Depresja a związki/miłość/rozstanie

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

przez kkiniaaa 26 maja 2007, 11:56
BlueOrange napisał(a):większość ludzi, którzy zdradzają ma świetne wytłumaczenie, ba, złodzieje i może mordercy (taka tylko analogia) mają też świetne wytłumaczenia - byłem biedny, byłem naćpany, popiłem, wpadłem w złe towarzystwo....


szczerze? naprawde nie znam powodu... tysiac razy o tym mysle i zastanawiam sie: dlaczego? po co? i co mi to dalo? ani radosci, ani satysfakcji... moze chcialam sie na nim w jakikowliek sposob odegrac za klamstwa ktore mi wmawial przez 2.5 roku...

BlueOrange napisał(a):każdy dorosły człowiek odpowiedzialny jest za to co robi i nie ma żadnego 'ale', zdradziłaś i to jest tylko i wyłącznie Twoja wina, bez żadnych tłumaczeń typu "że nie byłam szczęśliwa" i tego typu brednie, zdrada to wyłącznie Twoja wina i jest to świństwo, które powinnaś była ukryć tak, żeby on się o tym nie dowiedział


czy ja mam jakies ale? zdalam sobie sprawe z tego jak bardzo zle zrobilam i jak bardzo go to zabolalo... i wiem ze to tylko i wylacznie moja wina i zadnego zalu do swiata o to nie mam... tylko i wylacznie do samej siebie... ukryc? bylo ukrywane... dowiedzial sie przez przypadek czytajac smsy... bylam glupia ze ich wtedy nie usunelam! tak wiem - MOJA WINA...


BlueOrange napisał(a):dowiedział się - znowu Twoja wina, a może sprawiłaś żeby się dowiedział celowo? czasem tak jest, kobiety robią to z jakiejś wydumanej zemsty, chora satysfakcja jakaś


nie zaprzeczam ze nie jest to moja wina... i nie sprawialam aby dowiedzial sie celowo...


BlueOrange napisał(a):Ty zrobiłaś źle i zaakceptuj to, on zrobił źle i to jego problem, teraz pytanie "co dalej?"
wg mnie ten związek nie ma najmniejszego sensu i trzeba to skończyć dla dobra obu stron, a co zrobisz - Twoja sprawa, ale weź za tą decyzję odpowiedzialność


zaakceptowalam moj blad... po dlugiej meczarni i walce samej z soba, schowalam swoja dume do kieszeni i powiedzialam: tak to ja popelnilam blad! tylko dlaczego, dlaczego zwodzil mnie potem przez nastepne 6 miesiecy?? dlaczego twierdzil, ze kocha, ze chce nadal ze mna byc? dlaczego? a potem jednego dnia przekreslil wszystko? ot tak! przeciez wiedzial ze przyznalam sie do winy, wiedzial ze chce dazyc do naprawy samej siebie... chcial mi w tym pomoc... w zwiazku nie jestesmy juz od poltora miesiaca... bo on kocha tamta mimo ze jeszcze poltora miesiaca temu - kochal mnie...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:57 am ]
BlueOrange napisał(a):powiem wprost, bez ceregieli - jesteś młoda, niedojrzała i głupia, ale to przejdzie, pewnie pozbierasz się z czasem i ułożysz sobie życie, jeśli wyciągniesz wnioski z tej sytuacji
wybacz bezposredniość


nie masz za co przepraszac... juz tyle uslyszlalam opini o sobie ze przywyklam...
Ostatnio edytowano 26 maja 2007, 12:08 przez kkiniaaa, łącznie edytowano 1 raz
kkiniaaa
Offline

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 26 maja 2007, 12:05
"tylko dlaczego, dlaczego zwodzil mnie potem przez nastepne 6 miesiecy?? dlaczego twierdzil, ze kocha, ze chce nadal ze mna byc? dlaczego? a potem jednego dnia przekreslil wszystko? ot tak! przeciez wiedzial ze przyznalam sie do winy, wiedzial ze chce dazyc do naprawy samej siebie... chcial mi w tym pomoc... w zwiazku nie jestesmy juz od poltora miesiaca... bo on kocha tamta mimo ze jeszcze poltora miesiaca temu - kochal mnie... "

może chciał zrobić Tobie to, co Ty zrobiłaś jemu?
przestań myśleć jak 15letnia zakochana panienka, ten związek jest OVER i wbij to sobie lepiej do głowy, bo tracisz czas na roztrząsanie tego, to jak grzebanie w odchodach :lol:
OVER, KONIEC, FINITO

teraz żyj z tym doświadczeniem
btw
"moze chcialam sie na nim w jakikowliek sposob odegrac za klamstwa ktore mi wmawial przez 2.5 roku..."

możliwe, odgrywanie się to dobry powód, zresztą każdy jest dobry... lepiej żebyś zrozumiała dlaczego, ale to nie jest żadne wytłumaczenie świństwa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

przez kkiniaaa 26 maja 2007, 12:12
BlueOrange napisał(a):"tylko dlaczego, dlaczego zwodzil mnie potem przez nastepne 6 miesiecy?? dlaczego twierdzil, ze kocha, ze chce nadal ze mna byc? dlaczego? a potem jednego dnia przekreslil wszystko? ot tak! przeciez wiedzial ze przyznalam sie do winy, wiedzial ze chce dazyc do naprawy samej siebie... chcial mi w tym pomoc... w zwiazku nie jestesmy juz od poltora miesiaca... bo on kocha tamta mimo ze jeszcze poltora miesiaca temu - kochal mnie... "

może chciał zrobić Tobie to, co Ty zrobiłaś jemu?
przestań myśleć jak 15letnia zakochana panienka, ten związek jest OVER i wbij to sobie lepiej do głowy, bo tracisz czas na roztrząsanie tego, to jak grzebanie w odchodach :lol:
OVER, KONIEC, FINITO

teraz żyj z tym doświadczeniem


przeciez wiem ze zwiazek sie skonczyl... najgorzej sie z tym pogodzic... on mnie juz wystarczajaco zranil, kiedy musialam wysluchiwac o jego bylej, kiedy to on sie z nia spotykal (zaufaj nie w celach czysto przyjacielskich) kiedy ja siedzialam na pierwszym roku studiow i bylismy daleko od siebie... teraz chyba chce mnie dobic...
kkiniaaa
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 26 maja 2007, 12:17
jasne, że trudno jest się pogodzić z tą sytuacją, cóż, po prostu shit happens....
zapewniam Cię, że to nic nowego i wielu ludzi przeżyło gorszy dramat, dużo gorszy, więc zbierz się do kupy i działaj :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

przez kkiniaaa 26 maja 2007, 12:26
problem w tym ze ja juz do tej kupy nie potrafie sie pozbierac... uwierz mi... nie umiem sie sama w sobie odnalezc... wsciekam sie o wszystko co mi ludzie powiedza... olewam wszystko co jest dookola mnie.... nie chce mi sie juz nic ... chyba pojde sie zarejestrowac w poniedzialek do psychiatry badz tez psychologa...
kkiniaaa
Offline

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 26 maja 2007, 14:28
raczej wystarczy Ci psycholog, bo funkcjonujesz w miarę normalnie i ciężkiej depresji nie masz, ale ja lekarzem nie jestem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

przez anusia 26 maja 2007, 16:26
kkiniaaa Wczoraj chłopak mnie rzucił, który był dla mnie całym Światem, dlatego jednoczę się w bólu. Byłam z nim dokładnie rok, skrzywdził mnie niesamowicie, pisząc w esemesie, że nie będzie dwa razy tego powtarzał, że to koniec. Jest to dla mnie wielki cios, ale nie zamierzam się tak bardzo tym przejmować. Faceci się tak zachowują, gdy myślą, że są najważniejsi, jedyni w swoim rodzaju, a nas traktują jak piąte koło u wozu. Miałam z nim wcześniej zerwać, ale brakowało mi odwagii, teraz siedzę sama w domu i piszę swoje żale na forum. kkiniaaa, przestań o nim myśleć, bo traktuje Cię poprostu po świńsku, nie daj się, nie bądź natrętna. Mówię Ci, lepiej pogodzić się z zerwaniem, niż żyć w związku w którym miłość stała się popiołem. Nie poniżaj się, jesteś młoda zasługujesz na lepszego faceta. Pokaż mu, że możesz poznać kogoś innego, a on nie jest taki niepowtarzalny, za jakiego się uważa!
Pozdrowienia :smile:
Wykreślić ze Świata przyjaźń...to jakby zgasić słońce na niebie
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 maja 2007, 20:57

przez kkiniaaa 27 maja 2007, 22:29
chcialabym sie nie przejmowac, chcialabym olac tak jak ty to olewasz.... w kolko tylko slysze - jestes glupia ze jeszcze o nim myslisz! ale ja go pokochalam! i tak ciezko mi zerwac z uczuciem... powtarzaja - wez sie w garsc! ale jak?? jak to zrobic? nie potrafie... dzisiaj sila wyszlam na dwor. najchetniej zamknelabym sie w 4 scianach i nie wychodzila nigdzie. skrzywdzilam sama siebie i mam do siebie o to wielki zal...
kkiniaaa
Offline

przez a2d2 28 maja 2007, 00:03
anusia napisał(a):kkiniaaa Wczoraj chłopak mnie rzucił, który był dla mnie całym Światem, dlatego jednoczę się w bólu.


Moment moment a to czytalas ?

kkiniaaa napisał(a):zdradzilam go... nie wiem co wtedy mna pokierowalo, nie wiem dlaczego to zrobilam.. moze w odwecie za ta meczarnie z jego byla dziewczyna... kiedy nie dawala nam a w szczegolnosci jemu spokoju.. przypominajac sie o sobie ....


Sorry ze tak sie wypowiem niestety ja tak czuje ze brzydzą mnie takie zachowania, takie kobiety (moze ja juz stary jestem ale to jest niewybaczalne) i dla mnie ten odwet czy jak sobie to tlumaczysz to zadne usprawiedliwienie. Poprostu dobrze ze sie dowiedział bo moze nie bylas go godna na ta chwile. Skoro pozniej Cie uderzyl to potwierdzil niestety ze on tez godny Ciebie nie byl wiec ten zwiazek chyba prowadzil do nikąd.

kkiniaaa napisał(a):bylo wspaniale, aczkowliek zaczelismy sie zachowywac jak stare malzenstwo.zabraklo tej iskierki pomiedzy nami..


Ja takich kobiet zrozumieć nie mogę. Czego Wy w takim razie chcecie, tej chemii która jest na poczatku przez całe wspólne życie ? Przeciez to jest nierealne. Naturalną rzeczą jest że to przechodzi z czasem w przyzwyczajenie i nic juz na to sie nie poradzi. Załamuje sie jak widze takie zdania.

Teraz podsumowanie. Zamiast sie zameczac swoim bylym , znajdz innego. Zamknij rozdzial i naucz sie na przyszlosc na swoich bledach. Piszesz
kkiniaaa napisał(a):ale ja go pokochalam! i tak ciezko mi zerwac z uczuciem.

Gdzie o tym myslalas jak szlas z innym do lożka. Ciesz sie lepiej po tym co napisalas pozniej jak Cie traktował, bil (bo nikt z pewnoscia na to nie zasluguje niezaleznie od tego co zrobił) ze ten TOKSYCZNY ZWIAZEK SIE SKONCZYL. Bo chcesz czy nie to on sie SKONCZYL.

Przepraszam za niezbyt mily post ale cóż nie potrafie pisać Ci kłamstw skoro uważam inaczej. Tutaj zamiescilem jak ja to czuje czy tez jest to dla Ciebie wygodne czy nie. Jesli urazilem to przepraszam nie mialem takiego celu. Raczej bardziej chcialem naswietlic problem.
Ludzi znudzonych życiem ,którzy narzekają w życiu na brak adrenaliny
Zapraszam po moją nerwicę, i zakupy do hipermarketu
Wrażenia gwarantuję niezapomniane, i nie jeden dreszczyk emocji :))
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 23:38

Straciłam sens życia...

przez Miriaam 28 maja 2007, 09:48
Po tym, jak mój chłopak zakończył nasz związek z dnia na dzień nie umiem się odnaleźć. Nie wiem dla kogo mam się łądnie ubierać, dla kogo mam żyć, sprzątać... wszystkiego mi się odechciewa!!! ... bo dla kogo mam dbać o siebie, skoro jego już nie ma... możliwe, że wrócimy do siebie, ale... teraz jest mi tak ciężko:( Nie wiem po co mam się starać być piękna, jak kiedyś... nie wiem po co mm robić to wszystko, co robiłam dotychczas:(
Wiara, Nadzieja, Miłość
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 maja 2007, 12:58
Lokalizacja
Żary

Avatar użytkownika
przez Nelka 28 maja 2007, 11:34
Dla siebie kobieto!...po prostu dla siebie.
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

szukanie pomocy

przez magmur 28 maja 2007, 12:58
cześć mam na imie magda
w ostatnia środę zawalił mi się świat mój mąż po dziesiąciu latach powiedział że mnie nie kocha i nie chce być ze mną. ma stwiedzona depresję wszyscy mówią żebym nie brała tego dosłownie co mówi.
ja tego nie rozumie do końca. Wiem że potrzebuje czasu że nie ma sensu rozmawiać o nas ale czy czy to czekanie ma sens. jestem przy nim chodze do lekarza ale tracę nadzieje jak mówi że mnie nie kocha nic nie czuje. to co mówi czesto odbiega od tego co niby czuje a raczej nie czuje.
Ja go nadal kocham!!!!!!!!!!!!!!
jak możecie to pomóżcie mi to zrozumieć
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
28 maja 2007, 12:34

Re: Straciłam sens życia...

przez a2d2 28 maja 2007, 13:29
Miriaam napisał(a):Po tym, jak mój chłopak zakończył nasz związek z dnia na dzień nie umiem się odnaleźć. Nie wiem dla kogo mam się łądnie ubierać, dla kogo mam żyć, sprzątać... wszystkiego mi się odechciewa!!! ... bo dla kogo mam dbać o siebie, skoro jego już nie ma... możliwe, że wrócimy do siebie, ale... teraz jest mi tak ciężko:( Nie wiem po co mam się starać być piękna, jak kiedyś... nie wiem po co mm robić to wszystko, co robiłam dotychczas:(


Zdaje sie ze ty masz 18 lat tak ? Przepraszam ale wedlug mnie to jeszcze prawdziwego zwiazku ty nie mialas. Pewnie za pare lat bedziesz sie smiac z tego bo wejdziesz w inny wymiar moim zdaniem. Ja nie wierze zeby w wieku 18 lat mozna tworzyc juz powazny zwiazek poniewaz chcac nie chcac czlowiek ma inne priorytety niz te które pojawiac sie zaczynaja juz w doroslejszym zyciu. Nie zmienia to faktu ze Cie rozumie doskonale jak jest ciezko bo bliskie to mi uczucie. Ale ten prawdziwy taki naprawde zwiazek jeszcze przed Tobą. Wlasnie dla siebie masz to robić po to że jak ten jedyny się pojawi to żebyś byla gotowa a nie przeciekl Ci przez palce. Nie znasz dnia ani godziny dlatego musisz byc zawsze piekna i atrakcyjna nie tylko w wymiarze fizycznym lecz tez duchowo. Nie zyj nadziejami ze wrocicie do siebie itd. Zamknij ten rozdzial. Im szybciej tym dla Ciebie lepiej. A gdzies tam napewno juz chodzi ta druga osoba przeznaczona Tobie. Wszystko w zyciu ma swoj cel. Zacznij w to wierzyć, w celowość tego co sie stalo. Załóż ze to po to byś mogla być z kims dla ktorego bedziesz sklonna zrobic wszystko. Z kims ktorego pokochasz 1000 razy mocniej chociaz na dzis wydaje ci sie to nierealne.
Tego Ci serdecznie życze i Pozdrawiam.
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 23:38

przez kkiniaaa 28 maja 2007, 13:35
a2d2 nie nie uraziles, bo zdaje sobie sprawe z tego co zrobilam i z tych slow ktore napisales... nie bede w zaden sposob probowala sie bronic i postaiwc sie w lepszym swietle bo wiem ze w wiekszosci zawinilam ja... a pomiedzy nami to juz chyba nawet nie bylo przyzwyczajenie. jedyne co moze przewazyc na moja strone (nie wiem czy czytales moje wypowiedzi do konca...) ze to on odskakiwal w bok pierwszy i to bardzo czesto... no i uderzyl mnie wczesniej, ale zignorowalam wierzac ze to sie zmieni...
i zaufaj, szczesliwa nie bylam gdy go zdradzilam...
i co mnie zaczelo zastanawiac... nie mowie tu oczywiscie o wszystkich... jak facet zdradzi kobiete, to wszystko jest ok, ale jak kobieta zdradzi faceta to mozna ja juz z blotem mieszac... mowie ogolnie!

tak wiem, moja wina i nie moge miec zalu do nikogo jak tylko do samej siebie...
kkiniaaa
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do