Objaw: uzależnienie od gier komputerowych

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: Objaw: uzależnienie od gier komputerowych

Avatar użytkownika
przez stracony 22 cze 2010, 23:38
Hmm, dobry temat dla mnie. Przez moje granie pośrednio rozpadło się moje małżeństwo. Zawsze lubiłem grać w gry strategiczne a w momencie kiedy można było w nie zagrać z paroma innymi graczami to było coś co mi bardzo pasowało. Potrafiłem dziennie przesiedzieć nad grą po powrocie z pracy i 3-6 godzin a w weekendy więcej, a resztę czasu wypełnić surfowaniem po necie czy oglądaniem filmów. Aby żona się nie nudziła też sprawiłem jej kompa.. Poszła trochę w inną stronę- chaty, pogaduszki. Jakoś nie pomyślałem, że moje poroże staje się coraz większe. Cóż, moja wina bo zaniedbywałem i ją i dziecko.
Pytanie tylko dlaczego taki byłem? Gra to był mój odskok od rzeczywistość, od depresji która mnie dławiła. Jak grałem była tylko rozgrywka, życie realne nie bolało. Żona w realu potrafiła dopiec i zgnębić więc była ucieczka do gry co potęgowało oczywiście jeszcze większe konflikty. Piszę pośrednio bo bezpośrednio przyczyną rozpadu była moja choroba a gra, komputer to był mój sposób na jej wytłumienie. Tak to sobie to teraz przynajmniej tłumaczę. No i przez cały ten czas, parę lat była ta sama prosta gra, chyba głównie przez to, że nie miałem sił i ochoty by poznać zasady innej, bo nauczenie się jej reguł było ponad moje siły.
Teraz zresztą, gdy jestem już sam też dalej tylko w nią gram choć paradoksalnie mniej niż dawniej. Momentami oderwanie się od rzeczywistość podczas gry jest już dla mnie za małe, przykra proza samotnej rzeczywistości przebija się przez tą "ochronę".
Długo zajęło mi dojście do tych prostych wniosków. Postanowiłem powalczyć z chorobą chociaż dla rodziny to już za późno. Byłem słabym człowiekiem i żona to wykorzystywała, tyko zastanawiam się czy była taką od zawsze czy też zmieniła się na gorsze pod moim wpływem?
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

Re: Gry komputerowe narzeczonego..;/

Avatar użytkownika
przez stracony 24 cze 2010, 13:01
Wypowiem się z drugiej strony barykady. Wszystko jest dla ludzi i po ludzku można sprawy załatwiać. Z doświadczenia wiem, że samoograniczanie nie wystarcza, przynajmniej nie wszystkim więc do sprawy należy podejść systemowo. Może dobrym pomysłem jest uzgodnić kiedy uzależniony może grać, wyznaczyć jakieś sensowne ilości godzin, które może na to poświęcać i tego się trzymać. Całkowite zakazywanie czy wieczne gderanie na pewno niekorzystnie wpłynie na związek bo wszyscy jesteśmy różni i mamy różne potrzeby.
Nocarka, może po prostu do siebie nie pasujecie, tak też często bywa więc lepiej nie męczyć się i zakończyć za wczasu ?
kiedyś dystymia, niedawno nerwica z silną depresją a teraz oby "tylko" dystymia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
21 cze 2010, 22:05

GRAM 17 GODZIN DZIENNIE !!!

przez Neemus 25 cze 2010, 02:33
Witam . Wiem , że było juz pełno tematów uzależnienia od komputera , nawet sam chyba na tym forum kilka miesięcy temu jeden założyłem , jeśli ktoś chce mi pomoć i wejść bardziej w temat proszę o wyszukanie mojego starego tematu i przeczytanie go aby być na bieżąco , jeszcze lepiej właśnie sam wyszukałem mój stary temat

Witam chciałbym przedstawić moją historię , która zrujnowała moje życie . Wszystko zaczęło się gdy zacząłem grać w gry siecione MMORPG kilka lat temu . Chciałbym tutaj dać przykład jednej gry sieciowej od której nie potrafie się uwolnić , a mianowicie World of Warcraft . Kiedy zaczołem w to grać kilka lat temu na początku było ok , to było tylko dłuższo godzinne siedzenie przy komputerze i granie żeby uzyskać większy lvl . Kiedy doszedłem do najwyższego poziomu w grze , wszystko stało się inne. Zacząłem prowadzić wirtualne życie , realny świat przestał istnieć . Teraz jest 5:50 rano 06.03.2010 , a ja piszę ten temat z łzami w oczach nie potrafiąć się opanować i szukam pomocy . Moje uzależnienie miało kilka etapów , kilka razy udało mi się z niego wyjść w podobnej sytuacji , którą mam teraz . Po prostu po dłuższym czasie zamknięty w pokoju spedzając kilka miesięcy przed komputerem , czasami wyglądam przez okno nad ranem spoglądam na świat i zadaje sobie pytanie co się ze mną stało zbiera mnie na łzy i żałuje , że ktoś wymyślił takie gry , czująć się bezradny . Jestem typem człowieka , który uwielbia imprezować , spotykać się ze znajomymi , dziewczynami itp . Reguralnie dbałem o siebie chodziłem na siłownie , co weekend na imprezy , gdy brakowało pieniędzy znajdowałem prace . Zacząłem grać w tę gre . Moje życie należało do wirtualnego świata , w grze byłem kimś , miałem obowiązki , codzienne misje , wspólne wypady w różne miejsca , a nawet obchodzenie pewnych świąt w grze razem z innymi graczami . Żeby ktoś wiedział jak to wygląda musiałby rozumieć na czym polega ta gra , ta gra to jeden wielki świat taki jak prawdziwy tylko , że wirtualny . Wielokrotnie wpadałem w pewnego rodzaju depresje i powiedziałem koniec . Sprzedałem wszytsko co związane z grami , usunąłem . Zacząłem żyć normalnie .... nie na długo . Po kilku miesiącach , a czasami tygodniach , czułem tęsknotę za tamtym światem , który znałem . Żałowałem , że sprzedałem moje konto , kupiłem nowe i wszystko zaczynało się na nowo . Powtarzało się to wielokrotnie . Aktualnie mam 20 lat i mój etap uzależnienia doszedł do takiego stopnia , że moje życie straciło sens . Przedstawie wam teraz jak na dzień dzisiejszy wygląda moje życie i myśle , że powinno to wzruszyć nie które osoby które będą mi współcczuć i wczują się w moją role . Mam 20 lat , nie skończyłem szkoły średniej , nie mam pracy . Całymi dniami od kilku Miesięcy przesiaduje zamknięty w moim pokoju wpatrująć się w monitor . Żyje teraz w wirtualnym świecie , przestałem spać , jeśc , dbać o siebie , a nawet wychodzić z domu jestes totalnie odseparowany od świata . DLa mnie dzień to jest aktualnie noc . Gram do rana niekiedy nawet do południa następnego dnia , później spię do 18-20 , kiedy wstanę jem obiad , robię sobie kawe szybko sie załatwiam żeby nie tracić czasu i spowrotem wracam do mojego życia i znowu gram do rana i tak dzień w dzień , czy to normalne ? czasami nie kąpie się kilka dni , ponieważ dla mnie to strata czasu , gdy jem zabieram jedzenie ze sobą przed komputerem a później nie mam czasu zanieśc naczyń do kuchni . Chcielibyście widzieć jak wygląda mój pokój . 20 kilo brudnych ciuchów , naczyć , smieci i wypalonych papierosów . Nie mam już zadnych znajomych a moja dziewczyna mnie nie chce ponieważ nie spędzam z nia czasu i nie poświecam jej uwagi , czas spędzony z nią to dla mnie strata czasu ponieważ w tym czasie mogłbym zrobic jakis obowiązek codzienny w grze . Dzisiaj jest ten moment w którym mówie przeważnie stop , trzeba coś z tym zrobić , ja to widze , jestem uzależniony , chcę z tego wyjśc , chcę żyć normalnie jak większość ludzi , wyglądam przez lekko uchylone okno i płacze , i żałuje , ten cały stracony czas spędzony przez wpatrywanie się w monitor ... pomóżcie mi proszę .


Kontynuując :)po moim ostatnim poście w tym temacie udało mi sięrzucić gry . Skończyłem szkołe , zdałem mature , wróciłem do znajomych , nawte znalazłem prace w której pracowałem przez kilka tygodni , z dziewczyną zacząłem wychodzic i wsyztsko sie ułożyło , chodziłem na imprezy itd . Nie dotknołem komputera nawet żeby wejść do internetu 3 miesiące około ...gry widziałem jak mój brat gra nie umiałem uwierzyć , jak ja mogłem w to grać , mówiłem mu żeby porzestał bo siedzi i patrzy w pusty monitor zamknięty w pokoju całymi dniami i nic z tego nie ma bo to nie istniejee , wirtualny świat . Gdy nagle moja praca stała sie nie tym co oczekiwałem i zrezygnowałem z niej w poszukiwaniu innej . Nie umiejąc znależź pracy moje życie stało się nudne siedziałem w domu i się nudziłem . Znowu jak po każdej przerwie ( efekt jojo ) zaczęło mnie ciagnąć do gier . Na siłe nocami szukałem w co by tu sobie pograć treaz , imiałem ochote znowu wpaść w tzw "no life" sam tego chciałem , znalazłem jakies mmorpg gry i grałem w nie jakiś czas ale czułem , że to jeszcze nie jest to . Założyłem nowe konto w World of Warcraft ... again . Od tamtej pory ( teraz juz 25 dni dokładne ) obliczyłem ile gram poprzez wpisanie komendy w grze /played . Moje konto założone zostało 25 dni temu a /played mówi mi ze w grze byłem online 16 dni i 20 godzin , po obliczeniu dało mi to jakies 420 godzin na 600 ( 25 dni to 600 godzin ) po podzieleniu 422 godzin na 25 dni wyszło ze gram dziennie około 17 godzin . Czyli gorzej niż wcześniej :))) i sam to widze. Wstaje o 10 rano i do 3-4 rano gram bez przerwy !! tylko sie wylać i zjeść coś na szybko . Znowu wpadłem w depresje znowu widze mój błąd i mam tkai moment że chce przestać . Co się różni od ostatniego razu ? nagle przestałem palić , paliłem 4 lata nałogowo , nagle po wróceniu do nałogu grania odechciało mi się palić . Nie pale za to gram po 17 godzin dziennie teraz . Co o tym myślicie ? ja się już aktualnie poddałem wiem że moje życie jest zmarnowane i już nie ma sensu dlatego będe grał aż się świat skończy albo skończe na ulicy i wtedy dalej będe grał , zresztą nie myśle o przyszłości i o tym co będzie dalej . Budze sie rano i wiem co muszę zrobić w grze .
Ostatnio edytowano 25 cze 2010, 08:55 przez ALEKS*OLO, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniosłam do tematu gdzie był Twoj wcześniejszy post
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
06 mar 2010, 06:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Gry Komputerowe - Pomocy

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 25 cze 2010, 08:57
Neemus, Witaj,
Odwaliłeś kawał dobrej roboty, udało Ci sie samemu rzucić to , pogratulować:)
Sam widzisz, uzależnienia nie da sie wykorzenić raz na zawsze, wraca ( u Ciebie ze zdwojona siła, skoro piszesz że grasz dużo więcej).
W stresującym momencie, podczas jakiegoś załamania (np. praca jak u Ciebie), kusi i człowiek poddaje sie temu.
Powiedz, nie masz planów dotyczących np studiów ? Jesteś młody, wszystko przed Tobą. Spróbuj znowu znaleźć inne zajecie, pasję, chociażby znowu inną prace, skoro udało Ci sie raz to następny napewno też.
A ze wzgledu na to , że to tylko się fajnie tak pisze ;) Może udaj sie do specjalisty, moim zdaniem psycholog sie przyda skoro popadasz w stany depresyjne, jakaś terapia uzależnień ?
Szkoda żebyś tracił wszystko z życia.
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Gry Komputerowe - Pomocy

przez Neemus 25 cze 2010, 11:59
Jakby przyszedł do mnie do domu to chętnie jestem na tak :) ale dla mnie nawet pójście do ubikacji to strata czasu , a co dopiero jechać na drugi koniec miasta do psychologa , nawet nie mam pojęcia , gdzie u mnie w mieście jest. Prace próbowałem znaleźć , skłądałem CV i nic . A jak miałem prace u znajomego to wysłałem znajomego zamiast sam iść bo wolałem grać , a teraz jak chciałem wrócić to już mnie nie chcą bo wolą znajomego :( . Da się wyjść z nałogu , pewnie , że tak .. udało mi się to 5 razy chyba , ale co z tego jak zawsze się do tego wraca z gorszymi skutkami . Mam plany oczywiście - chciałbym studiować zaocznie "coś" tylko po to , żeby być kimś więcej niż tylko chłopakiem po średniej szkole , bez wykształcenia . Ale to całem moje plany , nawet nie wiem w jakim kierunku chciałbym iść . I jakoś nawet nie ciągnie mnie żeby robić coś w tym kierunku . Na siłe tego nie rzuce , jedynie w momentach w takich w których zawsze to rzucam , wtedy spróbuje szybko iść na terapie i leczyć się z tego aby już nie wrócić , a narazie .... wracam do gry

[Dodane po edycji:]

Chciałem jeszcze dodać , że przez WoW straciłem moją dorywczą prace :( którą kochałęm . Od jakiegoś roku dorabiałem sobie na budowie , znajomy mi dzwonił jak była robota zazwyczaj trwają one 1-3 tygodni , remont kotłów , zawsze jeździłem . Ale od kiedy zaczołem grać , zaczołem mu odmawiać mimo , że dobrze płacił . Na kolejną robote wysłałem mojego znajomego bo wolałem grać . Mój znajomy wziął ze sobą kumpla po budowlance i spisali sie bardzo dobrze ... od tamtej pory nigdy więcej mój "szef" nie zadzwonił do mnie , a włąśnie się dowiedziałem , że oni za mnie już byli na 2 robotach i teraz jadą na 3 na 2 tygodnie do warszawy za dobre pieniądze i szef dzwonił do mojego znajomego którego sam mu podesłałem zamiast mnie bo wolałem grać . I straciłem swoją pozycje tam juz .... kto wymyślił komputery , cofnąć się w czasie i kulka w głowe nic więcej .
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
06 mar 2010, 06:45

Re: Objaw: uzależnienie od gier komputerowych

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 05 sie 2010, 00:59
zatracony, no niestety... powiem tylko, że ogólnie to przejebane.

Ja sobie ostatnio pykam w WoWa... Znowu. I nie wiem teraz, co ze mną będzie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: Objaw: uzależnienie od gier komputerowych

Avatar użytkownika
przez Sorrow 05 sie 2010, 08:11
Bogumiła napisał(a):Witam.Jestem mamą 17 -latka.Syn kilka godzin dziennie poświęca na gry. W soboty i niedziele ten czas jest znacznie bardziej poświęcony komputerowi. Mam wrażenie ,że stał się bardziej nerwowy i mniej przejmuje się szkołą. Bardzo proszę o radę co powinnam w tej chwili robić czy jest to już powód do niepokoju,nie chciałabym czegoś przeoczyć. Dodam ,że jest jedynakim ,więc nasza uwaga jest znacznie na nim skupiona.Mój mąż uważa,że przesadzam i nie widzi w tym problemu.

Opuszczanie się uczniów w szkołach z powodu zainteresowań takich jak gry komputerowe są wynikiem zacofania szkół. Szkoły nadal używają średniowiecznych metod nauczania (a tak w zasadzie, to gorszych) - całkowicie olewa się postęp jaki dokonał się w psychologii i wiedzy na temat metod nauki. Twórcy reklam, filmów, gier komputerowych, itd. używają współczesnej wiedzy na temat metod nauki, motywacji, itd.
Gry komputerowe są tak tworzone by w różny sposób nagradzać gracza za każdą czynność. Po prostu z punktu widzenia psychiki, granie w gry daje większe korzyści, niż uczenie się do szkoły.

W szkołach mają w dupie psychologię i nowoczesność i gówno wiedzą o motywacji tylko słuchają średniowiecznych bredni o ambicji, obowiązkach, itd.
A potem się dziwią, że się z roku na rok pogarsza poziom nauki.
Prawda jest taka, że żeby człowiek się do czegoś przykładał, musi być nagradzany. Np. ludzie nie pracują za darmo w supermarketach.
Pani syn gra w gry dlatego, że twórcy gier dbają o to by nagradzać go za granie na każdym kroku. Jakie ma nagrody za naukę? Co sprawia, że nauka ma być dla niego lepsza niż granie w gry?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Objaw: uzależnienie od gier komputerowych

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 05 sie 2010, 21:40
No, Sorrow dobrze mówi.

Ale problem nie tylko w przegniłym systemie. Miliardy ludzi na świecie jakoś wolą real niż gry.
Jeśli ktoś jest podatny na uzależnienie od gier (albo czegokolwiek innego), to jest to sygnał, że po prostu u niego w domu atmosfera jest do dupy. Kiepscy toksyczni rodzice, i tyle w temacie. Moi rodzice, żeby daleko nie szukać, są do dupy, już nawet nie wiem który bardziej. Po ostaniach dniach przykładowo typowałbym ojca. Ale to już nie na temat.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: Objaw: uzależnienie od gier komputerowych

Avatar użytkownika
przez Sorrow 05 sie 2010, 23:11
Tak szczerze mówiąc to nie muszą być rodzice. Można mieć dobrą atmosferę w domu i tak woleć gry. Po prostu człowiek naturalnie skupia się na tym co go bardziej interesuje. A niektórzy ludzie mają tak, że mają hiperkoncentrację na rzeczach, które mózg uzna za ważne a inne rzeczy poniekąd naturalnie idą w kąt.
Szkolnictwo jest niestety tak skonstruowane, że często ludzki mózg nie uznaje go za ważne - bieganie z karabinem i strzelanie jest w naturalny sposób ważne dla ludzkiego mózgu i w naturalny sposób skupia uwagę, czytanie drętwego podręcznika (albo jeśli ktoś ma pecha, słuchanie ględzącego nauczyciela) nie.
Zresztą nawet podręczniki są nie tylko przestarzałe i prymitywne ale nawet zwyczajnie nie da się z nich uczyć, bo zamiast podawać ważne wiadomości autorzy leją wodę. Często z kilkusetstronowego podręcznika nie da się nauczyć potrzebnych wiadomości, podczas gdy z kilkudziesięciostronicowego pożyczonego zeszytu się da. Wychodzi na to, że dobrze napisane podręczniki powinny mieć po kilkadziesiąt stron.

Zastanawia mnie np. zjawisko tępienia robienia szlaczków w zeszycie - kolorowe szlaczki poprawiają estetykę zeszytu (lepsza estetyka - bardziej chce się spojrzeć) i ożywiają zeszyt.
Wbrew pozorom kolorystyka jest bardzo ważna.
Jak np. pracuję w CADzie, to zawsze ustawiam główne linie którymi robię ściany na żółty, bo inaczej od białego na czarnym tle od razu dostaję doła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Objaw: uzależnienie od gier komputerowych

Avatar użytkownika
przez Krzysiek1234 06 sie 2010, 12:46
Sorrow napisał(a):Tak szczerze mówiąc to nie muszą być rodzice. Można mieć dobrą atmosferę w domu i tak woleć gry. (...)


Bo Ty masz na myśli bardziej ogół graczy, w tym takich typowo casualowych, a mi chodziło tylko o takich, którzy zatracają się w hardkorowym naparzaniu. Jestem przekonany, że tacy w 99% wychowywali się w mniej lub bardziej patologicznych rodzinach, i mają mniejsze lub większe deficyty osobowości.
Wszystkie Twoje uwagi są bardzo trafne. A to co piszę powyżej jest tylko tytułem uzupełnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
506
Dołączył(a)
14 sty 2010, 19:04

Re: Objaw: uzależnienie od gier komputerowych

przez Shadowmere 06 sie 2010, 13:08
Zgadzam sié z Krzyskiem.Gry,tak jak uciekanie w marzenia,ksiázki sá formá lepszego,zastepczego swiata,w ktorym mozemy sie czyms wykazac,przezyc przygode..
Shadowmere
Offline

Re: Objaw: uzależnienie od gier komputerowych

przez L:) 06 sie 2010, 21:23
ja bardzo rzadko coś włączę (raz na 3-4 miesiące), ale jak włączę zazwyczaj siedzę przy tym większość dnia, a resztę dnia czuję się beznadziejnie (tak jak dzisiaj ;p ), taki okropny ból psychiczny i uczucie zmarnowania, stąd też taki mój uraz w stronę gier ; )

Zdecydowanie lepszą opcja według mnie jest dobra książka
L:)
Offline

Re: Objaw: uzależnienie od gier komputerowych

przez Malheureuse 17 sie 2010, 13:04
Bardzo smutne to wszystko, co piszecie. Znalazłam to forum w nadziei, że cokolwiek jest w moich rękach, że dowiem się co robić. Piszecie, że kobieta nie może zrobić wiele dla swojego uzależnionego partnera, że on sam musi zrozumieć... A jeśli nigdy nie zrozumie? Czasami wymknie mi się jakaś złośliwa uwaga na temat gier, ale zazwyczaj wtedy jestem wyzywana od wariatek i schizofreniczek, więc już wolę nic nie mówić, unikać mojego faceta. Każdy dzień, każdy wieczór wygląda tak samo: bo mówi że nie gra, przychodzę i okazuje się że jednak gra. I w oczy bezczelnie mówi mi, że tylko karmi postać a to nie granie. W nocy to samo - namawia mnie, żeby już iść spać bo taki zmęczony a kiedy tylko zasnę siada do gry. Ostatnio mało mnie nie uderzył, bo zażartowałam, z tego, 1,5h filmu nie może wytrzymać żeby w międzyczasie nie spojrzeć do gry. Wściekł się, że przecież to 3h. Jakby to miało znaczenie i jakby niemożność wytrzymania 3h bez gry była czymś normalnym. Odejść? Czasami wierzę, że to ja się czepiam, że jestem chora, nie akceptuję jego pasji i powinnam się leczyć. To forum daje nadzieję tym, którzy sami są uzależnieni, wiedzą o tym i chcą z tym skończyć. Dla kobiet uzależnionych facetów nadziei nie ma, trzeba czekać... czekać... może kiedyś przejrzy na oczy :(:(:(
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
17 sie 2010, 12:55

Re: Objaw: uzależnienie od gier komputerowych

przez wrazliwy 17 sie 2010, 13:19
Malheureuse napisał(a): jestem wyzywana od wariatek i schizofreniczek, więc już wolę nic nie mówić, unikać mojego faceta.

W nocy to samo - namawia mnie, żeby już iść spać bo taki zmęczony a kiedy tylko zasnę siada do gry.

Ostatnio mało mnie nie uderzył, bo zażartowałam, z tego, 1,5h filmu nie może wytrzymać żeby w międzyczasie nie spojrzeć do gry.


Malheureuse, czy naprawdę uważasz, że to są objawy zdrowego, normalnego związku? Bo ja śmiem twierdzić, że nie. :?
Ludzie, którzy uchodzą za twardych są tak naprawdę dużo bardziej wrażliwi niż ci, którzy są mocno chwaleni za swoją wylewną wrażliwość. Chcą uchodzić za twardych, ponieważ ich wrażliwość, gdy się ujawnia, przysparza im tylko bólu.
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
21 lip 2010, 14:45
Lokalizacja
Stolica

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do