matka alkoholiczka

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: matka alkoholiczka

przez betty_boo 29 kwi 2009, 19:35
dziewczyny przezywalam to samo z moim tata. chdzcie na dda bo warto - ja tego nie robilam i w zyciu dorosłym mialam (mam) nerwice i depresje. lika mysle ze nie powinnas pozwolic mamie tam pracowac - nie obraz sie ale mysle ze sama juz wiesz,ze cie zawiedzie. nie ryzykuj ze bedziesz sie za nia wstydzic przed waznymi dla ciebie osobami. poza tym jak wyjdzie szydlo z worka moga cie posadzic o nielojalnosc- ze wiedzialas jaka jest a mimo to ja poleciłas. taka jest moja rada. niech znajdzie inna prace.

[Dodane po edycji:]

lika i gosiulka - przepraszam was, nie znam waszej sytuacji ale mysle ze łudzicie sie ze wasze prośby o nierobienie wstydu przed przyszlymi tesciami powstrzymają matki od picia. mysle ze to jest silniejsze od alkoholików. tak przynajmniej bylo w moim wypadku. nawet nie zaprosilam ojca naslub bo wiedziałam ze jak zwykle mnie zawiedzie i sie upije. badzcie realistkami.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: matka alkoholiczka

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 29 kwi 2009, 22:58
betty_boo, moja matka jest alkoholiczką od zawsze czyli tak na oko 40 lat :shock: I mam już dość wstydzenia się za nią. Mam już swoją rodzinę i nie obchodzi mnie tak prawdę powiedziawszy co ona teraz wyprawia, tylko czasem aż serce się kroi od tego bo fakt szkoda mi jej. Teraz jest na emeryturze, którą oczywiście przepija i do tego oczywiście potężne długi jakie sobie narobiła :shock: Teraz siedzi całymi dniami w domu i nic kompletnie nie robi tylko upija się dopóki nie skończą się pieniądze, ale jeśli uda się jej podłapać jakąś dorywczą prace to przestaje na ten czas i nawet zaczyna o siebie dbać :P Widzę że sama już tym się zamęcza i nie ma co ze sobą zrobić to wtedy właśnie z nudów pije :? Sama wyciągam ją z domu jak najczęściej albo na działkę albo do miasta i wtedy jest nawet wesoło i nie pije także u mnie jest właśnie tak jeśli jest czymś zajęta to "zapomina" o piciu ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: matka alkoholiczka

przez lika21 30 kwi 2009, 15:03
No teraz to juz mam kompletny mentlik w głowie .... Sama nie wiem co bedzie lepsze... tak bardzo chcialabym jej zaufac i nawet w jakims stopniu jej wierze ze sie zmobilizuje a z drugiej strony tak bardzo sie boje. No cóz z czasem sie wszystko okaze.

Dzieki za rady
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
28 kwi 2009, 16:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: matka alkoholiczka

przez betty_boo 30 kwi 2009, 15:48
hmmm...widocznie są rózne rodzaje alkoholizmu. mojego taty NIC nie bylo w stanie powstrzymac i wiedziałam o tym, nie liczac na jego slna wole.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: matka alkoholiczka

przez myszka555 30 kwi 2009, 17:58
hej czytając to co napisałaś czułam się jakbym czytała swoja historie wiem jak jest trudno zrozumieć to co czujesz ja dzis mam 24 lata i od roku moja matka jest trzeźwa to ze tak jest zawdzięcza sobie w końcu po 21latach picia coś do niej dotarło przejrzała na oczy choć strach pozostał nadal . jedno co ci powiem to to ze szczera rozmowa i wyrzucenie z siebie tego co czujesz i myślisz o niej i o waszej wspólnej relacji to jedyne co możesz zrobić oczywiście kiedy jest trzeźwa musisz też ja wysłuchać i zapewnić ze ja kochasz , to trudne ale w moim przypadku poskutkowało żałuje ze zrobiłam to tak późno ale było warto choć strasznie bolało .szkoda tylko ze problemy pozostają moja mama twierdziła ze poco to robić jeżeli i tak wszyscy ja tak samo postrzegają i będą bo na taki wizerunek zapracowała przez 21lat dużo czasu musi upłynąć zeby wszystko się pookładało ale ja jestem dumna ze mam takom mamę i ze potrafiła w jesieni swego życia z takimi problemami podnieść się i zacząć walczyć o rodzinę i trzeźwe życie
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 kwi 2009, 17:20

Re: matka alkoholiczka

przez lika21 01 maja 2009, 11:18
Wiec chyba bede musiała sie jednak zebrac na odwage i w koncu z nia na trzezwo porozmawiac i wszystkie moje obawy przedstawic.... To bedzie bardzo trudne ale zrobie to na pewno. Nie mam innego wyjscia. Mam nadzieje ze to cos da...
Dziękuję
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
28 kwi 2009, 16:49

Re: matka alkoholiczka

Avatar użytkownika
przez mała26 24 lut 2010, 16:56
Muszę podzielić się z wami moim problemem, mianowicie chodzi o moją mamę z którą już tak naprawdę nie wiem co mam zrobić :cry: - jest alkoholiczką.
Zacznę od tego że ojca straciłam bardzo wcześnie mają 12 lat mówić pokrótce zapił się.Nigdy z jego śmiercią się nie mogłam pogodzić byłam z nim bardzo zżyta, mama po jego śmierci zaczęła zaglądać do kieliszka i tak to trwa jakieś 15 lat.Jeszcze parę lat temu nienawidziłam jej za to że piję(parę razy aż wstyd przyznać uderzyłam ją)ale od niedawna lęk przed utratą jej(mamy) jest tak silny że nie mogę sobie dać z tym rady, zaczęło się to dwa lata temu kiedy była u mnie(na dojściu do siebie po 2 tyg. pijaństwa)i dostała ataku padaczki, myślałam że to serce i umiera i od tego momentu zaczął się ciągły strach o nią, później ja wylądowałam w szpitalu- deprecha, terapia DDa i te sprawy i jakoś się żyło bez większego strachu o mamę, zgłosiłam ją na leczenie oczywiście odmówiła,ale od jakiegoś czasu te lęki wróciły żyję od zaczęcia maratonu jej picia do zakończenia,nie mogę sobie darować że nie mogę jej pomóc :cry: a próbowałam- może za mało?ciągle płaczę, spadek nastroju, i ciągły lęk przed jej śmiercią że zostanę sama, jestem jedynaczką i już raz kochaną osobę chowałam, nie przeżyję tego kiedy ona się zapiję.Sorkii że napisałam taki post nie trzymający się ani kupy ani d...ale musiałam się komuś wyżalić,a może ktoś poradzi co mogła bym jeszcze dla niej zrobić aby przestała pić, jest wrakiem człowieka. :(

[Dodane po edycji:]

Ehh nikt nie ma takiego problemu, w sumie to dobrze tylko ja dalej nie wiem co mam działać w tym kierunku :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
28 paź 2009, 19:54
Lokalizacja
ZAGŁĘBIE

Re: matka alkoholiczka

Avatar użytkownika
przez kotecek 25 lut 2010, 14:43
A może zabrać mame na jakiś czas do siebie? By ją przypilnowac z tym nałogiem i a także żeby chodziła na odwyk
Ze wszystkiego najbliższy wiary jest, być może, najbardziej zagorzały ateizm.
— Fiodor Dostojewski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
13 wrz 2009, 16:47

Re: matka alkoholiczka

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 26 lut 2010, 14:23
mała26, wiem doskonale o czym piszesz, z tym że sytuacja dotyczyła mojego ojca, on nie dał sobie pomóc, pomimo że cala rodzina robiła wszystko, by zerwał z nałogiem. Niestety nie żyje od 2001 roku... Jedyne co mogę Ci poradzić, to rozmowa z matką i przekonanie jej do leczenia odwykowego, sama sobie z tym na pewno nie poradzi. Jest w Polsce kilka specjalistycznych ośrodków leczenia uzależnień (na NFZ), alkoholicy znajdują się tam pod 24 - godzinną opieką specjalistów - psychiatrów i terapeutów, takie leczenie trwa ok. dwóch miesięcy. Czasami, ale niestety tylko czasami się udaje... Wejdź na forum gazeta.pl, tam jest dział uzależnienia, ludzie udzielający się tam to niepijący alkoholicy, oni Ci poradzą, gdzie są takie ośrodki, ile czasu się czeka, jak zacząć to wszystko załatwiać. No ale przede wszystkim musisz przekonać mamę, że musi się leczyć - dla siebie i dla Ciebie, gdyż jest ostatnią osobą, która została Ci na świecie. Zapewnij ją, że bardzo ją kochasz i chcesz tylko i wyłącznie jej dobra! Powodzenia!
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: matka alkoholiczka

Avatar użytkownika
przez mała26 26 lut 2010, 18:41
Dziękuję wam bardzo za odpowiedzi, Kotecku już to próbowałam z mamą ale nie wytrzymała bez alkoholu kupiła po kryjomy pod pretekstem wyjścia po papierosa(a była tylko z moim mężem).Agnieszko wiem że niestety bardzo rzadko się udaje wyjść z tego nałogu a jeszcze rzadziej kobietom, ale będę próbować choć to i tak nic nie da dopóki Ona nie będzie sama chciał,wejdę na te forum popytam o ośrodki tylko tylę mogę zrobić,a może coś więcej?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
28 paź 2009, 19:54
Lokalizacja
ZAGŁĘBIE

Re: matka alkoholiczka

Avatar użytkownika
przez mała26 01 mar 2010, 14:19
Dokładnie pijący ojciec to nie to samo co matka, moja terapeutka mówiła ze brak bliskości z matką, alkoholizm jej może w przyszłości prowadzić do lęków, u mnie to się sprawdziło w 100%,takie rzeczy i tak prędzej czy później wychodzą bo ile w stanie jest wytrzymać psychika młodego człowieka kiedy patrzy jak rodzic się stacza, kiedyś to wszystko znajduje ujście, u mnie w lękach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
28 paź 2009, 19:54
Lokalizacja
ZAGŁĘBIE

Re: matka alkoholiczka

przez joanna5 02 mar 2010, 18:52
lika21,jestes i wspouzalezniona i DDa,zajmij sie soba,nie sprzataj po matce/stwarzasz sama jej komfort picia/alkoholizm to choroba smiertelna ale mama musi dojsc do tego sama,jak sie zglosi na AA to jej wytlumacza,zacznij zyc tylko swoim zyciem,wiem,to tudne ale pograzacie sie obie,zacznij walczyc o siebie,joanna5
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
25 gru 2009, 00:01
Lokalizacja
czestochowa-krakow

Mama + alkohol.

przez heavyrain 24 lip 2010, 22:12
Witam,
Mój problem dotyczy mojej mamy, która ma problem zarówno z alkoholem, jak i z lekami uspokajającymi. Nie potrafię dokładnie określić jak długo to się ciągnie, ale od dłuższego czasu nie mogę sobie z tym poradzić. Mamie zdarza się popijać co jakiś czas i choć nie nazwałabym tego uzależnieniem, to obawiam się najgorszego. Duży udział w całym problemie ma mój ojciec, który też piję i jednocześnie wciąga w to moją matkę. Z ojcem nie mam dobrego kontaktu, prawie wcale nie rozmawiamy, mam do niego wielki żal o to, że źle traktuje moją mamę. Myślę, że nie kocham swojego ojca. Z mamą mam dużo lepszy kontakt, ale gdy pije, to czuję, że się zupełnie ode mnie odwraca. Przez alkohol pogorszyły się jej relacje z rodziną, głównie rozmawia z moim ojcem. Czuje się zupełnie bezsilna wobec tego problemu, cały czas towarzyszy mi lęk o mamę. Przeraża mnie jej widok, kiedy jest pod wpływem alkoholu. Sytuacja zupełnie pogorszyła się w momencie, kiedy doszło do jej próby samobójczej - była wtedy pijana. Długo nie mogłam się po tym pozbierać, do tej pory panicznie boję się żeby sytuacja się nie powtórzyła. Wiem, że gdyby coś jej się stało, to nie wytrzymałabym tego psychicznie. Za rok kończę liceum i wtedy czeka mnie chyba najtrudniejsza decyzja. Moje plany wymagają przeprowadzki do innego miasta, a co za tym idzie opuszczenia domu. Nie wiem jednak czy będę w stanie zostawić moją mamę, jestem przekonana, że będę żyła w ciągłym strachu, a jeśli stałoby się jej coś pod moją nieobecność, to nigdy bym sobie tego nie darowała. Muszę zaznaczyć, że nie mam rodzeństwa. Poza kwestą alkoholu moja mama jest bardzo nerwowa, zdarza jej się krzyczeć na mnie o drobne szczegóły. Oczywiście nie mówię, że jestem idealna. Mam problemy z okazywaniem uczuć, nie potrafię się określić w wielu sprawach, ale myślę, że nie ma ze mną dużych problemów wychowawczych. Często zdarza mi się obwiniać siebie za to, co się dzieje z moją mamą. Boli mnie to, że relacje między nami są coraz gorsze. Kiedyś robiłam jej wyrzuty o to, że pije, ale teraz wiem, że to zła metoda, próbowałam z nią rozmawiać, ale to wszystko jest bezskutecznie. Nie mogę sobie z tym poradzić.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
24 lip 2010, 21:16

Re: Mama + alkohol.

przez Roberrrto 25 lip 2010, 00:03
heavyrain, ja myślę, że to dobrze, że za rok planujesz wyjechać. Ja żałuję, że nie miałem takiej szansy. A pewnie nawet gdybym miał, to bym nie wyjechał, bo bym się bał o matkę. Jestem o kilkanaście lat starszy od Ciebie, ale kiedy byłem w Twoim wieku byłem w dokładnie takiej samej sytuacji. Moja matka próbowała popełnić samobójstwo 3 razy. 1y raz kiedy miałem 12 lat-chciała wyskoczyć przez okno-ja ją trzymałem. I utrzymałem, choć bałem się, że nie dam rady. Od tamtej pory pilnowałem jej, bo bałem się, że to zrobi, że obudzę się któregoś dnia rano, a jej już nie będzie. W ciągu następnych kilku lat spróbowała jeszcze 2 razy. A ja się obwiniałem, że za słabo pilnuję...
Wiem co czujesz. Bardzo dobrze znam to uczucie lęku, tą bezsilność. Wiem, że się boisz ją zostawić, ale moim zdaniem to będzie najlepsze wyjście dla Ciebie.
Musisz się ratować dziewczyno, bo to są tak trudne i obciążające sprawy, ja do dziś tak mocno to odchorowuję. Ty już się obwiniasz o to co się dzieje z Twoją matką, a to NIE JEST TWOJA WINA!
Myślę, że skoro musisz być w domu jeszcze rok, to musisz mieć też wsparcie-psycholog, ktoś z rodziny, ktoś dorosły, ktoś komu ufasz. Musisz mieć też swoje życie-przyjaciół, znajomych, wypady do kina, jakieś pasje-cokolwiek, co Cię oderwie od tego, co się dzieje w domu. Nie pozwól, żeby Cię sytuacja domowa pochłaniała. Nie wiem skąd jesteś, jakie masz możliwości, w niektórych miastach są jakieś grupy wsparcia dla osób w Twojej sytuacji. Poczytaj w necie o syndromie dda lub ddd. Ciężko mi się pisze-emocje...sorry.. Jesteś młoda, życie przed Tobą, nie pozwól, żeby Cię to zniszczyło! Mam wrażenie, że chaotycznie piszę-sorry raz jeszcze.
Roberrrto
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do