Uzależnienie od... ciągłego myślenia

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Uzależnienie od... ciągłego myślenia

przez MoNiKa199 15 lut 2010, 15:24
Hej. Jestem osobą w środku dość silną, ale skłonną do refleksji i filozofowania. Sama nie wiem czemu, ale nie mogę powstrzymać się od myśli. Przy byle okazji wpadam w zachwyt, interesują mnie byle głupoty, jestem bardzo dociekliwa. I jeszcze do tego cierpię na nn, to już w ogóle masakra. Nerwica powoduje, że wszystko biorę do siebie i czasem moje myśli zmierzają w kierunku absurdalnym. Przez to popadam w nieświadomość i nie czuję, że żyję. Ktoś z was też ma tak?
MoNiKa199
Offline

Re: Uzależnienie od... ciągłego myślenia

przez paradoksy 15 lut 2010, 15:31
bierzesz jakieś leki?

to raczej nie jest uzależnienie, nie można byc uzaleznionym od myślenia :mrgreen: :lol:
można conajwyżej miec natrętne myśli.
paradoksy
Offline

Re: Uzależnienie od... ciągłego myślenia

przez MoNiKa199 15 lut 2010, 15:34
nie biorę
MoNiKa199
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Uzależnienie od... ciągłego myślenia

Avatar użytkownika
przez orchidee 15 lut 2010, 15:35
MoNiKa199 napisał(a):Hej. Jestem osobą w środku dość silną, ale skłonną do refleksji i filozofowania. Sama nie wiem czemu, ale nie mogę powstrzymać się od myśli. Przy byle okazji wpadam w zachwyt, interesują mnie byle głupoty, jestem bardzo dociekliwa. I jeszcze do tego cierpię na nn, to już w ogóle masakra. Nerwica powoduje, że wszystko biorę do siebie i czasem moje myśli zmierzają w kierunku absurdalnym. Przez to popadam w nieświadomość i nie czuję, że żyję. Ktoś z was też ma tak?


Witam :)
Zbytnia wrażliwość to typowa cecha nerwicowców. Ale czy to wada? Mam to samo... Z wiekiem widzę, że nerwica ustępuje. Po prostu trzeba się pogodzić z otaczającym nas światem, nie zmienimy go. A to że wpadasz w zachwyt i jesteś dociekliwa to przecież zaleta ;) Jesteś przez to ciekawą osobą. Pełno jest ludzi, których nic i nikt nie obchodzi... To smutne. Także ciesz się z tego. A złe myśli trzeba odpędzać i się czymś zająć. Np. tańcem, śpiewaniem, pilatesem (super) :) No i gorsze dni robić wszystko dla swojej własnej przyjemności - kąpiele, smaczne jedzenie, wesoły/ulubiony film :)
Pozdrowienia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
25 mar 2009, 14:02

Re: Uzależnienie od... ciągłego myślenia

przez wielbłądzica 09 mar 2010, 18:21
Też ciągle myśle. Tzn duzo mowie do siebie w myslach. A jak jestem sama w domu to juz na glos. Sama na siebie sie zloszcze bo nie moge momentami zniesc swojego gledzenia, choc momentami bywa zabawnie. :O
Offline
Posty
453
Dołączył(a)
04 mar 2009, 02:27

Re: Uzależnienie od... ciągłego myślenia

Avatar użytkownika
przez Conrado31 08 maja 2010, 07:27
Takie "myślotoki" czyli w literaturze "strumienie świadomości" nie są złe. Można im nadać jakiś konstruktywny kierunek, właściwy tok a nawet usprawniać pamięć dzięki sile woli . Znacznie gorsza jest niemożność myślenia, otępienie itp. to bardzo utrudnia normalne funkcjonowanie w społeczeństwie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
202
Dołączył(a)
30 kwi 2010, 01:30

Re: Uzależnienie od... ciągłego myślenia

Avatar użytkownika
przez Sorrow 08 maja 2010, 13:03
orchidee napisał(a):Po prostu trzeba się pogodzić z otaczającym nas światem, nie zmienimy go.

Ze skrajności w skrajność. To trochę jak leczenie przeziębienia włożeniem do rozgrzanego pieca. Złe elementy świata nie istniałyby gdyby ludzie nie zmieniali świata na gorsze. Tak samo dobre elementy świata nie istniałyby gdyby ludzie nie zmieniali świata na lepsze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Uzależnienie od... ciągłego myślenia

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 20 paź 2010, 10:10
wielbłądzica napisał(a):Też ciągle myśle. Tzn duzo mowie do siebie w myslach. A jak jestem sama w domu to juz na glos. Sama na siebie sie zloszcze bo nie moge momentami zniesc swojego gledzenia, choc momentami bywa zabawnie. :O


[Dodane po edycji:]

Ja też , u mnie to jest wręcz nienormalne . Do głowy przychodzą , głupie myśli . Co prawda ich nie mówię na głos , lecz przeszkadza i to bardzo . Zabawne , bywa jednak rzadko .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16457
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Re: Uzależnienie od... ciągłego myślenia

przez SamO 20 paź 2010, 11:18
Ja tez mam natlok roznych mysli, zwlaszcza przed snem. Zagluszam je muzyka. Czasem kilka godzin minie zanim czlowiek zasnie. Jedynym lekiem dla mnie jest zmeczenie fizyczne lub nawalenie sie.
Offline
Posty
209
Dołączył(a)
11 maja 2010, 23:40

Re: Uzależnienie od... ciągłego myślenia

przez kuzyn 21 paź 2010, 19:26
ja bez pardonu odpowiem-też tak mam i wiąże, to z zbyt dużą aktywnością acetylocholiny
próbuj ditropan (dlaczego-przeczytaj posty miko), może kawa,ogólnie aktywowanie układu związanego z dopaminą

do autorki-jesteś introwertyczką zapewne?
mirtazapino ojczyzno moja

gdzie Ty jesteś?
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
26 lip 2009, 18:14

Re: Uzależnienie od... ciągłego myślenia

przez L:) 22 paź 2010, 01:05
Monika - mam to samo i czasami jak się zamyślę przed spaniem, to tak ze 2-3 godziny potrafię sobie filozofować ^^ . Moim zdaniem to dobra cecha, której nie chcę się pozbyć, bo dzięki temu rozwijam się, choć w życiu bywa męcząca.

do autorki-jesteś introwertyczką zapewne?

To ja już podbije i powiem sam że nie ma to znaczenia, introwertyk zostawi to w sobie, ekstrawertyk chętnie duużo gada przy innych na ten temat (i przy tym zanudzić potrafi, albo sprawić przypadkiem dziwne wrażenie, heh, przeżyłem to na własnej skórze nie raz ;p ), a zwykły człowiek trochę pogada, trochę pozostawi w sobie ; )
L:)
Offline

Uzależnienie od... ciągłego myślenia

przez nero 02 lut 2011, 23:48
tez podejrzewam ze to mam ale mam 99% kontrole nad mózgiem więc to ja decyduje kiedy mnie bierze agresja lub nerwica :P.
Poza tym też jestem bardzo silny psychicznie i prawie nie mogę nie myśleć przez 1 min gdy się na coś nie skupiam.
Chociaż jest to przydatna cecha ponieważ zauważyłem że bardzo szybko mój mózg wchłania informacje i niekiedy mi
się zdaje że się na nie uodparnia :/. Np. pewnego dnia zrobiłem sobie test przez 3 dni słuchałem metalu :P i na czwarty dzień
chciało mi się spać i nie miałem żadnych emocji podczas dalszego słuchania jej O_o. Nie wiem czy wy też tak macie czy mi troszke odbija :P
Równierz dużo filozofuje i mija kilka godzin zanim zasne. Poza tym nie mam jeszcze snów nie wiem jak u was ale u mnie tak jest :/
Zauważyłem też że mam zwiększoną inteligęcje.
PS: Czy te objawy mają głównie dziewczyny czy mi się tak tylko wydaje? :P
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 lut 2011, 23:38

Uzależnienie od... ciągłego myślenia

przez NoOneLivesForever 09 lut 2011, 13:40
MoNiKa199 napisał(a):Jestem osobą w środku dość silną, ale skłonną do refleksji i filozofowania. Sama nie wiem czemu, ale nie mogę powstrzymać się od myśli. Przy byle okazji wpadam w zachwyt, interesują mnie byle głupoty, jestem bardzo dociekliwa.
Ja to postrzegam jako zaletę. Ja się ciągle zachwycam drobiazgami, właściwie to uczucie zachwytu bez powodu też dosyć często mi towarzyszy, kiedyś tak nie miałem, bywało, że godzinami się nudziłem, świat był 'zwykły, normalny', po latach problemów emocjonalnych, depresji i nerwicy, gdy tylko czuje się trochę lepiej fizycznie (nie mam objawów nerwicy) to wszystko mi się podoba, interesuje. Dlatego czuję się jak kompletny ekscentryk.
Paradoksy napisał(a):to raczej nie jest uzależnienie, nie można byc uzaleznionym od myślenia
można conajwyżej miec natrętne myśli.
Właśnie, że można, w takim stanie człowiek bez przerwy myśli, przeskakuje z tematu na temat, jest w stanie ciągłego zamyślenia. Drugim biegunem, zdrowszym i przyjemniejszym, bo żyje się wtedy naprawdę, a nie w myślach jest stan bez myślenia (medytacja).
NoOneLivesForever
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do