a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 30 sie 2016, 21:22
kotek em napisał(a):
iiwaa napisał(a):Niemeski jest dla mnie mezczyzna, ktory:
- nie potrafi byc stanowczy
- jest niezdecydowany i nie potrafi zajac stanowczego, jednoznacznego stanowiska
- nie potrafi podejmowac decyzji


O, z tym się zgadzam. Ale ta dzisiejsza młodzież jakaś taka pipkowata :D


No właśnie dziewczyny częściej nie.
Tak się przyglądam mimowolnie - są znacznie bardziej zdecydowane, nastawione na realizację celu, panowie narzekają, gadają, mało robią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2104
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 30 sie 2016, 21:37
Ej, ja mam 35 lat więc powiedzmy, że problemy nastolatków mało mnie już obchodzą - bardziej interesuje mnie jak powinien się zachowywać facet w moim wieku (albo przynajmniej zbliżonym), żeby nie być uznanym za mało męskiego :)
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3957
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez Michellea 30 sie 2016, 21:55
iiwaa napisał(a):
Michellea napisał(a):No przecież z tym płakaniem to nie o histerię z błahego powodu mi chodziło.

O, no właśnie, niemęskie jest też wykorzystywanie siły w nieodpowiedni sposób, np. do dręczenia słabszych.


Ale to jest tez niekobiece i nieludzkie :P

Napisałam o tym, bo siła bywa wymieniana jako atrybut męskości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2222
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 30 sie 2016, 22:01
Ḍryāgan napisał(a):Ej, ja mam 35 lat więc powiedzmy, że problemy nastolatków mało mnie już obchodzą - bardziej interesuje mnie jak powinien się zachowywać facet w moim wieku (albo przynajmniej zbliżonym), żeby nie być uznanym za mało męskiego :)


To nie o nastolatków chodzi ;)

Ja mam 58-latka, więc ciężko mi mówić, ale facet to facet, to samo :P

Akurat to, o czym pisałam wyżej może mieć zastosowanie i do 20-latka, i do 80-latka.
Żeby nie był "ciepłą kluchą".
Taki przykład - jak idę z kotem do weterynarza (8 kilo, rzuca się), to oczekuję że mąż go będzie trzymał bez mrugnięcia okiem. Bo co, ja, słaba kobieta, mam być drapana?
Nie wiem jak mają inne panie, ale dla mnie mężczyzna może się trochę "porządzić", może mnie nawet "ochrzanić" w słusznej sprawie. To jest miłe i znaczy, że się troszczy. I na pewno nie jest mało męskie, o ile nie przybiera formy marudzenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2104
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez kotek em 30 sie 2016, 22:34
Ḍryāgan, dla mnie młodzież, to ludzie do 30 :D. Zresztą to, co napisałam mogłabym odnieść do mężczyzn w wieku do 40 r.ż. Natomiast to, na co zwróciła uwagę iiwaa i, z czym ja się zgodziłam, w moich oczach czyni faceta mało męskim (pipkowatym właśnie ;) ) bez względu na jego wiek.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 30 sie 2016, 22:37
Zgoda, tylko to są jakieś ogólniki i oczywistości w sumie
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3957
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez kotek em 30 sie 2016, 22:41
Ḍryāgan napisał(a):Zgoda, tylko to są jakieś ogólniki i oczywistości w sumie


Może i jest to oczywiste...w teorii, gorzej z praktyką ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 30 sie 2016, 22:46
kotek em napisał(a):
Ḍryāgan napisał(a):Zgoda, tylko to są jakieś ogólniki i oczywistości w sumie


Może i jest to oczywiste...w teorii, gorzej z praktyką ;)


No właśnie. Bo niektórzy usiłują wprowadzić te teorie w życie... i wychodzi jak u rozhisteryzowanego dziecka, które chce za wszelką cenę postawić na swoim :lol:

Chociaż ja bardzo lubię obserwować relacje między mężczyznami. Niektóre są wręcz komiczne :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2104
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 30 sie 2016, 22:51
relacje między mężczyznami. Niektóre są wręcz komiczne :lol:
Co masz na myśli?
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3957
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 30 sie 2016, 22:56
Ḍryāgan napisał(a):
relacje między mężczyznami. Niektóre są wręcz komiczne :lol:
Co masz na myśli?


Przykładowo sytuację, w której jeden usilnie stara się przypodobać drugiemu, a ten drugi ma wobec niego stosunek w najlepszym wypadku lekceważący - czego wcale nie ukrywa. Chyba nie da się ukryć, że ten pierwszy nie będzie cieszył się zbyt wielkim szacunkiem kobiet, które to widzą - niezależnie od tego, że zapewne ma w tym jakiś - tylko jemu znany - interes.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2104
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 30 sie 2016, 23:31
iiwaa, przyznaję, że nie bardzo rozumiem o co chodzi
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3957
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 30 sie 2016, 23:44
Ḍryāgan napisał(a):iiwaa, przyznaję, że nie bardzo rozumiem o co chodzi


o to, że naprawdę od razu widać, który mężczyzna ma silniejszy charakter. de facto wszędzie.
i o to, że "brak męskości" "wychodzi" nie tylko w kontaktach z kobietami, ale również w kontaktach między samymi mężczyznami.

Wybacz, że może niejasno, ale wstałam przed 6 i jeszcze muszę ogarnąć parę rzeczy, a głowa mi pęka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2104
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 30 sie 2016, 23:49
iiwaa, a może nie chodzi o charakter tylko zależność. Jest pewna hierarchia i trudno pokazywać tak zwany charakter w stosunkach z przełożonym na przykład.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3957
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 31 sie 2016, 00:03
Ḍryāgan napisał(a):iiwaa, a może nie chodzi o charakter tylko zależność. Jest pewna hierarchia i trudno pokazywać tak zwany charakter w stosunkach z przełożonym na przykład.


Nie, nie o zależność - wręcz przeciwnie.
Jestem opiekunką koła naukowego, szefową jest dziewczyna, koło 20stki (nie wiem dokładnie). Członkowie tego koła to sami faceci. Oni za nią nie przepadają, ona nie jest dla nich nawet miła. Ale zauważyłam, że im nawet przez głowę nie przeszło, żeby kwestionować jej - nie zawsze trafne zresztą - pomysły. Ustawiła ich sobie - nie wiem, w jaki sposób. Ma zdolność łatwego nawiązywania kontaktów z "górą" i ze starszymi od siebie - świetnie dogaduje się z katedrą - ale na pewno nie ze swoimi rówieśnikami, z tego, co widziałam. Zawsze mnie to zastanawiało. Ona ich nawet lekceważy, generalnie widać, że realizuje tylko swoje ambicje, do niczego innego ta działalność nie jest jej potrzebna. A formalnie to ona jest bardziej zależna od nich, niż oni od niej. To ona ma interes w tym, żeby zostać wybraną ponownie - daje jej to idealną możliwość "trzaskania" punktów do stypendiów. A oni tego jakby nie zauważali - idą jak stado baranów.

Inna sytuacja - sędzia i adwokat - ani jednego, ani drugiego nie znam osobiście, acz informacje z pewnego źródła.
Żeby sędzia przymilał się do adwokata przed rozprawą i zapraszał go na kawę, publicznie, to jeszcze nie widziałam. I nie byli to koledzy z dawnych studenckich lat - to bym jeszcze zrozumiała.

Charakter widać świetnie w grupach, które nie są oparte na wzajemnej zależności. W grupach studentów - mój najlepszy materiał obserwacyjny.
Ale nawet w pracy, dobrze wiesz, żę generalnie relacje w katedrach/instytutach/zakładach są oparte na koleżeństwie - przecież zatrudnia dziekan. A jednak nie do końca.

Albo "głupia" rada osiedla. Nikt nie dostaje wynagrodzenia, wszyscy są tam z własnej woli. A widać świetnie, kto jest raczej "miękki", z kim się nie liczą, a kto forsuje swoje zdanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2104
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do