Depresja a związki/miłość/rozstanie

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

przez Felagund 08 sie 2007, 03:26
Szowinista/seksista tak jak i faszysta oraz rasista to postawy ideologiczne o konotacji jawnie negatywnej. Mogą być obraźliwe.

Może mówienie seksiście, że jest seksista jest nieeleganckie. Może mówienie rasiście, że jest rasistą też.


A może nie zawsze do końca odczytasz cudzą postawę ideologiczną i powiesz twardemu człowiekowi prawicy, że jest faszystą. Jakie mogą być reakcje sam sobie odpowiedz ... Dlatego moim zdaniem warto unikać na określanie bliźnich takich pojęć, ale jak top23 to nie przeszkadza to mi też nie :P

top 23: Sugeruje, że z decyzją najlepiej się wstrzymać jakiś czas... Bo może okazać się, że chemia się skończy i zostanie ból... A może będzie zupełnie na odwrót...
"Każdy z was jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć, cało wyjść z burzowej chmury musi tylko w to uwierzyć" - "Arka Noego" Jacek Kaczmarski
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
17 cze 2007, 01:23

Avatar użytkownika
przez Twilight 08 sie 2007, 03:51
Hahahaha, niedawno była we włoszech afera wypisz wymaluj pasująca do tego, co piszesz - jeden polityk nazwał drugiego faszystą, była sprawa w sądzie, sąd uznał, że określenie jest ok, a liga faszystów włoskich pod przewodnictwem wnuczki Mussoliniego prostestowała, że ich zdaniem to komplement.

Na tej zasadzie komunista może być również nacechowany negatywnie. Dla Mł(odzieży) wszechpolskiej homofob to będzie komplement. Jestem za nazywaniem rzeczy po imieniu :twisted:

Offtop się robi.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez Felagund 08 sie 2007, 17:05
A ja jestem za nazywaniem rzeczy po imieniu jeżeli mam w ręku fakty. Według mnie ich nie miałeś, mogę się mylić... Zresztą ten oftop nie ma sensu... Tylko wiedz, że możesz kogoś obrazić swoim nazywaniem rzeczy po imieniu. Zresztą to nie moja sprawa :P

A w ogóle to piwa Ci nalać trzeba za odzież Wszechpolską :)

Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 08 sie 2007, 17:19 przez Felagund, łącznie edytowano 1 raz
"Każdy z was jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć, cało wyjść z burzowej chmury musi tylko w to uwierzyć" - "Arka Noego" Jacek Kaczmarski
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
17 cze 2007, 01:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Twilight 08 sie 2007, 17:18
Fakt, bo najzabawniejsze jest to, że ''nazwany'' niema nic przeciwko (bo wyraził i potwierdził swoje seksistowskie poglądy w innym topicu :P ) a Ty owszem. I stad sytuacja jak z Italii, gdzie faszystów nazwano faszystami, wszczęto postępowanie o obrazę wbrew woli faszystów, a ''biedni'' faszyści musieli protestować, bo dla nich to komplement. Kabaret? To nie wprowadzajmy go na forum, ja rozumiem obronę, ale brońmy się przed tymi, którzy naprawdę chcą szkodzić (a ostatnio się takie indywidum pod różnymi nickami szlaja)

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez Felagund 08 sie 2007, 17:22
Dlatego moim zdaniem warto unikać na określanie bliźnich takich pojęć, ale jak top23 to nie przeszkadza to mi też nie


Przecież napisałem :P I naprawdę w tej sytuacji już nie mam żadnych ale :p To, co piszę to tylko próba zauważenia, że zawsze może być inaczej :)

P.S I koniec offtopu :P Rozkoszuj się moim browarkiem za odzież Wszechpolską :D
"Każdy z was jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć, cało wyjść z burzowej chmury musi tylko w to uwierzyć" - "Arka Noego" Jacek Kaczmarski
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
17 cze 2007, 01:23

,,,,

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 08 sie 2007, 18:05
karolina28 napisał(a):Jest on tylko moim kolegą, jest starszy ode mnie, niezwykle mi imponuje i jest jak dla mnie nieziemsko męski . Dla chwili spedzonej z nim rzucilabym wszystko


Czy Ty wiesz kobieto w ogole czego chcesz od zycia?? ale mnie wkurzaja takie "problemy". Masz dobrego faceta, to po co szukac dziury w calym, na litosc boska!! To jakas Twoja fascynacja, ktora minie po jakims czasie, co to w ogole za glupie stwierdzenie.....

Szukaj dalej i rob z siebie cierpietnice, to za 10 lat stwierdzisz ze zostalas z reka w nocniku. Mam wrazenie, ze jest Ci za dobrze i szukasz ch** wie czego. To twoje zycie tylko nie becz pozniej jaka to ty jestes nieszczesliwa, bo schrzanilas sobie zycie.
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

,,,,,,

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 08 sie 2007, 18:16
No comment.... :?
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Rzaba 08 sie 2007, 18:45
strasznie zniezdecydowana jesteś...
ale nic dziwnego masz tylko 16 lat, dokładnie tyle ile mój syn. :D
Odpowiedz sobie na pytanie, czy chcesz z nim byc.
Przecież z nim nie jestes szczęśliwa. po co ciagniesz to wszytsko.
Podejmij jedyną słuszna decyzję. Sama wiesz o jaką decyzję mi chodzi.
Tak, wiem jestes rozczarowana, bo wiesz że powinnas z nim zerwać ale przeraza to Ciebie , bo myślisz, że ni eporadzisz sobie sama.

I tu jestes w błedzie. Poradzisz sobie , jestem pewna.
Początki będa ciężkie, ale czas leczy rany. Mam 40 lat, nijedno przezyłam. Teraz wydaje Ci się, ze swiat się skończy jak zerwiesz z nim. A tak naprawdę zrobisz jedyną słuszną rzecz w swoim zyciu.
Spotkasz na swojej drodze prawdziwą miłosć a o tej nawet nie będziesz chciała pamiętać. Uwierz mi, doświadczonej kobiecie.
I nie panikuj, na szczęście każda miłosc jest pierwsza.
Trzymam mocno kciuki żebyś dała rade to zrobić.
Ale pamietaj. Juz do niego nie wracaj.
Pocierpisz , ale z dnia na dzień będziesz czuła sie coraz silniejsza. Znajdź sobie jakąś pasję, oddaj sie czemuś bez reszty. A moze dokarm bezdomne zwierzęta..
Tylko ni ewracaj do niego.
Popłacz sobie tez, to dobrze robi. I myśl bez przerwy, ze ten koszmar się wreszcie skończy i znowu bedziesz szczęśliwa :D
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

przez Martusia 08 sie 2007, 19:06
Witaj.
Przeczytałam Twój post i jestem poruszona.
Z jednej strony wiem mjak bardzo potrzebujesz bliskości, dawniej byłam w podobnej sytuacji. Z drugiej zaś uważam, że nie za wszelką cenę.
Jak możesz byc blisko osoby, która grozi Ci bronią, szantażuje, kłamie.
Kiedyś też dużo znosilam , bo kochałam, ale to nie miało sensu. Przy tamtym chłopaku nigdy nie byłabym spokojna ani pewna co może mi wywinąć przy następnym spotkaniu.
Dlatego czasem warto zacisnąć zęby i zerwać kontakt, by dać sobie szansę na szczęście.
A obawa, że znów wyjmie pistolet? Od tego jest policja.
To z nim jest coś nie tak nie z Tobą .
Nie pozwól się krzywdzić.
Aha i jestem pewna, że znajdziesz wystarczająco sil, by sobie poradzić. Samo to, że chcesz, co widać po Tojej wypowiedzi.
Nie masz wsparcia w rodzinie znajomych, bywa, ale masz forum, gdzie zawsze pojawiu się koś kto Cię wesprze.
Nie poddawaj się, całe życie masz przed sobą.
Dasz radę!
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez Goplaneczka 08 sie 2007, 19:09
Twoje życie i problemy nie są nudne. A cierpienie na pewno jest prawdziwe.
Zasadniczym Twoim problemem tak naprawdę nie jest brak Jego, tylko Twój brak miłości do siebie. Nie staram się tu moralizować, czy coś. Sama się z podobnego przypadku leczę.
Ale Rzaba ma rację, ten chłopak wbrew pozorom nie jest wart Twojej miłości. Jesteś młodą, wartościową dziewczyną, szukającą w swoim życiu ciepła i światła. Potrafisz zaufać każdemu, kto je Ci okaże- bezgranicznie i bezwarunkowo- jestem taka sama. Tylko, że to tak naprawdę nie jest miłość. To jest rodzaj uzależnienia. Myślisz, że bez niego nie będziesz miała żadnej wartości. Że on stanowi sens Twojego życia. To rodzaj oszukiwania się, uciekania przed odpowiedzialnością za siebie-zrzucanie jej na kogoś innego. To brutalne, lecz prawdziwe. Ludzie szukając oparcia w kimś, zatracają sami siebie. Uważają, ze jeśli ktoś ich pokocha-rozwiąże to wszystkie problemy, uczyni życie cudownym. Tak naprawdę te problemy narastają w ukryciu. Musisz polubić siebie, przyznać sobie równe miejsce w swoim świecie, jak swojemu chłopakowi-wtedy będzie to zdrowy związek. Jeśli bycie z nim izoluje Cię od otoczenia-to jest bardzo zły objaw, nie rokujący związkowi nic dobrego.
Zanim zastanowisz się, czy chcesz z nim być, najpierw przemyśl czego chcesz od samej siebie, jakie masz oczekiwania względem swojego życia. A potem po prostu powoli zacznij to robić-na początku będzie trudno. Twoje "wyjście do ludzi" to świetny pomysł-idź krok dalej i dalej. Znajomi się znajdą. I choć to trudne-spróbuj nawiązać kontakt z rodziną.
Nie wiem, czy to pocieszające, ale te doświadczenia na pewno pomogą Ci w przyszłości.
Trzymam kciuki za powodzenie.
Goplaneczka
Offline

przez ja czyli nikt 08 sie 2007, 19:09
tylko że ja nie mogę przestac o nim myslec. byliśmy razem dwa lata. spotykaliśmy się codziennie. wszędzie go widzę. spojrzę na okno w moim pokoj, widzę jak on tam stoi i uśmiecha się do mnie. spojrzę na łóżko, mam przed oczami jak siedzieliśmy na nim przytuleni. nie mam nikogo poza nim.... tak bardzo go kocham i potrzebuję... a on tak mnie rani. wiem że jestem gówniarą i co ja mogę wiedziec o miłości... ale do nikogo nie czuję i nigdy nie czułam tego co do niego... nigdy... zrobiłabym wszystko żeby było dobrze. wystarczy że powiedziałby słowo...
nie mam nikogo innego... żadnych znajomych. nikogo. nie potrafię życ ,,normalnie". wiem, że jeszcze całe życie przede mną ale ja nie chcę tak życ. w ogóle nie chcę życ. nie mam już siły. jeszcze żeby w domu było dobrze... ale ciągle coś... już nie mogę...
-Puchatku...??
-Tak, Prosiaczku...?
-Nic - rzekł Prosiaczek, biorąc Puchatka za łapkę.
-Chciałem się tylko upewnic, że jesteś...
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
07 sie 2007, 21:53
Lokalizacja
boulevard of broken hearts

przez karolina28 08 sie 2007, 19:21
Skoro tak mnie oceniasz, to powiedz mi, z której części mojej wypowiedzi wynika, że robię z siebie cierpiętnicę - jestem z facetem 11 lat i żałuję, że nie przeżyłam tej fascynacji z nim, czy nim, że dopiero teraz poczułam jak to jest . Swojego faceta kocham, ale nie jest to burza z piorunami i mi bardzo tego żal. ale nie jestem też nastolatką i potrafię, a raczej próbuję sobie to racjonalnie wytłumaczyć, że jest to być może chwilowa fascynacja, wspólna pasja (konie) i nic więcej.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
06 sie 2007, 15:44

przez Goplaneczka 08 sie 2007, 19:21
Kochanie, to ja będę brutalna, lecz jeśli czujesz, że nie dajesz rady, jeśli miałabyś coś sobie zrobić-potrzebny Ci koniecznie lekarz. Możesz iść do internisty, poradzić się, on pokieruje Cię dalej. Jeśli sytuacja jest naprawdę ciężka- polecam izbę przyjęć w szpitalu lub na oddziale psychiatrycznym-nie zamkną Cię tam wbrew pozorom, lecz przepiszą leki uspokajające.
Nie brnij w tą sytuację na ślepo-naprawdę nie warto.
Goplaneczka
Offline

przez snaefridur 08 sie 2007, 19:22
Nie byłaś z nim szczęśliwa,nie warto marnować młodego życia z powodu jednego złudzenia.Piszesz,że nie masz teraz nikogo,ale zastanów się,czy wtedy tak naprawdę miałaś?
Pewnie to teraz zabrzmi jak abstrakcja,ale ciesz się,że ten toksyczny i wyniszczający związek się skończył.Niepowinnaś dopuścic ,by ta osoba znów pojawiła się w Twoim życiu.Zaczęłabym od wyrzucenia wszystkich maili,esemesów,zdjęć (no może jedno sobie zostaw,coby na starość powspominać ;).Nie da się tak łatwo zapomnieć o 2 latach.Nie da się też na siłę nie myśleć,ale można próbować zająć się czymś innym.Czymkolwiek,niewymagającymi skupienia głupotami.To na początek,będzie coraz lepiej.Moim zdaniem powinnaś się skupić na odkurzeniu starych znajomości,zwykle się da ;).Przede wszystkim musisz sobie powiedzieć,że to koniec,nie chcesz go już kochać,odkreślić to grubą linią.To minie,uwierz,przechodziłam przez to nie raz,ale musisz chcieć,żeby minęło...
Rzaba ma rację,każda miłość jest pierwsza,każdą można zbudować od początku.To nie była miłość Twojego życia,ani ten jedyny...
snaefridur
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do