Problem z mamą mojej dziewczyny.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 28 wrz 2016, 20:54
No i zamiast sensownej porady dla nastolatka mamy w wątku rozkład dnia prawników. Jak to się ma do tematu? Nijak... Poza tym o co chodzi z tym posiadaniem dzieci? To poradnik dla mamusiek? Chłopak już nawet tu nie zagląda, bo dostał po nosie, że ma się uczyć i zostawić dziewczynę w spokoju, bo ona też musi się uczyć. Brrrr Na jego miejscu bym się pociął
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3846
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez _Req_ 28 wrz 2016, 21:55
Temat coprawda poszedl w zlym kierunku ale to co chcialem do niego napisac napisalem .... podziekowal.... nie bylo pytan dodatkowych...
Mysle ze przezyje i poradzi sobie bez ciecia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
20 wrz 2016, 16:59

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 28 wrz 2016, 22:02
Ḍryāgan, masz rację. Mogliśmy mu doradzić by porwał matkę dziewczyny i żeby ja torturował dopóki nie wymusi pozwolenia na spotykanie się
KUNIEC.
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6822
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 28 wrz 2016, 22:10
Lusesita Dolores, bardzo śmieszne
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3846
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez iiwaa 29 wrz 2016, 03:42
Dryagan, moze i nie rodzilam dziecka, ale opiekowalam sie nastoletnia siostrzenica.
Widzac chlopaka, ktory kopalby jej zeszyt, wyzywal sie na niej, krzyczal, kopal drzewo - pogonilabym w mgnieniu oka. Niezaleznie od tego, w jakim stopniu ona sama by sie do tego przyczynila. Wiesz dlaczego? Bo to ona byla dla mnie najwazniejsza, jej dobro, a obcego chlopaka mialabym w glebokim powazaniu.
Widzac chlopaka, ktory chcialby spedzac z nia codziennie po kilka godzin - pogonilabym w mgnieniu oka.
Nawet nie tyle ze wzgledu na nauke, ile na rozwoj w ogolnosci - bo dziewczyna w tym wieku powinna miec czas na: i kolezanki, i rodzine, i zaitneresowania, i ruch, i nauke, a ie tylko chlopak, chlopak, chlopak.
A autor ma pretensje, ze matka wydzielila czas od 5 do 8 (!!!) godzin 3 razy w tygodniu. To ile mieliby spedzac czasu razem jego zdaniem? Codziennie po 8 godzin?
Ja rozumiem, ze w glowie sie dzieciakom od tych milostek pomieszalo, ale dojrzale zwiazki, narzeczeni, malzenstwa czesto nie moga sobie pozwolic na tyle czasu razem dzien w dzien (nie wliczajac snu). Totalna abstrakcja.
A potem? Chlopakowi sie odwidzi, bo w tym wieku nie mysla powaznie o przyszlosci, a ona zostanie z PUSTKA i wielka depresja, bo wszystko co robila, robila z nim i poza tym nic juz nie ma. Nigdy bym na to nie pozwolila nastolatce.
Co wiecej - autor mowi ze sie "bardzo kochaja". Psycholodzy, pedagodzy wykazali, ze ciezko mowic o milosci na tym etapie rozwoju. Myli milosc z zauroczeniem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1943
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 29 wrz 2016, 06:38
iiwaa, oczywiście. zgadzam się, że zachowania takie jak "wyzywal sie na niej, krzyczal, kopal drzewo" nie są właściwe. Zazdrość w taki sposób manifestowana też nie. I właśnie na tym należałoby się skupić jak sądzę. Te zachowania należy wyeliminować, bo zniszczą każdy związek (za chwilę problem nie będzie już z matką dziewczyny, ale z dziewczyną). Zgadzam się też, że w tym wieku przeżywa się zakochanie i nie jest to miłość taka, jak na innym etapie rozwoju. Jednak emocje odczuwa się szczególnie silnie. Nie sądzę też, żeby dziewczynki (w tym przypadku dziecko piętnastoletnie) mocniej się angażowały niż chłopcy. Więc dziewczynka może mieć depresję po takim związku a chłopiec nie? Nieprawda! Jeszcze pamiętam jak przeżywałem swoje pierwsze "miłości" i że było to silne i nierzadko destrukcyjne. Chociaż nie przeszkodziło mi w skończeniu studiów - a na pewnym etapie spędzałem z dziewczyną 24/24
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3846
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 29 wrz 2016, 08:28
Ḍryāgan napisał(a):No i zamiast sensownej porady dla nastolatka mamy w wątku rozkład dnia prawników. Jak to się ma do tematu? Nijak... Poza tym o co chodzi z tym posiadaniem dzieci? To poradnik dla mamusiek? Chłopak już nawet tu nie zagląda, bo dostał po nosie, że ma się uczyć i zostawić dziewczynę w spokoju, bo ona też musi się uczyć. Brrrr Na jego miejscu bym się pociął
a co ma robic, zareczyc sie i utrzymywac w wieku 17 lat? A gdzie beda mieszkac, itd, najpierw niech dorosnie a pozniej sie bierze za zwiazki.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez NN4V 29 wrz 2016, 09:32
_Req_ napisał(a):...Pracuje sie zeby zarobic pieniadze(nawet jesli jest wlascicielem). Praca wiaze sie ze spora utrata czasu w celu zarobienia pieniedzy. Sumy sa mniej istotne. ...

A ja pracuję, bo mnie moja praca bawi. Jest zgodna z zainteresowaniami od lat młodości. Kasa to jakby efekt uboczny - oczywiście pożądany. Nijak nie odczuwam pracy jako straty czasu - zresztą w czasie wolnym robię podobne rzeczy co w pracy.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4325
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 29 wrz 2016, 09:55
agusiaww napisał(a):
Ḍryāgan napisał(a):No i zamiast sensownej porady dla nastolatka mamy w wątku rozkład dnia prawników. Jak to się ma do tematu? Nijak... Poza tym o co chodzi z tym posiadaniem dzieci? To poradnik dla mamusiek? Chłopak już nawet tu nie zagląda, bo dostał po nosie, że ma się uczyć i zostawić dziewczynę w spokoju, bo ona też musi się uczyć. Brrrr Na jego miejscu bym się pociął
a co ma robic, zareczyc sie i utrzymywac w wieku 17 lat? A gdzie beda mieszkac, itd, najpierw niech dorosnie a pozniej sie bierze za zwiazki.
rany boskie dziewczyny! serio wy tak nic w nastolatkowym wieku? Żadnych związków? a potem od razu zaręczyny, ślub, dziecko. No weźcie! A gdzie człowiek ma się nauczyć miłości, opiekuńczości, męskości? Jasna sprawa, że takie dziecinne związki trwają krótko, ale są potrzebne, żeby się prawidłowo rozwijać. To też nauka, nauka życia. Pewnych rzeczy się z książki nie da nauczyć
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3846
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez mirunia 29 wrz 2016, 10:19
Ḍryāgan napisał(a):rany boskie dziewczyny! serio wy tak nic w nastolatkowym wieku? Żadnych związków? a potem od razu zaręczyny, ślub, dziecko. No weźcie! A gdzie człowiek ma się nauczyć miłości, opiekuńczości, męskości? Jasna sprawa, że takie dziecinne związki trwają krótko, ale są potrzebne, żeby się prawidłowo rozwijać. To też nauka, nauka życia. Pewnych rzeczy się z książki nie da nauczyć

Święta racja! Takie pierwsze miłostki i motyle w brzuchu są potrzebne do prawidłowego rozwoju emocjonalnego. A im bardziej te miłostki są wzbraniane przez rodziców, tym bardziej narasta bunt i agresja w młodym człowieku. Wszystko trzeba dawkować w granicach rozsądku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4356
Dołączył(a)
12 wrz 2013, 15:43

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 29 wrz 2016, 11:44
Ḍryāgan napisał(a):
agusiaww napisał(a):
Ḍryāgan napisał(a):No i zamiast sensownej porady dla nastolatka mamy w wątku rozkład dnia prawników. Jak to się ma do tematu? Nijak... Poza tym o co chodzi z tym posiadaniem dzieci? To poradnik dla mamusiek? Chłopak już nawet tu nie zagląda, bo dostał po nosie, że ma się uczyć i zostawić dziewczynę w spokoju, bo ona też musi się uczyć. Brrrr Na jego miejscu bym się pociął
a co ma robic, zareczyc sie i utrzymywac w wieku 17 lat? A gdzie beda mieszkac, itd, najpierw niech dorosnie a pozniej sie bierze za zwiazki.
rany boskie dziewczyny! serio wy tak nic w nastolatkowym wieku? Żadnych związków? a potem od razu zaręczyny, ślub, dziecko. No weźcie! A gdzie człowiek ma się nauczyć miłości, opiekuńczości, męskości? Jasna sprawa, że takie dziecinne związki trwają krótko, ale są potrzebne, żeby się prawidłowo rozwijać. To też nauka, nauka życia. Pewnych rzeczy się z książki nie da nauczyć

nie, nie miałam, sie uczyłam i pracowałam jako wolontariuszka. Poza tym nie zwiazałabym sie z nastolatkiem ktory pisze na frącie :mrgreen: na dodatek ta panna tez rozumem nie grzeszy o ktorej on pisał. Moje znajome co miały takie pierwsze miłostki to skonczyły w ciazy, bez studiow i pracuja za najnizsza fizycznie i wkurzone na cały swiat chodzą, a niektóre to juz nawet maja 4 dzieci kazde z innym, faktycznie mozna powiedziec ze sobie "ułożyły zycie" dzieki tym pierwszym miłostkom. ;)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 29 wrz 2016, 12:04
Ḍryāgan, Ja też nie zajmowałam się chłopcami w wieku autora. Chciałam się uczyć i zdać dobrze mature.Pierwsza milosc poznalam jak mialam 21 lat i jakos nieprawidłowo sie nie rozwinełam.
A do związków w wieku nastoletnim nic nie mam pod warunkiem takim ze rodzice poważnie pogadają z dzieckiem o współżyciu i antykoncepcji.Bo pozniej sie okazuje ze babcia musi przysposobic wnuka,wychowywać i utrzymywać.
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6822
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 29 wrz 2016, 12:46
Ciotki - cnotki to co wy wiecie o byciu siedemnastolatkiem? nic... szczerze? w tym wieku hormony buzują i nie ukrywajmy marzy się seks, chociaż doświadczenie ma się zerowe i zwykle do niczego nie dochodzi
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3846
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 29 wrz 2016, 17:18
Ḍryāgan, i co Ci po tych racjach najmojszych?
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6822
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do