Czy nie pociągam swojego męża?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Czy nie pociągam swojego męża?

przez Druid 18 cze 2016, 22:22
Mam wrażenie, że wątek dogorywa i chciałam tylko napisać, że obudził we mnie pewne tęsknoty i zaimponował mi pomysł godzenia się przed pójściem spać. :uklon:
Druid
Offline

Czy nie pociągam swojego męża?

przez Reynevan 19 cze 2016, 01:28
Widzę dużą nagonkę na autorkę wątku. ;) Fakt, jest zakompleksioną osobą, która swoją wartość uzależnia od męża i - co sama przyznała - jest niedojrzała emocjonalnie (co pierwsze jest ewidentnym tego dowodem), niemniej jednak nie widzę w niej chęci wywyższenia się ponad tzw. "plebs". :)
Nie oszukujmy się, że wszyscy jesteśmy z natury egoistami i w związku z tym mamy zawężone horyzonty do własnego jestestwa. Wydaje nam się, że uznajemy i praktykujemy jedyny słuszny model życia, a tzw. konformizm tudzież stadne myślenie nas nie dotyczy. W rzeczywistości lwia część społeczeństwa jest zwyczajnie szara i przeciętna, w tym ja, cokolwiek o sobie myślę. ;) Grunt to zmienić swoj marny żywot. Iwie się to udało.
Zatem przestańcie mierzyć ludzi swoja byle jaką - NORMALNĄ - miarą i przyjmijcie do wiadomości, że są ludzie lepsi od Was choćby w tym, że próbują przejąć kontrolę nad własnym życiem. A to, co niektórym wydaje się być egoizmem/dziwactwem/aberracją, dla innych jest czymś zupełnie naturalnym.
Paradoksalnie niejaka iiwaa inspiruje mnie do poprawy pracy nad sobą, bo - bądź co bądź - wydaje sie być szczęśliwą kobietą u boku opiekuńczego męża.
Nie mam na celu nikogo urazić, zwłaszcza, że również zmagam się z problemami wynikłymi z bycia dysfunkcyjnym dzieckiem, głównie z fobią społeczną.

PS Nie sądzę, by autorce była potrzebna psychoterapia, dopóki dobrze się czuje w relacji z mężem i nie koliduje to zanadto w jej życiu. Proponowanie tego "rozwiązania" jest ewidentnym przejawem chęci zrównania człowieka do "normalnej" przeciętności.

Druid, bo Ty wrażliwa kobieta jesteś. ;)
Reynevan
Offline

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 19 cze 2016, 09:49
Reynevan, pani profesorowa jest niewątpliwie "szczęśliwą kobietą u boku opiekuńczego męża" i psychoterapii nie potrzebuje. Tylko czy naprawdę uważasz, że forum dla raczej mało szczęśliwych ludzi, którzy borykają się z nerwicami, psychozami i innym gównem - jest miejscem, gdzie należy o tym pisać? Znaczy rozumiem, że jest w tym jakaś chęć podbudowania swojego ego, dowartościowania się kosztem owych maluczkich. Dlatego w pewnym sensie mnie irytuje bohaterka wątku, ale to oczywiście moje prywatne zdanie. Generalnie dobrze życzę wszystkim więc i iiwie też mogę. W zasadzie to każdy powinien szukać szczęścia na swój sposób i faktycznie nie szukać utartych schematów.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3846
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez Monster6 19 cze 2016, 10:54
Nie chcę oceniać autorki forum.Jednak odniosę się własnie do osób które starają się podbudować swojego ego pokazać kim oni nie są i co oni nie mają,ukazując butę,pychę,arogancję,wyniosłość.''Niech plebs widzi jak się szlachta bawi''.Tak naprawdę takie osoby wystawiają się jedynie na pośmiewisko.Może osiągają cel podbudowanie swojego ego jednak z boku to wygląda śmiesznie,tak naprawdę wzbudzają politowanie zazdrościć temu mogą chyba jedynie zazdrośnicy nie pewni siebie mający jakieś dziwne problemy.W zależności od osoby takie zachowanie w innych wzbudza pogardę,politowanie nad głupotą,śmieszność.Według mnie ta buta i wyniosłość to jest jakąś rekompensatą za złe dzieciństwo,pobudowaniem swojego ego,leczeniem swoich kompleksów i utartych w głowie złych schematów.Ktoś napisał że tak nie zachowują się osoby po 40.Według mnie to nie zależy od wieku znam takie osoby mające 20 lat 30 i 40.
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
962
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez NN4V 19 cze 2016, 11:39
Ḍryāgan napisał(a):... Tylko czy naprawdę uważasz, że forum dla raczej mało szczęśliwych ludzi, którzy borykają się z nerwicami, psychozami i innym gównem - jest miejscem, gdzie należy o tym pisać.....

Nie - to Ty sobie wbiłaś do łba jakieś farmazony. Forum jak forum, jest dla każdego kto chce. Ty natomiast, wraz ze stadkiem sobie podobnych kur, chodzisz i dziobiesz co popadnie.
To Ty potrzebujesz psychoterapii - autorka wątku raczej nie.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4325
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Czy nie pociągam swojego męża?

przez Reynevan 19 cze 2016, 11:46
Ot, widzicie to, co pozwalają Wam dostrzec Wasze ograniczone możliwości poznawcze. Problemem jest to, że sami uważacie siebie za świrów i plebs i stąd to nieporozumienie.
Reynevan
Offline

Czy nie pociągam swojego męża?

przez ladywind 19 cze 2016, 11:55
Reynevan napisał(a):Ot, widzicie to, co pozwalają Wam dostrzec Wasze ograniczone możliwości poznawcze. Problemem jest to, że sami uważacie siebie za świrów i plebs i stąd to nieporozumienie.


Czy ja gdzies napisałam, że sie uważam za świra i plebs? Może mi to gdzies wskazać?
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 19 cze 2016, 11:58
NN4V napisał(a):
Ḍryāgan napisał(a):... Tylko czy naprawdę uważasz, że forum dla raczej mało szczęśliwych ludzi, którzy borykają się z nerwicami, psychozami i innym gównem - jest miejscem, gdzie należy o tym pisać.....

Nie - to Ty sobie wbiłaś do łba jakieś farmazony. Forum jak forum, jest dla każdego kto chce. Ty natomiast, wraz ze stadkiem sobie podobnych kur, chodzisz i dziobiesz co popadnie.
To Ty potrzebujesz psychoterapii - autorka wątku raczej nie.

Jestem facetem jakbyś nie zauważył. I napisałem właśnie, że autorka wątku nie potrzebuje psychoterapii - nie wmawiaj mi czegoś, czego w moim poście nie ma. A to czy ja potrzebuję to moja sprawa, może potrzebuję w końcu mam ten pieprzony ChAD, więc jestem świrem. Zdiagnozowanym. Ale sobie jakoś radzę i z pewnością nie "dziobię co popadnie" jak usiłujesz mi wmawiać a już na pewno nie chodzę w jakimkolwiek stadzie (bo takowego nie posiadam). Jestem raczej samotnikiem :) To na wypadek gdybyś próbował narysować mój portret psychologiczny. Też mam prawo do swojego zdania i nic nie poradzę, że posty iiwy wzbudzają we mnie takie a nie inne emocje. Skoro wątek jest publiczny mam prawo się w nim wypowiedzieć
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3846
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Czy nie pociągam swojego męża?

przez ladywind 19 cze 2016, 12:02
Zatem przestańcie mierzyć ludzi swoja byle jaką - NORMALNĄ - miarą i przyjmijcie do wiadomości, że są ludzie lepsi od Was choćby w tym, że próbują przejąć kontrolę nad własnym życiem.


To nie wiedziałam , że nasza miara jest byle jaka i normalna , co wg ciebie jest chyba "nienormalna" i że świat dzieli sie na tych lepszych i gorszych :brawo:
W takim razie ludzie z fobia spoleczna są wg twojego myslenia kims gorszym, bo boją sie innych ludzi. Gratuluje toku myslenia :great:
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez Monster6 19 cze 2016, 12:04
.
Ostatnio edytowano 19 cze 2016, 12:13 przez Monster6, łącznie edytowano 2 razy
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
962
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Czy nie pociągam swojego męża?

przez Reynevan 19 cze 2016, 12:05
ladywind, jesteś zbyt rozemocjonowaną osóbką, by chciało mi się z Tobą wdawać w dyskusję. ;)

Odnośnie do normalności:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Norma_(psychologia)


Edit: Swoją drogą, w tym przypadku jestem przykładem odstawania od normy (dewiantem), bo nie zgadzam się z większością. :mrgreen:
Reynevan
Offline

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez Michellea 19 cze 2016, 12:21
Myślę, że skoro okazało się, że autorka wątku nie ma problemu z mężem, i jeśli nie chce dyskutować na temat swoich innych problemów (kompleksów, niedojrzałości emocjonalnej, bycia DDA, idealizacji męża) i ich wpływu na swoje małżeństwo, to nie ma sensu ciągnąć tego wątku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2178
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Czy nie pociągam swojego męża?

przez ladywind 19 cze 2016, 12:32
ladywind, jesteś zbyt rozemocjonowaną osóbką, by chciało mi się z Tobą wdawać w dyskusję.


I vice versa.

Edit: Swoją drogą, w tym przypadku jestem przykładem odstawania od normy (dewiantem), bo nie zgadzam się z większością


Ktos by powiedział, że jestes dziwakiem ;)
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez kotek em 19 cze 2016, 12:38
Ḍryāgan napisał(a):Skoro wątek jest publiczny mam prawo się w nim wypowiedzieć


Forum też jest publiczne, więc dlaczego odmawiasz autorce wątku prawa opisania swoich problemów tutaj :roll:.

Ḍryāgan napisał(a):... to nie jest miejsce. Zdecydowanie. Sorry
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4142
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do