Czy nie pociągam swojego męża?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 12 cze 2016, 21:21
Jest pewien Twoich uczuc wiec sie nie stara o nie zabiegac, a wiek troche go w tym usprawiedliwia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 13 cze 2016, 00:07
atic napisał(a):
Wczoraj jechaliśmy, mąż nawet jedną ręką trzymał kierownicę, a drugą masował mi kark.


no widzisz :)
chyba jednak nie jest źle.
niemniej takie wygibasy podczas jazdy to zbyt ryzkowne i nie pochwalam tego :evil:



Nie no, przecież patrzył na drogę. Ja znam ludzi, którzy w czasie jazdy piszą smsy nawet ;)
Po prostu jedną rękę trzymał na kierownicy, a że droga była prosta, to zmieniać biegów nie potrzebował, więc mógł mi tę rękę trzymać na karku :)
Mąż ma tendencję do jeżdżenia zbyt szybko. To znaczy wiadomo, że nie pruje 120 w terenie zabudowanym, ale i tak jeździ ciut za szybko - jak na mój gust. Najśmieszniejsze dla mnie jest to, że puszcza sobie do tego Grechutę :D

Stracona100 napisał(a):Jest pewien Twoich uczuc wiec sie nie stara o nie zabiegac, a wiek troche go w tym usprawiedliwia.

Czyli być mniej "przystępna"?
W sumie bym mogła coś zrobić, jakbym nie była taka... no, nieśmiała :D
Mogę mu zabrać telefon, ale 5,5 cali to ja do stanika rozmiar A za Chiny nie schowam :D (to żart oczywiście :) )

Tak sobie myślę, że dawno mi nawet niczego nie zagrał, mogę go poprosić jak wrócimy do domu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1943
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy nie pociągam swojego męża?

przez Druid 13 cze 2016, 00:16
iiwaa, jakiej reakcji męża mogłabyś się spodziewać, gdyby przeczytał ten wątek wiedząc, że jesteś jego autorką?

Nie chciałabym, żeby bliska osoba rozpisywała się o mnie w internecie zamiast szczerze porozmawiać, stąd pytanie.
edytka: znaczy pytanie powodowane jest mą empatią głębinową
Druid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 13 cze 2016, 00:19
Druid napisał(a):iiwaa, jakiej reakcji męża mogłabyś się spodziewać, gdyby przeczytał ten wątek wiedząc, że jesteś jego autorką?

Nie chciałabym, żeby bliska osoba rozpisywała się o mnie w internecie zamiast szczerze porozmawiać, stąd pytanie.


Nie wiem.
Nie podaję żadnych jego danych i nie zamierzam tego robić, a robię to po to, żeby pomóc naszemu związkowi.
Wie, że gadamy o nim z koleżankami. Zresztą o ich mężach też gadamy.

Problem w tym, że rozmowa nie musi pomóc. Wątpię, żeby mężczyzn pociągały kobiety, które zaczną im biadolić, że ich nie pociągają.


Edit: empatią głębinową?
A co to takiego?
Przepraszam, ale nie operuję pojęciami z zakresu psychologii, borderline i schizotypii.
Przywykłam do prostego słownictwa, opisującego jedynie stan faktyczny ;) Niestety, nie uczą nas jakiejkolwiek psychologii, nawet jej podstaw.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1943
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy nie pociągam swojego męża?

przez Druid 13 cze 2016, 00:31
empatia głębinowa to mój neologizm :lol:

A jeśli faktycznie nie pociągasz swojego męża, co dalej?
Druid
Offline

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 13 cze 2016, 00:37
Druid napisał(a):empatia głębinowa to mój neologizm :lol:

A jeśli faktycznie nie pociągasz swojego męża, co dalej?


Ok.

Nic. Będę usiłować (i mam nadzieję, że to nie będzie z góry usiłowanie nieudolne ;) ) jakoś temu zaradzić.
No przecież się nie rozwiodę. Kocham go.

Uciekam, bo mąż skończył pisać. Dobranoc :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1943
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy nie pociągam swojego męża?

przez atic 13 cze 2016, 00:52
No przecież się nie rozwiodę. Kocham go.


piękne słowa, miłość po 20latach małżeństwa :105: i gdzie to wasze mędrkowanie, że miłość po kilku latach jest niemożliwa, bo ewolucja, bo to i sramto? no pytam się, gdzie te wasze teoryjki z książek odczarowujących miłość?
atic
Offline

Czy nie pociągam swojego męża?

przez ahoj 13 cze 2016, 00:54
atic napisał(a):
No przecież się nie rozwiodę. Kocham go.


piękne słowa, miłość po 20latach małżeństwa :105: i gdzie to wasze mędrkowanie, że miłość po kilku latach jest niemożliwa, bo ewolucja, bo to i sramto? no pytam się, gdzie te wasze teoryjki z książek odczarowujących miłość?

Przy tak dużej różnicy wieku na korzyść kobiety, trudno myśleć o rozstaniu.
ahoj
Offline

Czy nie pociągam swojego męża?

przez atic 13 cze 2016, 00:59
no właśnie ładna kobieta, wykształcona, mogłaby mieć na pęczki 30letnich młodzieniaszków z umięśnionym ciałem i wielką flintą, a jednak wciąż szaleje za mężem po 20 latach małżeństwa. wg waszych teoryjek powinna pozostać totalnie obojętna na takie sprawy o których jest ten temat, a zamiast tego skombinować sobie jakiegoś ogiera na boku :)
atic
Offline

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez NN4V 13 cze 2016, 09:27
atic napisał(a):
No przecież się nie rozwiodę. Kocham go.


piękne słowa, miłość po 20latach małżeństwa :105: i gdzie to wasze mędrkowanie, że miłość po kilku latach jest niemożliwa, bo ewolucja, bo to i sramto? no pytam się, gdzie te wasze teoryjki z książek odczarowujących miłość?

1. Skąd żeś wytrzasnął powyższe bzdury? - Wskaż konkretnie miejsce takich twierdzeń.
2. Zdefiniuj "miłość".
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4325
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Czy nie pociągam swojego męża?

przez lulinasky 13 cze 2016, 10:29
Nie wiem czy istnieje w tej sytuacji coś takiego jak szczera rozmowa. Może po 20 latach.

Wydaje mi się, że iiwaa potrzebuje po prostu potwierdzenia ze strony męża. Nie rób żadnych gierek iiwaa, ale nie otwieraj PUSZKI PANDORY. Ja jestem właśnie po wypuszczeniu takiego pterodaktyliona na wolność i wiem, że sobie tym zaszkodziłam. Emocje są czasem naszymi największymi wrogami. Myślę, że takie małe gesty jak masowanie karku, wspólne żartowanie dużo znaczą, a my perfekcjonistki lubimy taplać się w tych niepozytywnych.
Trzymam kciuki za Ciebie i myślę, że poradzicie z tym sobie. To po prostu taki mały kryzys, on też na pewno kiedyś taki miał, ale jak napisałaś"on ma grubszą skórę". Iiwaa jesteś inteligentna, fajna babeczka, byłby baranem gdyby coś popsuł!:)
Offline
Posty
337
Dołączył(a)
18 kwi 2016, 19:34

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 13 cze 2016, 11:23
iiwaa napisał(a):Tak sobie myślę, że dawno mi nawet niczego nie zagrał, mogę go poprosić jak wrócimy do domu.

Zrob to, a moze bedzie to dobra okazja do rozmowy i powiedzenia, ze brak Ci jego czulosci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 13 cze 2016, 12:27
iiwaa, bo tak czytam co piszesz i tak sie zastanawiam jak to jest robic wszystko pod linijke. Jestes strasznie zachowawcza i wydajesz sie byc pełna obaw ze mąż Cie olewa. Niby nic a jednak gdzies tam jest zazdrosc itd. Dla mnie to wymyslone problemy, a juz calkiem mnie bawi Twoje podejscie do meza i ustawienie go na piedestale jakby profesor to nadczłowiek. :mrgreen: Obcesowo juz lepiej niz miec kijek w tylku. Ja rozumiem ze u Was jest ę i ą, i pewnie seks o 22 co wtorek i srode i czwartek ale oprocz Twoich odczuc raczej nie wynika zeby męzowi bylo z tym zle. Zawsze mozesz sie rozebrac na golasa i polozyc rozprawe Platona na te minus A moze sie zainteresuje... :mrgreen: ups, sorrka za obcesowosc, ale u mnie kijek stoi w kacie a nie siedzi tam gdzie slonce nie dochodzi. :mrgreen: I zamiast bulwersa to wiecej poczucia humoru :lol: 8)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 13 cze 2016, 13:18
Carlsberg napisał(a):Nie wiem czy ktoś poruszył tą kwestię ale czy ktoś zauważył że facet ma 58 lat? Szanownej małżonce nie przychodzi do głowy, że idealny mąż po prostu się starzeje?

Ja zawsze byłem zdania,że trzeba mieć w sobie coś wyrozumiałego.By być z kimś starszym o ponad 20 lat.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16486
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do