Uzależnienie od alkoholu

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie od alkoholu

przez imbroken 31 sie 2013, 00:15
Monar napisał(a):
imbroken napisał(a):Ja wychodzę z alkoholu. Obiecałam sobie nie pić. Dosyć mam wstydu za swoje wariactwa. Alkohol w końcu czyni z nas dokładnie tych ludzi, którymi nigdy nie chcieliśmy być. Koniec tego.


Kolejny alkoholik, który wierzy, że dotrzyma pustej obietnicy. Idź po pomoc do specjalisty, sama sobie nie poradzisz. Alkoholizm to choroba, nie zapanujesz nad nią sama. Tu potrzebna pomocna dłoń z zewnątrz.



Czemu mówisz ludziom takie rzeczy? Trzeba zacząć od właśnie obietnicy przed samym sobą. Specjalista już wszystko wie na mój temat. Sam mówił, że muszę do właśnie takich wniosków sama dojść. Wtedy będzie mi łatwiej z tym walczyć. Wcześniej wcale nie chciałam przestać. Teraz jestem gotowa, chcę spróbować o siebie walczyć.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
05 lip 2013, 20:45

Uzależnienie od alkoholu

przez Monar 31 sie 2013, 00:27
imbroken, moja matka tyle razy sobie obiecywała i nam, że dla mnie takie puste obietnice to bzdura, trzeba zacząć od odwagi zwrócenia się po pomoc do specjalisty. Jeżeli natomiast już zwróciłaś się po pomoc i chodzisz do specjalisty to jest to zupełnie inna sprawa, kiedy rzeczywiście mówisz, że chcesz się zmienić. W takim razie życzę powodzenia. :great:
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

Uzależnienie od alkoholu

przez imbroken 31 sie 2013, 01:30
Mój ojciec alkoholik popełnił samobójstwo, a jednak ludziom nie piszę, że ich obietnice są puste. Więcej wiary.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
05 lip 2013, 20:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez gochka 31 sie 2013, 13:34
imbroken, nie rozumiem skad ten zal do Monar. On pisze prawde. Sama obietnica tu nic nie da. Jesli jednak chodzisz na terapie to pisz, ze sie leczysz,a nie ze obiecujesz.
Codziennie budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:45
Lokalizacja
Legnica

Uzależnienie od alkoholu

przez majcyk30 31 sie 2013, 18:07
Ludzie przecież od czegoś trzeba zacząć. Najtrudniej jest się przyznać że ma się problem. To jest pierwszym ważnym krokiem potem są obietnice zaprzestania picia. Ale to jest ten etap od którego się zaczyna. Jasne że nie udaje się za pierwszym razem ja chyba z tysiąc razy obiecywałam sobie i bliskim że nie będę piła nawet jak terapeuta mi pomagał zapijałam. Terapeuta pomoże zrozumieć ale nie poda nam cudownej recepty żeby nie chwycić za butelke to od nas samych zależy. Popieram przedmówce że specjalista jest ważny ale najważniejsi jesteśmy my sami. Każdy krok ku trzeźwości to krok do przodu ważne by się nie cofać.
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
02 paź 2012, 09:54

Uzależnienie od alkoholu

przez imbroken 31 sie 2013, 23:09
gochka napisał(a):imbroken, nie rozumiem skad ten zal do Monar. On pisze prawde. Sama obietnica tu nic nie da. Jesli jednak chodzisz na terapie to pisz, ze sie leczysz,a nie ze obiecujesz.


Nie mam do nikogo żalu. Chodzi mi o to, że to forum jest między innymi chyba po to, żeby się wzajemnie wspierać, a nie sprowadzać na dół tego typu komentarzami osobę, która właśnie tej wiary we własne obietnice obecnie potrzebuje najbardziej.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
05 lip 2013, 20:45

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez gochka 01 wrz 2013, 10:28
imbroken, ale o co Ci wlasciwie chodzi? Przeciez dostalas najwieksze wsparcie jakie moglas dostac. Pokierowanie na leczenie. To juz nikogo wina, ze nie napisalas o tym, ze sie juz leczysz.
Codziennie budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:45
Lokalizacja
Legnica

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez jetodik 11 wrz 2013, 21:52
ja ostatnio dużo piłem piwa, ale już nie jest tak ciepło to mi się nie chce.

kaja123, nie myślałaś żeby zmienić sobie awatar? :pirate:
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez poem 13 wrz 2013, 16:43
Z powodu przeziębienia musiałam przestać... Chociaż i tak zanim zaczęłam brać leki popijałam trochę wina, które mi zostało. Nie wiem co będzie potem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez sugarman 13 wrz 2013, 20:03
Ja właśnie zszedlem do 2 piw dziennie i jestem na dobrej drodze do jednego :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
13 sie 2013, 18:34
Lokalizacja
świętokrzyskie

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez littleMi 18 wrz 2013, 01:43
Witam!
Nie wiem czy mam problem z alkoholem, ale bardzo się tego obawiam. Problem z alkoholem zazwyczaj zaczyna się od jakichś problemów. Współcześnie o takie problemy coraz łatwiej. Jestem osobą, która boi się relacji z ludźmi. Myślę, że to główny powód picia. Chciałabym móc być "normalna", wtedy kiedy chcę i to na trzeźwo. Piję dla odwagi, dla zabicia smutku, zdarza się też z radosnych powodów. Lubię pić sama ze sobą. Wtedy wiem, że nie popełnię jakiegoś głupstwa. Po alkoholu robiłam różne rzeczy, których się niezmiernie wstydzę (a mimo to lubię pić i robię to dalej). Straciłam najbliższą przyjaciółkę (po alkoholu włącza mi się agresja, mimo, że na co dzień jestem cicha, bezproblemowa można by rzec - grzeczna); byłam na wytrzeźwiałce, straciłam dokumenty - raz tylko dowód, odnaleziony, drugim razem wszystko i pieniądze - musiałam wyrabiać od nowa; zazwyczaj, czyli chyba jakieś ponad 90% po piciu - nic nie pamiętam, albo naprawdę bardzo, bardzo mało...., mój najgorszy sylwester, to ten, kiedy się tak upiłam, że nie mogłam reagować, a jakiś chłopak dotykał mnie). Ogólnie piję od niedawna, dokładnie od 3 lat, no prawie 4 lat... Jednakże nie zmienia to faktu, że mam problem. Nie podoba mi się to, że straciłam przyjaciółkę, przez swoje agresywne zachowanie,\; nie podoba mi się to, że byłam na wytrzeźwiałce, że nigdy nie pamiętam co działo się na imprezach, że straciłam swoje dokumenty, co swoja drogą tłumaczę przez bujanie w obłokach, jestem niezwykle odczepiona od rzeczywistości!). Kiedyś po alkoholu się samookaleczałam. Mam blizny i żałuję. To już przeszłość. (mam nadzieję, ostatni raz - zima 2012/2013) Alkohol pozostał. Mój wierny przyjaciel, który zawsze mi pomoże. Piję od niedawna, jak już wspomniałam, a mimo wszystko dalej chcę to robić. Bardzo, naprawdę bardzo to lubię. Poza tym wszyscy moi znajomi piją. Gdybym przestała, to nawet nie chcę sobie wyobrażać, co by się stało z moim życiem towarzyskim....Nie dość, że mam problemy z nawiązywaniem kontaktu z ludźmi to jeszcze miałabym się pogrążyć nie pijąc alkoholu?!?! Jestem na studiach. U moich znajomych panuje jakże piękna zasada, że kto nie pije ten kanalia.
Alkohol wzmaga odwagę, wyluzowuje. Bardzo to lubię. Nie piję codziennie. Na pierwszym roku studiów, piłam parę razy w tygodniu i to do stanu ostatecznego. Kiedyś rzygałam. teraz już nie. Od bardzo dawna, mimo, że od niedawna piję. Mam problem z tym, że nie umiem powiedzieć "STOP". Piję, piję , piję...bo nie dość fazy...No a potem całej nocy nie pamiętam. Nikt mi nie powie co robiłam, bo lubię się odłączać od znajomych. Poza tym oni sami piją, więc co oni tam wiedzą. Pamiętają więcej niż ja, i chwała im za to. Kiedyś postanowiłam, że nie będę pić wódki. Jak na razie mi to idzie. Jest to bowiem bardzo powszechny alkohol wśród moich znajomych. Piją go, bo łatwo się nim upić, a nie trzeba dużo wydawać. W mojej rodzinie jest i był problem z alkoholizmem. Nie mam patologicznej rodziny, Wszystko pięknie ładnie, oprócz ojca, który jest bardzo nerwowy. Jednakże mama lubi czasem wypić. Jest DDA. Odziedziczyłam zdolności do sięgania do alkoholu.
Przepraszam, że się tak rozpisałam, jednak chciałabym wiedzieć, czy według Was, mam już poważny problem, czy tylko początkowy?
Zbuduję czołg
Złożony z części dwóch
Z mej wiary w siebie i
Niezłomnej woli, by
Ten wielki czołg
Nigdy nie poddał się
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
09 kwi 2013, 21:16
Lokalizacja
gdzieś pośród wielu innych

Uzależnienie od alkoholu

przez NieznanySprawca 18 wrz 2013, 02:08
littleMi, Jako syn alkoholika, ktory zapil sie na smierc (totez mialem okazje obserwowac wszystkie etapy rozwoju tego "hobby"), powiem Ci, ze jestes na dobrej drodze, aby zaprzyjaznic sie z alkoholem na dlugie lata. Dlaczego? Bo masz problem, niesmialosc, i dobrze dzialajace lekarstwo, alkohol. Okolo 30% alkoholikow ma/mialo zaburzenia lekowe, a vodeczka, czy piwko stalo sie lekarstwem pierwszego rzutu na ich problemy. Alez nie mysl, ze chce Cie straszyc. Na pewno nie jestes jeszcze przeciez alkoholiczka (o ile nie pijesz tak caly czas pare razy w tygodniu :mrgreen: ), mozesz nie isc ta droga dalej. Wspaniale, ze martwisz sie tym, nie bagatelizujesz tego. To jest zawsze najwiekszy problem pchajacy w bagno. Dlatego sadze, ze jesli tylko chcesz, te ekscesy alkoholowe beda dla Ciebie tylko wspomnieniem ze studiow.

No dobra, ale skoro nie alkohol, to co? Moze warto byloby pojsc do psychologa, opowiedziec o swoich problemach. Alkohol mozna zastapic bezpiecznymi lekami poprawiajacymi nastroj/przeciwlekowymi, isc na psychoterapie behawioralna. Jest pole do manewru ;)
NieznanySprawca
Offline

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez deader 18 wrz 2013, 10:20
littleMi napisał(a):chciałabym wiedzieć, czy według Was, mam już poważny problem, czy tylko początkowy?

Jak na mój gust to pierwszą oznaką że nie jest to "początkowy" problem to fakt że swoje picie od 3-4 lat określasz jako "od niedawna". "Od niedawna" to ja rozumiem miesiąc czy dwa. A nie cztery lata.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Uzależnienie od alkoholu

Avatar użytkownika
przez beedee 18 wrz 2013, 11:04
deader, przypuszczam że porównywała to ze stażem swoich znajomych.

littleMi, znam Twoją sytuację, bo wygląda bardzo podobnie do mojej. Z tym że ja nie piję alkoholu (ani kropelki!) od 1.5 miesiąca, i nie straciłam żadnych znajomych. Okazało się, że łączy nas więcej niż chlanie :) Nie umiałam sobie wyobrazić jak będzie wyglądało moje życie bez alkoholu, a wygląda dokładnie tak samo, a wręcz - dużo lepiej. Naprawdę warto się przemóc. Pomogła mi w podjęciu tej decyzji moja pani psychiatra oraz dała leki przeciwlękowe (najmniejsza dawka, ale nie wolno łączyć ich z alkoholem). Żeby było mi łatwiej części znajomym powiedziałam że biorę leki na inne schorzenie (na tle nerwicowym mam parę chorób do wyleczenia), tylko kilku z nich zna prawdę.

Byłam w dokładnie takiej samej sytuacji jak ty. I powiem z autopsji - okazało się, ze nie byłam jeszcze alkoholiczką, bo z dnia na dzień umiałam przestać. Ale okazało się także, że miałam większy problem niż myślałam. Co ciekawe, okazało się też, że alkohol wcale mi nie pomagał, a pogarszał mój stan, pogłębiał stany lękowe, powodował stany depresyjne. Teraz, paradoksalnie, jest ł a t w i e j.

Zrób miesiąc abstynencji. Jeśli się złamiesz i Ci się nie uda - idź do lekarza. On po prostu pomoże Ci stanąć na nogi i sam najlepiej oceni, czy masz problem :)
wenlafaksyna 112.5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
01 sie 2013, 14:20
Lokalizacja
071

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do