Nie akceptacja ojca i matki.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Nie akceptacja ojca i matki.

Avatar użytkownika
przez Bonus 06 mar 2016, 20:16
Postanowiłem poruszyć, myślę ważną sprawę na temat własnych rodziców.
W moim przypadku jest tak, że ja nie potrafię akceptować: ojca i matki.
Nigdy nie miałem dobrego ojca i matki.
Nie zachowywali się w porządku wobec mnie i w ogóle. Mieszkałem z nimi w dzieciństwie, ale pewnych rzeczy nie akceptuję.

Problemy z rodzicami były różne i w wielu przypadkach sami zawinili, nie postępując właściwie.
W tej chwili już z nimi nie mieszkam. Od 16 lat mieszkam sam, z dala od nich.
Naprawdę, cieszę się z tego, że uwolniłem się od nich, że mam od nich święty spokój, ponieważ to przez nich miałem: depresję, byłem bardzo nerwowy, często czułem się zagubiony, nie wiedząc, co dalej robić.

Czy w Waszym przypadku też tak było, że Wasi, rodzeni rodzice zrobili wam jakąś krzywdę? Męczyli Was w jakiś sposób? Macie duży żal do własnego ojca i matki za krzywdy, które Wam wyrządzili?
Myślę, że takich sytuacji jest teraz bardzo wiele? Wiele dzieci cierpiało i nawet cierpią już w dorosłym życiu, przez niewłaściwe postępowanie rodziców.

Jakie u Was były i może nadal są sytuacje, problemy, spowodowane przez rodziców??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Nie akceptacja ojca i matki.

Avatar użytkownika
przez ryska 06 mar 2016, 21:11
ja mam nadopiekuńcza i kontrolująca matkę i ojca, który w zasadzie nie wtrącał się w wychowanie, był nieobecny. Już jako dziecko miałam wrażenie, że jestem bardziej dojrzała i odpowiedzialna w wielu kwestiach od nich, że lepiej wiem, co byłoby dobre dla dziecka, jak oni powinni postępować a czego nie powinni robić. Oczywiście pewnie urodziłam się z predyspozycjami do pewnych zaburzeń, do rozwinięcia takiej a nie innej osobowości, ale gdyby wychowywali mnie "prawidłowo" to na pewno to wszystko nie rozwinęło by się tak mocno we mnie, nie miałabym teraz takich dużych problemów sama ze sobą. A oni do tej pory nie zdają sobie sprawy z tego, jaką krzywdę mi wyrządzili takim wychowaniem, mają się za idealnych rodziców.
agorafobia, choroba sieroca, DDD, DDRR, mieszane zaburzenia lękowe, nerwica lękowa, nerwica natręctw, osobowość anankastyczna, osobowość unikająca, osobowość zależna, socjofobia, zaburzenia adaptacyjne, zaburzenia depresyjne... cdn. ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
366
Dołączył(a)
19 lis 2014, 09:34
Lokalizacja
Warszawa

Nie akceptacja ojca i matki.

Avatar użytkownika
przez mark123 06 mar 2016, 21:30
Do matki mam duży żal o to, że mnie skrajnie rozpieszczała, a ojca nie akceptuję w ogóle. Nie zrobił mi żadnej krzywdy, nie akceptuję go za to, jakim ogólnie jest człowiekiem (pijak, niehigieniczny, debilne poczucie humoru; ja takich ludzi nie akcpetuję) oraz za to, że mnie bardzo rozczarował kilka lat temu (było prawie 15 lat spokoju z awanturami pomiędzy rodzicami, a potem zrobił, co było dla mnie subiektywnie ogromnym szokiem). Nie akceptuję także związku rodziców, żyją w urojonej miłości do siebie, uroili sobie, że się kochają, choć tak naprawdę się nie kochają i nigdy nie kochali (nawet w momencie ślubu). Matkę do ojca chyba przyciągnął jakiś spaczony masochizm (podobno jeszcze przed ślubem ojciec bywał fizycznie agresywny wobec niej, a ona widocznie to lubiła) i jakaś "pijakofilia", (z obserwacji relacji pomiędzy nią, a ojcem mogę wywnioskować, że matka preferuje pocałunki i seks wyłącznie z pijanym mężczyzną).
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie akceptacja ojca i matki.

Avatar użytkownika
przez Bonus 07 mar 2016, 12:04
ryska napisał(a):ja mam nadopiekuńcza i kontrolująca matkę i ojca, który w zasadzie nie wtrącał się w wychowanie, był nieobecny. Już jako dziecko miałam wrażenie, że jestem bardziej dojrzała i odpowiedzialna w wielu kwestiach od nich, że lepiej wiem, co byłoby dobre dla dziecka, jak oni powinni postępować a czego nie powinni robić. Oczywiście pewnie urodziłam się z predyspozycjami do pewnych zaburzeń, do rozwinięcia takiej a nie innej osobowości, ale gdyby wychowywali mnie "prawidłowo" to na pewno to wszystko nie rozwinęło by się tak mocno we mnie, nie miałabym teraz takich dużych problemów sama ze sobą. A oni do tej pory nie zdają sobie sprawy z tego, jaką krzywdę mi wyrządzili takim wychowaniem, mają się za idealnych rodziców.

Współczuje Ci.
Z tym wychowaniem to jest różnie. U mnie, ojciec i matka też nie bardzo poczuwali się do wychowania. Chociaż, moja matka zawsze była i jest czysta. Od młodych lat sprzątała i lubiła porządek w domu.
No ale też nie zachowywała się w porządku. Lubiła towarzystwo znajomych, koleżanek, facetów, alkohol.
Ojciec też nie był lepszy, bo on jest pijakiem i do tego, degeneratem.
Wiem, że są to mocne słowa pod jego adresem, ale taka jest prawda. Nie podobają mi się tacy rodzice i mam do nich spory żal.

Co do wychowania, to w wielu domach jest tak, że tam nie ma dobrego wychowania, a mimo to, są ludzie którzy pochodzą z takich domów i są normalnymi ludźmi, są uczciwi, postępują właściwie.
Oczywiście, zawsze, kiedy w domach działo się źle, były różne problemy i matka i ojciec krzywdzili, to takie rzeczy się pamięta i to pozostawia jakiś ślad w psychice.
Zawsze trzeba mieć żal do takich rodziców, którzy krzywdzili, źle traktowali i przez to ich dziecko czy dzieci mają wiele problemów.
A czasem, matka i ojciec sobie z tego nie zdają sprawy, że zrobili krzywdę swoim dzieciom.
I tak być nie powinno.
Zawsze są jakieś problemy w domach, ale istotne jest to, aby umieć sobie z nimi radzić i postępować właściwie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do