Objaw: uzależnienie od gier komputerowych

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: uzaleznienie meza od gry

przez isabella_28 01 mar 2010, 16:17
musze Ciebie zmartwic piszac,ze niestety pomyliles sie co do swoich osadow.Te rzekome uciekanie mojego biednego chlopaka ode mnie.W takiej postaci rzeczy ja tez powinnam go ,,zostawic'' i uciec do tego co mnie najbardziej interesuje.I zyjmy nie ze soba tylko obok siebie.Ponadto moj chlopak jest ze mna od 5 lat i chyba wiedzial na co sie decyduje.Niesprawiedliwe osadzilas mnie i probujesz odwrocic kota ogonem.Widac tolerujesz tego typu,,ucieczki''.Troszke zabrnales za daleko.

[Dodane po edycji:]

Z resztą sugerowanie, że mężczyźni są dziecinni, bo wpadają w nałóg grania, jest nie na miejscu. Chyba nikt nie odważyłby się powiedzieć, że alkoholicy, hazardziści, seksoholicy czy narkomani są dziecinni, bo wpadają w takie nałogi. Każdy nałóg ma ten sam mechanizm, mniej istotne od czego się człowiek uzależnia.

Tak owszem sa dziecinni i kazda kobiety sie ze mna zgodzi.Nie spotkalam sie z zadna Pania uzalezniona od gier itp.W wiekszosci wypadkow to mezczyzni uprawiaja hazard sa seksoholikami itd.Ciekawe o czym to swiadczy?Slabi ppsychicznie?Ze nie potrafia poukladac sobie wlasnego zycia ,przerasta ich to.W dziedzinie samobojcow tez jestescie na pierwszym miejscu.Bijecie rekordy.Prosze wiec nie wybielaj tak bardzo Waszej Plci,troszke samokrytyki Dr House

[Dodane po edycji:]

I na koniec moze dodaj,ze to wina Nas kobiet bo nie rozumiemy mezczyzn hehe.No tak takim rozumowanie daleko nie zajdziemy.Bez komantarza.
isabella_28
Offline

Re: uzaleznienie meza od gry

Avatar użytkownika
przez Majster 01 mar 2010, 18:46
Tak sobie czytam ta interesujaca szermierke slowna i pozwole sobie zabrac glos :P
God's Top 10 napisał(a):Za to takie Twoje stwierdzenia, jak "nasi panowie są dziecinni", "jak małe dziecko", czy "wbrew pozorom jest bardzo inteligentny i sprytny, więc trudno mi nad nim całkowicie zapanować", sugerują traktowanie protekcjonalne, "z góry".
A w tym wypadku nie byłoby dziwne, gdyby chętniej wybierał spędzanie czasu (ucieka) tam, gdzie nie jest w ten sposób traktowany... :roll:
Swietnie, ze ktos to zauwazyl ;)
God's Top 10 napisał(a):Dlatego to może nie on nie docenia bliskości z druga osobą, tylko Ty próbując podporządkować go sobie, "wychować" ?
Dokladnie - na lancuch i do budy :D
God's Top 10 napisał(a):Z resztą sugerowanie, że mężczyźni są dziecinni, bo wpadają w nałóg grania, jest nie na miejscu. Chyba nikt nie odważyłby się powiedzieć, że alkoholicy, hazardziści, seksoholicy czy narkomani są dziecinni, bo wpadają w takie nałogi. Każdy nałóg ma ten sam mechanizm, mniej istotne od czego się człowiek uzależnia.
To jest kwestia slabosci a nie dojrzalosci. Kazdy moze byc podatny na jakies chore wplywy.
God's Top 10 napisał(a):W każdym razie szczera rozmowa między Wami byłaby wskazana. M.in. po to, byście doszli do porozumienia, ile czasu spędzanego razem to "za dużo", a ile "za mało", i chyba nie mniej ważne - warto byłoby omówić, co każde z Was razi w zachowaniu drugiej osoby.
Niestety nie wszyscy do takiej rozmowy sa dojrzali. Dodatkowo kazdy przekonany o swoich racjach nie odda pola drugiej osobie wiec taka "szczera rozmowa" to jest czysty slogan. W takich sytuacjach jak ta to juz terapia malzenska jest potrzebna albo trzeba sobie poszukac innego/innej ;)
isabella_28 napisał(a):musze Ciebie zmartwic piszac,ze niestety pomyliles sie co do swoich osadow.Te rzekome uciekanie mojego biednego chlopaka ode mnie.W takiej postaci rzeczy ja tez powinnam go ,,zostawic'' i uciec do tego co mnie najbardziej interesuje.
Niezla mysl, obie strony na tym skorzystaja.
isabella_28 napisał(a):I zyjmy nie ze soba tylko obok siebie.
Na co wiec czekasz?
isabella_28 napisał(a):Ponadto moj chlopak jest ze mna od 5 lat i chyba wiedzial na co sie decyduje.
Niekoniecznie wiedzial. Podobnie Ty tez niekoniecznie wiedzialas o czym wlasnie sie przekonalismy :D
isabella_28 napisał(a):Niesprawiedliwe osadzilas mnie i probujesz odwrocic kota ogonem.Widac tolerujesz tego typu,,ucieczki''.Troszke zabrnales za daleko.
Nikt nikogo nie osądzil. Nikt nigdzie nie zabrnal, podal jedynie wlasne zdanie.
isabella_28 napisał(a):Tak owszem sa dziecinni i kazda kobiety sie ze mna zgodzi.
Bardzo dojrzala wypowiedz, godna zawieszenia na scianie, sentencja dnia pozbawiona emocji i generalizowania.
isabella_28 napisał(a):Nie spotkalam sie z zadna Pania uzalezniona od gier itp.W wiekszosci wypadkow to mezczyzni uprawiaja hazard sa seksoholikami itd.Ciekawe o czym to swiadczy?Slabi ppsychicznie?Ze nie potrafia poukladac sobie wlasnego zycia
Nalogi dotycza obu plci. Nigdy nie slyszalas od pań uzaleznionych od zakupów? Telefonu komorkowego? Kolezanek? Wrózki? Mamy? O narkotyki, alkohol, papierosy nawet nie pytam, to takie zwyczajne.. Zdaje sie ze on (Twoj chlopak) sobie juz poukladal zycie i on nie ma problemu ;) Kto ma wiec problem?
isabella_28 napisał(a): ,przerasta ich to.
Jaki piekny przyklad patosu ;)
isabella_28 napisał(a):W dziedzinie samobojcow tez jestescie na pierwszym miejscu.Bijecie rekordy.Prosze wiec nie wybielaj tak bardzo Waszej Plci,troszke samokrytyki Dr House
Kolejna piekna wypowiedz, obiektywna, pozbawiona jadu i ironii ;) Nie wiem tylko czy samobojstwo jest dobrym powodem lub przedmiotem ironii, ktos sie chyba zagalopowal.
isabella_28 napisał(a):I na koniec moze dodaj,ze to wina Nas kobiet bo nie rozumiemy mezczyzn hehe.No tak takim rozumowanie daleko nie zajdziemy.Bez komantarza.
Tu sie zgodze - bez komentarza.
Pozdrawiam obie strony ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Uzależnienie męża zabiera mi chęć do życia

przez kasja 01 mar 2010, 21:42
rozmawiałam i to nie raz , dawałam kolejne sznse i mam tyle że w wieku 36 lat jestem zmęczona zyciem
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Uzależnienie męża zabiera mi chęć do życia

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 01 mar 2010, 22:31
kasja
to może już tych szans wystarczy! Nie skorzystał to przejdź do działania.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Uzależnienie męża zabiera mi chęć do życia

przez kasja 02 mar 2010, 22:03
własnie dzisiaj przyjechała rodzina męża i zrównali mnie z ziemią ze nie niosę mu pomocy....tylko zostaje mi sznurek i świety spokój
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Komputer

przez nowy16 02 mar 2010, 22:39
Witam mam 16 lat.
Jakies 5 lat temu rodzice kupili komputer.
Na poczatku bylo fajnie no ale potem zaczalem grac w GRY.
Rozne gry najczesciej internetowe, gralem nieraz po 10 h dziennie do oporu.
Opuscilem sie w nauce, praktycznie nie spotykalem sie ze znajomymi, nic nie robilem....

Teraz chodze do 3 gim. i od miesiaca ograniczylem komputer.Siedze max 1 h dziennie.
Ale mam duze problemy, srednia w szkole utrzymuje 3.9, a mam zamiar isc na dobry profil do liceum.

Sam nie wiem co zrobic jestem w rozsypce bo mam skomplikowana sytuacje.
Moja siostra chodzi ze mna do jednej klasy uczy sie dobrze ponad 4.75 srednia a ja co ;/
Rodzice caly czas sie mnie czepiaja juz nie moge tego zniesc!
Jak ona zaczyna sie uczyc ja zbieram opie***l...
Kiedy proboje sie uczyc zaczynam myslec o wszystkim tylko nie o nauce...

Nie wiem co sie ze mna dzieje od wszystkiego sie uzalezniam....nawet ksiazki czytam po 3h dzienie a nie potrafie sie pouczyc spokojnie przez 10 min, zaczynam myslec o grach, dziewczynach, ksiazkach o WSZYSTKIM, wpadam w takie stany zamyslenia, czasem zasypiam.Jednym slowem jak mi rodzice zabronia komputera to czytam do oporu a jak mnie odgonia od ksiazki to sie nudze, mysle i spie.
Nie chodze na zadne popijawy, zabawy, imprezy bo wiem ze jak pojde to oni skontroluja czy cos wypilem, zapalilem.

Jednym slowem gram , czytam i sie nudze.Mam jeszcze 3 miesiace potem koniec szkoly, egzamin i zecyduje to o moim calym zyciu.

Prosze Was o jakies rady co do nauki, sposobu zycia bo jak tak dalej pociagne pod presja rodziny to skacze na kopaniu rowow jak to mi powtarzaja caly czas rodzice;/
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 mar 2010, 22:22

Re: Komputer

Avatar użytkownika
przez Insomnia666 02 mar 2010, 22:52
nowy16 napisał(a):Prosze Was o jakies rady co do nauki, sposobu zycia bo jak tak dalej pociagne pod presja rodziny to skacze na kopaniu rowow jak to mi powtarzaja caly czas rodzice;/


Ach znam ten ból. Tylko, że po swoich nauczyłam się, że tego się nie zmieni.
Ale zmienić możesz swoje nastawienie. Nie robisz tego dla nich tylko dla siebie. Rozumiem, że porównują Cię do twojej siostry? Więc rób wszystko, co ty uważasz za właściwie. Jeżeli masz się uczyć, to zacznij. Czasami trudno się przemóc, ale takie zmuszenie ze dwa razy wprowadza w nawyk. Potem jest łatwiej. Może nagradzaj się jakoś za opanowany materiał. Np. te gry komputerowe, godzina grania za dobrze zrobione lekcje. W końcu się uda, więc nie poddawaj się od razu, ułóż sobie jakiś plan działania i go realizuj. Być może nie podciągniesz ocen aż tak bardzo, ale na pewno przyda się do egzaminu gimnazjalnego, dlatego możesz też robić powtórki, jeżeli czujesz się nie pewny. Jakoś stopniowo będziesz wiedział więcej. Ważne żeby robić to dla siebie i przede wszystkim dla siebie, a nikogo innego nie słuchać.
Wierzę w Ciebie. Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
28 lut 2010, 15:41

Re: Komputer

przez nowy16 02 mar 2010, 22:58
Dzieki za rade.
Ale to nie takie proste jak ona dostanie dobra ocene np.5 a ja 4 to oni owgole na mnie nie patrza.
Jak ja dostane 5 to tez sie nie doczeka czlowiek zadnej pochwaly czy cos.
Wpadam ze szkoly o 15.30 i ojciec kaze mi sie uczyc, bez przesady;/
Wiem ze jestem len i wiem ze to przez komputer zrobilem sie taki jaki sie zrobilem.
Przez komputer narobilem sobie kompleksow, czuje sie gorszy i trudno zachowywac mi sie luzno w szkole.
Chodze caly czas spiety.
Ma moze jeszcze ktos jakies rady jak zapomniec o kziazkach i komputerze i wziac sie porzadnie do nauki?
A rodzicow sproboje jakos olac.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 mar 2010, 22:22

Re: Komputer

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 03 mar 2010, 00:17
Wg mnie komputer (gry komputerowe) nie jest (nie są) źródłem Twoich problemów, tylko skutkiem. Sam dostrzegasz, ze nieważne co byś zrobił i tak będziesz "w cieniu siostry" :roll: I z tego powodu: z braku akceptacji i zrozumienia u rodziców uciekasz w granie, w książki, czy cokolwiek innego, co pozwoli Ci nie myśleć choć przez chwilę o problemie.
Z pewnością Twoi rodzice nie mają złych intencji, chcą i dla Ciebie, i dla siostry jak najlepiej. Jednak również oni popełniają błędy... :roll:

Pierwszą możliwością jest rozmowa z rodzicami, w czasie której powiedział byś im, że nikomu nie pomaga porównywanie Ciebie i siostry, że oczekujesz od nich wsparcia.

Poza tym nie zaszkodzi, gdybyś zmienił swoje nastawienie: cokolwiek robisz, rób przede wszystkim dla siebie, a nie dla rodziców, czy siostry czy kogokolwiek innego (oczywiście nie oznacza to, że byś miał realizować swoje marzenia czyimś kosztem).

A gdyby rozmowa nie odniosła pozytywnego skutku, może warto rozważyć opcję trenowania jakiegoś sportu ? Po pierwsze w czasie treningu nie słuchałbyś kazań rodziców w czym znów "nie dorównałeś" siostrze, za to gdybyś trafił na mądrego trenera/trenerkę, on/ona mógłby/mogłaby docenić wylany przez Ciebie pot, a w konsekwencji najprawdopodobniej sam zacząłbyś to doceniać ;)
Po drugie sport wzmacnia kondycję fizyczną, a co za tym idzie również psychiczną - możliwe, że tak bardzo nie dotykałyby Cię "kazania" rodziców i lepiej czuł byś się we własnej skórze ;)
Wreszcie po trzecie charakter ukształtowany przy pokonywaniu własnych słabości (a o to głównie w sporcie chodzi), procentuje w późniejszym życiu ;)
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: uzaleznienie meza od gry

przez isabella_28 03 mar 2010, 12:25
Majster,

A co to ma znaczyc?Ulzylo Ci?Moze trzeba bylo zapisac jeszcze wiecej?Kilka stron.Co pomysly sie skonczyly?:)
isabella_28
Offline

Re: Uzależnienie męża zabiera mi chęć do życia

przez VasqueS 03 mar 2010, 13:36
kasja, Nie rób tego !
Rodzina męża nei wie sama co ma zrobić myślałaś o porozmawianiu z jakimś psychologiem o tym problemie ?
Raczej w twoim przypadku gdy mąż przestanie pić to i ty się poczujesz lepiej rób coś ostrzeż go że się z domu wyniesiesz jeśli do jakiegoś czasu nei przestanie pić jeśli Cię kocha to po takim wyniesieniu powinien zrozumieć ja dla swojej dziewczyny zrobiłbym wszystko.
VasqueS
Offline

Re: Komputer

przez nowy16 03 mar 2010, 15:37
Rodzice proboja ze mnie zrobic jakiegos niewiadomo kogo;/
Bo ten czy ten ma doktora, magistra co ty bedziesz robil jak dorosniesz itp....

To mnie denerwuje i jeszcze wzmaga niechec do nauki.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 mar 2010, 22:22

Re: Komputer

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 03 mar 2010, 16:51
Twoi rodzice w ten dziwaczny sposób próbują zmotywować Cię do nauki... nie przewidzieli niestety, że tym sposobem wywołują efekt odwrotny od zamierzonego. :roll:

Dlatego spróbuj z nimi porozmawiać. A jeśli to nie przyniesie pozytywnych efektów, spróbuj działać (przy wsparciu psychologa lub terapeuty).
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Re: Komputer

przez nowy16 03 mar 2010, 21:32
Dzieki wszystkim za porady.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 mar 2010, 22:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do