Problem z mamą mojej dziewczyny.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 28 wrz 2016, 16:05
Lusesita Dolores napisał(a):a później na forum pojawi się matka nastolatki która napisze że jej 15 letnia córka kilka miesięcy temu urodziła dziecko. Ale oczywiscie napisze że córka chodzi do szkoły,jest DOJARZAŁĄ i ODPOWIEDZIALNĄ dziewczyną. A tak naprawdę wygląda to tak ze to autorka wychowuje i utrzymuje teraz wnuka.Ojciec dziecka ma 17 lat i mieszka z rodzicami.
Jadą po niej wszyscy równo.

Do szkoły won!

Dużo w Tobie jadu.
Daj chłopakowi spokój. Nie jest już dzieckiem, niech sam dokonuje wyborów.
Autor nie przyszedł tutaj po moralizatorskie porady niespełnionych mamusiek.
Ostatnio edytowano 28 wrz 2016, 16:14 przez Rabinizm, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 28 wrz 2016, 16:10
Michellea, Ja nie jestem 15 letnia cizia w ciąży.
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6844
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 28 wrz 2016, 16:14
Rabinizm, przykro mi Ale jest jeszcze dzieckiem.
Ma 17 lat i jest pod opieka opiekunów prawnych.
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6844
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 28 wrz 2016, 16:22
Formalnie jest, lecz nieformalnie wielkimi krokami wkracza w dorosłość. Formalności z reguły są odgórnie narzucone przez czyjeś widzimisię.
Poprzez infantylizację młodzieży tworzy się ludzi niepotrafiących odnaleźć się w dorosłym życiu. Później wychodzą w świat kaleki życiowe, które nie są w stanie przeżyć miesiąca bez porad mamusi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Michellea 28 wrz 2016, 16:24
Lusesita Dolores napisał(a):Michellea, Ja nie jestem 15 letnia cizia w ciąży.

Wiem to. Ale nie tylko zachodzenie w ciążę w wieku 15 lat jest nieodpowiedzialne :roll:

Lusesita Dolores napisał(a):Rabinizm, przykro mi Ale jest jeszcze dzieckiem.
Ma 17 lat i jest pod opieka opiekunów prawnych.

No i? Jest na tyle dorosły, że może być w związku. To nie musi od razu oznaczać spłodzenia potomka. Oczywiście, powinien się uczyć, jego dziewczyna też. Ale to nie jest tak, że albo nauka albo związek. Takie podejście rodziców zwykle skutkuje buntem i robieniem na przekór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2237
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 28 wrz 2016, 16:27
Michellea napisał(a):No i? Jest na tyle dorosły, że może być w związku. To nie musi od razu oznaczać spłodzenia potomka. Oczywiście, powinien się uczyć, jego dziewczyna też. Ale to nie jest tak, że albo nauka albo związek. Takie podejście rodziców zwykle skutkuje buntem i robieniem na przekór.

Z reguły takie zero - jedynkowe poglądy posiadają osoby, które opierają swą wiedzę wyłącznie na doświadczeniu. Dyskusja z nimi to jak kopanie się z koniem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 28 wrz 2016, 17:21
Michellea, póki co mieszka i utrzymuja go opiekunki prawni . i mają prawo sie nie zgodzić na jego związki.
no i sprawa taka, że związek powinien byc partnerski a nie totalitarny a dzieciak ma z tym problem i z agresja
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6844
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 28 wrz 2016, 17:35
Coście się tak czepiły tej nauki, chłopak nic nie napisał że się nie uczy. Opisał swój problem, jaki ma a tu nagle same "mamuśki" się odezwały co to już nie pamiętają jak to jest mieć siedemnaście lat i być zakochanym. Może już kurna dość tego mentorskiego tonu. Jak byłem w wieku autora wątku miałem dziewczynę i jakoś mi to nie przeszkodziło w skończeniu szkoły. W tym czasie hormony szaleją i muszą gdzieś znaleźć ujście
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4001
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez _Req_ 28 wrz 2016, 17:39
Zdecydowanie za duzo piszecie jak mnie nie ma...
Nie chce sie sprzeczac o wartosci zyciowe bo z nimi to jest tak... jak ktos przez cale zycie gonil za pieniedzmi ... bedzie bronil ich wartosci, jak ktos sie cale zycie uczy bedzie uwazal nauke za priorytet egzystencji. zwlaszcza w polsce jednym z bardziej cofnietych krajow swiata dochodz ido tego wszystkiego chec bycia lepszym od drugiego czlowieka. Przykladow mozna przytoczyc duzo.
Dobrze, dobrze, ale dlaczego uważasz, że akurat autorowi nauka się nie przyda?

Aaaa, to ciekawa jestem czy małżonek pracuje, czy zarabia pieniądze? Bo zawsze myślałam, że jedno i drugie. Generalnie jest chodzącym zaprzeczeniem tego, co tu przedstawiasz - zawsze się uczył, a teraz sam zatrudnia. Ewenement normalnie - dziwnym trafem takich wiele, zwłaszcza w naszym kraju. Kulczyk był prawnikiem i doktorem prawa międzynarodowego. Jego wieloletnia partnerka jest prawniczką, a swoją pierwszą firmę założyła, będąc na 3. roku studiów.
Faktycznie, wykształcenie bardzo im przeszkodziło w zarabianiu pieniędzy.

Za chłopaka decydują teraz rodzice. Jeszcze przez rok - przynajmniej.
Zakładasz, że nauka nie jest dla niego ważna, to co jest ważne? Praca? Teraz? Gdzie pójdzie pracować? Obowiązek nauki ma do 18. roku życia.
Skoro nie nauka, a na pracę trzeba poczekać, to co w takim razie? Rozrywka i przesiadywanie z dziewczyną przez 5-8 godzin?
Nie dziwię się jej matce, że się wkurzała.

Nie twierdze ze mu sie nauka nie przyda, Twierdze tylko ze jest juz w wieku w ktorym sam moze dokonac wyboru co jest dla niego wazne a co nie, a to malutka roznica;) Ja dodam nawet ze nie wiem co mu sie przyda a co nie i nie mi to oceniac. Kazdy czlowiek ma prawo do decydowania o sobie, poniewaz dzieki temu staje sie niezalezny i samowystarczalny.
Nie wiem o czyjego malzonka Ci chodzi... ja nie jestem homoseksualista jesli to do mnie. Dla 17latka pracy nie umiesz znalezc.. hmmm...
Dawno nie interesowalem sie edukacja w polsce.. ale pierwsze slysze ze obowiazek edukacyjny trwa do ukonczenia 18roku zycia. Nie wnikam moze masz racje:)
Na reszte pytan nie odpowiem bo nie jestem osoba z otoczenia i nie mi to oceniac.
Nie bede wszystkich wypowiedzi cytowac. Mysle ze chlopak jest na tyle madry ze chodzi do szkoly, zreszta w tej kwestii nie prosil o rade. Chodzic do szkoly to jedno... a spedzac mlodosc w ksiazkach to drugie... dla niektorych osob wazniejsze niz nauka dostac papierek. Na ten temat w sumie nie chcialem dyskutowac. Bo nijak ma sie do tematu.
Michellea oczywiscie ze mozna pogodzic tysiace zajec ktore sie lubi z chodzeniem do szkoly i zaliczaniem z klasy do klasy...
Rabinizm :) pod tym sie podpisuje
Dużo w Tobie jadu.
Daj chłopakowi spokój. Nie jest już dzieckiem, niech sam dokonuje wyborów.
Autor nie przyszedł tutaj po moralizatorskie porady niespełnionych mamusiek.

Ja mam dzieci, nie chce zyc ich zyciem. Slucham ich i doradzam, ale nie podejmuje za nie decyzji. Staram sie obiektywnie oceniac kazdy ich problem i pokazac jak najwiecej mozliwych alternatyw. Decyzje chcac nie chcac podejmuja same. W koncu moim celem jest zeby majac 18 lat byly na tyle dojrzale zeby mogly sobie same poradzic w zyciu. Nie jestem nianka zeby trzymac darmozjady ktore skonczyly 18lat w domu. Poza tym ich zycie to ich a moje to moje. Nie staram sie naprawiac swoich bledow i niespelnionych marzen kosztem moich dzieci, zbytnio je szanuje i kocham.
jednak jesli ktos uwaza ze dziecko jest po to zeby mu rozkazywac i nakazywac zamiast usposobic do zycia jego wybor. Wydaje sie tym prostszy ze nie rodzic w tym wypadku odpowie za te bledy.. tylko dziecko ktore tu trafi za kilka lat... bo bedzie sie czulo bezwartosciowe i ponizane....bedzie sie staralo bezowocnie zaimponowac innym.
Kazdy rodzic podejmuje decyzje sam jak chce wychowac dziecko(zmuszanie do czegokolwiek to nie wychowanie).
jednym zalezuy na dziecku innym na jego wizerunku w swiecie.
Wszystko zalezy od tego czego chcemy dla dziecka. Zbyt duza ingerencja w to co i w jaki sposob ma robic powoduje ze "produkujemy"zakompleksione z przerosnietym ego dorosle dzieci ktore staraja dowartosciowac sie kosztem innych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
20 wrz 2016, 16:59

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Michellea 28 wrz 2016, 17:45
Lusesita Dolores, niby mogą, ale to jest wg mnie po prostu niemądre. To nie jest tak, że dzień przed 18. urodzinami on jest dzieckiem, a po 18. urodzinach nagle staje się dorosły. To jest proces. Gdyby związek był naprawdę toksyczny, to rozumiem, że by mu zabronili, ale ja tu takich znamion toksyczności nie widzę.

Zresztą nie rozumiem takiego mówienia mu jak ma żyć. To jego sprawa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2237
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 28 wrz 2016, 17:51
_Req_, po raz kolejny muszę przyznać, że lekkim piórem wyrażasz to, czego jeszcze nie zdążyłam sobie skrystalizować w głowie, lecz czułam podskórnie. :smile:
Chyba jesteś dobrym obserwatorem, ponieważ Twoja wiedza wydaje się być bardziej życiowa niż teoretyczna.

_Req_ napisał(a):Wszystko zalezy od tego czego chcemy dla dziecka. Zbyt duza ingerencja w to co i w jaki sposob ma robic powoduje ze "produkujemy"zakompleksione z przerosnietym ego dorosle dzieci ktore staraja dowartosciowac sie kosztem innych.

To również jest bardzo ważne. Egocentryzm i tzw. negatywny egoizm idą w parze z niedojrzałością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 28 wrz 2016, 17:58
Michellea napisał(a):To nie jest tak, że dzień przed 18. urodzinami on jest dzieckiem, a po 18. urodzinach nagle staje się dorosły. To jest proces.

Jeżeli nie przerwie się błędnego koła nadopiekuńczości, to niezależnie od wieku danego osobnika rodzice będą go traktować jak dziecko. Niestety ludzie niezdający sobie z tego sprawy nie będą postrzegać dojrzewania swych latorośli jako procesu.

Tak poza tym, to ciekawi mnie, co entuzjastki trzymania dzieci przykutych do książek rozumieją przez pojęcie "nauka"? Matematyka, filozofia, akrobatyka?
A jeżeli dziecko nie jest zbyt inteligentne matematycznie, lecz wykazuje ponadprzeciętne zdolności manualne, to co wtedy?
Ostatnio edytowano 28 wrz 2016, 18:02 przez Rabinizm, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 28 wrz 2016, 18:01
To już mu napisałam na pierwszej stronie że jeszcze pozna niejedna dziewczyne, ale z tą póki co musi dac sobie spokój ( chyba ze poczeka az skończy 18rok życia)
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6844
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Problem z mamą mojej dziewczyny.

Avatar użytkownika
przez Michellea 28 wrz 2016, 18:05
Rabinizm napisał(a):Tak poza tym, to ciekawi mnie, co entuzjastki trzymania dzieci przykutych do książek rozumieją przez pojęcie "nauka"? Matematyka, filozofia, akrobatyka?

Do tego 50 różnych zajęć pozaszkolnych, w tym dodatkowych 10 języków, nauka grania na 5 instrumentach i balet. Nieważne, czy chce czy nie :lol:

Lusesita Dolores napisał(a):To już mu napisałam na pierwszej stronie że jeszcze pozna niejedna dziewczyne, ale z tą póki co musi dac sobie spokój ( chyba ze poczeka az skończy 18rok życia)

Ale czy Ty nie rozumiesz, że on nie chce innej dziewczyny, tylko tą konkretną? To jest jeden z najgorszych tekstów na pocieszenie...
Zresztą czemu "musi"? Bo Ty tak uważasz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2237
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do