Czy nie pociągam swojego męża?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez Monster6 17 cze 2016, 23:14
iiwaa, Damn,nie porównywałem twojej sytuacji tylko podałem przykład egoizmu.
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
Bezlekowo
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
988
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez Michellea 17 cze 2016, 23:19
iiwaa napisał(a):Czyzby ktos Cie oblal pare razy? :)
Oblewamy tych, ktorzy nie umieja. Maz jest bardzo wymagajacy, ale jakim cudem wsrod 10 dwoj trafi sie piatka i osoba przy ktorej jest zachwycony zdolnym studentem? Ma nagly przyplyw dobrego nastroju?
Nie nauczyli sie, to nie zdadza, jak sie naucza, to zdadza. Jedyna prawidlowosc.

W Waszym przypadku może i tak jest, ale są wykładowcy, którzy zaliczają studentom, których lubią, mimo że na egzaminie mówili nie na temat. A innym, których z jakichś powodów nie lubią, cisną bardziej niż tych, do których mają neutralny stosunek.
Zresztą z Twoich opisów wydaje mi się, że Twój mąż jest więcej niż wymagający w stosunku do swoich studentów ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2244
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez kotek em 17 cze 2016, 23:19
Monster6, w swoich przykładach zakładasz działanie ze szkodą dla innych, a ja o niczym takim nie powiedziałam. Poza tym mnie nikt nie zdradza :P.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez Monster6 17 cze 2016, 23:21
kotek em napisał(a):Monster6, w swoich przykładach zakładasz działanie ze szkodą dla innych, a ja o niczym takim nie powiedziałam. Poza tym mnie nikt nie zdradza :P.


Bo podkreślam że nie ma co określać że egoizm to pozytywna cecha.Zdrowy egoizm to co innego i jest jak najbardziej pozytywny :D To dobrze :P
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
Bezlekowo
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
988
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 17 cze 2016, 23:48
Michellea napisał(a):
iiwaa napisał(a):Czyzby ktos Cie oblal pare razy? :)
Oblewamy tych, ktorzy nie umieja. Maz jest bardzo wymagajacy, ale jakim cudem wsrod 10 dwoj trafi sie piatka i osoba przy ktorej jest zachwycony zdolnym studentem? Ma nagly przyplyw dobrego nastroju?
Nie nauczyli sie, to nie zdadza, jak sie naucza, to zdadza. Jedyna prawidlowosc.

W Waszym przypadku może i tak jest, ale są wykładowcy, którzy zaliczają studentom, których lubią, mimo że na egzaminie mówili nie na temat. A innym, których z jakichś powodów nie lubią, cisną bardziej niż tych, do których mają neutralny stosunek.
Zresztą z Twoich opisów wydaje mi się, że Twój mąż jest więcej niż wymagający w stosunku do swoich studentów ;)


Oj, maz tez ma pupilkow. Co nie zmienia faktu, ze sobie na to zasluzyli.
Jest chlopak (swietny) ktory chodzil na podwojne wyklady meza (i na dzienne, i na wieczorowe), byl na konferencji sluchac meza, a jego ostatnie ksiazki zna pewnie lepiej niz ja.
Jest genialny, no i chyba jest fanem meza :D to jest troche zabawne, ale mile.
Jak tylko weszlam na zajecia pierwsze, to wiedzial co i jak. Wiedzial nawet w jakich latach mieszkalismy w Niemczech, kiedy jaka funkcje maz sprawowal, nawet jakiego mamy psa :D (pewnie mnie szukal na fb)
Chlopak jest niesamowicie bystry, zawsze zostawal na zajeciach o czyms podyskutowac, będzie mial u nas staz, maz w nim widzi ogromny potencjal.
Ale chlopak sobie na to zasluzyl i to bezdyskusyjne.
Nie zaliczyl bez odpytki. Ale maz zrobil wyjatek. Co do zasady nie mozna poprawiac, ten student dostal 4,5. Nie doczytal jednej rzeczy. Moze poprawic. Zreszta to moja sprawka, bo ja wiem ze on zasluzyl na to 5 i ze byl okropnie zdolowany - i to ciekawe, tym ze rozczarowal mojego meza i samego siebie.

Wiesz, sa studenci ktorzy pokazuja swoj lekcewazacy stosunek do przedmiotu. Ciezko nie sprawdzic ich wiedzy wnikliwie.
Zreszta - na litosc boska - maz ma ich na jednym roku prawie 400. Na stacjonarnym. Na wieczorowych kolo setki. Kojarzy jednostki jakos sie wyrozniajace, szefa kola naukowego, seminarzystow i swoich doktorantow.
Ostatnio edytowano 17 cze 2016, 23:56 przez iiwaa, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2196
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 17 cze 2016, 23:53
cdn. napisał(a):Wydaje mi się, że tu wychodzi frustracja z obu stron, które chcą przekonać, że posiadanie dzieci lub ich nieposiadanie jest lepsze od ich posiadania/ nieposiadania. Nie rozumiem takich dyskusji. To jest osobista sprawa każdego człowieka, nie wiem czemu ma to podlegać jakiejkolwiek ocenie.

Na dobrą sprawę to forum przyciąga wszelkiej maści różnych frustratów, i to, że iiwaa, tu trafiła, też nie jest przypadkiem. Frustrowało ją zachowanie męża, ale skoro sprawa uległa rozwiązaniu, to po co ciągnąć dalej ten temat? Chyba życie wam niemiłe :lol:


Kazdy ma jakies powody do frustracji.
Ja na szczescie juz "tylko" zalanego dzis kawa laptopa :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2196
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez Michellea 18 cze 2016, 00:45
iiwaa napisał(a):Wiedzial nawet w jakich latach mieszkalismy w Niemczech, kiedy jaka funkcje maz sprawowal, nawet jakiego mamy psa :D (pewnie mnie szukal na fb)

:shock:
No to już chyba przesada. No chyba, że wie to od Twojego męża.

iiwaa napisał(a):Co do zasady nie mozna poprawiac

Cooo? :D
Gdzie Wy wykładacie? Co to za straszna uczelnia, gdzie nie ma popraw? :lol:

iiwaa napisał(a):Wiesz, sa studenci ktorzy pokazuja swoj lekcewazacy stosunek do przedmiotu. Ciezko nie sprawdzic ich wiedzy wnikliwie.

Ale ja nie mówię o takich. Mówię o tych, którzy może się nie wyróżniali (trudno się wyróżniać na wykładzie), ale chodzili, robili notatki, uczyli się, a potem za jedną złą odpowiedź ponoszą konsekwencje (czytaj: złośliwie zadaje się im najtrudniejsze pytania). Zresztą to nie jest mój wymysł, miałam wykładowców, którzy wprost mówili, że są złośliwi albo że jesteśmy głupi (jednego nawet w ankiecie oceniającej zajęcia oskarżyłam o mobbing :lol:).
I żeby nie było niedopowiedzeń - nie mówię tu o sobie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2244
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 18 cze 2016, 01:54
Michellea napisał(a):
iiwaa napisał(a):Wiedzial nawet w jakich latach mieszkalismy w Niemczech, kiedy jaka funkcje maz sprawowal, nawet jakiego mamy psa :D (pewnie mnie szukal na fb)

:shock:
No to już chyba przesada. No chyba, że wie to od Twojego męża.

iiwaa napisał(a):Co do zasady nie mozna poprawiac

Cooo? :D
Gdzie Wy wykładacie? Co to za straszna uczelnia, gdzie nie ma popraw? :lol:

iiwaa napisał(a):Wiesz, sa studenci ktorzy pokazuja swoj lekcewazacy stosunek do przedmiotu. Ciezko nie sprawdzic ich wiedzy wnikliwie.

Ale ja nie mówię o takich. Mówię o tych, którzy może się nie wyróżniali (trudno się wyróżniać na wykładzie), ale chodzili, robili notatki, uczyli się, a potem za jedną złą odpowiedź ponoszą konsekwencje (czytaj: złośliwie zadaje się im najtrudniejsze pytania). Zresztą to nie jest mój wymysł, miałam wykładowców, którzy wprost mówili, że są złośliwi albo że jesteśmy głupi (jednego nawet w ankiecie oceniającej zajęcia oskarżyłam o mobbing :lol:).
I żeby nie było niedopowiedzeń - nie mówię tu o sobie.



On to wie pewnie ze strony wydzialowej. A psa - pewnie z facebooka. Zreszta wiedzial jak wygladam zanim przyszlam na pierwsze zajecia :D aczkolwiek jestem w pelni swiadoma, ze moja osoba interesuje go tylko o tyle, o ile ma zwiazek z moim mezem :D
Nie, nie, on z mezem jakos bardzo duzo wtedy nie rozmawial, teraz wiecej - kiedy ma isc na staz. Aczkolwiek maz sie nie spoufala na tyle, żeby opowiadac studentom o psie.

Zle sie wyrazilam, przepraszam! :)
Poprawka jest, ale:
1) jesli przychodzisz na przedtermin ustny (tylko dla osob z 5 z cwiczen) to jesli sie nie uda, to 2 jest wpisywane i przychodzisz we wrzesniu. Jednym slowem przedtermin ma skutki pierwszego terminu.
2) poprawiac mozna tylko i wylacznie 2. Wiec jesli ktos ma 3, to poprawic nie moze. I maz akurat jest bardzo odporny na lzy, ze stypendium itd.
W przypadku tego studenta zrobil wyjatek.

Co do wykladow - sa nieobowiazkowe, ale maz sobie to weryfikuje i zadaje z nich pytania.

Mhm, maz nikomu wprost nie powiedzial, ze jest glupi... Ale po egzaminie - przedterminie - ustnym w zeszlym roku powiedzial (studentom), ze nie bedzie w ten sposob wiecej egzaminowal, bo nie moze tego sluchac.
W tym roku zrobil, ale tylko jakies 15 osob przyjal. I to wlasciwie tylko dlatego, ze w kwietniu przyszla dziewczyna "dwukierunkowa" i ladnie umiala (zreszta ja bylam przy jej egzaminie) i jakos tak sie przekonal. Dziewczyna ryla dwa miesiace (mowila mi, mialam z nia zajecia). No ale w czerwcu juz bylo gorzej...
Maz sie denerwuje bo on powaznie zawsze podchodzi do wszelkich obowiazkow i od innych wymaga tego samego. Latem siedzial i pisal podrecznik, specjalnie zeby ukazal sie tak, zeby juz w pierwszym semestrze mogli z niego korzystac. A potem wychodzi, ze ktos sie uczyl z nieaktualnego skryptu i przestaje byc milo - a maz potrafi byc kasliwy i powiedziec: "a tak wlasciwie to po co pan tu studiuje? Prawnikiem chce pan byc? Adwokatem? O matko".

Studentow wybija z rytmu to, ze maz nie przytakuje, tylko jak mowia to sie nie odzywa - w ogole zero reakcji na tak albo na nie - slucha i patrzy. Czasem przerywa i zadaje dodatkowe pytania. Najgorzej jak zadaje dodatkowe pytania do tego, co ktos zle powiedzial i taki student sie niesamowicie pograza, a wcale o tym nie wie.

Teraz siedzi i sprawdza pisemne. Ale jutro jego wieloletni przyjaciel do nas przyjezdza, wiec od razu sie mezowi humor poprawi :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2196
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 18 cze 2016, 01:57
Michellea napisał(a):
iiwaa napisał(a):Wiedzial nawet w jakich latach mieszkalismy w Niemczech, kiedy jaka funkcje maz sprawowal, nawet jakiego mamy psa :D (pewnie mnie szukal na fb)

:shock:
No to już chyba przesada. No chyba, że wie to od Twojego męża.

iiwaa napisał(a):Co do zasady nie mozna poprawiac

Cooo? :D
Gdzie Wy wykładacie? Co to za straszna uczelnia, gdzie nie ma popraw? :lol:

iiwaa napisał(a):Wiesz, sa studenci ktorzy pokazuja swoj lekcewazacy stosunek do przedmiotu. Ciezko nie sprawdzic ich wiedzy wnikliwie.

Ale ja nie mówię o takich. Mówię o tych, którzy może się nie wyróżniali (trudno się wyróżniać na wykładzie), ale chodzili, robili notatki, uczyli się, a potem za jedną złą odpowiedź ponoszą konsekwencje (czytaj: złośliwie zadaje się im najtrudniejsze pytania). Zresztą to nie jest mój wymysł, miałam wykładowców, którzy wprost mówili, że są złośliwi albo że jesteśmy głupi (jednego nawet w ankiecie oceniającej zajęcia oskarżyłam o mobbing :lol:).
I żeby nie było niedopowiedzeń - nie mówię tu o sobie.



On to wie pewnie ze strony wydzialowej. A psa - pewnie z facebooka. Zreszta wiedzial jak wygladam zanim przyszlam na pierwsze zajecia :D aczkolwiek jestem w pelni swiadoma, ze moja osoba interesuje go tylko o tyle, o ile ma zwiazek z moim mezem :D
Nie, nie, on z mezem jakos bardzo duzo wtedy nie rozmawial, teraz wiecej - kiedy ma isc na staz. Aczkolwiek maz sie nie spoufala na tyle, żeby opowiadac studentom o psie.

Zle sie wyrazilam, przepraszam! :)
Poprawka jest, ale:
1) jesli przychodzisz na przedtermin ustny (tylko dla osob z 5 z cwiczen) to jesli sie nie uda, to 2 jest wpisywane i przychodzisz we wrzesniu. Jednym slowem przedtermin ma skutki pierwszego terminu.
2) poprawiac mozna tylko i wylacznie 2. Wiec jesli ktos ma 3, to poprawic nie moze. I maz akurat jest bardzo odporny na lzy, ze stypendium itd.
W przypadku tego studenta zrobil wyjatek.

Co do wykladow - sa nieobowiazkowe, ale maz sobie to weryfikuje i zadaje z nich pytania.

Mhm, maz nikomu wprost nie powiedzial, ze jest glupi... Ale po egzaminie - przedterminie - ustnym w zeszlym roku powiedzial (studentom), ze nie bedzie w ten sposob wiecej egzaminowal, bo nie moze tego sluchac.
W tym roku zrobil, ale tylko jakies 15 osob przyjal. I to wlasciwie tylko dlatego, ze w kwietniu przyszla dziewczyna "dwukierunkowa" i ladnie umiala (zreszta ja bylam przy jej egzaminie) i jakos tak sie przekonal. Dziewczyna ryla dwa miesiace (mowila mi, mialam z nia zajecia). No ale w czerwcu juz bylo gorzej...
Maz sie denerwuje bo on powaznie zawsze podchodzi do wszelkich obowiazkow i od innych wymaga tego samego. Latem siedzial i pisal podrecznik, specjalnie zeby ukazal sie tak, zeby juz w pierwszym semestrze mogli z niego korzystac. A potem wychodzi, ze ktos sie uczyl z nieaktualnego skryptu i przestaje byc milo - a maz potrafi byc kasliwy i powiedziec: "a tak wlasciwie to po co pan tu studiuje? Prawnikiem chce pan byc? Adwokatem? O matko".

Studentow wybija z rytmu to, ze maz nie przytakuje, tylko jak mowia to sie nie odzywa - w ogole zero reakcji na tak albo na nie - slucha i patrzy. Czasem przerywa i zadaje dodatkowe pytania. Najgorzej jak zadaje dodatkowe pytania do tego, co ktos zle powiedzial i taki student sie niesamowicie pograza, a wcale o tym nie wie.

Teraz siedzi i sprawdza pisemne. Ale jutro jego wieloletni przyjaciel do nas przyjezdza, wiec od razu sie mezowi humor poprawi :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2196
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 18 cze 2016, 01:58
Michellea napisał(a):
iiwaa napisał(a):Wiedzial nawet w jakich latach mieszkalismy w Niemczech, kiedy jaka funkcje maz sprawowal, nawet jakiego mamy psa :D (pewnie mnie szukal na fb)

:shock:
No to już chyba przesada. No chyba, że wie to od Twojego męża.

iiwaa napisał(a):Co do zasady nie mozna poprawiac

Cooo? :D
Gdzie Wy wykładacie? Co to za straszna uczelnia, gdzie nie ma popraw? :lol:

iiwaa napisał(a):Wiesz, sa studenci ktorzy pokazuja swoj lekcewazacy stosunek do przedmiotu. Ciezko nie sprawdzic ich wiedzy wnikliwie.

Ale ja nie mówię o takich. Mówię o tych, którzy może się nie wyróżniali (trudno się wyróżniać na wykładzie), ale chodzili, robili notatki, uczyli się, a potem za jedną złą odpowiedź ponoszą konsekwencje (czytaj: złośliwie zadaje się im najtrudniejsze pytania). Zresztą to nie jest mój wymysł, miałam wykładowców, którzy wprost mówili, że są złośliwi albo że jesteśmy głupi (jednego nawet w ankiecie oceniającej zajęcia oskarżyłam o mobbing :lol:).
I żeby nie było niedopowiedzeń - nie mówię tu o sobie.



On to wie pewnie ze strony wydzialowej. A psa - pewnie z facebooka. Zreszta wiedzial jak wygladam zanim przyszlam na pierwsze zajecia :D aczkolwiek jestem w pelni swiadoma, ze moja osoba interesuje go tylko o tyle, o ile ma zwiazek z moim mezem :D
Nie, nie, on z mezem jakos bardzo duzo wtedy nie rozmawial, teraz wiecej - kiedy ma isc na staz. Aczkolwiek maz sie nie spoufala na tyle, żeby opowiadac studentom o psie.

Zle sie wyrazilam, przepraszam! :)
Poprawka jest, ale:
1) jesli przychodzisz na przedtermin ustny (tylko dla osob z 5 z cwiczen) to jesli sie nie uda, to 2 jest wpisywane i przychodzisz we wrzesniu. Jednym slowem przedtermin ma skutki pierwszego terminu.
2) poprawiac mozna tylko i wylacznie 2. Wiec jesli ktos ma 3, to poprawic nie moze. I maz akurat jest bardzo odporny na lzy, ze stypendium itd.
W przypadku tego studenta zrobil wyjatek.

Co do wykladow - sa nieobowiazkowe, ale maz sobie to weryfikuje i zadaje z nich pytania.

Mhm, maz nikomu wprost nie powiedzial, ze jest glupi... Ale po egzaminie - przedterminie - ustnym w zeszlym roku powiedzial (studentom), ze nie bedzie w ten sposob wiecej egzaminowal, bo nie moze tego sluchac.
W tym roku zrobil, ale tylko jakies 15 osob przyjal. I to wlasciwie tylko dlatego, ze w kwietniu przyszla dziewczyna "dwukierunkowa" i ladnie umiala (zreszta ja bylam przy jej egzaminie) i jakos tak sie przekonal. Dziewczyna ryla dwa miesiace (mowila mi, mialam z nia zajecia). No ale w czerwcu juz bylo gorzej...
Maz sie denerwuje bo on powaznie zawsze podchodzi do wszelkich obowiazkow i od innych wymaga tego samego. Latem siedzial i pisal podrecznik, specjalnie zeby ukazal sie tak, zeby juz w pierwszym semestrze mogli z niego korzystac. A potem wychodzi, ze ktos sie uczyl z nieaktualnego skryptu i przestaje byc milo - a maz potrafi byc kasliwy i powiedziec: "a tak wlasciwie to po co pan tu studiuje? Prawnikiem chce pan byc? Adwokatem? O matko".

Studentow wybija z rytmu to, ze maz nie przytakuje, tylko jak mowia to sie nie odzywa - w ogole zero reakcji na tak albo na nie - slucha i patrzy. Czasem przerywa i zadaje dodatkowe pytania. Najgorzej jak zadaje dodatkowe pytania do tego, co ktos zle powiedzial i taki student sie niesamowicie pograza, a wcale o tym nie wie.

Teraz siedzi i sprawdza pisemne. Ale jutro jego wieloletni przyjaciel do nas przyjezdza, wiec od razu sie mezowi humor poprawi :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2196
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 18 cze 2016, 01:58
Michellea napisał(a):
iiwaa napisał(a):Wiedzial nawet w jakich latach mieszkalismy w Niemczech, kiedy jaka funkcje maz sprawowal, nawet jakiego mamy psa :D (pewnie mnie szukal na fb)

:shock:
No to już chyba przesada. No chyba, że wie to od Twojego męża.

iiwaa napisał(a):Co do zasady nie mozna poprawiac

Cooo? :D
Gdzie Wy wykładacie? Co to za straszna uczelnia, gdzie nie ma popraw? :lol:

iiwaa napisał(a):Wiesz, sa studenci ktorzy pokazuja swoj lekcewazacy stosunek do przedmiotu. Ciezko nie sprawdzic ich wiedzy wnikliwie.

Ale ja nie mówię o takich. Mówię o tych, którzy może się nie wyróżniali (trudno się wyróżniać na wykładzie), ale chodzili, robili notatki, uczyli się, a potem za jedną złą odpowiedź ponoszą konsekwencje (czytaj: złośliwie zadaje się im najtrudniejsze pytania). Zresztą to nie jest mój wymysł, miałam wykładowców, którzy wprost mówili, że są złośliwi albo że jesteśmy głupi (jednego nawet w ankiecie oceniającej zajęcia oskarżyłam o mobbing :lol:).
I żeby nie było niedopowiedzeń - nie mówię tu o sobie.



On to wie pewnie ze strony wydzialowej. A psa - pewnie z facebooka. Zreszta wiedzial jak wygladam zanim przyszlam na pierwsze zajecia :D aczkolwiek jestem w pelni swiadoma, ze moja osoba interesuje go tylko o tyle, o ile ma zwiazek z moim mezem :D
Nie, nie, on z mezem jakos bardzo duzo wtedy nie rozmawial, teraz wiecej - kiedy ma isc na staz. Aczkolwiek maz sie nie spoufala na tyle, żeby opowiadac studentom o psie.

Zle sie wyrazilam, przepraszam! :)
Poprawka jest, ale:
1) jesli przychodzisz na przedtermin ustny (tylko dla osob z 5 z cwiczen) to jesli sie nie uda, to 2 jest wpisywane i przychodzisz we wrzesniu. Jednym slowem przedtermin ma skutki pierwszego terminu.
2) poprawiac mozna tylko i wylacznie 2. Wiec jesli ktos ma 3, to poprawic nie moze. I maz akurat jest bardzo odporny na lzy, ze stypendium itd.
W przypadku tego studenta zrobil wyjatek.

Co do wykladow - sa nieobowiazkowe, ale maz sobie to weryfikuje i zadaje z nich pytania.

Mhm, maz nikomu wprost nie powiedzial, ze jest glupi... Ale po egzaminie - przedterminie - ustnym w zeszlym roku powiedzial (studentom), ze nie bedzie w ten sposob wiecej egzaminowal, bo nie moze tego sluchac.
W tym roku zrobil, ale tylko jakies 15 osob przyjal. I to wlasciwie tylko dlatego, ze w kwietniu przyszla dziewczyna "dwukierunkowa" i ladnie umiala (zreszta ja bylam przy jej egzaminie) i jakos tak sie przekonal. Dziewczyna ryla dwa miesiace (mowila mi, mialam z nia zajecia). No ale w czerwcu juz bylo gorzej...
Maz sie denerwuje bo on powaznie zawsze podchodzi do wszelkich obowiazkow i od innych wymaga tego samego. Latem siedzial i pisal podrecznik, specjalnie zeby ukazal sie tak, zeby juz w pierwszym semestrze mogli z niego korzystac. A potem wychodzi, ze ktos sie uczyl z nieaktualnego skryptu i przestaje byc milo - a maz potrafi byc kasliwy i powiedziec: "a tak wlasciwie to po co pan tu studiuje? Prawnikiem chce pan byc? Adwokatem? O matko".

Studentow wybija z rytmu to, ze maz nie przytakuje, tylko jak mowia to sie nie odzywa - w ogole zero reakcji na tak albo na nie - slucha i patrzy. Czasem przerywa i zadaje dodatkowe pytania. Najgorzej jak zadaje dodatkowe pytania do tego, co ktos zle powiedzial i taki student sie niesamowicie pograza, a wcale o tym nie wie.

Teraz siedzi i sprawdza pisemne. Ale jutro jego wieloletni przyjaciel do nas przyjezdza, wiec od razu sie mezowi humor poprawi :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2196
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 18 cze 2016, 06:41
Na pewno jezeli ktos nie ma istynktu macierzynskiego a facet ma lać dziecko to lepiej ze są bez dzieci, bo to z gory skazane na niepowodzenie. Dzieki temu oszczedza sie dziecku marnego dziecinstwa.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 18 cze 2016, 06:43
iiwaa napisał(a):
ladywind napisał(a):
A pewnych zagadnień nie można ująć w karby logiki na tyle nieskomplikowanej, by była przekonująca. Można natomiast łatwo poskracać schematami.


Można, co niezle wychodzi użytkowniczce iwaa
Ktoś, kto kieruje sie w życiu tylko logika, bedzie zawsze nieszczesliwy. Brakuje w tym spontanicznosci a myslenie jest mało elastyczne. Czytajac iwaa czy kiedy pisze o swoim mezu, moge sobie tylko wyobrazic jacy sa to smutni ludzie. No i szkoda tych biednych studentów, na których moga przelewac swoje żale w nieudanym zyciu. Niestety tak to jest na uczelniach, bo sama tego doswiadczyłam, na szczescie nie od wszystkich wykładowców :(


Czyzby ktos Cie oblal pare razy? :)
Oblewamy tych, ktorzy nie umieja. Maz jest bardzo wymagajacy, ale jakim cudem wsrod 10 dwoj trafi sie piatka i osoba przy ktorej jest zachwycony zdolnym studentem? Ma nagly przyplyw dobrego nastroju?
Nie nauczyli sie, to nie zdadza, jak sie naucza, to zdadza. Jedyna prawidlowosc.

a co maja wymagania jednej osoby do zycia? Znam wielu studentow ktorzy zaliczyli przedmioty na troje a sa uznanymi lekarzami. Najgorsi sa wykladowcy teoretycy, co swoj przedmiot wylacznie znaja z teorii.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 18 cze 2016, 06:46
ladywind, teraz wychodzi ze oblałas studia, ale to nic dziwnego wszak wszyscy jestesmy pseudoitelektualistami :mrgreen:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 5 gości

Przeskocz do