Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Michellea 20 sie 2016, 22:35
iiwaa napisał(a):Pytanie, jakie dziecko ma warunki do NAUKI jesli jest tloczno, wesolo i pewnie glosno? Zadne. Do nauki trzeba ciszy, spokoju i braku czynnikow rozpraszajacych.

Są potrzebne (choć z drugiej strony, mnie cisza do nauki zaczęła być potrzebna dopiero na studiach ;) ), ale przy odrobinie chęci można to osiągnąć nawet w ciasnych warunkach.

iiwaa napisał(a):Ja nawet nie znam przedzialow tych klas, bo mnie one nie interesuja ;)
Interesuja najbardziej - jak zauwazylam - tych, ktorzy cierpia na braki finansowe.

Mnie ani nie interesują ani nie narzekam na braki finansowe, jeśli o to Ci chodzi ;)
Odniosłam się do tego, bo gdzieś tam w dyskusji bodajże z carlosem podkreślałaś, że nie jesteś z klasy wyższej.
Chodziło mi o to, że ludzie żyją w gorszych warunkach. Nie tylko od Ciebie, ale i ode mnie, i dla niektórych dom z ogrodem to luksus.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2143
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

przez atic 20 sie 2016, 22:46
nasz papuga wróciła na forum i już widzę dymi:D
nie no bez jaj, cisza do nauki, na serio idzie to obejść, inne sprawy są ważniejsze.
atic
Offline

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 20 sie 2016, 22:57
Michellea napisał(a):
iiwaa napisał(a):Pytanie, jakie dziecko ma warunki do NAUKI jesli jest tloczno, wesolo i pewnie glosno? Zadne. Do nauki trzeba ciszy, spokoju i braku czynnikow rozpraszajacych.

Są potrzebne (choć z drugiej strony, mnie cisza do nauki zaczęła być potrzebna dopiero na studiach ;) ), ale przy odrobinie chęci można to osiągnąć nawet w ciasnych warunkach.

iiwaa napisał(a):Ja nawet nie znam przedzialow tych klas, bo mnie one nie interesuja ;)
Interesuja najbardziej - jak zauwazylam - tych, ktorzy cierpia na braki finansowe.

Mnie ani nie interesują ani nie narzekam na braki finansowe, jeśli o to Ci chodzi ;)
Odniosłam się do tego, bo gdzieś tam w dyskusji bodajże z carlosem podkreślałaś, że nie jesteś z klasy wyższej.
Chodziło mi o to, że ludzie żyją w gorszych warunkach. Nie tylko od Ciebie, ale i ode mnie, i dla niektórych dom z ogrodem to luksus.


To nie bylo skierowane do Ciebie :)
Mnie ten podzial niezmiernie bawi, bo NIKT w Polsce jednoznacznie nie stwierdzil, na czym mialby polegac.
I tak wg jednego podzialu jedna osoba moze sie znajdowac w jednej klasie, wg innego - w innej.

http://natemat.pl/93731,co-decyduje-o-p ... y-newsweek

Wg tego jestem przedstawicielka klasy sredniej. Zarabiam miedzy 3 a 50 tysiacami miesiecznie, coz tu kryc :lol:

http://m.onet.pl/wiadomosci/kraj,htq5p
A wg tego jestem elita :D
Bo chodze na fitness, nie jem tluszczu (unikam jak ognia, masla nie mialam w ustach od 15 lat ;) ) i chodze do teatru :D
Ale ale jestem tez specjalista, wiec zglupialam :D

A tak powaznie - mam to gdzies, do jakiej klasy i na jakiej podstawie ktos mnie przypisze.

Mnie sie raczej inne kryteria jakiegos dokonywania podzialu wydaja bardziej zasadne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1882
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 20 sie 2016, 22:58
atic napisał(a):nasz papuga wróciła na forum i już widzę dymi:D
nie no bez jaj, cisza do nauki, na serio idzie to obejść, inne sprawy są ważniejsze.


CO jest dla DZIECKA wazniejsze od nauki?
Nie widze takiej rzeczy.
Wylaczajac zdrowie i bezpieczenstwo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1882
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 sie 2016, 23:07
iiwaa napisał(a):
atic napisał(a):nasz papuga wróciła na forum i już widzę dymi:D
nie no bez jaj, cisza do nauki, na serio idzie to obejść, inne sprawy są ważniejsze.


CO jest dla DZIECKA wazniejsze od nauki?
Nie widze takiej rzeczy.
Wylaczajac zdrowie i bezpieczenstwo.

Nauka jest przereklamowana. Ja jak na chłopaka uczyłem się dobrze, średnia ponad 4,0 zawsze miałem a było to w czasach gdzie szóstek tak nie dawano jak dziś. A dziś ci co ledwo zdawali z klasy do klasy radzą sobie w życiu sto razy lepiej niż ja bo są zaradni, obrotni, odważni albo mają smykałkę do napraw, budowlanki na czym można nieźle zarobić. Wykształcenie ma znaczenie w przypadku kobiet u mężczyzn korelacja miedzy wykształceniem a zarobkami poza wielkimi aglomeracjami jest znikoma a czasem na niekorzyść tych wykształconych.
Jak ja bym miał dziecko to wcale by mi nie zależało na tym że dziecko by miało dobre stopnie i nie kazałbym się mu uczyć jeśli by nie wykazywało w tym ochoty.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Michellea 20 sie 2016, 23:09
Poza bezpieczeństwem i zdrowiem to jeszcze kochająca rodzina udzielająca wsparcia, zrozumienia, pomocy itp.
Nie chcę deprecjonować nauki, ale nie każde dziecko musi być geniuszem, pęd do uczynienia dziecka genialnym jest szkodliwy, ważne, żeby dziecko uczyło się najlepiej jak potrafi. Do tego potrzebuje odpowiednich warunków, ale nie przesadzajmy, że w ciasnym mieszkaniu się nie da. Mnie się udało być kujonem mimo ciasnego mieszkania i przede wszystkim stresu związanego ze znienawidzoną szkołą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2143
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 20 sie 2016, 23:14
Michellea napisał(a):Poza bezpieczeństwem i zdrowiem to jeszcze kochająca rodzina udzielająca wsparcia, zrozumienia, pomocy itp.
Nie chcę deprecjonować nauki, ale nie każde dziecko musi być geniuszem, pęd do uczynienia dziecka genialnym jest szkodliwy, ważne, żeby dziecko uczyło się najlepiej jak potrafi. Do tego potrzebuje odpowiednich warunków, ale nie przesadzajmy, że w ciasnym mieszkaniu się nie da. Mnie się udało być kujonem mimo ciasnego mieszkania i przede wszystkim stresu związanego ze znienawidzoną szkołą.


Rodzine zaliczylam do pojecia bezpieczenstwa - to konieczne, zeby dziecko czulo sie bezpieczne.
Wlasnie, zeby uczylo sie najlepiej jak potrafi. Nie ganialo po podworku czy siedzialo przed komputerem. Jak mloda (siostrzenica meza) u nas mieszkala, to dbalismy, zeby uczyla sie najlepiej jak mogla wlasnie (chociaz ona sama chciala sie uczyc, nie bylo z tym problemu). No niestety ponieslismy porazke, ale coz...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1882
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 20 sie 2016, 23:20
Nie chcę deprecjonować nauki, ale nie każde dziecko musi być geniuszem, pęd do uczynienia dziecka genialnym jest szkodliwy, ważne, żeby dziecko uczyło się najlepiej jak potrafi.
Otóż to. Szkoła to najbardziej przewartościowana instytucja z nauczycielami na czele. Całe dzieciństwo dzieci są katowane tekstami( zarówno ze strony rodziców jak i nauczycieli) typu jak się nie będziesz uczył to będziesz sprzątał ulice, kopał rowy itp a co później się okazuje że ci co się nie uczyli lepiej se radzą niż klasowe kujony. Ile ja nerwów straciłem przez szkołę, czasu na naukę rzeczy których nigdy mi się w życiu nie przydały. Dobrze że moi rodzice nie byli nigdy aż nadto wymagający bo w wielu przypadkach niszczą swoimi wymaganiami życie swoich dzieci choć sami często orłami w szkole nie byli, ale popisywanie się dobrze uczącymi dziećmi to ulubiona rozrywka rodziców.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 20 sie 2016, 23:21
Super warunki lokalowe nie zawsze gwarantują bezpieczeństwo dziecka. Przymuszanie do nauki nielubianych przedmiotów i oczekiwanie, że ze wszystkiego będą piątki, bo jak nie to kara - też nie jest najlepszym pomysłem. Warunki zewnętrzne nie do końca determinują szczęśliwe dzieciństwo. Wiem to z autopsji. Czasem wolałbym gnieździć się w jednym pokoju i mieć miłość rodziców niż to co miałem
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3815
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez elo 21 sie 2016, 01:12
to ze wy jestescie wielce dorosli i juz wiecie ze ta szmata z przyry za zielnik nie robi wiekszej roznicy nie znaczy ze dzieciak z podstawowy tez to wie i tego nie przezywa - moze was zaskocze ale dzieci maja troche inna psyche i przejmuje sie innymi rzeczami

proponuje wykrzesac z siebie szczatkowa empatie i wczuc sie w dziecko ktore po prostu jest ambitne [tak z samo z siebie!] i chcialoby miec warunki do nauki i dobre stopnie dla siebie a nie nauczycieli... a zamiast tego dostaje kolejny opieprz od matematyczki za to ze sie nie uczy no bo przeciez sie nie przyzna przy calej klasie dlaczego

te wlasnie braki psychologiczne moga okazac sie bardziej krzywdzace dla potomka niz braki finansowe
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7658
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 21 sie 2016, 01:22
Ḍryāgan napisał(a):Super warunki lokalowe nie zawsze gwarantują bezpieczeństwo dziecka. Przymuszanie do nauki nielubianych przedmiotów i oczekiwanie, że ze wszystkiego będą piątki, bo jak nie to kara - też nie jest najlepszym pomysłem. Warunki zewnętrzne nie do końca determinują szczęśliwe dzieciństwo. Wiem to z autopsji. Czasem wolałbym gnieździć się w jednym pokoju i mieć miłość rodziców niż to co miałem


Nie karcilismy siostrzenicy. Zreszta byla bardzo spokojna nastolatka. Pomagalismy jej i tyle. Sama ją przygotowywalam do matury z wosu - bo to najgorzej prowadzony przedmiot, a podreczniki maja bledy.
Karci sie male dzieci kiedy w sposob celowy, umyslny, zawiniony naruszaja zasady.
Nie kiedy dziecku nie wychodzi, ale kiedy mowisz 10 razy ze ma odrobic zadanie, ktore odrobic umie, a dalej sie ociaga. Z nastolatkiem sie rozmawia i pyta czego oczekuje od zycia, w jaka chce isc strone - wtedy dobiera sie odpowiednie srodki, a nie karci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1882
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

przez atic 21 sie 2016, 01:36
iiwaa napisał(a):
atic napisał(a):nasz papuga wróciła na forum i już widzę dymi:D
nie no bez jaj, cisza do nauki, na serio idzie to obejść, inne sprawy są ważniejsze.


CO jest dla DZIECKA wazniejsze od nauki?
Nie widze takiej rzeczy.
Wylaczajac zdrowie i bezpieczenstwo.


zaraz zaraz, ja nie napisałem, że nauka nie jest ważna, stwierdziłem tylko, że założenie, że potrzebne są do tego osobne pomieszczenie jest błędne. między hałasem a szeptaniem i chodzeniem na palcach jest jeszcze dużo opcji pośrednich, które spokojnie wystarczą do nauki.
atic
Offline

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez Michellea 21 sie 2016, 01:41
iiwaa napisał(a):Wlasnie, zeby uczylo sie najlepiej jak potrafi. Nie ganialo po podworku czy siedzialo przed komputerem.

To już bardziej kwestia wychowania i odpowiedniego postawienia granic niż warunków mieszkaniowych.

Ḍryāgan napisał(a):Przymuszanie do nauki nielubianych przedmiotów i oczekiwanie, że ze wszystkiego będą piątki, bo jak nie to kara - też nie jest najlepszym pomysłem.

To jest najgorszy pomysł, piątki może będą, ale zniechęca się w ten sposób do nauki i wiedzy. Już nie wspominając o niszczeniu psychiki.

carlosbueno napisał(a):Szkoła to najbardziej przewartościowana instytucja z nauczycielami na czele.

Ja bym raczej powiedziała, że polska szkoła ma... hm... problemy (?). Nie wszystko, co jest nauczane jest potrzebne, jest wiele rzeczy kompletnie zbędnych, wielu rzeczy istotnych się nie uczy. Do tego podejście niektórych nauczycieli do uczniów jest nieodpowiednie od strony pedagogicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2143
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Czy osoby,bezdzietne są gorsze ?

Avatar użytkownika
przez anka szklanka 21 sie 2016, 01:54
Szkoła to najbardziej przewartościowana instytucja z nauczycielami na czele.

Dla dzieci, które w domu od rodziców nie mają szansy zaczerpnąć jakiejkolwiek wiedzy często jest to jedyna placówka, która daje szanse na poznanie trochę innego świata. Bywa, że to nauczyciel jest osobą, która zaszczepia w dzieciach jakieś zainteresowania etc, coś czego bez szkoły dziecko nawet nie miałoby szansy poznać.
Inną sprawą jest, że wielu nauczycieli (nawet jeśli posiadają widzę), nie jest dobrze przygotowana do pracy z dziećmi, a niektórzy po prostu kompletnie się do tego nie nadają. A znam to środowisko od podszewki, bo w rodzinie mam i nauczycieli i osób pracujących w szkolnictwie wyższym.

Co do warunków to oczywiście we wszystkim jest łatwiej, kiedy mamy wszystko zapewnione. Ale dla tych, którym tego nikt nie zapewnił szkoła powinna być miejscem gdzie dziecko czuje się bezpiecznie i dwa - jeśli dziecko pochodzi z rodziny patologicznej, przynajmniej wychowawca powinien o tym wiedzieć. Z takim dzieckiem powinno pracować się więcej, powinno mieć możliwość np. odrabiania lekcji w świetlicy. Tylko ludziom się nie chce z dziećmi pracować.

Lata temu normą było np. odwiedzanie przez wychowawcę ucznia w razie nieobecności w domu, poznanie sytuacji rodzinnej, kierowanie do odpowiednich instytucji etc. Ale teraz nie można skierować dziecka do poradni, bo ma o tym zadecydować rodzic (a widziałam już reakcje pt. "nie rób mi głupka z dziecka"). I jeśli rodzic ma w nosie, to dziecko będzie dalej miało problemy, którym przy odrobinie chęci można by zaradzić.

Spotkałam w życiu i świetnych nauczycieli i takich przy których bałam się oddychać. No i przeżyłam, a dziś się cieszę, że przeszłam przez wszystkie szczeble edukacji. Przynajmniej nie jestem głupia i żaden buc nie wciśnie mi głupot ;)

Przymuszanie do nauki nielubianych przedmiotów i oczekiwanie, że ze wszystkiego będą piątki, bo jak nie to kara - też nie jest najlepszym pomysłem.


Kary są dla mnie niezrozumiałe, albo rodzą strach, albo przez ich stosowanie osiąga się efekt odwrotny do zamierzonego.
Nigdy mnie nie karano i nawet nie byłoby takich potrzeby bo tak zostałam wychowana. I rozbudzano we mnie chęć do nauki i wiedzy, a nie do niej zmuszano. Ale tu trzeba pracy rodziców z dzieckiem, a nie każdemu się chce ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
575
Dołączył(a)
27 sie 2015, 00:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do