Zaloty i podrywy

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

przez top23 10 sie 2007, 02:02
morpheus też chciałbym nie odczuwać potrzeby bycia z kimś, ale niestety ja odczuwam i w tym problem.
człowiek nerwica a ja mam zupełnie odwrotnie, nie chodzę w wakacje na żadne imprezy i do pubów bo to tylko jeszcze bardziej mnie dołuje. Wakacje i wiosna to są dla mnie takie okresy, że najchętniej bym zasnął na ten czas i obudził się dopiero jak będzie jesień. Nie mogę znieść widoku zakochanych par, strasznie mnie to przygnębia, dodatkowo w lecie dziewczyny chodzą skąpo ubrane i moja zazdrość w stosunku do facetów którzy mają takie śliczne panny w takim przypadku jest jeszcze większa. W czasie jesieni czy zimy moja potrzeba bycia z kimś jest sporo mniejsza.
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 cze 2007, 23:39

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 sie 2007, 02:16
tzn, ja nie wychodze do pubów bo i do takich miejsc bo nie mam z kim iść np.do pubu czy na impreze.Po prostu wychodze na świeże powietrze,
Nie mogę znieść widoku zakochanych par, strasznie mnie to przygnębia, dodatkowo w lecie dziewczyny chodzą skąpo ubrane i moja zazdrość w stosunku do facetów którzy mają takie śliczne panny w takim przypadku jest jeszcze większa

Też tak mam,i strasznie mnie te pary denerwują no i smutno mi się robi... :cry:
ale mam nadzieje że kogoś znajde....czasami widziałem gorzej wyglądających facerów od siebie z fajnymi dziewczynami więc czemu nie ja?zresztą moja fotka jest w dziale witam a dokładnie ludzie z forum
http://www.forum.nerwica.com/viewtopic. ... &start=105
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Goplaneczka 10 sie 2007, 11:07
Heh, panowie... Ciekawe, czy Was pocieszy, że są po drugiej stronie barykady przypadki takie jak Wasze... :cry:
Ja się staram nie czuć tego ciśnienia... Tych pytań, czemu nadal jestem sama... Ale tak jakoś jest... Jak się zakochuję-to w dobrych przyjaciołach, którzy nie umieją dostrzec we mnie nikogo więcej niż dobrej kumpeli...
Nie wiem, dla mnie wygląd nie gra pierwszorzędnej roli. Nie umiałabym się zmusić do bycia z kimś do kogo nic czuję po prostu...
Morpheus- Twój zły nastrój bierze się moim zdaniem z tego, że czujesz podświadomie, że nie masz szans... Ale faktycznie-wiedza jest lepsza niż niepewność...
Goplaneczka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez morpheus 10 sie 2007, 12:39
Goplaneczka napisał(a):Morpheus- Twój zły nastrój bierze się moim zdaniem z tego, że czujesz podświadomie, że nie masz szans...

neeee to nie tak! Chodzi o to iz po dluuuugim staraniu sie wsio stoiw miejscu nie wiem czy to ja trafiam na takie dziewczyny czy jak. Wybaczcie ale jesli staram sie jak moge a tutaj wszystko stoi w miejscu no to sie poddaje i szukam dalej bo przecierz nie moge sie zatrzymac w miejscu i slepo wierzyc ze moze jeszcze cos sie ruszy
"...Gdyby były same piękne chwile, nie wiedział bym że żyłem..."

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
261
Dołączył(a)
05 sie 2007, 03:21
Lokalizacja
Fantazja

Re: Zaloty i podrywy

przez Paranoja 14 lis 2009, 11:22
oczywiscie lubie byc podrywana, fajnie jest jak wiesz ze komus sie podobasz. ja raczej nie podywam ale lubie facetow draznic, kusic i uwodzic, no w sumie to na to samo wychodzi co podrywanie, no ale nic nie poradze na to ze faceci sa tacy slabi i robia wszystko co my kobiety chcemy. mamy sile :D
Paranoja
Offline

Re: Zaloty i podrywy

przez zdesperowany1 18 lis 2009, 15:39
Przypomniał mi się moj podryw z wakacjii.;D (ah wtedy nerwica mnie nie nękała).Na praktykach w szpitalu dostrzegłem taka fajną wysoka blondynke i od razu przyszła mi na mysl mozliwosc zapoznania się z nia 8) Sęk w tym ze jestem lekko problemowym człowiekiem i nieco nieśmiałym więc było to dla mnie wielkim wyzwaniem.Czaiłem sie dobre 2 dni(ona też miala praktyki ,ale na innym oddziale) aż w koncu dnia trzeciego postanowilem przełamać się:) .Marta bo tak jej na imie akurat czekala z pacjentem pod gabinetem USg.Podszedłem i zapytałem sie czy móglbym prosić ja na chwilę(Jeny jak mi serce wtedy walilo:D).Powiedziałem coś takiego:"Wiem ,że nie znamy się ale czy byłaby mozliwosc spotkac się ktoregos dnia np:na kawie?".Wiem,wiem troche prostackie to było ale jak już byłem blisko niej to zrobił mi się mętlik w głowie i przez moment myslalem ze nic nie powiem :lol: Marta powiedziala(dokladnie nie pamietam) ,że moglaby się umowic ale "niestety" ma chlopaka.Mowiąc na odchodne że nie ma sprawy odszedlem ze spuszczona głowa.Jakies dwie godziny potem zaczepila mnie jej kolezanka i wsunęła mi do kieszeni chusteczke na której podany był numer Marty z podpisem Marta:) (oczywiscie to była jej chusteczka i jej inicjatywa;p)


Myslalem ze jak pokazałem jaki ze mnie lękliwy człowiek to zadnej odpowiedzi juz od niej nie dostane.Słyszalem od kilku dziewczyn ze jestem przystojny wiec moze to podziałalo 8) .W pewnym bądz razie piękny to był okres mojego życia
zdesperowany1
Offline

Re: Zaloty i podrywy

Avatar użytkownika
przez julie 18 lis 2009, 18:18
było? tzn już po wszystkim? fajnie się zapowiadało :)
ja nie mam szczęścia do facetów, może dlatego że mam zbyt dominujący charakter i lubię trochę pohukiwać, hi, hi :)
mam jedną 50-letnią znajomą, która jest restauratorką i potrafi wszystko zrobić sama, tzn praktyczne rzeczy typu zepsuta wtyczka w odkurzaczu, zepsute ogrzewanie (!), normalnie kobitka lepsza od niejednego faceta w tych sprawach-i to właśnie jej przekleństwo-> była z 3 ale żaden z nią nie wytrzymał na dłuższą metę (ani ona z nimi), bo jest zbyt dominująca,wszystko zrobi sama, sama prowadzi swoją dobrze prosperującą firmę...Jezu, dobrze że ja mimo dominującej osobowości nie jestem majsterkiem, bo już każdy Don Juan uciekałby gdzie pieprz rośnie :shock: a co kobieta na dłuższą metę warta bez mężczyzny u swego boku?!
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Re: Zaloty i podrywy

przez zdesperowany1 18 lis 2009, 22:34
Marta też dominująca to moze temu jej sie spodobalem ,chociażby w perspektywie szansy na zdominowanie mnie;p.Ale zerwałem kontakt bo nerwica powaznie sie nasilila.Nie zmienia to faktu ze jak się polepszy to znów dam o sobie znać:D
zdesperowany1
Offline

Re: Zaloty i podrywy

przez magdalenabmw 18 lis 2009, 23:58
Ja już nie podrywam i nie lubię być podrywana ze względu na to, że jestem w związku. Ale kiedy byłam wolna to sama lubiłam kokietować i lubiłam być podrywana.
Nigdy nie lubiłam facetów nachalnych, zbyt wylewnych, natarczywych. Skuteczny podryw ze strony faceta? W moim przypadku działało lekki 'olewanie' mnie. Ale leciutkie ;) Wiadomo, że najpierw patrzy sie na wygląd i liczą sie pierwsze trzy sekundy. Załóżmy, że facet był atrakcyjny. Więc przychodziły kolejne kwestie. Nie działały na mnie nigdy gatki typu 'Hej kochanie, masz najpiękniejsze oczy jakie widziałem', ale już 'Wydajesz mi sie być intrygującą kobietą, chciałbym cie blizje poznać...' -to już miało szansę ;) Pozatym inicjatywa powinna wychodzić z dwóch stron.
Przede wszystkim reasumując - facet musi być delikatni i w miarę subtelny wobec kobiety, nie wylewny, nie opowiadać od razu o wszystkich żalach życiowych czy o byłych dziewczynach (litości), nie powinien też opowiadać historii całego życia na pierwszej randce. Powinien być troszkę niedostępny i tajemniczy aby wzbudzić w kobiecie zainteresowanie. Co jest wskazane orzy podrywie? Fajne perfumy, schludny wygląd, czyste włosy i paznokcie- a dla kobiety kwiaty i czekoladki, to zawsze działa :mrgreen:

Acha, i zero zgrywania kozaka, koksa, szpanera co śpi na hajsie... to jest żałosne :roll:
magdalenabmw
Offline

Re: Zaloty i podrywy

przez betty_boo 19 lis 2009, 00:08
mnie ujmuje jak facet za duzo nie papla, ma cos konkretnego do powiedzenia, nie robi z siebie idioty żeby być tzw. dusza towarzystwa, ma swoje zainteresowania, które widac juz na 1szy rzut oka (np. sportowe ciuchy, jazda na rowerze ec.)

jest dzentelmanem (otwieranie dzrzwi!), ładnie pachnie i umie sie zachowac.

no i -macie racje, do tego jeszcze sa feromony które przyciagaja jak magnes
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do