Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Kontrast 21 sie 2016, 18:47
Nie poddałbyś się takiej Milfetce??? Na weekend pobawić się w rodzinę.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3535
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez kotek em 21 sie 2016, 18:52
Kontrast, nie fantazjuj :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4138
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Kontrast 21 sie 2016, 18:58
kotek em, by pewno adoptła pierwsza:)
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3535
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 21 sie 2016, 19:00
No pewnie, ale to z rozmachu napisałam :D

Choć w przypadku wyższych szczebli edukacji narzekania bywają podobne "A bo ten od filozofii myśli, że my samymi szkopenchałerami mamy żyć! A my mamy przecież tyyyle egzaminów! Co on myśli, że tylko jego filozofia najważniejsza?". Narzekania ze strony studentów są o tyle kosmiczne, że sami wybierają kierunek i nie rozumiem, jak można narzekać na coś czego sami (podobno) chcemy się uczyć.


Ja tez tego nie rozumiem.
O ile jestem jeszxze w stanie zrozumiec, ze narzekaja na doktryny polityczne i prawne, prawo rzymskie, historie panstwa i prawa (czyli typowo historyczne przedmioty) , ale jak narzekaja na prawo karne, cywilne, finansowe, podatkowe, rodzinne, handlowe... To coz, nie zrozumiem. Po co przychodzili? Jeden mnie "zastrzelil" kiedys. Pytam tak orientacyjnie (poczatek 2. semestru 2. roku), co by chcieli kiedys robic... Prowadzic restauracje - pierwsza odpowiedz :D
A dlaczego prawo? "mnie w sumie prawo nie interesuje, ale dobrze mature zdalem i nie wiedzialem na co isc".
Juz nie pytam :D
Zwlaszcza ze ja sama w tym roku nie puscilam tylko jednej osoby. I to jest juz ciezki przypadek, bo nie zdal 2 lata temu (nie u mnie, u dosc ostrego doktoranta), nie zdal rok temu (u doktorantki lagodnej jak baranek, ktora stawia czworki i piatki), nie zdal teraz. A my mamy nieformalne zalecenie zeby cwiczenia jednak zaliczac... Wiec wyobraz sobie, jaka to wybitnie oporna persona musi byc ;) w dodatku politycznie zaangazowany podobno - grupa mi mowila.

Najsmiesniejsze jest to, ze nie zdaja sobie sprawy z tego, ze mamy w gabinetach cholernie cienkie drzwi i jak stoja i gadaja, to wszystko slychac, czy chcemy, czy nie :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1892
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 sie 2016, 19:05
przede wszystkim za brak podjęcia trudu jakim jest wychowanie
Tego nie wiesz. Miałam duży udział w wychowaniu brata, bo mama niestety przez 7 lat chorowała na depresję i nie wychodziła z łóżka. Zachorowała, jak Młody miał rok, a mieszkałyśmy same. Nie muszę mieć własnych dzieci, żeby wiedzieć, co to znaczy wychowanie, dom i martwienie się, czy dziecko będzie miało co zjeść. Nie muszę się zastanawiać, jakbym zareagowała, gdy dziecko zacznie wchodzić w okres "buntu" i fazę mówienia słowa "nie", rzucania ołówkiem, kiedy próbujesz nauczyć je pisać, nie muszę się zastanawiać, co się dzieje, kiedy dziecko zachoruje, kiedy idzie pierwszy raz do przedszkola, później do szkoły, kiedy po raz pierwszy zostaje wyśmiane przez inne dzieci, kiedy przyniesie do domu pochwałę, kiedy ma problem z językiem obcym. Wszystko to przeżyłam. Zatem wiem z czego rezygnuję i ile trzeba w to włożyć trudu, a także ile rozczulenia daje to, gdy dziecko przynosi Ci pierwszą narysowaną przez siebie laurkę. A jednak - moja decyzja jest taka, jaka jest. Jestem młoda, ale w pełni świadoma tego, co robię i jakie decyzje podejmuję. Zwłaszcza, jeśli chodzi o "życiowe" decyzje. I szczerze mówiąc, niezbyt mnie obchodzi, czy ktoś ma coś do tego. To już problem tej osoby, a nie mój. A założony wątek? Dobry jak każdy inny, żeby podyskutować. Bez zbędnych emocji oczywiście, bo to tylko Forum, do którego należy mieć dystans. I do opinii innych również, bo najważniejsze jest to, co sami o sobie myślimy.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez kotek em 21 sie 2016, 19:07
Kontrast napisał(a):kotek em, by pewno adoptła pierwsza:)


Jasne, mam Ciebie na liście ;)

W temacie: zgadzam się z Liberem. Jeśli ktoś sam czuje się gorszy z powodu nieposiadania dzieci, będzie srał postami i bezsensownymi argumentami. Ten, który nie czuje się gorszy zdanie kogokolwiek będzie miał głęboko w piii...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4138
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez neon 21 sie 2016, 19:11
Niechęć posiadania dziecka to defek umysłowy, czy to wrodzony, czy nabyty w trakcie życia. Tak jak samochód służy do jazdy, samolot do latania, tak kobieta została stworzona do płodzenia potomstwa. Ale to nie oznacza, ze nie rozumiem takich kobiet. Ja bym chciał mieć dziecko, ale moje problemy psychiczne zapewnie skutecznie uniemożliwią mi pokonanie tego szczebla w samorozwoju, czy rozpoczęcia kolejnego etapu życia.
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5703
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 sie 2016, 19:15
Tak jak samochód służy do jazdy, samolot do latania, tak kobieta została stworzona do płodzenia potomstwa.
Ano. Natura to jedno, a indywidualne decyzje - drugie.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez neon 21 sie 2016, 19:20
Indywidualne decyzje powodowane złymi doświadczeniami życiowymi, słabą psychiką, ostatecznie chorobiliwym egoizmem.
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5703
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 21 sie 2016, 19:20
Artemizja, tez wychowałam juz dziecko, tez nie moje ale bliskiej osoby, w sumie "dostałam dziecko" jak miało 2 tygodnie i trzeba było sobie radzic, przezyłam i kolki i bunt i inne takie i dzieki temu uwazam ogolnie ze matki (ogolnie te "matki" ktore wychowuja i pomijam patologie) powinny miec miejsce zagwarantowane w niebie. To jest bardzo duzy wysiłek zarowno psychiczny jak i fizyczny, niemniej faktycznie ze "swoim" jest troche inaczej -mimo wszystko. Kiedys sie bardzo obruszałam jak ludzie to mowili, teraz faktycznie widze roznice, albo moze jestem starsza i mam wiecej cierpliwosci... ;)


Mnie sie tez marzy adopcja, najlepiej przez arabskiego szejka, który ma wyspę gdzie rosna pomarancze na drzewach i swieci słonce :mrgreen:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez take 21 sie 2016, 19:32
Mnie nie interesowałaby adopcja dziecka, interesujące dla mnie jest tylko "posiadanie" dziecka z własną żoną. "Posiadanie" dobrej żony i potomstwa jawi mi się jako coś radosnego, interesującego.
Osoby z moimi problemami raczej nie należałoby dopuszczać do małżeństwa i rodzicielstwa.
F21, F42.2, F84.5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2188
Dołączył(a)
21 lut 2015, 16:02

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 21 sie 2016, 19:41
Indywidualne decyzje powodowane złymi doświadczeniami życiowymi, słabą psychiką, ostatecznie chorobiliwym egoizmem.
Ze złymi doświadczeniami życiowymi i egoizmem (nie chorobliwym, ale po prostu egoizmem) się zgodzę. Ale nie ze słabą psychiką. Chyba, że mówisz tylko za siebie, to to już inna bajka i się w to nie wtryniam.

agusiaww, nigdy nie powiem, że rola matki nie jest trudna. Powiem więcej - jest najbardziej niedocenioną ze wszystkich możliwych. Oczywiście, że może istnieć różnica między wychowaniem własnego dziecka, a cudzego i nie mam zamiaru temu zaprzeczać. Niemniej jednak, trud i świadomość wychowania pozostają kwestią niezmienną.
Nigdy też nie powiedziałam, że nie lubię dzieci. Lubię, lubię też przebywać w towarzystwie matek i małych dzieci. Cieszę się, kiedy ktoś zostaje matką, kiedy na świat przychodzi nowe życie. Nie jestem "anty"...ale lubię swoje życie takim, jakie jest (no może poza pracą, ale to kwestia tymczasowa) i długo pracowałam, żeby właśnie takie było. Może kiedyś zmienię zdanie (mało prawdopodobne, ale nigdy nic nie wiadomo), ale na razie nie mam takiego zamiaru. Póki co, wolę być rasową egoistką i cieszyć się tym, co mam nawet, jeśli ktoś uważa to za "grzech śmiertelny" ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez neon 21 sie 2016, 20:08
Ja jestem psychicznym dnem, no a ty jestes tu przez przypadek ;)
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5703
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 21 sie 2016, 20:29
Neon, ale ale!
Rzecz w tym, ze kobieta nie jest rzecza, ktorej narzucic mozna jej przeznaczenie. Samo porownanie do samochodu uwazam za nieodpowiednie.
Mozna porownac do insyntku lowieckiego kota, ale NIE DO RZECZY, bo rzecz ma takie przeznaczenie, jakiego CHCE WLASCICIEL. Kobieta nie posiada wlasciciela.

Dwa - rola samochodu jest co do zasady jedynie pelnienie funkcji srodka transportu. Kobieta - niezaleznie od tego, czy dzieci posiada, czy nie - ma WIELE rol spolecznych (no, chyba ze sama siebie sprowadza wylacznie do roli matki, ale to juz chyba tylko skrajne przypadki rezygnuja ze wszystkich innych rol).
Kobieta moze wiec miec wiele obszarow, na ktorych sie realizuje.

Co wiecej - samochod, o ktorym wiadomo, ze juz nie pojedzie, nadaje sie tylko na zlom. A co z kobieta?

Dlatego uwazam, ze porownanie chybione.


Artemizja, ja malych dzieci nie lubie ;) (nie wlaczajac w to matek, nie stronie od nich, bylebym nie musiala sluchac o malych dzieciach, bo zwyczajnie mnie ten temat nudzi i nie zwyklam zachwywac sie czyms, co mnie sie nie podoba, wylacznie dla czyjejs satysfakcji), lubie za to starsze dzieci. Takie, z ktorymi mozna porobic rozne ciekawe rzeczy, a przy tym nie trzeba im poswiecac calego swojego zycia. 10+ jest idealne ;) to kolezanka mi mowila, ze jej corka caly czas potrafi sobie zajac - 3 razy w tygodniu przychodzi korepetytorka, to razem siedza nad lekcjami, a poza tym karaoke, kolezanki, kinnect, rolki, sport. Sama podkresla jaki spokoj ma :D
Ale z takim dzieckiem mozna i w weekend w pilke pograc, i wyskoczyc do zoo, pospiewac :D
Nie da sie zaprzeczyc, ze dorosly tez ma frajde :D
Dlatego mezczyzni zwykle wola starsze dzieci. Kolega sam mi mowil, ze on nie czul zwiazku z niemowleciem - poczul dopiero, kiedy syn wyrosl, zaczeli sie razem bawic etc.
Ostatnio edytowano 21 sie 2016, 20:35 przez iiwaa, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1892
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 7 gości

Przeskocz do