze studiów i zacznę paść owce na hali.


popieram :mrgreen:
Coraz bardziej zmierzamy w kierunku społeczeństwa, w którym "zarobki nie są kwestia zasług, tylko negocjacji" :roll: "Zasługi" w tym wypadku oznaczają m.in. poziom wykształcenia.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez Feith 08 mar 2010, 18:28
Temat uzależnienia od alkoholu przerabiam, że tak powiem, codziennie w domu. Według mnie alkoholizm zaczyna się wtedy, kiedy alkohol wywraca hierarchię wartości. Kiedy przestaje się liczyć wszystko, bo w danej chwili TRZEBA się napić. Mój ojciec pił w święta, w moje urodziny, kiedy go błagałam, by tego nie robił i kiedy wrzeszczałam, żeby sobie chlał na zdrowie. Kiedy przekroczy się pewną granicę, człowiek zamyka się w błędnym kole. Im więcej pije, tym więcej ma ku temu powodów. I tak bez przerwy...

Co do branży, wśród prawników też jest sporo uzależnień. Może przyczynia się do tego stresująca praca, ale ja raczej obstawiam, że alkohol po prostu nie wybiera sobie warstw społecznych, tylko atakuje wszędzie na równi.
Feith
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez joanna5 12 mar 2010, 02:50
alkoholizm jest choroba ciala i duszy,nie trzeba walczyc,trzeba uznac,ze jest sie alkoholikiem i przynajmniej chodzic na AA,duzo jest roznic pomiedzym upijaniem sie a bycie juz uzaleznionym/jest to choroba smiertelna,joanna5
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
25 gru 2009, 00:01
Lokalizacja
czestochowa-krakow

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez wovacuum 14 mar 2010, 17:07
joanna5 napisał(a):alkoholizm jest choroba ciala i duszy,nie trzeba walczyc,trzeba uznac,ze jest sie alkoholikiem i przynajmniej chodzic na AA,duzo jest roznic pomiedzym upijaniem sie a bycie juz uzaleznionym/jest to choroba smiertelna,joanna5


wszyscy o tym wiemy :roll:

W Belgii ,w czasie przerwy na obiad mozna wypic piwo lub lampkè wina,po czym wraca siè do pracy.Piwo pijè siè tu jak herbatè,natomiast wino do kolacji to tradycja.W takim ukladzie Belgowie to alkoholicy i ja z mèzem tez ;) zresztà...wolè lampkè dobrego wina albo zimne piwko niz benzo :D
wovacuum
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez tomakotunio 22 mar 2010, 03:28
Można pić nawet pół litra wódki dziennie i nie być uzależnionym, a można pić jedno piwo dziennie i być uzależnionym. Ja sam swego czasu spoooro piwa piłem i to niemal codziennie, ale przestało mnie to bawić po pewnym czasie, nie odczuwałem już z tego radości i dosłownie z dnia na dzień to rzuciłem. Teraz tylko okazyjnie w bardzo niewielkich ilościach.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 mar 2010, 22:57

Re: Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Paranoja 22 mar 2010, 05:19
nie jestem uzależniona ale dziś bym się napiła.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez Odkrywający 22 mar 2010, 08:38
A ja nie piję już trzy dni i staram się nie pić. Bo to nie było wypicie kilku piwek od czasu do czasu tylko zachowywanie się jak jakiś dzikus, 2 razy więcej wódki i piwa niż mogę wypić no i "zabawa". Dlatego postanowiłem to rzucić. Dla dziewczyny.
Któregoś dnia rzucę to wszystko
I wyjdę rano niby po chleb
Wtedy na pewno poczuję się lepiej
Zostawię za sobą ten zafajdany świat
Napełnię olejem pustą głowę
I wrócę tam, na aleję pełną róż

Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie zło

Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
01 mar 2010, 22:52

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez Nenaja 07 kwi 2010, 10:58
ja ze stresu przepiłam całe święta...i to nie jest powód do dumy...mam w rodzinie przypadek alkoholizmu, nawet nie jeden i może u mnie to być genetycznie związane. Choć moim zdanie, tylko osobistym...alkoholizm sam w sobie nie jest chorobą (tylko nie krzyczcie :oops: ) pochodzi ze swery psychicznej, człowiek nie radzi sobie ze swoimi problemami, zamiast rozpocząć leczenie, ucieka w świat %, które chwilowo dają ukojenie dla zmęczonej duszy, przenosi nas w świat zupełnie inny, można powiedzieć lepszy, bo tak go widzimy, czujemy się lepiej i dlatego pijemy.
Nenaja
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez Natascha 08 kwi 2010, 00:05
Ja myślę, że alkoholizm zaczyna się wtedy, gdy człowiek zaczyna bać się dnia bez drinka. A trwa już na dobre kiedy musi dopić do końca rozpoczętą butelkę. To mi przychodzi na myśl kiedy przypomnę sobie alkoholików z mojej rodziny.
Natascha
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez Gringo 08 kwi 2010, 15:57
A trwa już na dobre kiedy musi dopić do końca rozpoczętą butelkę.

Ja, gdy kupuje wino, to piję od początku do końca... dlatego nie kupuje.

Alkohol jest do bani, daje tylko chwilową ulgę, jako środek znieczulający jest bezużyteczny, bo z czasem tylko szkodzi, już wolę być masochistą i znosić wszystko na trzeźwo, a nie pić i mieć chwile przerwy, a potem zjazd. Najwyżej browar raz na jakiś czas.
Nie szukajcie pociechy w alkoholu, bo to droga donikąd. Alkohol jest dla zdrowych, nie ma żadnych właściwości terapeutycznych, a tymczasowa ulga nie jest niczym dobrym, bo człowiek chce coraz częściej do tego wracać.
Gringo
Offline

Re: Uzależnienie od alkoholu

przez tomakotunio 11 kwi 2010, 22:51
Dokładnie, alkohol powinno się pić tylko okazyjnie lub dla rozluźnienia wieczorem np. jedno piwko. Tu już nawet nie chodzi o samo uzależnienie, bo niektórzy nigdy się nie uzależnią, ale choćby o samopoczucie- po porzadnym upiciu się następnego dnia człowiek czuję się kiepsko(fizycznie i psychicznie), przynajmniej ja tak mam. Dodatkowo należy pić jak się jest w dobrym humorze, bo nie od dziś wiadomo, że alkohol potęguje uczucia. Jeśli mamy dobry humor, to po alkoholu będziemy mieli jeszcze lepszy a gdy mamy doła, to ten dół będzie się powiększać.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 mar 2010, 22:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 10 gości

Przeskocz do