Czy nie pociągam swojego męża?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 09 cze 2016, 10:52
lulinasky napisał(a):Przeczytałam swojego posta i troche zbyt obcesowo to napisałam. :P Chodziło mi o to, że kiedy znajdziesz się po drugiej stronie zrozumiesz, że to nie takie proste zdradzić kogoś i zmienić tor myślenia dla kilku pobudek.


Mnie tez sie czasem zdarza tak napisac, ze niby powiem o co chodzi, ale wychodzi odwrotnie niz mysle :D

Ale ja nie uwazam, ze maz mnie zdradza czy ze moglby mnie zdradzic. Akurat o to go nie podejrzewam :) juz predzej bym podejrzewala o inne zbrodnie :D

Co do tych mlodych studentek - stety/niestety studenci sie meza boja. Nie zeby ich katowal ;) po prostu zdac u niego ciezko i bywa dla nich nieprzyjemny. Maz sie szybko irytuje, kiedy ktos (jego zdaniem) za dlugo mysli albo czegos nie wie. Wiec ani ja nie podejrzewam ze ktorakolwiek moglaby mezowi cokolwiek proponowac, ani tym bardziej nie podejrzewam o nic meza.

Raczej chodzi mi o brak pewnych drobnych gestow, spojrzen, dotyku, ktore ciezko opisac, ale to sie czuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1943
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 09 cze 2016, 10:54
lulinasky napisał(a):NN4V

http://cdnpopularnie.pl/cdn/2015/03/1272.jpg

kochamkoty



Botticelli :)

Temu kotu przydalaby sie ostra dieta :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1943
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy nie pociągam swojego męża?

przez Reynevan 09 cze 2016, 11:54
iiwaa napisał(a):Raczej chodzi mi o brak pewnych drobnych gestow, spojrzen, dotyku, ktore ciezko opisac, ale to sie czuje.

Chopy już takie so. Chcesz romantycznych uniesień, to twierdzi, że nie umie ich zapewnić. :twisted:
Reynevan
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 09 cze 2016, 12:01
iiwaa, pociagasz meza, 3 x w tygodniu to przewyzszacie staty w Pl. Problem chyba wynika z Twojego niedowartosciowania, co z tego ze masz male piersi, a wszyscy faceci to myslisz, ze maja w spodniach ogorki xxl...czy co? :roll: Rozumny facet, inteligetny nie patrzy na to czy ktos ma piersi 3G czy jakies tam tylko co ma w głowie. Cycki z czasem ulegaja grawitacji wiec lepiej miec A/B niz C, D. Natomiast nie wiem w czym problem oprocz tego...
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 09 cze 2016, 12:03
iiwaa napisał(a):
lulinasky napisał(a):
Raczej chodzi mi o brak pewnych drobnych gestow, spojrzen, dotyku, ktore ciezko opisac, ale to sie czuje.

to sie przytul, itd. Dla mnie to jaki wyolbrzymiony problem. A te studentki to zostaw w spokoju, teraz taka moda a jak zechce zdradzic to i tak zdradzi, gpsa mu w wiadomym miejscu nie zamontujesz.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez Arhol 09 cze 2016, 12:04
Chopy już takie so. Chcesz romantycznych uniesień, to twierdzi, że nie umie ich zapewnić. :twisted:


romantyzm ómar wraz z mickiewiczem na jakimś zadupiu w konstatynopolu w oparach absyntu bądź arszeniku Obrazek
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32438
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 09 cze 2016, 12:06
Reynevan napisał(a):
iiwaa napisał(a):Raczej chodzi mi o brak pewnych drobnych gestow, spojrzen, dotyku, ktore ciezko opisac, ale to sie czuje.

Chopy już takie so. Chcesz romantycznych uniesień, to twierdzi, że nie umie ich zapewnić. :twisted:

romantyczne uniesienie wg faceta to umyc kobiecie samochod. :mrgreen:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 09 cze 2016, 12:49
iiwaa, mam wrażenie, że dobrze Cię rozumiem, ponieważ sama przeżywałam coś podobnego. Wprawdzie mój małżonek jest niewiele ode mnie starszy, ale ja z powodu kompleksów (też jestem DDA) wiecznie czułam się od niego "gorsza". Sytuację pogłębił dodatkowo fakt, że zgodziłam się (to mój największy życiowy błąd) na kilka lat zostać "kurą domową". Mąż nigdy nie dał mi odczuć, że uważa mnie za "głupszą" od siebie, ale ja i tak wiedziałam swoje. Z czasem dowaliłam sobie kolejny problem, bo czas płynął i moje ciało przestało być młode. Wiedziałam, że mąż w pracy jest poważany i z racji pozycji, wiedzy i autorytetu robi wrażenie także na młodych kobietach. Bałam się (choć on nigdy nie dał mi żadnych powodów do zazdrości), że jakaś "młoda inteligentna" zapoluje na niego i on pomimo zasad "da się złapać". Oczywiście zaczęłam też "wkręcać" sobie, że jego zainteresowanie moją osobą nadmiernie spadło, więc postanowiłam przeciwdziałać "czyhającemu na mnie nieszczęściu". Ponieważ zawsze wychodziłam z założenia, że mężczyzna to "wzrokowiec i myśliwy", postanowiłam działać zgodnie z zasadą "gonić króliczka". Oczywiście pierwsza rzecz, to wygląd - wiemy jak to się robi, więc tematu nie rozwijam :)
Druga rzecz to rozwój intelektualny - sukcesy zawodowe, rozwijanie hobby, bycie na bieżąco z wydarzeniami w kraju i na świecie itp.
Trzecia rzecz (najważniejsza), to "umykanie" - tu problem jest poważniejszy, bo musi być wyważony i dostosowany do konkretnego "osobnika".
Napisałam o sobie, by pokazać, że było podobnie a po moich "zabiegach" jest już całkiem dobrze.

Jeśli chodzi o Twoją sytuację, to wydaje mi się, że:
1. nie jest tak źle jak myślisz i chyba (podobnie jak ja) wkręcasz się,
2. wiek Twojego męża może tłumaczyć nieco mniejsze zainteresowanie okazywaniem uczuć,
3. być może nadmiar wylewności z Twojej strony powoduje efekt odwrotny u Twojego męża,
4. być może starasz się "za bardzo" i dlatego mąż będąc przekonanym o swojej stabilnej pozycji nie ma potrzeby pokazywania, że nadal Cię uwielbia,
5. być może różnica wieku powoduje, że zaczyna się uwypuklać problem odmienności potrzeb.

Mam jeszcze taką myśl: Twoje małżeństwo wydaje się być bardzo dobre, a dążeniem do "ideału" czasem można coś zepsuć.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez NN4V 09 cze 2016, 13:03
coccinella napisał(a):... Możemy tu snuć domysły, ale tylko on wie co się takiego zadziało, że jest zmiana.

Wcale niekoniecznie wie.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4326
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 09 cze 2016, 13:12
[quote="Stracona100"]Napisałam o sobie, by pokazać, że było podobnie a po moich "zabiegach" jest już całkiem dobrze.[quote]

Trochę dziwnie to zdanie zabrzmiało :) Nie jestem ani taka świetna ani taka mądra, chciałam tylko pokazać, że też miałam problem i "taki" był mój pomysł na jego rozwiązanie.
Być może nawet problem był wyimaginowany - w każdym razie moje "działanie" nie zaszkodziło :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez coccinella 09 cze 2016, 14:51
NN4V napisał(a):
coccinella napisał(a):... Możemy tu snuć domysły, ale tylko on wie co się takiego zadziało, że jest zmiana.

Wcale niekoniecznie wie.

zapytac nie zaszkodzi
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Czy nie pociągam swojego męża?

przez lulinasky 09 cze 2016, 17:44
iiwaa Popieram pomysł z zapytaniem, ale na luzie :smile:

Obrazek
Offline
Posty
337
Dołączył(a)
18 kwi 2016, 19:34

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 09 cze 2016, 17:56
Ja też popieram - warto rozmawiać o swoich wątpliwościach.
Ale nie rób tego w formie: "kochanie, czy już mnie nie kochasz? Co jeszcze mogę zrobić, byś mnie zauważył?"
lecz raczej tak:
"kochanie, brak mi Twojego ciepła i czułości, zrób coś z tym, bo to boli".
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez kotek em 09 cze 2016, 18:05
iiwaa napisał(a):...ja od wielu lat codziennie staram się nosić koronkową (ewentualnie z dodatkiem koronki) bieliznę, i w sumie oboje przestaliśmy to zauważać...


"Zapomnij" któregoś dnia założyć bieliznę do pracy ;).
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4142
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 8 gości

Przeskocz do