Śmierć ojca, z którym nie miałam kontaktu

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Śmierć ojca, z którym nie miałam kontaktu

Avatar użytkownika
przez PannaNatalia 30 mar 2016, 11:22
Witam! Część z Was może mnie jeszcze
pamięta, jakiś czas temu bywałam tu często.
W Wielki Piątek zawitała do mojego domu
Policja z informacją, że 22marca zmarł mój
ojciec. Do tej pory jestem w szoku. Nie
miałam z nim kontaktu przez 16 lat, mama
go zostawiła, bo nadużywał alkoholu. W
głębi serca miałam nadzieję, że jeszcze
kiedyś się spotkamy, że spróbuje nawiązać
kontakt, że wytłumaczy tyle lat nieobecności.
Niestety... nie spotkamy się już w tym
świecie.
Pogrzeb odbędzie się u nas, ponieważ ojciec
nie miał żadnej innej rodziny. Podobno w
mieście, w którym zmarł mieszkał z jakąś
kobietą, ale ona nie wyraziła chęci na zajęcie
się tą sprawą. Jest mi strasznie ciężko, wiem,
że ojciec nie odzywał się przez wiele lat, ale
to nadal ,mój ojciec. Nie mogliśmy pozwolić
na to, żeby MOPS pochował go gdzieś wśród
nieznanych ludzi. Boję się jutra. Nie wiem
czy dam radę iść na pogrzeb. Mam tysiąc
myśli w głowie. Nie wiem nawet dlaczego to
piszę. Czy ktoś z Was był w podobnej
sytuacji?
"Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
wtedy czuję, jak uchodzi ze mnie zło"Dżem


"A gdy serce Twe przytłoczy myśl,że żyć nie warto,z łez ocieraj cudze oczy,chociaż Twoich nie otarto."Maria Konopnicka

Citabax 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1289
Dołączył(a)
08 gru 2013, 02:54

Śmierć ojca, z którym nie miałam kontaktu

przez xnieobecnaxx 30 mar 2016, 13:06
Na pewno wypłynie z Ciebie mnóstwo emocji i nie raz będą do Ciebie wracać. Nie byłam w takiej sytuacji, ale wyobrażam sobie co musisz czuć.... Pomyśl w sposób, że może dobrze się stało? To jest straszne, ale może gdybyście się spotkali to zawiodłabyś się maksymalnie? Mam nadzieję, że odnajdziesz spokój w tej sytuacji. Przykro mi strasznie. Ja na Twoim miejscu po pogrzebie usiadłabym nad grobem i powiedziała ojcu WSZYSTKO co mogłam mu powiedzieć gdybym się z nim spotkała. Powodzenia.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
24 paź 2015, 00:16
Lokalizacja
Okolice Lubina

Śmierć ojca, z którym nie miałam kontaktu

Avatar użytkownika
przez PannaNatalia 30 mar 2016, 13:17
Nie wiem czy odnajdę w sobie siłę, żeby tam jutro pójść. Od kilku dni czuję się fatalnie. Mam zaburzenia lękowe od 10lat,
"Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
wtedy czuję, jak uchodzi ze mnie zło"Dżem


"A gdy serce Twe przytłoczy myśl,że żyć nie warto,z łez ocieraj cudze oczy,chociaż Twoich nie otarto."Maria Konopnicka

Citabax 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1289
Dołączył(a)
08 gru 2013, 02:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Śmierć ojca, z którym nie miałam kontaktu

Avatar użytkownika
przez Stracona100 30 mar 2016, 13:25
Myślę, że powinnaś iść, ponieważ jeśli tego nie zrobisz, możesz mieć do siebie pretensje do końca życia. To ostatnie pożegnanie i jeśli pomimo wszystko nie czułaś do niego niechęci, powinnaś tam być. Nie chodzi mi o żaden obowiązek, tylko o Twój spokój sumienia.
(Mój ojciec też był alkoholikiem i zrobił mi wiele złego).
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Śmierć ojca, z którym nie miałam kontaktu

Avatar użytkownika
przez bittersweet 30 mar 2016, 14:27
PannaNatalia napisał(a):Nie wiem czy odnajdę w sobie siłę, żeby tam jutro pójść. Od kilku dni czuję się fatalnie. Mam zaburzenia lękowe od 10lat,
Nie idz, jeżeli nie chcesz. Ojcu wszystko jedno już, teraz jest kwestia co jest lepsze dla Ciebie. Jestes pod opieka psychoterapeuty ? Mysle ze odezwały się w Tobie wszystkie traumy zwiążane z tematem ojciec, taka ostateczna konfrontacja. Jeżeli nie jesteś na to gotowa, to tej konfrontacji nie podejmuj... ale i tak w przyszłości nie da się jej uniknąć. Ja jednak radziłabym w tej sytuacji wesprzeć się specjalistą. Sama sobie możesz nie poradzić i tylko zdołować.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Śmierć ojca, z którym nie miałam kontaktu

Avatar użytkownika
przez PannaNatalia 30 mar 2016, 14:34
bittersweet- chodziłam na terapię, był tam poruszany temat ojca. Byłam wczoraj u psychiatry, dostałam leki i to na razie tyle
"Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
wtedy czuję, jak uchodzi ze mnie zło"Dżem


"A gdy serce Twe przytłoczy myśl,że żyć nie warto,z łez ocieraj cudze oczy,chociaż Twoich nie otarto."Maria Konopnicka

Citabax 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1289
Dołączył(a)
08 gru 2013, 02:54

Śmierć ojca, z którym nie miałam kontaktu

Avatar użytkownika
przez PannaNatalia 30 mar 2016, 14:35
Nie wiem czy dam radę iść na pogrzeb, bo boję się, że moje nerwy tego nie wytrzymają. Nie wiem, że zemdleję czy cokolwiek innego się ze mną stanie
"Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
wtedy czuję, jak uchodzi ze mnie zło"Dżem


"A gdy serce Twe przytłoczy myśl,że żyć nie warto,z łez ocieraj cudze oczy,chociaż Twoich nie otarto."Maria Konopnicka

Citabax 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1289
Dołączył(a)
08 gru 2013, 02:54

Śmierć ojca, z którym nie miałam kontaktu

Avatar użytkownika
przez bittersweet 30 mar 2016, 14:46
PannaNatalia, chyba poruszenie tematu ojca na grupowej było niewystarczające, jeżeli teraz jesteś taka rozwalona psychicznie. Ja na Twoim miejscu bym nie poszła, jeżeli czujesz, ze to miałoby Ci zaszkodzić. Na grób będziesz się mogła wybrać, gdy się ogarniesz i wtedy się pożegnać... on już zawsze będzie martwy /sorry za dosadność/.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Śmierć ojca, z którym nie miałam kontaktu

Avatar użytkownika
przez PannaNatalia 30 mar 2016, 15:15
bittersweet- chyba masz rację...Z racji tego, że ojciec zmarł 22marca i od tamtego czasu jego zwłoki przebywają w kostnicy w innym mieście(jak to strasznie brzmi) pogrzeb nie potrwa długo, szybka msza i pochowanie. Trumna będzie zamknięta, i tak już nie zobaczę go...

Odnośnie terapii,to chodziłam i na grupową i indywidualną
"Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
wtedy czuję, jak uchodzi ze mnie zło"Dżem


"A gdy serce Twe przytłoczy myśl,że żyć nie warto,z łez ocieraj cudze oczy,chociaż Twoich nie otarto."Maria Konopnicka

Citabax 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1289
Dołączył(a)
08 gru 2013, 02:54

Śmierć ojca, z którym nie miałam kontaktu

Avatar użytkownika
przez PannaNatalia 12 lip 2016, 14:48
Kochani! Myślałam, że mam wszystko za sobą, byłam na pogrzebie, odwiedzam grób ojca, ale nie....Ostatnio przyszedł do nas list zaadresowany na nasz stary adres, zamiast imienia i nazawiska adresata widnieje Nowak(nazwisko zmyślone)żona Jana(imię zmyślone). List był od niej, "kobiety" ojca. Pisała w nim, że dopiero otrząsnęła się ze śmierci ojca, żeby mama wybaczyła, że ta kobieta cytuję"nie chciała honorować grobu"ojca, ale nie mogła się pogodzić z tym, że on ją oszukiwał(nie wiem o jakie kłamstwa chodzi). Napisała, że wszystkie jego rzeczy "rozprowadziła wśód potrzebujących" i wysłała jego wydrukowane zdjęcie, żeby mama wiedziała jak on wyglądał przez ostatnie lata. Zaznaczyła również, że nie była jego kochanką i prosi o kontakt(podała nr telefonu i adres). Zastanawiam się po co ta kobieta napisała? Czego ona chce od mojej mamy? Dopiero się ocknęła? Nie pokazałam mamie tego listu. Jak myślicie, co mam zrobić? Jestem przekonana, że mama nie chce mieć z nią absolutnie żadnego kontaktu. Mówić mamie o liście? Kontaktować się z tą kobietą? Co WY byście zrobili?
"Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
wtedy czuję, jak uchodzi ze mnie zło"Dżem


"A gdy serce Twe przytłoczy myśl,że żyć nie warto,z łez ocieraj cudze oczy,chociaż Twoich nie otarto."Maria Konopnicka

Citabax 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1289
Dołączył(a)
08 gru 2013, 02:54

Śmierć ojca, z którym nie miałam kontaktu

Avatar użytkownika
przez JERZY62 12 lip 2016, 15:21
A mnie półtora miesiąca temu zmarła mama, nigdy już mamy nie zobaczę :-|
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9038
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Śmierć ojca, z którym nie miałam kontaktu

Avatar użytkownika
przez PannaNatalia 12 lip 2016, 15:30
Jerzyku, takie jest życie i nic na to nie poradzimy....przykro mi :-( Ja właściwie nic nie wiem o ojcu, nie wiem jaki był, co się z nim działo przez 16lat... i jeszcze teraz ten list od jego nie wiem "przyjaciółki"? Podobno na kilka dni przed śmiercią wyrzuciła go z domu... Ojciec zmarł na klatce schodowej w jej bloku
"Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
wtedy czuję, jak uchodzi ze mnie zło"Dżem


"A gdy serce Twe przytłoczy myśl,że żyć nie warto,z łez ocieraj cudze oczy,chociaż Twoich nie otarto."Maria Konopnicka

Citabax 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1289
Dołączył(a)
08 gru 2013, 02:54

Śmierć ojca, z którym nie miałam kontaktu

Avatar użytkownika
przez agusiaww 13 lip 2016, 09:40
JERZY62, :(
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do