Problem w malżeństwie

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez Stracona100 26 kwi 2016, 20:04
Czekolada123 to szantaż emocjonalny, nie daj się, bo stracisz możliwość wyrażenia własnego zdania i decydowania o własnym życiu.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Problem w malżeństwie

przez czekolada123 27 kwi 2016, 14:59
Z jednej strony macie racje... Ale z drugiej strony ja sie ciagle bije z myślami, zeby jednak dać mu szanse... Tyle razem przeszliśmy, ni cechę tego tracić. :( tym bardziej nie chce zeby dziecko na tym cierpiało i wychowywało sie w rozbitej rodzinie.. Chyba sie z nim spotkam i dam mu szanse... Oczywiście, jeżeli zgodzi sie wynająć mieszkanie i odetnie pępowinę od rodziny
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
14 kwi 2016, 19:39

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez refren 27 kwi 2016, 21:59
czekolada123 napisał(a):Napisałam mu, ze jak dorośnie do roli męża i ojca to niech przyjedzie na rozmowę.


Bardzo mi się to podoba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez Michellea 27 kwi 2016, 22:26
czekolada123 napisał(a):tym bardziej nie chce zeby dziecko na tym cierpiało i wychowywało sie w rozbitej rodzinie..

Tylko, że to Twój mąż tę rodzinę rozbija. Można mieszkać pod jednym dachem, a nic to nie zmieni. Poza tym, nie umniejszając roli jaką odgrywa kontakt z dzieckiem jeszcze będącym w brzuchu matki, ale on teraz tego dziecka nie wychowuje, a Ty nie możesz się stresować, więc zajmij się sobą i dzieckiem. Nie możesz mu ulec, bo potem będzie gorzej. Tym bardziej, że Ty będziesz się musiała zająć dzieckiem i będziesz potrzebowała pomocy. A jak zrobisz coś nie po myśli jego rodziny, to będzie szantaż emocjonalny, że nie będą Ci pomagać, jak nie będziesz się słuchać. Albo że oni Ci tak pomagają, a Ty niewdzięczna zamiast być zadowolona, narzekasz.
To normalne, że skoro kochasz męża to chcesz z nim być, ale nie możesz dać zrobić z siebie ich niewolnika. Ja Cię nie namawiam na rozwód, tylko na postawienie na swoim. Bo tutaj chodzi o Twoje i dziecka dobro, o Twoją godność, czasem mam wrażenie, że nawet o Twoją podmiotowość. Nie możesz dawać sobą pomiatać ani traktować jak człowieka gorszej kategorii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2220
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez NN4V 28 kwi 2016, 07:58
czekolada123 napisał(a):Z jednej strony macie racje... Ale z drugiej strony ja sie ciagle bije z myślami, zeby jednak dać mu szanse... ...

Przecież dajesz ją cały czas.

czekolada123 napisał(a):Nie dzwonialam, stwierdziłam ze dam mu jeszcze czas. W tym tygodniu sam sie do mnie odezwał. Najpierw dzwonił do mojej mamy, ze on tęskni ze nie wyobraża sobie rozwodu, ze nie ma ochoty żyć, ze jest w stanie wynająć mieszkanie... Po czym na drugi dzień do niej mowi, ze nie wynajmie mieszkania, bo on widzi ze ja go nie kocham. :/
Dzwonił do mnie 5 razy, chciałam zeby przyjechał porozmawiać to nie. Przez telefon mowil, ze mnie bardzo kocha, ale zaczął stawiać znowu warunek ze ja mam wrócić do tamtego domu... Jak powiedziałam, ze nie wroce ze musimy szukać innego rozwiązania to powiedział nie. Jak powiedziałam, ze przyjadę po rzeczy zeby mi je przygotował to stwierdził, ze ja jestem jego żona i on ma nadzieje ze jeszcze to przemyśle i wroce do niego.
Chore! Tam ciagle nim steruje rodzina. Napisałam mu, ze jak dorośnie do roli męża i ojca to niech przyjedzie na rozmowę. ....

To jest rozsądne postawienie sprawy. On musi zrozumieć, że musi podejmować negocjacje z punktu widzenia MY, nie JA. Musi zrozumieć, że Twoje samopoczucie przekłada się na jakość waszej relacji, że nie wolno pozwalać wtrącać się w nią komukolwiek.
Coby nie było, że jakaś solidarność - jestem facetem.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4344
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez Stracona100 28 kwi 2016, 09:32
Popieram zadanie przedmówcy :brawo:
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Problem w malżeństwie

przez Nasturcja 28 kwi 2016, 11:25
czekolada123 napisał(a):
Z jednej strony macie racje... Ale z drugiej strony ja sie ciagle bije z myślami, zeby jednak dać mu szanse... ...


Przecież dajesz ją cały czas.


Czekolada ma cały czas nadzieję na danie szansy zakończonej sukcesem,aż do skutku. I tak tych szans narosło bardzo dużo. Tak to jest jak komuś zależy bardzo mocno. Kurczę Czekolada w ciąży, powinna być otoczona szczególnie troskliwą opieką, a mąż funduje takie atrakcje.
Czekolada nie odpuszczaj, trzymam kciuki za Ciebie.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
28 wrz 2015, 09:36

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez agusiaww 29 kwi 2016, 16:25
I tak wroci do niego i bedzie popychadlem. Widac ze panna zakochana a facet ma w d.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez refren 29 kwi 2016, 17:39
agusiaww, facet nie ma w d., tylko ma niekonstruktywne podejście do problemów małżeńskich i życia, zapewne to kwestia jego wychowania. Co nie znaczy, że to się zmieni na lepsze, pewne wzorce zachowań są bardzo trwale wbudowane w człowieka.

czekolada123, zgadzam się, że nie należy kogoś za szybko skreślać, zwłaszcza że łączy Was małżeństwo i dziecko. Problem tylko w tym, że sens dawania szansy jest taki, że druga osoba wie, że ją otrzymuje. Bo może być tak, że Ty będziesz uważała, że dajesz mu szansę pod jakimiś warunkami, a on będzie przekonany, że miałaś fanaberie, ale już Ci przeszło i wróciłaś na swoje miejsce. Do zgody warto dążyć, ale staranie nie może być tylko po jednej stronie.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3273
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez agusiaww 30 kwi 2016, 15:23
refren, niekonstruktywne podejscie to jedno, a gadanie ze nic nie wniosła itd to juz brak szacunku itd. U facetow to nic dobrego nie wrozy tym bardziej ze to jak widac kobieta dazy do zgody, a facetowi wszystko jedno. Owszem zaden zwiazek nie jest doskonały ale jak facetowi zalezy na zonie i dziecku to się ugnie, a tu nie widac z jego strony zadnego zaangazowania.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez bittersweet 02 maja 2016, 11:16
Uroczy małżonek, woli stawiac na swoim, zamiast troszczyc się o samopoczucie ciezarnej zony. Dla mnie dno i metr mułu, zasługuje tylko na kopa.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Problem w malżeństwie

przez boleQ 02 maja 2016, 11:30
bittersweet, jesteś !!!! :105: :yeah: :yeah:
boleQ
Offline

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez bittersweet 02 maja 2016, 13:43
boleQ, długo nie wytrzymałam bez foruma :oops: :mrgreen:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Problem w malżeństwie

Avatar użytkownika
przez NN4V 03 maja 2016, 09:58
refren napisał(a):... niekonstruktywne podejście do problemów małżeńskich i życia, ...

bittersweet napisał(a):...dno i metr mułu, zasługuje tylko na kopa.

Hehe... to samo, ino inaczej. :D
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4344
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do