Ilość partnerów, a szczęśliwy związek?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Ilość partnerów, a szczęśliwy związek?

Avatar użytkownika
przez Michellea 05 paź 2016, 23:39
salir, też mnie to wkurza i też jestem sceptyczna co do tego, czy to się zmieni. I właśnie przez ten sceptycyzm pomysł takiego wątku wydał mi się niedobry, bo tylko znowu by się niektórzy przechwalali jacy są zaj*biści, bo ilu to lasek nie przelecieli, zupełnie nie dostrzegając, że takie gadanie jest krzywdzące dla kobiet :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2159
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Ilość partnerów, a szczęśliwy związek?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 05 paź 2016, 23:44
Tylko, że związki się czasem rozpadają. Puszczalska może być kobieta która w jednym czasie uprawia seks z kilkoma mężczyznami (zresztą w sumie powinno się to odnosić także do mężczyzn). Jeśli związek się rozpadnie i wchodzi się w inny związek (kolejno) to seks staje się czymś normalnym. Oczywiście może 30 partnerów to dużo, ale kilku? No może nie kilku w wieku 20 lat i nie kilku w ciągu kilku miesięcy, ale im człowiek starszy zapewne ma za sobą kilka męsko-damskich relacji
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3837
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Ilość partnerów, a szczęśliwy związek?

Avatar użytkownika
przez Michellea 05 paź 2016, 23:54
No tak, ja się zgadzam, że jak kobieta miała tych kilku partnerów i w dodatku nic nie wiemy o tym, jak się jej życie potoczyło, to nie można wysnuwać wniosku, że jest puszczalska. Tylko chodzi o to, że w mentalności niektórych osób kobieta, która miała powiedzmy 4 partnerów to dz*wka, a facet, który miał 30 partnerek to zdobywca. To jest krzywdzące.
Drugi problem to stosunek mężczyzn o wyżej wspomnianej mentalności do kobiet. Traktowanie kobiety (czy ludzi w ogóle) jako trofeum jest uwłaczające.
Ostatnio edytowano 05 paź 2016, 23:55 przez Michellea, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2159
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ilość partnerów, a szczęśliwy związek?

Avatar użytkownika
przez _Req_ 05 paź 2016, 23:55
Ja mysle ze zbyt duza ilosc partnerow nie jest korzystna ani dla wizerunku faceta ani kobiety. Kilka bledow mozna w zyciu popelnic ale tak jak Ḍryāgan napisal sa pewne warunki i one sa zdrowe w kazdym razie podobnie mysle w tej kwestii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
20 wrz 2016, 16:59

Ilość partnerów, a szczęśliwy związek?

Avatar użytkownika
przez anka szklanka 05 paź 2016, 23:56
_Req_ napisał(a):Ja uwazam ze jednak ilosc partnerow ma wplyw na zwiazek.

Jaki?
Uwazam tez ze panny "puszczalskiej" nie rozpoznasz, bo to nie jest takie proste jakby sie wydawalo.

A od kiedy kobieta staje się puszczalska? Kiedy ma 3, 10, 15 parterów? A co jeśli z każdym była w związku?
Czy może kiedy zmienia faceta co 3 miesiące czy kiedy sypia co imprezę z innym?
Duza ilosc partnerow swiadczy raczej o niskiej wiezi uczuciowej, lub zbyt szybkie zaczynanie wspolzycia z nowym facetem.

Co to znaczy zbyt szybkie? :D Dla każdego to inny czas, więc nie ma jednego uniwersalnego terminu na pójście z kimś do łóżka :D

jeśli kobieta podrywa obcego faceta i niemal od razu jest gotowa do zbliżenia, dla mnie jest to znak, że seks traktuje jak sport.

Ḍryāgana co jeśli pójdzie do łóżka po godzinie znajomości z potem zostanie z tym facetem na parę lat? Puszczalska czy nie?


Może ktoś mi coś doradzi, nakieruje by moje myślenie zmieniło się.

Zrób casting i wypisz na plakacie wymagania ;)
Mnie się wydaje, że po prostu nie jesteś aż tak pewien własnej atrakcyjności i boisz się porównań ;) W przypadku kiedy wybierasz dziewczynę z większym doświadczeniem, ta kwestia przeważa to nad zaletami.
Z własnego doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że ilość partnerów osoby, z którą jesteśmy w związku nie gra roli jeśli nam na tej osobie zależy. Moi faceci mieli znacznie większe doświadczenie niż ja. Nie wpływało to w żaden sposób na jakość moich związków.

Ludzie się nie puszczają. Ludzie uprawiają ze sobą seks - bo lubią, bo mają większe potrzeby, bo źle wybrali partnerów i szukają nowych, bo nie dla każdego seks = wieloletni związek a czysta przyjemność. I nie ma to wpływu na wartość tej osoby. Tyle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
577
Dołączył(a)
27 sie 2015, 00:56

Ilość partnerów, a szczęśliwy związek?

Avatar użytkownika
przez _Req_ 06 paź 2016, 00:10
Od kiedy jest puszczalska? od momentu gdy ma 2 partnerow jednoczesnie lub wiecej. Jesli sypia co impreze z innym to sie tylko szmaci.. jesli bierze za to pieniadze to jest dziwka...
Zbyt szybkie to znaczy przed poznaniem siebie nawzajem przynajmniej w stopniu miernym.
Jesli ktos nagminnie nowego partnera szuka bo zle wybral.. to znaczy ze tez nie bede dobrym wyborem... duze wymagania seksualne mozna zaspokajac w inny sposob niz przez zwiekszona ilosc partnerow w zyciu....
Doswiadczenia seksualnego nie zbiera sie iloscia partnerow tylko poprawianiem jakosci seksu i dogrywaniem sie i probowaniem wielu roznych rzeczy. Mozna rozkladac nogi a mozna uprawiac milosc....jak kto lubi... ale ilosc nie zmieni nic w doswiadczeniu, ewentualnie mozna sobie porownywac a jesli to sie robic zaczyna to jest zle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
20 wrz 2016, 16:59

Ilość partnerów, a szczęśliwy związek?

Avatar użytkownika
przez salir 06 paź 2016, 00:18
_Req_ Analogicznie o mężczyznach masz takie same zdanie? Bo skupiasz się tylko na kobietach..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

Ilość partnerów, a szczęśliwy związek?

Avatar użytkownika
przez anka szklanka 06 paź 2016, 00:25
_Req_ napisał(a): od momentu gdy ma 2 partnerow jednoczesnie lub wiecej.

A jak wraz z partnerem lubią trójkąty? :D

Zbyt szybkie to znaczy przed poznaniem siebie nawzajem przynajmniej w stopniu miernym.

Aha, czy po poznaniu w stopniu "miernym" już można? :D

Dobra sorry, nażarłam się leków i trolluję :D

Po prostu śmieszy mnie podział na puszczalskie i szanujące się.
Tak samo jak na łóżkowych gierojów-zdobywców i nieudaczników bez doświadczenia.

Nie ten puszczalski, kto puszczalski ale jak sam się z tym czuje.
Sama pewnie gdybym np. po pijaku zrobiła jakąś głupotę uważałabym, że to lekka plama na mym damskich honorze. ale gdybym o prostu miała ochotę przespać się z facetem, który mi się podoba (niekoniecznie planując ciąg dalszy) - nie czułabym się "puszczalska" ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
577
Dołączył(a)
27 sie 2015, 00:56

Ilość partnerów, a szczęśliwy związek?

Avatar użytkownika
przez _Req_ 06 paź 2016, 00:34
Tak o facetach mam takie samo zdanie.
Jedyne co nas rozni to ze facetowi przez testosteron ciezej zapanowac nad tym, ale przez to ze ciezej nie znaczy ze jest usprawiedliwiony.
anka szklanka to kwestia moralnosci kazdego czlowieka.
Jezeli para potrzebuje kiku i razem sie decyduja na trojkaty lub wielokaty to ich sprawa jesli dobrze sie z tym czuja.
Nie ukladam nikomu jego zycia seksualnego. Sam jednak jesli chodzi o zwiazek tolerancyjny w kwestiach zaufania, uczciwosci nie jestem.
Ja daje siebie w calosci i oczekuje tego samego, "bledow" w tym przypadku nie akceptuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
20 wrz 2016, 16:59

Ilość partnerów, a szczęśliwy związek?

Avatar użytkownika
przez Arhol 06 paź 2016, 00:38
Masowa dupakiera z byle kim/czym co nie ucieka na drzewo to akurat chyba "problem" tyczący się obu płci
Zaś jeśli ktoś miał w sobie te 30+ longinusów czy też swojego w iluś targetach moczył,to znak że raczej do "stałej relacji" się nie nadaje,nuff moar.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32437
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Ilość partnerów, a szczęśliwy związek?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 06 paź 2016, 06:49
A tak w ogóle jak w bajce bywa nawet dziwka może się zakochać i przestać być dziwką -- jak to było w słynny swego czasu filmie "Pretty woman". Wniosek: miłość wszystko oczyszcza i wybacza, no i nie ocenia. Po prostu przekreśla przeszłość i buduje wszystko od nowa.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3837
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Ilość partnerów, a szczęśliwy związek?

Avatar użytkownika
przez NN4V 06 paź 2016, 08:41
Ḍryāgan napisał(a):NN4V, ale ogólnie rozumiesz o co mi chodziło?

Tak mi się zdaje.

Ḍryāgan napisał(a):... Mojej partnerki nie pytałem ilu miała przede mną facetów. Gdzieś już pisałem, że najważniejsze, żeby nie chciała nikogo po mnie :-)

Ja nie pamiętam, czy pytałem. W każdym razie moja mi powiedziała, tylko dziś właściwie nie pamiętam, co dokładnie mówiła. Rzeczywiste znaczenie mniej więcej jak znaczenie relacji, co przedwczoraj było na obiad.

Teoria, że kobieta która miała niewielu partnerów będzie "...wierną i szanującą się,...." jest do bani.
Natomiast fakt, że w zaawansowanym wieku rębnym (>>20) wciąż jest dziewicą, może wskazywać na problemy z nawiązywaniem relacji lub inne psychologiczne ułomności, jak np. uzależnienie od opinii otoczenia. Ewentualnie bliżej jej do AS-a, niż do kobiety, więc też niezbyt dobrze.

Kobieta szanująca się, szanuje również własne potrzeby, a te, z biologicznego punktu widzenia, nie odbiegają jakoś szczególnie silnie od potrzeb facetów.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4321
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Ilość partnerów, a szczęśliwy związek?

Avatar użytkownika
przez NN4V 06 paź 2016, 08:49
salir napisał(a):....
Ḍryāgan napisał(a):salir, a jak traktuję? Po prostu nie lubię pewnego typu kobiet i chyba mam do tego prawo. Nie lubię - więc nie zadaję się z takimi. Chyba logiczne, nie?
Logiczne jest, że nie zadajemy się typem LUDZI, którzy nam nie odpowiadają i jest to niezależne od płci tychże.
salir, czepiasz się. Ḍryāgan jedynie niezręcznie zawęził tą grupę do kobiet, ale jest to uzasadnione kontekstem wątku.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4321
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Ilość partnerów, a szczęśliwy związek?

Avatar użytkownika
przez NN4V 06 paź 2016, 09:06
Ḍryāgan napisał(a):A tak w ogóle jak w bajce bywa nawet dziwka może się zakochać i przestać być dziwką -- jak to było w słynny swego czasu filmie "Pretty woman". Wniosek: miłość wszystko oczyszcza i wybacza, no i nie ocenia. Po prostu przekreśla przeszłość i buduje wszystko od nowa.

Tak właśnie.
Generalnie kobiety zazwyczaj zdradzają z powodów, za które odpowiedzialni są ich partnerzy.
Generalnie kobiety zdradzają istotnie rzadziej od facetów.

Osobiście mam w dupie moralizatorskie zapędy ciemnogrodzkich społeczności. Nikt mi (ani mojej partnerce) nie będzie wskazywał wyborów.
A kobieta, która robi co chce, jest dla mnie więcej warta, od tej posłusznej zewnętrznym nakazom.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4321
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do