Problem w malżeństwie

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez Powietrzny Kowal 05 maja 2016, 02:37
czekolada123 napisał(a):Witam, pisze ponieważ jestem rozdarta wewnętrznie... Nie wiem co mam robić. Jestem z facetem już 6 lat, w tym rok po ślubie, spodziewamy sie dziecka - obecnie 18 tydzień ciąży. Od ponad tygodnia nie mieszkamy razem, wyprowadziłam sie do rodziców. Nie zniosłam dłużej terroru psychicznego. Mieszkamy z dziadkami męża, ponieważ oni przepisali mu gospodarkę. Jesteś w jakiś sposób z nimi związani. Od pół roku nie było miesiąca abyśmy sie nie kłócili. Miałam tego dosyć. Za każdym razem stawiałam warunek, albo sie budujemy i idziemy na swoje, albo odchodzę. Niby ok, zgadzał sie na budowę, ale po kilku dniach, po rozmowie z babka zmieniał zdanie. Do naszego małżeństwa ciagle wtrąca sie rodzina męża. Jest jest w nich wpatrzony jak w obrazek, liczy sie tylko z ich zdaniem a mnie od jakiegoś czasu traktuje gorzej. Czuje sie w jakiś sposób zdradzona emocjonalnie. Za każdym razem, gdy sie kłóciliśmy wszyscy o wszystkim musieli wiedzieć i to oni mu doradzali za każdym razem co ma zrobić. On nie potrafi odciąć od nich pępowiny, chyba nie dorósł do małżeństwa. Teraz jak sie wyprowadziłam od tygodnia sie nie odzywał. Po tygodniu przyjechał i zaczął mi stawiać swoje warunki. Oczywiście nie zgodziłam sie tam wrócić. Do mojego ojca zaczął wytykać, ze ile oni dali nam na nowa drogę życia, ile ja zarobiłam, ze oczekuje domu. Mąż jest strasznie nastawiany przeciwko mnie przez swoją rodzine. Dodam jeszcze, ze z NASZYCH pieniędzy co miesiąc dziadki dostają kilka tysiecy, bo niby im sie należy, Nie liczy sie nic co ja powiem. Nie liczą sie moje potrzeby. Nie wiem co mam robić. Już kilka razy go prosiłam, błagałam żeby sie zmienił, wracałam tam. Ale teraz po tym wszystkim postawiłam na swoim i tam nie wroce, nie dam si poniżać. Kocham go ogromnie i nie wiem, czy wyobrażam sobie moje zycie bez niego. Moze powinnam dać mu trochę czasu? Żeby sam zasteskil? Aaaaa jeszcze do mojej mamy powiedział, ze po tym wszystkim jego miłość do mnie wygasa, ze on za mną ni tęskni. Proszę o jakieś rady.


Po pierwsze - co ma ilość lat spędzonych do rzeczy?....
Po drugie - skoro piszesz co piszesz o tym co logicznie Cię "szarpie" - z tego co sama piszesz - cudów raczej nie będzie (durne baby emocjonalnie "pozytywnie" nastawione oczywiście za wszystkie swoje błędy i niespełnione marzenia/oczekiwania w ramach szeroko pojętej "zemsty" będą Ci poniżej kadzić aż do usrania się po pachy...)
Po trzecie - rady?... na co Ci rady skoro sama świetnie dość twardo stoisz na gruncie! :D - pisz ładnie, że "wygadać" się chciałaś i nikt pretensji miał jakkolwiek nie będzie miauuu :D (takie forum)
Tylko loty dla lotuffff! xD ;) xD :* :DDDD - https://www.youtube.com/watch?v=NUgcygzQAwM
Posty
2130
Dołączył(a)
18 sie 2013, 23:07

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez Michellea 11 maja 2016, 13:16
czekolada123, jak sytuacja z mężem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2234
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Problem w malżeństwie

przez czekolada123 23 maja 2016, 14:33
Witam. Ogólnie wróciłam tutaj, czego teraz strasznie żałuje. On mi płakał, obiecywał ze sie zmieni... Brzmiało to wiarygodnie, niestety po 2 tygodniach spokoju wszytko wróciło...
On ciagle jest pod wpływem tej sekty- swojej rodziny... Teraz wiem, ze tacy ludzie sie nie zmieniają...

Przyjechałam, zobaczyłam, przekonałam sie po raz kolejny i OSTATNI, ze nie warto i tyle. Na dniach sie wyprowadzam i składam wniosek o rozwód
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
14 kwi 2016, 19:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez NN4V 23 maja 2016, 19:28
Powodzenia.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4354
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez agusiaww 24 maja 2016, 14:47
A nie mowiłam... :mhm:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez Michellea 24 maja 2016, 15:52
czekolada123, powodzenia, trzymaj się.

agusiaww, cieszy Cię to, że miałaś rację? :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2234
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez agusiaww 25 maja 2016, 06:24
Michellea, nie mam takich odczuc co do forum cieszy/nie cieszy, znam zycie i tyle. A w ogole to jedno co mnie zastanawia to skad wsrod facetów tyle maminsynków niedojrzałych do zwiazków i pomyslec ze to kobiety wychowują takich facetow, zastanawiajace :bezradny:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez SouthernSun 25 maja 2016, 16:41
agusiaww napisał(a):Michellea, nie mam takich odczuc co do forum cieszy/nie cieszy, znam zycie i tyle. A w ogole to jedno co mnie zastanawia to skad wsrod facetów tyle maminsynków niedojrzałych do zwiazków i pomyslec ze to kobiety wychowują takich facetow, zastanawiajace :bezradny:


Mnie bardziej dziwi (i przeraża) fakt że w tym przypadku okazało się to dopiero po 6 latach związku... Jak to możliwe że wcześniej przez tyle lat nie był maminsynkiem i niedojrzały do związku? Tak świetnie się maskował przez tyle lat?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
05 sty 2016, 10:30

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez Michellea 25 maja 2016, 16:50
Może czekolada123 tego nie zauważyła albo bagatelizowała sygnały, które o tym świadczyły, na zasadzie "Aaaa, pewnie mi się wydaje, on taki nie jest".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2234
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez NN4V 25 maja 2016, 21:57
SouthernSun napisał(a):...Jak to możliwe że wcześniej przez tyle lat nie był maminsynkiem i niedojrzały do związku? Tak świetnie się maskował przez tyle lat?

Nietrudno sobie wyobrazić hipotetyczne okoliczności, które to spowodowały.
Byłyby to jednak tylko domniemania.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4354
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Problem w malżeństwie

przez midwinterblod 25 maja 2016, 22:05
Byc moze to dziwne pytanie bedzie i nie na miejscu przy watku seronilowym, ale czy wasza depresja/nerwica objawiala sie tak, ze stres ktory odczuwaliscie musial sie na czyms "materializowac" (malo odpowiednie slowo ale innego nie znajduje) czyli np - stres lokowal sie co jakis czas gdzie indziej: chcieliscie zmieniac prace, przeprowadzac sie, rezygnowac z jakichs ofert, zmieniac zdanie co do rozwiazania problemu, jego zrodla itp itd. Czy wasz lek tez szukal irracjonalnego (?) ujscia?
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
09 maja 2016, 15:47

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez salir 28 maja 2016, 18:10
agusiaww napisał(a):Michellea, nie mam takich odczuc co do forum cieszy/nie cieszy, znam zycie i tyle. A w ogole to jedno co mnie zastanawia to skad wsrod facetów tyle maminsynków niedojrzałych do zwiazków i pomyslec ze to kobiety wychowują takich facetow, zastanawiajace :bezradny:


Bo te kobiety zapomnialy, ze wychowujac syna nie robia tego dla siebie tylko dla innej w przyszlosci:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez NN4V 29 maja 2016, 00:33
salir napisał(a):
agusiaww napisał(a):Michellea, nie mam takich odczuc co do forum cieszy/nie cieszy, znam zycie i tyle. A w ogole to jedno co mnie zastanawia to skad wsrod facetów tyle maminsynków niedojrzałych do zwiazków i pomyslec ze to kobiety wychowują takich facetow, zastanawiajace :bezradny:


Bo te kobiety zapomnialy, ze wychowujac syna nie robia tego dla siebie tylko dla innej w przyszlosci:)

Co prowadzi do konfliktu interesów.
Myślę, że one nie zapomniały. One po prostu zostały nauczone, że dziecko jest ich własnością. Same były własnością rodziców.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4354
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez salir 29 maja 2016, 07:50
NN4V napisał(a):
salir napisał(a):
agusiaww napisał(a):Michellea, nie mam takich odczuc co do forum cieszy/nie cieszy, znam zycie i tyle. A w ogole to jedno co mnie zastanawia to skad wsrod facetów tyle maminsynków niedojrzałych do zwiazków i pomyslec ze to kobiety wychowują takich facetow, zastanawiajace :bezradny:


Bo te kobiety zapomnialy, ze wychowujac syna nie robia tego dla siebie tylko dla innej w przyszlosci:)

Co prowadzi do konfliktu interesów.
Myślę, że one nie zapomniały. One po prostu zostały nauczone, że dziecko jest ich własnością. Same były własnością rodziców.


Wydaje mi sie, ze relacje matka-syn i matka- corka nalezy rozroznic. Pewnie sa rozne powody samotne macierzynstwo, brak wzoru ojca, nieszczesliwy zwiazek z mezem i wtedy matka przelewa milosc na syna itp Jedno jest pewne ona tak naprawde zagarniajac niedorosnietego chlopca dla siebie unieszczesliwia jego zwiazek.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1389
Dołączył(a)
25 kwi 2016, 20:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do