Czy powinnam pogodzić się z ojcem?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Czy powinnam pogodzić się z ojcem?

Avatar użytkownika
przez Arhol 24 lip 2016, 13:19
Chyba temat już rozwiązany,ale od siebie dodam tylko że jeśli persona X ma cię w głębokim poważaniu i jedyne co uwielbia to to 40%/500ml to szkoda fatygi..nikt się cudownie nie zmienia,a zwłaszcza po 20 latach.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Czy powinnam pogodzić się z ojcem?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 24 lip 2016, 14:30
On chleje z 40 lat..
Problem w tym, ze do mnie te rozterki wroca predzej czy pozniej
All the lights are shining
So brightly everywhere
And the sound of children's
Laughter fills the air
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2196
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy powinnam pogodzić się z ojcem?

Avatar użytkownika
przez Michellea 24 lip 2016, 14:46
iiwaa, zrobisz jak chcesz, nikt tutaj nie zna na tyle sytuacji jaka była w Twoim domu, żeby móc Ci powiedzieć, co byłoby dla Ciebie najlepsze. Natomiast w kwestii tego odcinania się od przeszłości, nie jestem pewna, czy robienie tego wszystkiego inaczej, byle było odwrotnie, jest tak naprawdę odcięciem się. Bo nadal to, co było kiedyś jest jakimś punktem odniesienia. Nie wiem na ile nadal to robisz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2244
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy powinnam pogodzić się z ojcem?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 24 lip 2016, 15:03
Juz nie, chociaz nie wiem na ile wynika to z tego, ze juz o tym nie mysle, a ile z tego, że juz chyba wyeliminowalam wszystkie podobienstwa.
To mialo nawet taka forme ze blizna na kolanie z dziecinstwa byla "ta zla" i usuwalam laserem, a "nowa" - czyli ktora powstala po wyprowadzce - w ogole mi nie przeszkadzala. I tak nawet wszystkie drobiazgi wyeliminowalam...
All the lights are shining
So brightly everywhere
And the sound of children's
Laughter fills the air
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2196
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy powinnam pogodzić się z ojcem?

przez Piotrek1996 24 lip 2016, 15:55
[/quote] Nie myślałeś, żeby zwiać (czyli wyprowadzić się)? Ja zwiałam zaraz po maturze...[/quote]

Nie chcę robić off-topu w Twoim wątku, bo nie jest o mojej osobie, ale skoro spytałaś to odpowiem.
Dużo razy myślałem. Robiłem także różne kroki w tym kierunku, gdyż rok temu skończyłem liceum właśnie i postanowiłem iść do pracy, ponieważ tylko ojciec pracuje. Fajnie tylko, że szukam od roku a jeszcze nie znalazłem, bo mieszkam na zadupiu strasznym. Obleciałem całe miasto praktycznie i wszędzie słyszałem to samo, czyli nie ma pan doświadczenia, jest pan za młody, nie stań nas bla bla itd. Zarejestrowanie się w urzędzie pracy też było złym pomysłem. Wkurzają ludzi gadając jakieś głupoty, a sami nie pomogą...

Dlatego zrobiłem konto na olx, które dopiero zaczęło pomagać. Sprzedałem kilka niepotrzebnych rzeczy, czyli książkę jedną starą, gry na komputer, teraz wstawiłem zestaw do ćwiczeń i w ten sposób już się odcinam od jego pieniędzy powoli. Dodatkowo brat cioteczny, a właściwie bracia bo dwóch ich mieszka w Szwecji sporo nam pomagają pieniężnie. Jeden powiedział, że z chęcią by mnie wziął na jakiś czas, ale nie ma jeszcze swojego domu itd.
Wracając do olx-a to bym pracował w 4 miejscach dzięki tej stronie, ale za pierwszym razem jeden facet umarł niestety, bo praca polegała na opiece nad nim, druga przy zbieraniu sezonowym truskawek, jednak tutaj mnie oszukali, trzecia siłowa natomiast znowu mnie oszukali i czwarta całkiem okej, choć trudna dość ale niestety zbyt daleko plus to nie jest zajęcie na stałe, a jako dodatkowe jedynie. Aczkolwiek nie poddaje się, bo wiem, że na pewno teraz się uda znaleźć coś ciekawego po tylu próbach :smile:

Cieszę się w ogóle, bo powracam teraz po wakacjach do szkoły jednej policealnej zaocznej. Jest w Mławie, a to rzut beretem z mojego miasta. Całość będzie trwała dwa lata, więc przez ten czas muszę wytrzymać w tym psychiatryku ponieważ ja tej działki mojej rodzinnej prawdziwym domem nazwać nie mogę. A kierunki, które wybrałem są wartościowe, więc mi się przyda ta szkoła. Jeden płatny rok, drugi darmowy dwa lata właśnie. Gorzej z mamą. Ona raczej będzie tu mieszkać do końca życia.
Dziękuję za przeczytanie, jeśli wytrzymałaś do końca : )
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
05 cze 2016, 13:18
Lokalizacja
Ciechanów

Czy powinnam pogodzić się z ojcem?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 24 lip 2016, 16:15
Piotrek1996 napisał(a):
Nie myślałeś, żeby zwiać (czyli wyprowadzić się)? Ja zwiałam zaraz po maturze...[/quote]

Nie chcę robić off-topu w Twoim wątku, bo nie jest o mojej osobie, ale skoro spytałaś to odpowiem.
Dużo razy myślałem. Robiłem także różne kroki w tym kierunku, gdyż rok temu skończyłem liceum właśnie i postanowiłem iść do pracy, ponieważ tylko ojciec pracuje. Fajnie tylko, że szukam od roku a jeszcze nie znalazłem, bo mieszkam na zadupiu strasznym. Obleciałem całe miasto praktycznie i wszędzie słyszałem to samo, czyli nie ma pan doświadczenia, jest pan za młody, nie stań nas bla bla itd. Zarejestrowanie się w urzędzie pracy też było złym pomysłem. Wkurzają ludzi gadając jakieś głupoty, a sami nie pomogą...

Dlatego zrobiłem konto na olx, które dopiero zaczęło pomagać. Sprzedałem kilka niepotrzebnych rzeczy, czyli książkę jedną starą, gry na komputer, teraz wstawiłem zestaw do ćwiczeń i w ten sposób już się odcinam od jego pieniędzy powoli. Dodatkowo brat cioteczny, a właściwie bracia bo dwóch ich mieszka w Szwecji sporo nam pomagają pieniężnie. Jeden powiedział, że z chęcią by mnie wziął na jakiś czas, ale nie ma jeszcze swojego domu itd.
Wracając do olx-a to bym pracował w 4 miejscach dzięki tej stronie, ale za pierwszym razem jeden facet umarł niestety, bo praca polegała na opiece nad nim, druga przy zbieraniu sezonowym truskawek, jednak tutaj mnie oszukali, trzecia siłowa natomiast znowu mnie oszukali i czwarta całkiem okej, choć trudna dość ale niestety zbyt daleko plus to nie jest zajęcie na stałe, a jako dodatkowe jedynie. Aczkolwiek nie poddaje się, bo wiem, że na pewno teraz się uda znaleźć coś ciekawego po tylu próbach :smile:

Cieszę się w ogóle, bo powracam teraz po wakacjach do szkoły jednej policealnej zaocznej. Jest w Mławie, a to rzut beretem z mojego miasta. Całość będzie trwała dwa lata, więc przez ten czas muszę wytrzymać w tym psychiatryku ponieważ ja tej działki mojej rodzinnej prawdziwym domem nazwać nie mogę. A kierunki, które wybrałem są wartościowe, więc mi się przyda ta szkoła. Jeden płatny rok, drugi darmowy dwa lata właśnie. Gorzej z mamą. Ona raczej będzie tu mieszkać do końca życia.
Dziękuję za przeczytanie, jeśli wytrzymałaś do końca : )[/quote]

Wytrzymałam ;)
A kto powiedział, że musisz szukać na zadupiu? Ja uciekłam 100 km, poszłam na studia, a popołudniami i wieczorami pracowałam jako kelnerka. Ciężko było, ale byłam wolna, sama i codziennie rano mówiłam sobie "mam was wszystkich gdzieś, droga rodzinko".
Moja rodzinna wiocha to też zadupie (niby miasteczko, połączone wsie).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2196
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy powinnam pogodzić się z ojcem?

przez atic 24 lip 2016, 17:43
myślę, że lepiej zamiast jechać od razu, zadzwonić tylko.
atic
Offline

Czy powinnam pogodzić się z ojcem?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 25 lip 2016, 19:35
atic napisał(a):myślę, że lepiej zamiast jechać od razu, zadzwonić tylko.


W sumie nie myślałam o opcji dzwonienia, ale może faktycznie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2196
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 5 gości

Przeskocz do