Depresja a związki/miłość/rozstanie

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez gosiaczeq 08 sty 2008, 01:04
7 miesiecy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 sty 2008, 11:37
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez makanti 08 sty 2008, 02:25
gosiaczeq No musicie spuścić z tonu bo daleko nie zajedziecie... I szybko się rozbijecie... Byłem w podobnej sytuacji i też byłem czasami bardzo zazdrosny, bo moja ex wolała gadać o swoich problemach ze wszystkimi innymi tylko nie ze mną...
...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

Avatar użytkownika
przez Margaret 08 sty 2008, 19:47
Ile macie lat? Wnioskuję, że jesteście w wieku nastoletnim. To co opisujesz to nie jest depresja. Szkoda, że ludzie teraz tak popularnie używaja tego przykrego sowa. To czysta zazdrość. Musicie ze sobą dużo rozmawiać a przede wszystkim musicie mieć zaufanie.
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"Powinnismy od siebie odpoczac"

przez mon 08 sty 2008, 21:52
:( tak mi powiedzial moj partner, z ktorym zylismy jak malzenstwo, planowalismy slub i dzieci.... Mam 25 lat, on 27. Bylismy szczesliwi, nic teg onie zapowiadalo...
MY bylismy ze soba 8,5 roku, 3 lata mieszkalismy razem.....
Pewnego razu poznal dziewczyne na dyskotece, widzieli sie 1 raz i zaczeczeli pisac ze soba (ona mieszka bardzo daleko), co odkrylam sama a po awanturach stwierdzilam,ze po co mam jemu 'zabraniac' kontaktow ze znjomymi (hm....) po moim tygodniowym wyjezdzie czytajac co pisali do siebie mialam ochote ze soba skonczyc... Moj ukochany stwoerdzil,ze po 3 tygodniach 'znajomosci' kocha tamta *****,ale kocha tez mnie. Nie wiedzial co zrobic, wahal sie przez tydzien, po czym stwierdzil,ze kocha mnie i chce nadal zalozyc ze mna rodzine, bedziemy razem,ale teraz potrzebuje luzu, odpoczynku..... Powiedzcie mi ludziska co to znaczy???? Wyrzucilam go z domu,a oni planuja razem zamieszkac w przyszlym miesiacu... Znajomej powiedzial,ze jestem dla niego zajebista kumpela i wroci do mnie jak z ta nowa nie wyjdzie..... Nie wiem co o tym myslec!!!!
Kazdego dnia, kazdej minuty powtarzam sobie,ze wroci...czekam... i serce palcze..... POMOCY!!!! tylko ta nadzieja i modlitwa nie trzymaja mnie w lozku, jakos funkcjonuje....
Nadal twierdzi,ze wroci, ze chce miec ze mna dzieci i sie ozenic,ale nie teraz....
Nie wiem co robic. czy rzeczywiscie ukladac zycie na nowo i pogodzic sie z jego odejsciem czy czekac i wierzyc?
On nigdy mnie nie zdradzil, ja jego, bylismy ze soba od mlodych lat, moze chodzi o to,ze nie mamy doswiadczenia z innymi? Blagam, niech ktos mi cos poradzi, bo mam chyba depresje-raz jest dobrze, a za chwile zaczynam plakac, po czym znowu sie smieje...nie mysle o niczym innym jak tylko o jego powrocie...
Zyjaca nadzieja....czy warto?
mon
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
08 sty 2008, 21:37

Avatar użytkownika
przez Jovita 08 sty 2008, 22:49
a czy nie jest tak ze dzialacie na siebie jak plachta na byka?

sluchaj to co napisalas to jakbys wyjela mi te slowa i histoorie zywcem z ust...!! nic nie dodam wiecej bo tak samo mialam identycznie , zazdrosna o reklamy nawet zwykle filmy , zbastowalam z czasem ale nie do konca.

duzo rozmawiacie?
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

zazdrosc

Avatar użytkownika
przez gosiaczeq 08 sty 2008, 23:21
mamy po 19 lat a z tym gosciem ze sql to bylo na poczatku listopada nie dawalam mu powodow zeby czul ze ma u mnie szanse bo jak wysylal smsy czy np sie spotkamy pisalam konkretnie ze nie i ze mam kogos i nigdy nie gadalam z nim w realu o niczym !!! tylko zeby sie odczepil bo niszczy moj zwiazek nawet ani razu z nim nie gadalam przez tel jedyne co to mijalismy sie na holu w szkole :roll: Jovita gadamy wystarczajaco duzo a moja zazdrosc zaczela sie praktycznie od tego ze moj facet po 4 miechach mi przyznal ze w wakacje kiedy bylismy ze soba 2 miechy zabawial sie sam przy filmikach...rozwalilo mnie to poczulam sie brzydka i ze nie umiem go zaspakajac...potem kazda gwiazda i modelka z tv mi sie zaczela kojarzyc z tym ze przy niej tez by tak chetnie robil po czasie wpadlam w obled zaczelam byc zazdrosna o wszystko...jestem zazdrosna o byle z ktorymi sypial, jesli mu sie podoba jakas pozycja w sexie ktora uprawial z inna i mowi ze mu sie podoba, boli mnie to bo mam wrazenie ze mysli ze ze mna bedzie tak samo jak z tamta...

Jestem zazdrosna nawet o to ze marudzi mi o egipcie zeby tam pojechac bo tam jest fajnie, byl tam w wakacje w 2006 roku... a wiem ze kochal sie tam na plazy z jedna laska i mam wrazenie jakby to wspominal i dlatego go tam ciagnie... i chcialby sprobowac tak ze mna :cry:

Ale stwierdzilismy ze nie mozemy sie roztac bo mimo wszystko sie bardzo mocno kochamy, tylko ta zazdrosc... musimy leczyc czy cos i dlatego znalazlam sie na tym forum...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 sty 2008, 11:37
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez agapla 09 sty 2008, 01:17
Wiesz co po tym co napisałaś ,taki facet jak na moje doświadczenie życiowe nie powinnien byc nawet wart jakichkolwiek wspomnień,powinnaś sie cieszyć ,że nie założyłas z nim rodziny ,bo dopiero byś miała problem jakby cię tak zostawił z dzieckiem i poszedł do innej :idea: jak on moze wogóle takie rzeczy gadać że jak mu się z tamtą nie ułoży to wróci do ciebie???????????!!!!!!, zastanów się dziewczyno bo jak jednak kiedyś do niego wrócisz to napewno życie sobie zmarnujesz .Miłośc ja tu widze tylko z twojej strony ,prawdziwy zwiazek to nie tylko sama miłość ale szacunek ,zaufanie i wiele innych aspektów o których ten chłopak najwyrażniej nie ma zielonego pojęcia .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez mon 09 sty 2008, 02:52
anand22 i wlasnie o to mi chodzi! mam nadzieje,ze tak jest,tylko o wyszumienie chodzi, nic wiecej!! tylko skreslilabym ta kochanke op powrocie z twojego tekstu!
buziaki! juz mi lepiej!
Zyjaca nadzieja....czy warto?
mon
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
08 sty 2008, 21:37

przez mon 09 sty 2008, 03:12
:P i to zamierzam robic!!!! szalec na calego i patrzec jak przychodzi na kolanach!!! a potem...pomartwimy sie potem, nie wiadomo co to bedzie.... juz mi lepeiej!!!
Zyjaca nadzieja....czy warto?
mon
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
08 sty 2008, 21:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do