Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 21 sie 2016, 12:26
refren napisał(a):
iiwaa napisał(a):A to jakis sukces, ze pamieta sie ulamki? Chyba wstyd nie pamietac.

Uwazam, ze dziecko powinno uczyc sie wiecej niz 15 minut. I absolutnie nie powinno wiekszosci czasu spedzac na podworku. Ale to nie kwestia miejsca, tylko wychowania.


Nie chodziło mi o to, że pamiętam ułamki, tylko że pamiętam ten moment. Uczyłam się tyle, ile trzeba, miałam same piątki i szóstki. Z czasem się trzeba uczyć coraz więcej, ale w klasie I-III nie było tak dużo do roboty, jeśli ktoś nie był z czegoś noga. Mi odrabianie lekcji zajmowało mało czasu. Czasem trzeba było dłużej posiedzieć, ale napisałam przeciętnie. Nie spędzałam czasu tylko na podwórku, miałam tendencje do zaszywania się w domu z książką i czasem mnie wręcz zachęcano, żebym wyszła na dwór, spędzałam też czas z mamą (jakieś spacery, zakupy) ale były i takie okresy, że była jakaś fajna grupa na podwórku, graliśmy w dwa ognie, było ciepło, to spędzałam wiele godzin.Gdybym miała jakiekolwiek trudności w szkole, ktoś by w to zaingerował. Nie generalizuj na podstawie jednego wpisu. Problem się dla mnie zaczął, kiedy mama zaczęła urządzać nowe mieszkanie, spędzała w nim dużo czasu (a nie było to blisko), a ja jeszcze kończyłam klasę w starej szkole, więc byłam u dziadków. Pierwsze co mi dokuczyło, to poczucie osamotnienia, kiedy mamy długo nie było i uważam, że to gorsze niż ciasnota.


Ale ja nie uwazam ze dziecko nie powinno siedziec na podworku jesli zle sie uczy, ale niezaleznie od postepow w nauce. Nawet jesli ma same 5 i 6. Wtedy nalezy rozwijac jego umiejetnosci dalej i dalej, a nie na tym poprzestac.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2023
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez refren 21 sie 2016, 12:37
iiwaa, rozmowa z Tobą jest cenna. Uczę się, jak należy rozmawiać z nadgorliwymi urzędnikami opieki społecznej (obym nigdy nie miała z nimi do czynienia, ale kto wie) i że trzeba uważać na każde słowo. Nadajesz się na urzędnika Jugandamtu. Odbierałabyś dzieci rodzicom za to, że nie mają własnego pokoju albo były ze długo na podwórku i bawiły się z innymi plebejskimi dziećmi zamiast chodzić na dodatkowy hiszpański i lekcje tenisa.
Avatar użytkownika
Online
Posty
3271
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 21 sie 2016, 13:00
refren napisał(a):iiwaa, rozmowa z Tobą jest cenna. Uczę się, jak należy rozmawiać z nadgorliwymi urzędnikami opieki społecznej (obym nigdy nie miała z nimi do czynienia, ale kto wie) i że trzeba uważać na każde słowo. Nadajesz się na urzędnika Jugandamtu. Odbierałabyś dzieci rodzicom za to, że nie mają własnego pokoju albo były ze długo na podwórku i bawiły się z innymi plebejskimi dziećmi zamiast chodzić na dodatkowy hiszpański i lekcje tenisa.


Nikomu nikogo bym nie odbierala, bo nie na tym moja praca polega.
Ale tak, polega w duzej mierze na wylapywanie tego, co nie gra mi w wypowiedzi innych ludzi ;)
Robie to w pracy, robie to w drugiej pracy na uczelni, moj maz robi to w domu, wiec nic dziwnego, ze po 20 latach weszlo mi to w krew ;)
Gdybys miala prace w ktorej jedyna szansa na powodzenie jest udowodnienie, ze sprawca nie dzialal z zamiarem zabojstwa, a jedynie z zamiarem spowodowania ciezkiego uszczerbku na zdrowiu, natomiast skutek smiertelny nie byl objety umyslnoscia, a swiadoma nieumyslnoscia, to rozmawialabys w podobny sposob. (to nie byl przyklad mojej sprawy, a jedynie hipotetyczna mozliwosc)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2023
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez refren 21 sie 2016, 13:34
Bożesz Ty mój !

Obrazek
Avatar użytkownika
Online
Posty
3271
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez my_name 21 sie 2016, 13:36
E tam, ja bym nie pozwoliła na to, żeby sposób myślenia wymagany w pracy tak wszedł mi w krew, że po pracy nie potrafiłabym wyluzować. Stawiałabym na to, że najbardziej wpłynęła na Ciebie praca na uczelni. Wielokrotnie spotkałam się z opinią, że najtrudniej się rozmawia z nauczycielami:) Z tym że nie wiem, w jakim stopniu Twoją pracę można porównać do bycia nauczycielem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
695
Dołączył(a)
26 sie 2014, 13:53

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 21 sie 2016, 13:46
Zacznijmy od tego, że osoba nie posiadająca dzieci nie powinna się wypowiadać na temat, jak należy wychowywać dzieci. Bo to mniej więcej wygląda tak jak ksiądz pouczający o pożyciu małżeńskim.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3913
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez refren 21 sie 2016, 13:47
iiwaa napisał(a):...natomiast skutek smiertelny nie byl objety umyslnoscia...


Ale to oczywiście nie jest kłamstwo, bo naprawdę nie był?
Avatar użytkownika
Online
Posty
3271
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 21 sie 2016, 13:50
refren napisał(a):
iiwaa napisał(a):...natomiast skutek smiertelny nie byl objety umyslnoscia...


Ale to oczywiście nie jest kłamstwo, bo naprawdę nie był?


A skad mam wiedziec? Przeciez do glowy sprawcy wniknac nie sposob. Oceniasz to na plaszczyznie ontologicznej i normatywnej - tyle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2023
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 21 sie 2016, 14:07
Ḍryāgan napisał(a):Zacznijmy od tego, że osoba nie posiadająca dzieci nie powinna się wypowiadać na temat, jak należy wychowywać dzieci. Bo to mniej więcej wygląda tak jak ksiądz pouczający o pożyciu małżeńskim.

Dziwię się, że nikt do tej pory tego nie zauważył, że iiwaa wprawdzie dzieci nie ma i mieć nie chce, ale na temat ich prawidłowego wychowywania wie wszystko :lol:
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez refren 21 sie 2016, 14:08
iiwaa napisał(a):A skad mam wiedziec? Przeciez do glowy sprawcy wniknac nie sposob. Oceniasz to na plaszczyznie ontologicznej i normatywnej - tyle.


Hmm, to ciężko chyba dowodzić czegoś, czego się nie wie...
Avatar użytkownika
Online
Posty
3271
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

przez Paweł1979 21 sie 2016, 14:15
Problem wydaje mi sie lezy w tym, ze osoby bezdzietne lub te, ktore dzieci posiadac nie chca, sa postrzegane w dosc pejoratywny sposob (glownie przez kobiety) ale tez i przez spoleczenstwo. Zauwazylem, ze ma to swoja geneze w naszym modelu wychowania, gdzie praktycznie kobieta nie ma prawa decydowac o tym, czy tego dziecka chce naprawde czy nie. Presja ze strony najblizszej rodziny oraz otoczenia jest tak ogromna, ze najczesciej kobieta decyduje sie na posiadanie dzieci, jednak potem okazuje sie, ze nie potrafi ona spelnic wymagan macierzynskich, obdarzyc dziecka nalezyta miloscia. Byc moze to tlumaczy wrastajaca ilosc tzw. relacji patologicznych, gdzie jest przyciaganie sie na zasadzie wzajemnej fascynacji, pociagu seksualnego, ale gdzie nie ma glebszej wiezi.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
17 sie 2016, 11:57

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez refren 21 sie 2016, 14:48
Paweł1979, żyjemy w czasach, kiedy nie tak prosto jest kogoś do czegoś zmusić. I nie sądzę, żeby to co piszesz, było szczególnie częste i że kobiety nagminnie nie dorosły do macierzyństwa tylko je wymusiła presja otoczenia. Czyja presja, rodziców, męża, sąsiadki? Skłoniłoby Cię to posiadania dziecka? Kobiety to nie są bezwolne istotki. Mam wrażenie, że feministki mają problem z macierzyństwem i wmawiają kobietom, że nie chcą mieć dzieci i że są uciskane przez społeczeństwo. Oczywiście patriarchalne, bo samiec twój wróg.
Kobieta została obdarzona instynktem macierzyńskim i myślę, że to raczej skłania kobiety do zachodzenia w ciążę, pomijając to, że jest to proces naturalny i nie zawsze trzeba się specjalnie wysilać. Wszystkie moje koleżanki mężatki mają dzieci chciane i planowane.
Avatar użytkownika
Online
Posty
3271
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez mirunia 21 sie 2016, 14:54
refren napisał(a):Hmm, to ciężko chyba dowodzić czegoś, czego się nie wie...

Zupełnie jak z teorią nt. wychowania dzieci, których się nie ma... ale:
iiwaa napisał(a):Oceniasz to na plaszczyznie ontologicznej i normatywnej - tyle.

:mrgreen:

A tresura w złotej klatce nie ma nic wspólnego z wychowaniem. :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4364
Dołączył(a)
12 wrz 2013, 15:43

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 21 sie 2016, 14:55
Owszem planowane,tu słowo klucz.Bo,dlaczego się zmuszona Wszystkie kobiety.By rodziły,zaraz padają argumenty.Wiara,rodzina,bo tak trzeba.I też pojawia się zarzut,a kto będzie pracował na nasze emerytury ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16519
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do