ZDRADA - Czy to dalej ma jeszcze sens?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

przez Ayumi-chan 29 sty 2008, 17:44
Czytając Twoje posty próbowałam Ciebie zrozumieć, ale niestety nie potrafię do końca. Zdrada to najgorsze, co można zrobić drugiej osobie i myślę sobie, że jeśli ktoś dokonuje tego, wówczas nie można mówić o prawdziwej miłości. Rozumiem, że czułaś się tam wyobcowana, zagubiona, ale przecież wiedziałaś dobrze, że możesz liczyć na wsparcie chłopaka, nawet mimo dzielącej was odległości. Wydaje mi się, że należałoby zdobyć się na szczerość, bo w przeciwnym razie dalszy związek budowany będzie na oszukiwaniu drugiej osoby, a ty sama będziesz czuła się z tym źle. Szkoda mi twojego chłopaka i wiem, że to go bardzo zrani, ale prawda prędzej czy później wyjdzie na jaw, a wtedy zaboli jeszcze bardziej. Niestety, ale trzeba ponieść konsekwencje swoich czynów.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 sty 2008, 13:55

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 sty 2008, 17:54
Osobami głównie potępiającymi mnie są faceci. Dla mnie to troche dziwne, bo z opowiadań znajomych i przypadków na własne oczy widzianych, myślałam że to oni są głównie niewierni. Życie potrafi zaskakiwać.

Kobiety też zdradzają.Zaskakujące nie?
Nie mów że kochasz swojego chłopaka,bo tak nie jest.Gdybyś kochała swojego chłopaka to nie zdradziła byś go.W końcu napewno Mateusz był przystojniejszy,umięsniony,bardziej męski...i to Ci wystarczyło żeby zacząć się z nim rżnąć.
Poza tym ktoś kto już dwa razy zdradził,jest w stanie to zrobić poraz kolejny.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 29 sty 2008, 18:22
człowiek nerwica napisał(a):Nie mów że kochasz swojego chłopaka

no bez przesady, chyba Alfi najlepiej wie co czuje i jeśli mówi że kocha i to czuje - to tak jest.

może tak to jest, że obydwoje są sobie winni. coś musiało się stać, że go zdradziła. ja myśle że tak też mogło być.
po co od razu się nastawiać, że jak raz to zrobiła to zrobi jeszcze trzeci i czwarty... dziewczyna chce naprawić swoje błedy a wy ją potępiacie.
sprowadzacie poza margines. jeśli ktoś chce się zmienić to jest to wspaniała rzecz. nie można mówić przecież, że Alfi nie ma już szans być dobrą osobą.
każdy może zacząć żyć na nowo....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 sty 2008, 18:54
no bez przesady, chyba Alfi najlepiej wie co czuje i jeśli mówi że kocha i to czuje - to tak jest.

ok w takim razie zmieniam-ona nie wie co to miłość.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez smutna48 29 sty 2008, 18:56
Czy znacie ten cytat "Nie sądzcie a nie bedziecie sądzeni" czy jakos tak to idzie ... Nie wam oceniać ją nie do was nalezy ocena i pogarda wręcz odrazajace... jak w wykonaniu A22 ... świetoszek i morlany to Ty tez nie jesteś wiec nie oceniaj jej. Alfi najgorszą kara jaką otrzymałas za to jest Twoje samopoczucie jest zycie z bagazem ktory jest cieższy od Ciebie samej.. najgorsza rzecz zrobiłaś tylko sobie bo to ty do końca zycia bedziesz musiała z tym zyć. Skoro sobie nie radzisz z tym (wcale sie nie dziwie) przejć się do lekarza uzyskaj jakas pomoc zrobi coś zanim do reszty poczucie winy Cie zabije...NIe pochwalam tego co zrobiłaś ale nie do mnie nalezy Ocenianie Ciebie...
Ostatnio edytowano 29 sty 2008, 19:05 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Alfi 29 sty 2008, 19:00
Wszyscy mnie osądzacie, mówicie że nie potraficie mnie zrozumieć. Nie potrzebuję tego. Sama się osądziłam, nie mam żadnego szacunku do samej siebie. Chłopaka mojego kocham i nie ma sensu pisanie i wmawianie mi że tak nie jest.

Zgubiłam się w życiu... Czytając Wasze opinie, widzę że zostałam zaszufladkowana i nie mam szans na zmianę, bo już to zrobiłam i robić bedę dalej.

Mam 22 lata i żadnej nadzieji na normalne życie... Super świadomość...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
26 sty 2008, 04:41
Lokalizacja
Z Nadziei :)

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 sty 2008, 19:04
1.......jeżęli naprawde chcesz sięzmienić to powiedz o wszystkim swojemu facetowi...bo to Cie będzie dręczyć i dręczyćjak mu tego nie powiesz.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez smutna48 29 sty 2008, 19:04
Alfi napisał(a):

Wszyscy mnie osądzacie, mówicie że nie potraficie mnie zrozumieć. Nie potrzebuję tego. Sama się osądziłam, nie mam żadnego szacunku do samej siebie. Chłopaka mojego kocham i nie ma sensu pisanie i wmawianie mi że tak nie jest.

Alfi Skarbie włąsnie dlatego polecam Ci psychoterapię zebys mogła zamknac ten rozdzaiał zycia raz na zawsze i jakoś nauczyć sie zyc dalej, tak aby się za siebie nie oglądać... Masz sznase na zycie oj masz

naprawde masz sznase na to i nie poddawaj się!!!!!!!!!

człowiek nerwica napisał(a):1.......jeżęli naprawde chcesz sięzmienić to powiedz o wszystkim swojemu facetowi...bo to Cie będzie dręczyć i dręczyćjak mu tego nie powiesz.



nie w tym sens rozumiesz???? Ona ma sobie poradzić sama ze sobą a nie słuchać rad ktore i tak niczego nie zmienią z jakies przyczyny to się stało, ale nie nam rozkładac jej zycie i sprawy na drobne ani dyktowac jej co ma robić :roll: ani broń Boze oceniać ale coż ludzie tacy juz są że drzage w oku innej osoby zobaczą a belki w swoim nie :roll:


i na koniec taka moja uwaga... ludzie jesteście tu po to aby pomagac sobie nawzajem Ona sie zatrula juz wystarczjaco sama swoim poczuciem winy i obejdzie się bez paskudnych epitetów ;) :roll: :evil:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 sty 2008, 20:20
nie w tym sens rozumiesz???? Ona ma sobie poradzić sama ze sobą a nie słuchać rad ktore i tak niczego nie zmienią z jakies przyczyny to się stało, ale nie nam rozkładac jej zycie i sprawy na drobne ani dyktowac jej co ma robić ani broń Boze oceniać ale coż ludzie tacy juz są że drzage w oku innej osoby zobaczą a belki w swoim nie

Smutna masz racje.Alfi sorry za poprzednie moje komenty.Emocje wzieły góre nad rozumem po prostu.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Alfi 29 sty 2008, 20:39
Skoro tak bardzo chcesz znać szczegóły to wiedz że nie było mi lepiej, mój chłopak jest super w łóżku. A co do uważania Go za nieudacznika, to tu musze Ci przyznać rację, tyle że z zaznaczeniem czasu przeszłego. Teraz już tak nie myślę. Teraz już wiem nikt nie jest idealny, a za takiego Go wcześniej brałam, dopóki moje złudzenia nie rozwiało wspólne zamieszkanie. Poznaliśmy się przez internet, nie widzielismy się przez pierwsze dwa tygodnie tylko rozmawialiśmy, więc zakochałam się (co to za słowo poleciałaś?) w jego charakterze, nie było dla mnie ważne jak wygląda. Zapewne sądzisz że tamten był lepiej zbudowany, ładniejszy czy coś w tym stylu. Nie był. To są dwie skrajnie różne osoby. Zaimponowała mi jedynie jego dojrzałość.

Nie będę się już więcej wdawać z Tobą anand22 w dyskusję, gdyż widzę że już mnie skreśliłeś, tak jak przypuszczam 99% kobiet tylko z tego względu, że są i zachowują się jak kobiety. Nie mówię tutaj broń Boże że każda z nas zdradza, ale taki nasz urok że słodkie słówka na nas działają. Nie podoba się, to sobie znajdź partnera jak tacy idealni jesteście.

człowiek nerwica nie mam Ci nic za złe, sama o sobie myślę gorzej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
26 sty 2008, 04:41
Lokalizacja
Z Nadziei :)

przez człowiek z lasu 29 sty 2008, 20:54
Zdradzila bo wyjechala bez niego, i myslalem ze tu tkwi problem, ale ona go zdradzila kiedy on tam byl... ciekaw jestem jakie ten chlopak ma czerwone uszy teraz... o porazach nie wspomne, ja tam bym mu powiedzial i jesli by ci wybaczyl badz zapomnial to ok, a tak sobie poszukaj kogos innego, moze rozwodnika :starszego:, po co ci mlody brzaczek o ktorym owisz nieudolny...
eeh alfi. Jak moja mnie zdradzila z domu ws\yszedlem jeszcze tego samego dnia i koniec, ja bym nigdy nie zapomnial ani nie wybaczyl, przyznam bylo ciezko ale przeszlo

PS, spytaj sei jego czy on cie zdradzil:)), w co watpie, naprawde kobietki maja wiecej zdolnosci... to tego typu dzialan.

Zycze Ci zebys wyszla z tego i jesli macie byc razem to masz spelniac jego wszzystki nakazy i zakazy:p
Posty
41
Dołączył(a)
17 sty 2008, 12:30
Lokalizacja
z lasu

Avatar użytkownika
przez Alfi 29 sty 2008, 21:03
Po raz pierwszy od dłuższego czasu się uśmiechnęłam. Myślisz że co ja teraz robię, skoro zrozumiałam że to jest ten jedyny facet mojego życia: spełniam jego wszystkie zachcianki. Może po części robię to bo mam wyrzuty sumienia, ale na pewno jest w tym spora dawka miłości i czystej chęci dogodzenia mu.

On mnie nie zdradził... Przynajmniej tak mówi a ja mu ufam. Tak jak teraz, nie mamy ze sobą żadnego kontaktu, może w tej chwili robić cokolwiek. Boję się że zrobi odwet, ale będę miała świadomość że w pełni na to zasłużyłam...
A czas płynie jakby nigdy nic, głośno liczy moje łzy...

Zapłaciłam za swoje błędy wysoką cenę.

Jestem w trakcie walki o NOWE życie...

http://alfonso.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
26 sty 2008, 04:41
Lokalizacja
Z Nadziei :)

przez Pstryk 29 sty 2008, 22:21
Alfi napisał(a):Boję się że zrobi odwet, ale będę miała świadomość że w pełni na to zasłużyłam...

Jeśli to zrobi, to będziesz miała jasny obraz, jak sobie poradził z Twoją zdradą ... :? Zemsta w tej sytuacji byłaby równie (jeśli nie bardziej) podłym czynem co Twoje. Ale niestety będziesz mogła jedynie zagryść zęby. Qrcze, strasznie ciężko będzie się Wam żyło z takim bagażem, dlatego uważam, że nie powinnaś chłopakowi dokładać swojego niestety :-| i nie powinnaś mu mówić o 2 zdradzie. Mi ciągle chodzi po głowie pytanie, jak on sobie z tym radzi. Ciężko w ogóle mi sobie wyobrazić taką możliwość... Dlatego powiedz mi Alfi co zamierzasz dalej :?: Czy przemyślałaś sprawę poszukania profesjonalnej pomocy dla Was?
Ostatnio edytowano 29 sty 2008, 22:24 przez Pstryk, łącznie edytowano 1 raz
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do