Objaw: uzależnienie od gier komputerowych

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: uzaleznienie meza od gry

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 03 mar 2010, 21:55
isabella_28, jak na ironię, swoją reakcją bardziej potwierdzasz (niż jej zaprzeczasz) mojej tezie. Ale co ja tam wiem, w końcu jestem "tylko" facetem... który Ci nie przyklaskuje.
Tak więc wybacz, że swoim nierozważnym postępowaniem popsułem Twój misterny i jakże "arcydojrzały" plan dowartościowywania się poprzez próby dowalania innym.

Zanim zaczniesz życzyć mi samokrytyki, również nie odmawiaj jej sobie. Bardzo Ci się przyda.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: uzaleznienie meza od gry

przez isabella_28 04 mar 2010, 12:27
chyba za bardzo utozsamiasz sie z postacia na Twoim avatarze.Jestes psychologiem badz psychiatra ,aby wydawac opinie na temat osob,ktore maja roznorakie problemy??Twoje opinie odnosnie plci akurat sa jednostronne wiec wybacz i moje.Nie dyskredytuje mezczyzn.Stwierdzam poprosu fakty z zycia wziete.Jestem samokrytyczna i to bardzo,nie znasz mnie.Za to w Twoich wypocinach kroluje na potege zapatrzenie we wlasna osobe i probujesz podeprzec swoje tezy jakimis logicznymi argumentami.Niestety musze Ciebie zmartwic.Zycie takie poukladane nie jest,a raczej pokrecone i nielogiczne.Teorie ksiazkowe mozna sobie wsadzic gleboko gdzies.Wogole niewiem skad u Ciebie wziela sie taka krytyka akurat pod moim adresem??Nie tylko ja widnieje w tym Temacie.Czep sie kazdego jesli jestes taki,,symetrzyczny''.Pozdrawiam a nuta ironii ,jak zawsze.
isabella_28
Offline

Re: uzaleznienie meza od gry

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 04 mar 2010, 17:30
isabella_28 napisał(a):Jestes psychologiem badz psychiatra ,aby wydawac opinie na temat osob,ktore maja roznorakie problemy??
I pewnie wiarygodności temu stwierdzeniu ma dodać Twoja ocena (na poprzedniej stronie tego tematu) ludzi uzależnionych jako "dziecinnych" ?

isabella_28 napisał(a):Nie dyskredytuje mezczyzn.
Pewnie, ależ skąd.. oczywiście "brak" na to przykładów brak na poprzedniej stronie tematu. :shock:

Jakoś Twoje stwierdzenie "nie znasz mnie", jednocześnie nie przeszkadza Ci oceniać mnie, jako osobę utożsamiającą się z avatarem, albo oceniać uzależnionych, czy ogółu mężczyzn.

isabella_28 napisał(a):Za to w Twoich wypocinach kroluje na potege zapatrzenie we wlasna osobe i probujesz podeprzec swoje tezy jakimis logicznymi argumentami.
I to napisała osoba dowodząca swoich racji tak pisząc o swoim mężu: "wbrew pozorom jest bardzo inteligentny i sprytny, więc trudno mi nad nim całkowicie zapanować"; "Nie mam pojecia jaki wynalezc sposob niego." :?
Nie przypisuj mi swoich cech :!:

Wbrew pozorom dajesz się poznać, poprzez to, co tutaj piszesz. A w jaki sposób dałaś się poznać do tej pory, przeczytaj sobie swoje wpisy...

Sama sobie dopowiedz jak nazwać Twoją postawę, w której wymagasz ode mnie tego, czego sama nie spełniasz.

I gdyby nawet uznać, że "życie jest pokręcone i nielogiczne", to najwyraźniej w Twoim zawsze jest winny wszystkiemu ktoś inny, tylko nie Ty. Mąż jest "zły", bo nie chce spędzać z Tobą czasu, ja jestem "zły", bo "śmiem" mieć poglądy różne od Twoich :shock:
Jeśli faktycznie Twój mąż jest taki zły, to miej odwagę odejść od niego. Ale wtedy nie zdziw się, gdy Twoje problemy nie znikną, a braknie wokół Ciebie osób, które mogłabyś obciążyć własnymi niepowodzeniami.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Uzależnienie męża zabiera mi chęć do życia

przez kasja 04 mar 2010, 22:21
szwagier mi go wczoraj pod strachem że wezwie policję wywiózł do teściowej , bo ja nieśpie od 10 nocy ,,żebym odpoczęła,nasłuchałam się,ja pracuję i to z dziecmi muszę sie trzymać,to trwa dużo lat a on poza piciem lubi inne sporty,,szkoda mówić
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Re: Uzależnienie męża zabiera mi chęć do życia

przez Lili-ana 04 mar 2010, 22:31
kasja - proponuję poradnię leczenia uzależnień, tam otrzymasz pomoc i terapię dla siebie.
Lili-ana
Offline

Re: Uzależnienie męża zabiera mi chęć do życia

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 04 mar 2010, 23:44
kasja, może warto byłoby skorzystać z tej sytuacji, gdy mąż jest u teściowej do postawienia mu warunku - ponownie wpuścisz go do domu dopiero wtedy, gdy rozpocznie terapię ?

Myślę, że Ty i dzieci znosiliście o wiele za długo dramat związany z jego alkoholizmem, dlatego czas najwyższy, by teraz on poczuł tego konsekwencje, choćby tylko tak łagodne, jak konieczność mieszkania u matki.
Wspieranie go nie ma sensu tak długo, jak długo nie podejmuje prób walki z nałogiem. Wspierałaś go już dość długo, a mimo to nie zaczął leczenia. Dlatego bądź konsekwentna (m.in. wymiana zamków u drzwi) i nie ustępuj... dopóki nie zacznie leczenia.

Nie zaniedbuj przy tym poszukiwania pomocy dla siebie, gdyż najprawdopodobniej jesteś osobą współuzależnioną. Pomoc specjalisty będzie pomocna w otrząśnięciu się z tego.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Uzależnienie męża zabiera mi chęć do życia

przez kasja 05 mar 2010, 21:57
już raz obiecywał, chodził na terapię miał wszywkę i nic ,teraz dałam mu warunek że wpuszczę go do domu jak zobaczę wszywkę i dokumenty potwierdzające rozpoczecie leczenia. Ja sama zrobiłam duzo błedów zachowuje się tak by miał spokój, niczym sie nie denerwował, latam wokół niego na paluszkach,a tak chyba nie powinno być?
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Re: Uzależnienie męża zabiera mi chęć do życia

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 06 mar 2010, 00:02
Źródłem nałogu Twojego męża nie jest fakt pojawiania się w życiu trudności/problemów, tylko to, że mąż ucieka przed tymi problemami, bo nie potrafi/nie umie stawić im czoła. A w nauczeniu się stawiania czoła problemom ma mu pomóc terapia. Przy czym terapeuta nic nie załatwi "za" męża, większość wysiłku i tak będzie należało do niego.
Dlatego, by nie "odwodzić" go od podjęcia tego wysiłku, bądź konsekwentna. Ustępstwo z Twojej strony (zezwolenie na powrót do domu bez leczenia) mógłby potraktować jako "łatwiejszą" alternatywę dla "trudnej" terapii. :roll:
Twoje bieganie wokół męża na paluszkach nie dość, że nie pomaga w terapii, to jeszcze powoduje Twoje ogromne zmęczenie, odbiera Tobie chęci do życia, a jego utwierdza w przekonaniu, że nie musi stawiać czoła trudnościom... bo Ty to robisz "za niego" :?
Wsparcie najbardziej zaowocuje, gdy ma miejsce z obu stron (mąż wspiera Ciebie, a Ty jego) i gdy polega na pomocy w zmaganiu się z problemami jakie niesie życie, a nie w unikaniu ich :!:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Uzależnienie męża zabiera mi chęć do życia

przez VasqueS 06 mar 2010, 00:32
kasja, Dobrze że podjęłaś kroki ku lepszemu życiu jeśli Cię kocha i mu zależy to się postara.
Nie musi mu się od razu udać ale przynajmniej spróbuje i nie może zrezygnować!
VasqueS
Offline

Gry Komputerowe - Pomocy

przez Neemus 06 mar 2010, 07:09
Witam chciałbym przedstawić moją historię , która zrujnowała moje życie . Wszystko zaczęło się gdy zacząłem grać w gry siecione MMORPG kilka lat temu . Chciałbym tutaj dać przykład jednej gry sieciowej od której nie potrafie się uwolnić , a mianowicie World of Warcraft . Kiedy zaczołem w to grać kilka lat temu na początku było ok , to było tylko dłuższo godzinne siedzenie przy komputerze i granie żeby uzyskać większy lvl . Kiedy doszedłem do najwyższego poziomu w grze , wszystko stało się inne. Zacząłem prowadzić wirtualne życie , realny świat przestał istnieć . Teraz jest 5:50 rano 06.03.2010 , a ja piszę ten temat z łzami w oczach nie potrafiąć się opanować i szukam pomocy . Moje uzależnienie miało kilka etapów , kilka razy udało mi się z niego wyjść w podobnej sytuacji , którą mam teraz . Po prostu po dłuższym czasie zamknięty w pokoju spedzając kilka miesięcy przed komputerem , czasami wyglądam przez okno nad ranem spoglądam na świat i zadaje sobie pytanie co się ze mną stało zbiera mnie na łzy i żałuje , że ktoś wymyślił takie gry , czująć się bezradny . Jestem typem człowieka , który uwielbia imprezować , spotykać się ze znajomymi , dziewczynami itp . Reguralnie dbałem o siebie chodziłem na siłownie , co weekend na imprezy , gdy brakowało pieniędzy znajdowałem prace . Zacząłem grać w tę gre . Moje życie należało do wirtualnego świata , w grze byłem kimś , miałem obowiązki , codzienne misje , wspólne wypady w różne miejsca , a nawet obchodzenie pewnych świąt w grze razem z innymi graczami . Żeby ktoś wiedział jak to wygląda musiałby rozumieć na czym polega ta gra , ta gra to jeden wielki świat taki jak prawdziwy tylko , że wirtualny . Wielokrotnie wpadałem w pewnego rodzaju depresje i powiedziałem koniec . Sprzedałem wszytsko co związane z grami , usunąłem . Zacząłem żyć normalnie .... nie na długo . Po kilku miesiącach , a czasami tygodniach , czułem tęsknotę za tamtym światem , który znałem . Żałowałem , że sprzedałem moje konto , kupiłem nowe i wszystko zaczynało się na nowo . Powtarzało się to wielokrotnie . Aktualnie mam 20 lat i mój etap uzależnienia doszedł do takiego stopnia , że moje życie straciło sens . Przedstawie wam teraz jak na dzień dzisiejszy wygląda moje życie i myśle , że powinno to wzruszyć nie które osoby które będą mi współcczuć i wczują się w moją role . Mam 20 lat , nie skończyłem szkoły średniej , nie mam pracy . Całymi dniami od kilku Miesięcy przesiaduje zamknięty w moim pokoju wpatrująć się w monitor . Żyje teraz w wirtualnym świecie , przestałem spać , jeśc , dbać o siebie , a nawet wychodzić z domu jestes totalnie odseparowany od świata . DLa mnie dzień to jest aktualnie noc . Gram do rana niekiedy nawet do południa następnego dnia , później spię do 18-20 , kiedy wstanę jem obiad , robię sobie kawe szybko sie załatwiam żeby nie tracić czasu i spowrotem wracam do mojego życia i znowu gram do rana i tak dzień w dzień , czy to normalne ? czasami nie kąpie się kilka dni , ponieważ dla mnie to strata czasu , gdy jem zabieram jedzenie ze sobą przed komputerem a później nie mam czasu zanieśc naczyń do kuchni . Chcielibyście widzieć jak wygląda mój pokój . 20 kilo brudnych ciuchów , naczyć , smieci i wypalonych papierosów . Nie mam już zadnych znajomych a moja dziewczyna mnie nie chce ponieważ nie spędzam z nia czasu i nie poświecam jej uwagi , czas spędzony z nią to dla mnie strata czasu ponieważ w tym czasie mogłbym zrobic jakis obowiązek codzienny w grze . Dzisiaj jest ten moment w którym mówie przeważnie stop , trzeba coś z tym zrobić , ja to widze , jestem uzależniony , chcę z tego wyjśc , chcę żyć normalnie jak większość ludzi , wyglądam przez lekko uchylone okno i płacze , i żałuje , ten cały stracony czas spędzony przez wpatrywanie się w monitor ... pomóżcie mi proszę .
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
06 mar 2010, 06:45

Re: Gry Komputerowe - Pomocy

Avatar użytkownika
przez Majster 06 mar 2010, 08:27
Witaj,
Jedno mi sie spodobalo - nie ma w Tobie jakiejs skrajnej postawy roszczeniowej, wlasciwej wszelkim uzaleznieniom. Nie obwiniasz o swoja sytuacje swiata, rodziny, sasiadow itd. Masz swiadomosc, ze sam jestes za siebie odpowiedzilny, to juz cos ;) Poszukaj sobie jakiejs odwykowki, mysle ze zacznij od psychologow. Jesli jestes z jakiegos wiekszego miasta to bedziesz mial latwiej ;) Powodzenia.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Gry Komputerowe - Pomocy

przez Gringo 06 mar 2010, 12:08
No, no. World of Warcraft niejednemu juz zycie zrujnowal, ale to nie wina gry, choc podobno uzaleznia jak kokaina.
Gringo
Offline

Re: Gry Komputerowe - Pomocy

przez miki74 06 mar 2010, 13:01
Witaj na forum.

Twa relacja brzmi dramatycznie. Normalnie aż trudno w nią uwierzyć. Bo o takich historiach się słyszy, lecz trudno uwierzyć, że się spotka rzeczywiście osobę, która takie życie prowadzi.

Jesteś uzależniony. To fakt. Tak jak alkoholik lub narkoman. Na szczęście Twój nałóg nie niszczy zdrowia tak jak oba wymienione. Niszczy jednak życie, co trafnie zauważyłeś. Twoje życie jest katastrofą. Jest po prostu jedną wielką ruiną. I to w momencie, gdy powinno być jednym z najszczęśliwszych okresów. Bo poznajesz wtedy po dorosłemu świat, poznajesz ludzi, dziewczyny, znajdujesz miejsce w życiu. Natomiast Ty wegetujesz, nie żyjesz. Najlepsze lata swego życia marnujesz gnijąc w brudnej norze.

Szukaj pomocy i to jak najszybciej. Tak jak Majster poradził - oddziały odwykowe szpitali lub psychoterapeuci zajmujący się uzależnieniami. Lub w ostateczności inni psychoterapeuci. Więc psychoterapia jest dla Ciebie radą pierwszą i podstawową. Pamiętaj, sam prawdopodobnie nie wyjdziesz z tego. Szukaj pomocy u specjalisty.

Dodatkowo - wróć na siłownię.

Poza tym wyrób sobie nawyk codziennego wydłużania (chociażby o kilkanaście minut) czasu, gdy nie grasz. Staraj się nigdy nie zasiadać do komputera od razu wtedy, gdy przyjdzie Ci ochota. Zawsze odwlecz tę chwilę, choćby na krótko. Zajmij się wtedy czymś, posprzątaj, wyrzuć śmiecie, pójdź do sklepu, wrzuć kilka rzeczy do pralki... wymyśl coś.
Zapisz się do szkoły wieczorowej. Po to, byś zaczął gimnastykować mózg i robić coś w kierunku zdobycia wykształcenia, które jest bardzo potrzebne w życiu dorosłym.
Pomyśl o jakimś kursie tańca, byś przebywał wśród dziewczyn. Kobiety w Twoim wieku mają dużą moc przyciągania, więc może uda Ci się przerzucić zainteresowanie z gry na nie. Staraj się znaleźć jakąś pasję - może to być sport, modelarstwo, pomaganie innym ludziom - cokolwiek, co cię mocno wciągnie.

Postaraj się też zrozumieć, że życie w matrixie nie jest fajne. Dlaczego? Bo jest FIKCYJNE. Nie ma go tak naprawdę. Znacznie ciekawiej moim zdaniem jest próbować przekształcić życie realne tak, by było tak samo emocjonujące, jak to fikcyjne. I te wysiłki w celu stworzenia sobie realnego życia na miarę swych marzeń są piękne i pociągające. Bo tworzysz coś pięknego i REALNEGO jednocześnie. Coś, co swym pięknem będzie Ci służyło zawsze i nie opuści Cię, gdy w mieszkaniu zabraknie nagle prądu!

Kończąc - Twoje życie jest jedną wielką tragiczną katastrofą. I pora je całkowicie odmienić. Psychoterapia jest podstawą, bez której raczej sobie nie poradzisz.

Życzę Ci wytrwałości w walce o swoje życie. Odzywaj się, gdybyś miał jakiekolwiek sprawy. Powodzenia!
miki74
Offline

Re: Gry Komputerowe - Pomocy

przez sebcio 06 mar 2010, 13:06
Wiem co czujesz, ach te j****e mmorpg, nigdy się nie kończą, co??? :D bo tak naprawdę ten typ gier nie ma końca, zawsze jakiś nowy quest, jakieś nowe itemy.
To ważne że zdajesz sobie sprawę ze swojego uzależnienia.
A co z rodziną, nie napisałeś nic o swoich bliskich, wiedza że masz problem, jak na to reagują???
Postaraj się znaleźć jakieś zajęcia które pozwolą Ci zagospodarować czas tak abyś nie miał czasu grać, może postaraj się wrócić do szkoły, młody jeszcze jesteś, błędy życiowe da się naprawić.
sebcio
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do