a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez Michellea 09 wrz 2016, 19:23
aramina, ładnie napisane, zgadam się z Tobą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2223
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 09 wrz 2016, 19:50
aramina, dziękuję za Twój wpis. Bardzo mądrze to zabrzmiało. Wiesz, ja w sumie też tak uważam, że liczą się inne rzeczy niż kasa, ale mam wpojone przez ojca, że to nie przystoi, żeby facet brał pieniądze od partnerki. To dlatego moje wątpliwości. No i nie chciałbym też, żeby ktokolwiek pomyślał (zwłaszcza ona), że jestem z nią z powodów materialnych
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3967
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez aramina 10 wrz 2016, 09:25
Michellea, dzięki :)

Ḍryāgan, rozumiem Ciebie bardzo dobrze. Też zmagam się z niektórymi wartościami wpojonymi mi przez rodziców. Szczególnie z wartością pt. "nie wypada" :P A jeśli nie chcesz, żeby myślała, że jesteś z nią dla kasy, to jej to spokojnie powiedz. I pokaż :) Jak będziesz to dusił w sobie, może to spowodować, że będziesz dla niej nie miły, albo z pozornie błahego powodu wywołasz kłótnie. Czytałam gdzieś, że takie sytuacje biorą się z głupiego przekoniania, że oprócz pieniędzy nie mamy nic do zaoferowania. No bo niby czemu miałby ktoś sam z siebie chceć z nami być, co? Przecież ja chrapię, lubię mongolski balet, mam rozstępy i głupi śmiech. :P Trzeba czasem uwierzyć w dobry gust partnera/partnerki :) I pokochać siebie - polecam do tego książkę Pawlikowskiej "W dżungli podświadomości", jest genialna i dzięki niej mogę znów spojrzeć w lustro. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
01 lis 2014, 23:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 10 wrz 2016, 12:54
Duzo zalezy od dlugosci stazu.
Bo na poczatku zwiazku brac pieniądze - niezależnie od plci - to paranoja.

Aramina - niektorych rzeczy nie wypada, nie przystoi, np. kobiecie. Nie wiem skad ta nowomoda, ze wszystko wolno. I nie tyczy sie to wylacznie zwiazkow, a codziennosci. Nie usiade rozkraczona jak facet, niezaleznie od tego, czy jestem w miejscu publicznym, czy czytam ksiazke w domu bo wlasnie nie wypada.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2117
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 10 wrz 2016, 12:56
NN4V napisał(a):
iiwaa napisał(a):Moim zdaniem zachowanie mężczyzny polegające na płaczu i histeryzowaniu wtedy kiedy trzeba podjąć decyzję i działać, jest zdecydowanie niemęskie i dość żałosne.
Miejsce na płacz/żal/rozpacz jest miejsce wtedy, kiedy coś się stanie i jest nieodwracalne. Mazanie się, kiedy wymagane jest działanie, z całą pewnością do "męskich" zachowań nie należy.
...

Jest to zachowanie nieadaptacyjne. Niezależnie od płci mażącego. Większa jest tolerancja społeczna dla dezadaptacyjnych zachowań u kobiet, ale to jest tylko konstrukt kulturowy, wynikający z transakcji dokonywanych między partnerami.
Czyli po prostu kobiety mające faceta nie muszą wykazywać się inicjatywą sprawczą, bo faceci lubią robić to za swoje partnerki.


A to racja. Mazaca sie babe tez bym z checia palnela w leb :D
Poza tym nie zawsze ma sie partnera pod reka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2117
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 10 wrz 2016, 12:57
Ja uważam,że wolno.No wszystkiego nie,bo na przykład nie można tłuc szyb wystawowych.
Ja nie mam nic przeciw rozkraczonym kobietom.A nawet jestem za.Ale ja jestem liberał obyczajowy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16548
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 10 wrz 2016, 13:17
aramina napisał(a):Czytałam gdzieś, że takie sytuacje biorą się z głupiego przekonania, że oprócz pieniędzy nie mamy nic do zaoferowania. No bo niby czemu miałby ktoś sam z siebie chceć z nami być, co? Przecież ja chrapię, lubię mongolski balet, mam rozstępy i głupi śmiech. :P Trzeba czasem uwierzyć w dobry gust partnera/partnerki :) I pokochać siebie - polecam do tego książkę Pawlikowskiej "W dżungli podświadomości", jest genialna i dzięki niej mogę znów spojrzeć w lustro. ;)

Chyba masz rację. Wszystko - zazdrość, szantaż emocjonalny i także problem, który przedstawiłem w tym wątku - mają źródło w owym złym myśleniu o sobie: jestem gorszy, nie zasługuję na miłość itd. plus "muszę coś zrobić, żeby na tę miłość zasłużyć". Ja niby wiem, że na miłość nie trzeba zasługiwać, bo ona po prostu jest, jednak moja podświadomość mówi co innego i czasem prowadzi mnie na manowce. Robię wtedy rzeczy nieracjonalne i wcale nie służące dobrze mojemu związkowi.
Bo na poczatku zwiazku brac pieniądze - niezależnie od płci - to paranoja.
iiwaa, ja nie biorę pieniędzy od partnerki - nie miałbym tyle śmiałości. Sam się utrzymuję. Jednak są takie sytuacje jak teraz. Ona chce, żebym jej towarzyszył na wakacjach a ja nie mam z czego opłacić wyjazdu. Więc jakie jest właściwe rozwiązanie tej sytuacji? Ona mówi, że to nie problem, bo kasę ma. No ale nie jesteśmy na początku związku (tylko, że był burzliwy - rozstania i powroty...)
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3967
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez aramina 10 wrz 2016, 18:42
iiwaa napisał(a):Aramina - niektorych rzeczy nie wypada, nie przystoi, np. kobiecie. Nie wiem skad ta nowomoda, ze wszystko wolno. I nie tyczy sie to wylacznie zwiazkow, a codziennosci. Nie usiade rozkraczona jak facet, niezaleznie od tego, czy jestem w miejscu publicznym, czy czytam ksiazke w domu bo wlasnie nie wypada.


Nie chodzi mi o to, że mogę latać topless po mieście radośnie machając cyckami, bekać, pluć na odległość i puszczać głośno bąki. Mówię o sytuacji, kiedy wartości wpajane nam przez rodziców poszły za daleko i stworzyły zachamowania. Ja mam problem w kontaktach z ludźmi, bo może powiem coś źle, a może zrobię złą minę, a może coś innego, bo jako żywe i wyjątkowo ciekawskie dziecko bardzo często słyszałam zamiast sensownych tłumaczeń tekst "nie wypada".

Ḍryāgan, połowę sukcesu masz już za sobą, bo masz świadomość problemu :) Wiesz, ja jak szukałam usilnie metod na wyjście z doła, przerabiałam po drodze afirmacje. Zapoznałam się z wszystkimi wskazówkami, siałam zadowolona nad kartką papieru i wymyśliłam kilka krótkich i łatwych do zapamiętania zdań. Na drugi dzień oczywiście puknęłam się w głowę i kartka poszła w kąt, ale jedno zdanie raz na jakiś czas w stresowych sytuacjach wyskakiwało samo z pamięci. "Jestem wystarczająco dobra taka, jaka jestem." - nawet pomagało się czasem uspokoić, jak myślałam że oszaleję skupiałam się mocno na powtarzarzaniu tego zdania, że nic więcej się nie liczyło. Może wydawać się głupie, ale spróbuj. Od czegoś trzeba zacząć ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
01 lis 2014, 23:27

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 10 wrz 2016, 19:16
aramina, tak właśnie. Jak komuś całe życie mówią, że jest gorszy (tak właśnie miałem w dzieciństwie - porównywanie do starszego brata, który we wszystkim był doskonały i lepszy) i jeszcze potem okazało się, że jestem felerny, bo chory - to jakie mam mieć poczucie wartości? jasne, że zerowe i strasznie ciężko uwierzyć, że ktoś wspaniały może się we mnie zakochać. No i tak to działa :twisted: Ale powoluśku, powoluśku uczę innego podejścia do sprawy
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3967
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 13 wrz 2016, 12:56
Aramina, ale dziecko nie powinno sie wtracac w rozmowy doroslych i nie ma to nic wspolnego z byciem gorszym/lepszym.
All the lights are shining
So brightly everywhere
And the sound of children's
Laughter fills the air
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2117
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do