jestescie uzaleznieni od...

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: jestescie uzaleznieni od...

przez sowaa 29 sty 2011, 18:08
Szukam tematu o uzależnieniu od wyrywania włosów na głowie. Nie znalazłam, jeśli jest prosze o przeniesienie. Jak wstrzymac łapy od tego żeby nie majstrować przy włosach i nie wyrywać ich?
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
19 sie 2010, 13:29

jestescie uzaleznieni od...

przez andre1965 07 kwi 2011, 13:11
Witam wszystkich serdecznie.
Otóż od kilkunastu lat biorę benzodiazepiny ( Rudotel ). Powodem była chęć zmniejszenia obiawów poalkocholowych ( jestem niepijącym alkocholikiem ). No i tak przez lata. Obecnie biorę 60 mg. Rudotelu dziennie ( były okresy, że i 80 mg ) i usilnie prubuję już od 5 miesięcy na tym ustawić swój poziom. Proszę o poradę a właściwie o pomoc. Czy wobec faktu długotrwałego brania benzo, do tego w takich dawkach mam jakiekolwiek szanse na wyleczenie ? Jeśli tak , to od czego zacząć ? Jak postępować ?. Przepraszam, że nieco chaotycznie ale nie wiem , jak się za to zabrać w sposób usystematyzowany. Proszę o pomoc.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 kwi 2011, 12:11

jestescie uzaleznieni od...

przez andre1965 07 kwi 2011, 14:18
Rudotel to Medazepam. 10 mg. Rudotelu to 10 mg. diazepamu. Zatem jest to benzo o jak to nazywają długim okresie półtrwania. No i oczywista jak najbardziej benzo. Cholera ale jak zacząć ?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 kwi 2011, 12:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

jestescie uzaleznieni od...

Avatar użytkownika
przez Ahmed 07 kwi 2011, 14:32
andre1965, po takim czasie zazywania tak dużych dawek odstawienie benzo nie jest czymś łatwym ale nie jest też bardzo trudne. Większość lekarzy zna program http://www.benzo.org.uk/polman/index.htm wg którego skutecznie udaje się wyjść bezboleśnie z benozdiazepin. Sam możesz spróbować ale lepiej jakbyś robił to pod kontrolę lekarzy. Zapoznaj się z ta strona co ja zapodałem jak jej nie znasz. Masz tam specjalne tabele no i wszystko po polsku.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

jestescie uzaleznieni od...

Avatar użytkownika
przez kahir 11 kwi 2011, 13:54
od (podejrzewam, że nietypowo) psychodelików. jakaś "pokrewna dusza" na tym forum? całkiem typowo również - od marihuany.
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

jestescie uzaleznieni od...

przez CichoCiemny 12 kwi 2011, 00:01
kahir napisał(a):od (podejrzewam, że nietypowo) psychodelików. jakaś "pokrewna dusza" na tym forum? całkiem typowo również - od marihuany.


No to mamy o czym pogadać ;)
Ostatnio doszedłem do ciekawych wniosków na temat siebie samego podczas działania tryptamin (analogów psylocyny), ogólnie tak traktuję psychodeliki. A MJ wieczorem/nocą, żeby sobie muzyki posłuchać (kocham to jak każdy dźwięk utworu jestem wstanie "zlokalizować"), czy jakiś film obejrzeć i się wkręcić w klimat. A jak pizza smakuje po zielonym, oj to jest poezja po prostu :D W ogóle wszystko smakuje zajebiście i jak na trzeźwo wielu rzeczy nie ruszę po prostu, tak po zielonej magii jestem w stanie zjeść wszystko ze smakiem.
CichoCiemny
Offline

jestescie uzaleznieni od...

Avatar użytkownika
przez kahir 12 kwi 2011, 00:41
mam nadzieję, że rozumiesz, że fakt dojścia podczas jakiejś fazy do "ciekawych wniosków na własny temat" jest ogólnie dość złudny, bo albo odkrywamy coś na nowo, ale jesteśmy naćpani i wydaje nam się to niezmiernie ciekawe, albo odkrywamy WIELKIE NIC, które podczas fazy jest tak nadęte, że przesłania cały obraz. jest też możliwe, że faktycznie odkryjesz coś interesującego, ale wierz mi, że próby znajdowania prawdy o samym sobie w psychodelicznych podróżach prowadzą do jednej prostej: na 100% nie jestem tym szczęśliwcem, który doszedł do konstrukcji procesora po kwasie. lata brania syntetycznych tryptamin i PHEA ze stajni Shulgina, tych naturalnych i ostatnio znów syntetycznych z Purdue University i kupa jarania i litry kwasa nauczyły mnie sporo, ale to nie nauka z samych podróży, ale z chaosu jaki wkrada się w twoje życie (i prób zapanowania nad chaosem) gdy zaczyna nim rządzić substancja. nie życzę Ci tego, dlatego zastanów się czy na pewno będziesz nad tym w stanie zapanować. odpowiedź brzmi: na pewno nie na pewno. na palcach jednej ręki policzę tych, którzy potrafią. domyślam się, że 4-aco-dmt/4-ho-met, zgadłem?
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

jestescie uzaleznieni od...

przez CichoCiemny 12 kwi 2011, 00:59
Zgadłeś, w sumie to są najpopularniejsze ostatnio tryptaminy, a do tego jeszcze z fenyloetyloamin 2C-E, ale za bardzo inwazyjne jest, albo wkręca mi się ciśnienie po tym. Planuję jeszcze przetestować kilka innych substancji, ale to w swoim czasie.
Co do odkryć, zdaje sobie sprawę z tego, że to nie jest jakaś tam rewelacja i oświecenie, tylko oczywista oczywistość poznana na nowo, ale właśnie o to mi chodziło. Na co dzień, na trzeźwo wiele rzeczy mnie denerwuje, nie mogę ich do końca zrozumieć i dosłownie uciekam przed nimi. A raz na te parę tygodni (bo mniej-więcej w takich odstępach czasowych zabieram się za psychodeliki) odkrywam wszystko na nowo, ale taką drogą, która mi się podoba, już się nie boję konfrontacji z samym sobą i umiem się pogodzić z faktem, że jestem jaki jestem. I to mi zostaje potem na długi czas po tripie, tak samo jak komuś mogą te złe rzeczy zostać, które sobie wyolbrzymi wcześniej.
Czy będę wstanie nad tym zapanować? Nie wiem, powiem Ci za kilka lat, jeżeli będę jeszcze w stanie :P Na razie traktuje to jako eksperymenty, nie robię z tego codzienności (z resztą po takim wzroście tolerancji w organizmie nawet się tak nie da), nawet MJ staram się co jakiś czas odkładać,a ostatnio nawet sprawdziłem syntetyczne kannabinoidy.
CichoCiemny
Offline

jestescie uzaleznieni od...

Avatar użytkownika
przez kahir 12 kwi 2011, 01:22
widzę, że to lubisz i uwierz mi, że jesteś na dobrej drodze by stracić kontrolę. może jeszcze nie teraz, ale kiedyś. choć powtarzam: życzę abyś zaliczał się do tych szczęśliwców co potrafią z tego korzystać. i nie polecam Ci fenyloetyloamin o długim profilu działania, zwłaszcza TMA-2 i innych stymulujących psychodelików. mój przyjaciel po TMA-2 skończył bardzo źle, przez długi czas nie było z nim kontaktu. minęły trzy lata, a nie jest wiele lepiej. wprawdzie on nadużywał długo i intensywnie, ale Ciebie też to może czekać, nie oszukujmy się. jeśli powstrzymuje Cię fakt wysokiej i szybkiej tolerancji, to znaczy, że o niej wiesz, a zatem zapewne wiesz o sposobach obniżania. zaufaj, da się z tego zrobić niemal codzienność, a wysoka tolerancja stanie się argumentem niewystarczającym. no i fakt, że następnego dnia czujesz się dobrze daje poczucie fałszywego bezpieczeństwa. czemu mam sobie odmawiać skoro nie ma kaca? ale to tylko scenariusze. z Tobą może być zupełnie inaczej :) ale jak już się musisz bawić, to raczej tryptaminami - są bezpieczniejsze. a jeśli 2c-e jest dla Ciebie inwazyjne, to w 2c-p nie mierz lepiej, jest sporo cięższe. to z worka rad kahira ;) najlepsza: daj sobie z tym spokój. zajmij się czymś innym. znajdź drugą połówkę. nawet znajdź trzecią. psychodeliki to nie droga do odkrywania świata, czy siebie, a na pewno nie dla większości. hazardowo gra się nie wiedząc, w której części można się znaleźć.
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

jestescie uzaleznieni od...

przez CichoCiemny 12 kwi 2011, 02:03
Kieruję się zasadą "know your body, know your mind, know your substance, know your source", o zbijaniu tolerancji trochę wiem, ale jak widzisz nigdy nie potrzebowałem tego robić, bo jestem świadomy tego, że można się potem nieźle wpieprzyć. Ogólnie do niektórych grup innych substancji (opiaty/opioidy i też silne stymulanty) mam bardzo duży dystans i nawet wolę ich nie ruszać, ale psychodelikami raz na jakiś czas lubię się pobawić.
O 2C-P wiem jak działa i faktycznie nie widzi mi się to, ogólnie też wychodzę z założenia, że tryptaminy najfajniej działają i są najmniej inwazyjne z całego RC dostępnego obecnie na rynku. Co chemicy wymyślą za kilka lat, tego nikt nie wie, ale wszystko jest dla ludzi, którzy wiedzą jak się z tym obchodzić.
Ogólnie wiele rzeczy próbowałem (nawet tych trudno dostępnych, ale to stare dzieje), jednak najczęściej kończyło się tylko na pierwszym razie.

Swoją drogą, jak zacząłem intensywniej palić MJ, czy syntetyczne kannabinoidy to zbrzydł mi alkohol. Ale tak konkretnie i cieszę się z tego, bo uważam to za dużo gorszy syf. I mimo tego, że robię przerwy w paleniu to piwo już bardzo rzadko wypiję (a jak już to raczej takie lepsze, niepasteryzowane, dla smaku po prostu), o wódce nie wspominając.

Co do tego, żeby dać sobie z tym spokój - sam wiesz jak jest, ciekawość ludzka jest zbyt silna, a to, że ludzie chcą się odurzać to naturalne przecież. Grunt to żeby nie robić z tego rutyny, a raczej sobie to uświadomić.
Inne zajęcia mam, a druga połówka może poczekać. :P
CichoCiemny
Offline

jestescie uzaleznieni od...

Avatar użytkownika
przez kahir 12 kwi 2011, 02:18
też kieruję się powyższą zasadą i dorzucam jeszcze: know its purity, ale nadal uczciwie ostrzegam, że granica jest cienka. zresztą sam to wiesz. koniec moralizowania :]
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

jestescie uzaleznieni od...

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 20 kwi 2011, 10:03
Czytania :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16569
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

jestescie uzaleznieni od....

przez vodd 27 kwi 2011, 18:56
Rhodiola
Witam, wydaje mi się że jestem uzależniony od tego leku. Jest to preparat "ziołowy" więc uzależnienie jest prawie niemożliwe a jednak. Zalecana jest 1 tabletka dziennie - 200mg, a ja przyjmuje 1200 mg czyli 6 tabletek a czasami więcej, wcześniej przyjmowałem alprazolam - 3 mg dziennie przez około 4 miesięcy, dobry lek ale na dłuższą metę człowiek po nim staje się inny, lekarz to zauważył i odstawił mi wszystkie benzodiazepiny(kilka tygodni po odstawieniu było ciężkie) i przepisał Rhodiola.Co wy na to jest to możliwe że rhodiola uzależnia ? czuję się po nim lepiej, mam większą motywacje do pracy, i ogólnie tak jakoś jest lepiej, pisze że lek ten wpływa na poziom serotoniny i dopaminy w mózgu ,zwiększa jego poziom, nie chce mi się wierzyć że lek bez recepty może uzależnić (psychicznie). Czekam na opinie ? pozdrowionka dla wszystkich ...
Ostatnio edytowano 27 kwi 2011, 20:48 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na podobną treść/problematykę
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 kwi 2011, 18:45

jestescie uzaleznieni od...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 kwi 2011, 20:51
vodd, Z tego co wiem, jest to lek ziołowy na poprawę pamięci , stres , zmęczenie. Zażywa się go w dawce 200mg/dobę.
Dlaczego bierzesz,aż 1200 mg?
Wszystko w nadmiarze szkodzi. Ziołowe preparaty również.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do