Depresja a związki/miłość/rozstanie

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Avatar użytkownika
przez didado1 09 sie 2007, 20:02
xxx
Ostatnio edytowano 03 mar 2008, 22:32 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez ja czyli nikt 09 sie 2007, 20:28
właśnie w tym problem że mieszkam na wsi i wszyscy z mojego rocznika, bądź trochę starsi albo młodsi tworzą jedną zgraną paczkę. wszyscy. dosłownie. dużo ich nie jest bo np w moim wieku jest ok 10 osób a pozostałych nie więcej... więc na znajomośc z nimi nie mam szans. a nawet nie chcę bo mój brat już się zatroszczył o wyrobienie mi super opinii itp. zawsze przyjaźniłam się z ludźmi z miasta oddalonego o ok 6 km od mojej wsi. 10 minut pociągiem lub autobusem i na miejscu. ale kompletnie nie wiem od czego zacząc... jak się zapoznac. co zrobic... a do starego towarzystwa nie mam zamiaru wrócic i nie zrobię tego nigdy...

ale najpierw chyba coś zrobic z NIM.... podjąc w końcu tą decyzję, odważyc się... ale ja nie potrafię... i nie chcę go stracic... kurde... jak tylko o tym pomyślę całe życie, nadzieja, wszystko ze mnie wyparowuje... boję się tego... w ogóle coś ze mną jest chyba nie tek bo odkąd zaczęło się psuc między nami czasami mam tak że panicznie się boję, potrafię się bardzo rozpłakac ale jak o tym pomyślę to nie mam pojęcia czego się tak na prawdę boję. wiem, psychopatka ze mnie...
-Puchatku...??
-Tak, Prosiaczku...?
-Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
-Chciałem się tylko upewnic, że jesteś...
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 sie 2007, 21:53
Lokalizacja
boulevard of broken hearts

Avatar użytkownika
przez didado1 09 sie 2007, 20:45
xxx
Ostatnio edytowano 03 mar 2008, 22:35 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez ja czyli nikt 09 sie 2007, 20:52
no chyba będę musiała się przejśc... ale smutno tak samej się włuczyc... jak już się pozbieram i raz na zawsze zamknę rozdział pt. ,,Mateusz" to zacznę szukac. pomalutku ale zacznę. może mi się uda...
-Puchatku...??
-Tak, Prosiaczku...?
-Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
-Chciałem się tylko upewnic, że jesteś...
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 sie 2007, 21:53
Lokalizacja
boulevard of broken hearts

Avatar użytkownika
przez didado1 09 sie 2007, 21:47
xxx
Ostatnio edytowano 03 mar 2008, 22:35 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez ja czyli nikt 09 sie 2007, 22:02
tylko że najpierw czeka mnie najgorsze.... muszę z nim porozmawiac i mu powiedziec żeby zniknął z mojego życia... tylko najpierw muszę sama siebie przekonac że tego chcę. że to będzie dla mnie dobre... i pozbyc się doła... kurde, co ja robię.. przecież ja go kocham... nie mogę go stracic... :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:22 pm ]
mam straszny mętlik w głowie.. z jednej strony nie tak bardzo go kocham i potrzebuję... ale z drugiej nie chcę już tak życ... wmawiam sobie że bez niego będzie mi lepiej. tym bardziej że on doprowadzał mnie do takiego stanu że kilka razy poważnie myślałam o samobójstwie... ale ja nie chcę byc sama. nie dam rady. nie mam siły...
-Puchatku...??
-Tak, Prosiaczku...?
-Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
-Chciałem się tylko upewnic, że jesteś...
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 sie 2007, 21:53
Lokalizacja
boulevard of broken hearts

przez Goplaneczka 10 sie 2007, 10:46
Dasz radę!!!!
Dawałaś radę do tej pory, dasz i teraz. Więcej wiary w siebie. Zaufaj temu głosowi, który mówi, że nie chcesz dalje tak żyć. On Cię poprowadzi. Na początku nie będzie wesoło. Będziesz chciała wrócić do tego co już znasz. To właśnie to-lęk przed nowym i lęk przed byciem samą. Posłuchaj Didado i do roboty. Wsiadaj w ten pociąg. Nie pozwól się dogonić złym myślom.
Goplaneczka
Offline

przez ja czyli nikt 10 sie 2007, 21:34
ehh... i znów powrócił totalny dół.... nie wiem co robic.... rozmawiałam z nim. powiedział że chce wrócic. że będzie się starał... kocham go. ale po pierwsze bardzo się boję a po 2 mam dośc ciągłego siedzenia w domu, zero kontaktu z ludźmi. nie wiem co mam robic...... ja go nie chcę stracic.... nie mam już siły...... :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
-Puchatku...??
-Tak, Prosiaczku...?
-Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
-Chciałem się tylko upewnic, że jesteś...
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 sie 2007, 21:53
Lokalizacja
boulevard of broken hearts

przez .Tomek 10 sie 2007, 21:42
ja czyli nikt, powiem Ci, że tacy ludzie jak on rzadko się zmieniają. Wiem to po mojej rodzinie. Mam w rodzinie kilku alkoholików(dziadków w tym przypadku) z których tylko jeden się zmienił. A to podobny tym człowieka. Reszta została zostawiona samym sobie. I radzę tobie jeżeli chcesz odżyć zakończyć ten związek bo to na prawdę nie zdrowe dla Ciebie. Domyślam się że go kochasz i że być może boisz się zostać sama, ale zastanów się jak on Ciebie traktuje i czy tak robi kochający człowiek? Jeżeli jest Ci aż tak trudno to znajdź jakąś pomoc. Jeżeli nie masz przyjaciół to udaj się do terapeuty albo psychologa. Trzymaj się, wszyscy jesteśmy z Tobą i Cię wspieramy :) głowa do góry.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez ja czyli nikt 10 sie 2007, 21:50
ja już nie mam siły... już nie chce mi się życ... jestem bezradna. nie wiem co robic. nie umiem powstrzymac łez. nie radzę sobie. tak bardzo mnie to wszystko boli. już nie mogę....
-Puchatku...??
-Tak, Prosiaczku...?
-Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
-Chciałem się tylko upewnic, że jesteś...
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 sie 2007, 21:53
Lokalizacja
boulevard of broken hearts

przez .Tomek 10 sie 2007, 21:53
To nie zwlekaj, idź po pomoc. Gdybym mógł to bym Cię wywlókł siłą z domu i do lekarza zaprowadził. Idź do psychiatry może niech Ci zapisze jakieś leki bo to wygląda fatalnie. Idź i się nie zastanawiaj.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez ja czyli nikt 10 sie 2007, 21:57
ale jaki lekarz mi pomoże nie informując o tym rodziców? a już wolę sama się z tym męczyc niż żeby moja matka się o tym dowiedziała....
-Puchatku...??
-Tak, Prosiaczku...?
-Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
-Chciałem się tylko upewnic, że jesteś...
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 sie 2007, 21:53
Lokalizacja
boulevard of broken hearts

Avatar użytkownika
przez Dino 10 sie 2007, 21:59
ja czyli nikt napisał(a):ale jaki lekarz mi pomoże nie informując o tym rodziców? a już wolę sama się z tym męczyc niż żeby moja matka się o tym dowiedziała....

to przepraszam nie rozumiem lek przed matką jest większy niż twoje cierpienie?
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

przez ja czyli nikt 10 sie 2007, 22:04
nie. ale jak ona się dowie to tylko mnie wyśmieje i będzie jeszcze gorzej... ona mnie nigdy nie traktuje poważnie....
-Puchatku...??
-Tak, Prosiaczku...?
-Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
-Chciałem się tylko upewnic, że jesteś...
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 sie 2007, 21:53
Lokalizacja
boulevard of broken hearts

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do