a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 20 sie 2016, 23:36
Muszę się przyznać do pewnych moralnych dylematów. Moja kobieta zarabia więcej ode mnie. Dużo więcej. Nie chodzi o to, że nie mam nic - bo mam choćby mieszkanie, ale zarobki mam dość marne. Nie stać mnie za bardzo na życie światowe pt. restauracje, wczasy, drogie prezenty. A jak zaszaleję (teraz mi się zdarzyła lekka mania i przepuściłem całą pensję) to już w ogóle kicha. Zdarzało się, że ona za mnie płaciła np. za obiad czy wyjazd wakacyjny. Czuję się z tym źle, bo to dość niemęskie. Oczywiście jak coś dorobię i mam przypływ gotówki, to się staram i wtedy jest normalnie jak być powinno, ale częściej jednak jest inaczej. Dzisiaj znowu poczułem się upokorzony, bo ja poprosiłem o pożyczkę, a ona że nie muszę oddawać. Nie wiem jak się powinienem zachowywać w takich sytuacjach. Jak jej będę chciał oddać, to nie weźmie. Kupić coś i zwrócić kasę w ten sposób? Sam już nie wiem, co robić.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3869
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez Stakatela 20 sie 2016, 23:57
Może niekoniecznie zwracać. Jesteście parą, zakładam że się uzupełniacie. W sensie, że np. Ona ma więcej kasy, ale Ty pomagasz jej w różnych sprawach, np. w remoncie, gotujesz obiad, jeśli to Ona później wraca z pracy. W sensie, żebyś nie czuł się tak, że Ona Cię finansuje. Okej, ma więcej kasy, ale Ty pomagasz inaczej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
342
Dołączył(a)
24 wrz 2013, 20:49

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez kotek em 21 sie 2016, 00:00
Ḍryāgan napisał(a): Oczywiście jak coś dorobię i mam przypływ gotówki, to się staram i wtedy jest normalnie jak być powinno, ale częściej jednak jest inaczej.


Normalnie, czyli jak?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4145
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 21 sie 2016, 00:06
kotek em, mnie uczono, że to mężczyzna płaci w restauracji. To dla mnie jest normalne.
Stakatela, obiadu nie gotuję, bo średnio potrafię - coś prostego najwyżej. Prędzej ja się wproszę na obiad. Poza tym nie mieszkamy teraz razem. W sumie to nie wiem czy tak się uzupełniamy. Pewnie średnio jestem jej do czegoś potrzebny poza towarzystwem
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3869
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez kotek em 21 sie 2016, 00:26
Ḍryāgan, jeśli zdarza się, że Twoja kobieta płaci za Was, ale nie jest to normą, to wg mnie, nie ma w tym nic złego. Gorzej z tymi pożyczkami, jeśli już musisz, to pożyczaj od innych. Odnośnie zwrotu pożyczonej kasy, jeśli nie będzie chciała jej przyjąć, to po prostu zostaw w jej mieszkaniu.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4145
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 21 sie 2016, 10:01
kotek em, nie mam od kogo za bardzo pożyczyć a jeść czasem trzeba. A tak serio - zastanawia mnie co kobieta wtedy myśli, jak musi płacić za faceta
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3869
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 21 sie 2016, 10:41
Ḍryāgan napisał(a):kotek em, nie mam od kogo za bardzo pożyczyć a jeść czasem trzeba. A tak serio - zastanawia mnie co kobieta wtedy myśli, jak musi płacić za faceta


To wie tylko ona.

Czesto zdarza sie to placenie w lokalu?
To ze ona zarabia wiecej to nie jest zaden problem, problemem jest finansowanie.

No, jeżeli ona i wiecej ROBI i wiecej placi, to moim zdaniem nie jest zdrowy uklad. Bardzo niesprawiedliwy przede wszystkim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1966
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 21 sie 2016, 10:47
iiwaa, ale ja jej nie wykorzystuję przecież. Źle się z tym czuję i staram się jak mogę. W zasadzie to bardzo mi się nie podoba status utrzymanka i nie chcę, żeby tak było. W zasadzie to nie wiem co miałbym robić inaczej. Chciałbym, żeby była zadowolona i szczęśliwa. To nie jest tak, że ciągle biorę od niej pieniądze. Teraz jest wyjątkowa sytuacja, bo wszystko wydałem (taka kuźwa choroba)
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3869
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 21 sie 2016, 10:48
Ḍryāgan napisał(a):Pewnie średnio jestem jej do czegoś potrzebny poza towarzystwem
jak tak czytam to co napisałes, to mi przeszło przez mysl, ze ona Cie traktuje jak...syna? Pobłazliwie...stad chyba odpuscila te akcje rozne zwiazane z Twoja choroba, a i inaczej podchodzi-mieszkanie oddzielne, pozyczanie kasy itd. czyli nie oczekuje niczego w zamian.
Ostatnio edytowano 21 sie 2016, 10:50 przez agusiaww, łącznie edytowano 1 raz
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 21 sie 2016, 10:50
Ja mam na życie taki pogląd,jak nie jestem bogaty.To nie zapraszam,kobiet do drogich restauracji.Kiedyś byłem z Magda lat 38 w pizzerii.Ona zapłaciła za pizzę,a ja za frytki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16503
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 21 sie 2016, 10:56
agusiaww napisał(a):
Ḍryāgan napisał(a):Pewnie średnio jestem jej do czegoś potrzebny poza towarzystwem
jak tak czytam to co napisałes, to mi przeszło przez mysl, ze ona Cie traktuje jak...syna? Pobłazliwie...stad chyba odpuscila te akcje rozne zwiazane z Twoja choroba, a i inaczej podchodzi-mieszkanie oddzielne, pozyczanie kasy itd. czyli nie oczekuje niczego w zamian.
obawiam się, że możesz mieć rację. Chociaż z synem chyba nie chodzi się do łóżka :D
Ale kiedyś coś takiego powiedziała: "Staram się już nic od nikogo nie potrzebować. Bo potrzeba rodzi oczekiwania, a oczekiwania w prostej drodze prowadzą do rozczarowań". To nie było o mnie, tylko ogólnie...
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3869
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 21 sie 2016, 11:07
Dryagan, ale mnie nie szlo o wykorzystywanie finansowe, a raczej wlasnie o wpraszanie sie na obiad etc. Cos prostego zrobic umiesz na pewno. Zapros ją.

Tez mam w zwiazku opiekuncza relacje, ale nie jest tak, ze maz nie ma zadnych oczekiwan/wymagan - bo ma spore. Jezeli ona nie ma zadnych, to troche to dziwne.
Koty nie uznają za elokwentnego nikogo, kto nie potrafi miauczeć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1966
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 21 sie 2016, 11:12
Zapytam inaczej. Mnie nie musisz odpowiadac, odpowiedz sam sobie.

1. Co robisz kiedy ona musi wracac / jechac gdzies po ciemku?
2. Co robisz kiedy np. brzuch ja boli bo jest niedysponowana?
3. Co robisz kiedy ona musi niesc cos ciezkiego?
4. Co robisz kiedy jest chora?
5. Ktore z Was czesciej kogos wyrecza?
6. Ktore robi znacznie wiecej dla obojga? Czy po rowno?
Etc....
Koty nie uznają za elokwentnego nikogo, kto nie potrafi miauczeć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1966
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

a co jeśli ona ma więcej kasy ode mnie?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 21 sie 2016, 11:22
iiwaa napisał(a):Zapytam inaczej. Mnie nie musisz odpowiadac, odpowiedz sam sobie.
1. Co robisz kiedy ona musi wracac / jechac gdzies po ciemku?
2. Co robisz kiedy np. brzuch ja boli bo jest niedysponowana?
3. Co robisz kiedy ona musi niesc cos ciezkiego?
4. Co robisz kiedy jest chora?
5. Ktore z Was czesciej kogos wyrecza?
6. Ktore robi znacznie wiecej dla obojga? Czy po rowno?
Etc....
To co napisałaś to są jakieś oczywistości. Przecież jasne, że jak trzeba gdzieś iść późno będę jej towarzyszył i odprowadzę. Nie idę obok z pustymi rękami jak trzeba coś zanieść ciężkiego. Jak jest chora to się opiekuję. Nie czekam, że będzie tańczyć koło mnie jak koło pana i władcy, bo to zupełnie inna relacja. Powiedziałbym raczej odwrotna. Chociaż jakbym miał podsumować sytuację, to ona zrobiła dla mnie więcej (opiekowała się mną po wypadku, wtedy mieszkaliśmy razem).
Ale tak... boję się, że skoro ona mnie nie potrzebuje, to w końcu znowu mnie zostawi
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3869
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do