Problem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problem

Avatar użytkownika
przez Eragon 01 mar 2016, 17:34
beksinski1992 napisał(a):Jezeli powiedzialaby mi kiedys ze z innym znalazła szczęście itd. To czulbym sie z tym zle. To byłaby pierwsza reakcja i czulbym zazdrość. Ze ktos ja dotyka, przebywa, smieje sie z nią. Ale mysle ze z biegiem czasu musiabym sie z tym pogodzić i zwyczajnie życzyć szczęścia. Tego typu uczucia maja momentami elementy szarości. Mysle ze czulbym wszystkiego po trochu ale na poczatku czulbym odrzucenie i zazdrość. To prawda. Nie czuje sie oceniany spokojnie:) zalezy mi na tym aby osoby z doświadczeniem w takich relacjach z osobami dotkniętych depresja wypowiedziały sie na ten temat. Bo teraz wiem i widzę ze taki związek jest czymś innym niż zwykle związek. Po prostu staram soe to sobie poukładać w glowie i spojrzeć na to możliwie najpelniej jak się da. I dla niej i dla siebie


Moim zdaniem trochę od złej strony zaczynasz. Też byłem kiedyś w związku z osobą zmagającą się z depresją i czytałem setki historii z różnych for, artykułów i tak dalej. Dopiero w pewnym momencie przyłapałem się na tym, że szukam takiego jakby "wzoru", dzięki któremu będę wiedział co zrobić, aby się dobrze ułożyło. Osoby zmagające się z depresją potrzebują partnerów, którzy są skałą, tj. co by się nie działo tak są, ale nie przeżywają. Bo jak Ty chodziłeś kilka dni zdołowany/zmartwiony, to tylko jej dołożyłeś do pieca. Ludzie bardzo często nie potrafią tego rozróżnić - zamartwiają się, smucą , a osoby z depresją biorą to jako swoją winę i jeszcze bardziej się dołują. Więcej dla osób z depresją robi partner, który zadba o umycie naczyń czy wyniesienie śmieci niż ten, który ciągle pyta "jak się czujesz?".

Obejrzyj to sobie:
www.youtube.com/watch?v=LGAia5wLkno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
12 cze 2015, 10:50

Problem

przez beksinski1992 01 mar 2016, 17:42
Racja. Czasem mialem dola ponieważ niektóre jej zachowania Bralem jako jek charakter a nie jako jej problemy. Teraz to wygląda jednak inaczej i jestem świadom ze momentami powinienem byl zareagować inaczej. Powiedz mi proszę jaki byl twój związek. Może nie szukam wzoru ale jakiegoś punktu zaczepienia. W tej sytuacji wącham sie czy odzywać sie do niej mimo jej niechęci czy czekać. Moim bledem bylo to ze czasem zapominalem o tej depresji i Bralem to za jej " zachowanie".
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
29 lut 2016, 15:33

Problem

Avatar użytkownika
przez Eragon 01 mar 2016, 17:58
Moim zdaniem powinieneś zaakceptować jej decyzję i nie kontaktować się, jeśli sobie tego zażyczyła. Depresja nigdy nie zostanie zwyciężona, jeśli walki nie podejmie sam chory. Rzadko kto ma na tyle samoświadomości czy siły, aby zawczasu powiedzieć "tak, będę walczył z chorobą". Nie ma co ukrywać, że najczęściej ludzie podejmują decyzje o leczeniu w sytuacji, w której odczuwają negatywne konsekwencje swojego stanu. Depresja jest jak zatrute źródło wody i siłą rzeczy wpłynie na cały otaczający ją ekosystem - kwiaty zwiędną, zwierzęta się pochorują, a człowiek straci wiarę. Teraz jesteś uzależniony od niej emocjonalnie i jesteś słaby. Bez względu na rozwój sytuacji powinieneś teraz dać sobie czas i zadbać o własną wewnętrzną siłę. Jeśli ona zobaczy, że jesteś silny, że możesz żyć normalnie i Twoje życie nie runęło po wszystkim, dopiero wtedy MOŻE ona uzna, że może bez obaw być przy Tobie słaba. Tylko tak się musi stać naprawdę, a to jest ciężkie, bo musisz się na jakiś czas po prostu od niej odciąć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
12 cze 2015, 10:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem

przez beksinski1992 01 mar 2016, 19:36
Na szczęście jestem osoba z silnym charakterem. Nie pisze do niej, to na ten moment jest bez sensu. Oczywiście ze się pozbieram . Nie ma innego wyjścia. Jej na ten moment nie ma. Może to jest jakas metoda. To będzie trudne ale dam rade. Liczę ze to się poukłada...może tez za bardzo się starałem.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
29 lut 2016, 15:33

Problem

przez beksinski1992 01 mar 2016, 21:54
Dzięki Eragon za ten tekst. Zdaję sobie sprawe, że z czasem to wszystko się ulotni . Po prostu jest to przykre bo chyba nie o to w tym chodzi. Jeżeli MACIE OCHOTĘ TO PISZCIE. Mimo, że postów takich jak ten jest sporo to może komuś właśnie ten przyniesie pomoc i spokój. Dzięki za szczere i konkretne odpowiedzi. Mam nadzieję,że to sie jakoś poskłada pozytywnie :)
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
29 lut 2016, 15:33

Problem

Avatar użytkownika
przez Eragon 01 mar 2016, 23:01
beksinski1992 napisał(a):Dzięki Eragon za ten tekst. Zdaję sobie sprawe, że z czasem to wszystko się ulotni . Po prostu jest to przykre bo chyba nie o to w tym chodzi. Jeżeli MACIE OCHOTĘ TO PISZCIE. Mimo, że postów takich jak ten jest sporo to może komuś właśnie ten przyniesie pomoc i spokój. Dzięki za szczere i konkretne odpowiedzi. Mam nadzieję,że to sie jakoś poskłada pozytywnie :)


Luźno. Bez względu na to jak się Twoja historia potoczy, jeśli dobrze przepracujesz doświadczenie, to wyjdziesz z tego o wiele silniejszy, bardziej świadomy swoich emocji, a to generalnie wpłynie na Twoją pewność siebie. Dziewczyny (i nie tylko) czują takie rzeczy. Wydaje mi się też, że w relacjach z drugim człowiekiem powinniśmy być jak szklanka wody. Nie myślimy o niej za bardzo, ale nie możemy bez niej żyć. Najbardziej doceniamy kiedy jesteśmy zmęczeni, spragnieni bądź wycieńczeni. Mógłbym to bardziej rozwinąć, ale jak sobie o tym głębiej pomyślisz, to szklanka wody jest naprawdę dobrym symbolem tego jak nie doceniamy najważniejszych rzeczy w życiu. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
12 cze 2015, 10:50

Problem

przez beksinski1992 01 mar 2016, 23:07
Mam nadzieję ,że takbędzie. Póki co jeszcze oczywiście będę czekał na rozwój sytuacji. Moze coś się ruszy. Przynajmniej mam taką nadzieję.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
29 lut 2016, 15:33

Problem

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 01 mar 2016, 23:42
beksinski1992, wszystko pięknie, ale jakoś nie ma w tym co napisałeś Ciebie. Całkowicie jej oddany, delikatny ona krucha ze szkła, wszystko pod nią, itd... Wydaje mi się, że za mało myślisz o sobie i skupiasz się całkowicie na niej. A może przydałaby się wam porządna kłótnia, jak to czytam.
Jedno mi się nie podoba
Po chwili wrocilem z herbata i powiedzialem ze ok jesli nie chce byc ze mna i jest jej zle to po powrocie z wczasow sie wyprowadze.

Sorry, ale jak się kogoś kocha, to się nie używa takich perfidnych szantaży. Przeholowałeś z tym tekstem do niej. Jako osoba wychowywana w rodzinie dysfunkcyjnej ma pewnie silny lęk przed porzuceniem, a Ty dostarczyłeś takim tekstem pożywki dla jej lęków. Skąd wiesz, czy jej odejście nie było spowodowane brakiem bezpieczeństwa i lękiem że i tak odejdziesz, więc ona wolała zrobić pierwsza, bo stwierdziła że tak będzie mniej cierpieć.

Dziwi mnie też zachowanie terapeutki, która wpiernicza się z buciorami w jej życie i dyktuje co powinna zrobić, a Twoja dziewczyna słucha jakby nie miała własnego zdania.

Rozumiem i zdaje sobie sprawe ze ie powinienem sie odzywac i nie bede tego robił.

Tylko pamiętaj że robiąc tak palisz za sobą wszystkie mosty i wtedy już naprawdę nie masz na co liczyć że ona wróci. Trochę to niedojrzałe. Widocznie Ci na niej nie zależy skoro tak lekko o tym piszesz. Po prostu od niej uciekasz i szukasz usprawiedliwienia dla swojego niedojrzałego zachowania. Nie lepiej napisać wprost że jej w ogóle nie kochasz?

Możesz jej polecić książkę "Lęk przed bliskością" nie pamiętam autora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Problem

Avatar użytkownika
przez NN4V 01 mar 2016, 23:54
bedzielepiej napisał(a):....Dziwi mnie też zachowanie terapeutki, która wpiernicza się z buciorami w jej życie i dyktuje co powinna zrobić....

To faktycznie jest zagadka. Zastanawiam się, czy takie są standardy psychoterapii i dochodze wciąż (różnymi drogami) do wniosku, że to jakaś szarlatańska manipulacja.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4347
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Problem

Avatar użytkownika
przez Eragon 02 mar 2016, 00:02
bedzielepiej napisał(a):beksinski1992, wszystko pięknie, ale jakoś nie ma w tym co napisałeś Ciebie. Całkowicie jej oddany, delikatny ona krucha ze szkła, wszystko pod nią, itd... Wydaje mi się, że za mało myślisz o sobie i skupiasz się całkowicie na niej. A może przydałaby się wam porządna kłótnia, jak to czytam.
Jedno mi się nie podoba
Po chwili wrocilem z herbata i powiedzialem ze ok jesli nie chce byc ze mna i jest jej zle to po powrocie z wczasow sie wyprowadze.

Sorry, ale jak się kogoś kocha, to się nie używa takich perfidnych szantaży. Przeholowałeś z tym tekstem do niej. Jako osoba wychowywana w rodzinie dysfunkcyjnej ma pewnie silny lęk przed porzuceniem, a Ty dostarczyłeś takim tekstem pożywki dla jej lęków. Skąd wiesz, czy jej odejście nie było spowodowane brakiem bezpieczeństwa i lękiem że i tak odejdziesz, więc ona wolała zrobić pierwsza, bo stwierdziła że tak będzie mniej cierpieć.


Z tym szantażem to trochę za surowa ocena. Nie sądzę, aby on był tego do końca świadomy. Oczywiście, że mogła tak to odebrać, ale też nie o to chodzi by ważyć każde pojedyncze słowo, bo wtedy komunikacja albo staje się totalnie frustrująca, albo przestaje istnieć. Aczkolwiek zgadzam się co do tego, że autor totalnie skupił swoją uwagę na niej, nie zostawiając miejsca dla siebie, a dodatkowo takie traktowanie jej jak "kruche szkło, czy jajko" tylko bardziej potęgowało jej poczucie bycia słabą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
12 cze 2015, 10:50

Problem

przez beksinski1992 02 mar 2016, 00:34
bedzielepiej - To nie była manipulacja z mojej strony tylko stwierdzenie faktu. Jeśli powiedziała do mnie taką rzecz to powiedziałem ze jeśli to jej pomoże i tego chce to po powrocie do kraju się wyprowadzę. Nie było z mojej strony żadnej zagrywki. Nie będę się przyznawał do idiotyzmów w stylu " nie kocham jej" itd. bo tego typu ocena jest bardzo chybiona. Jakby mi nie zależało to bym nie czytał nie czytał na temat depresji i nie interesowałbym się tym. Może faktycznie obchodziłem się z nią trochę jak z jajkiem. Też teraz odnoszę takie wrażenie. Ale nie do końca było tak, ze nie było wgl mnie w tym związku. Ja mam swoją pasję, którą ciągle wykonywałem i wykonuję do tej pory. Miałem swoja pracę i sowje sprawy na których też się skupiałem. ale faktycznie traktowałem ją delikatnie. I nie piszę o tym wszystkim "lekko" . Nie jest mi lekko tylko nie czuje potrzeby rwania tutaj łachów. Chce po prostu porozmawiać na ten temat i mam dobre zamiary i chęci. Dobrze to wg. ciebie bedzielepiej co powinienem jej napisać w tym momencie jeśli niepisanie jest błędem? Chciałbym żeby nie było na tym temacie niepotrzebnej frustracji :) To jest naprawde niepotrzebne
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
29 lut 2016, 15:33

Problem

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 02 mar 2016, 00:49
beksinski1992 napisał(a):bedzielepiej - To nie była manipulacja z mojej strony tylko stwierdzenie faktu. Jeśli powiedziała do mnie taką rzecz to powiedziałem ze jeśli to jej pomoże i tego chce to po powrocie do kraju się wyprowadzę. Nie było z mojej strony żadnej zagrywki. Nie będę się przyznawał do idiotyzmów w stylu " nie kocham jej" itd. bo tego typu ocena jest bardzo chybiona. Jakby mi nie zależało to bym nie czytał nie czytał na temat depresji i nie interesowałbym się tym. Może faktycznie obchodziłem się z nią trochę jak z jajkiem. Też teraz odnoszę takie wrażenie. Ale nie do końca było tak, ze nie było wgl mnie w tym związku. Ja mam swoją pasję, którą ciągle wykonywałem i wykonuję do tej pory. Miałem swoja pracę i sowje sprawy na których też się skupiałem. ale faktycznie traktowałem ją delikatnie. I nie piszę o tym wszystkim "lekko" . Nie jest mi lekko tylko nie czuje potrzeby rwania tutaj łachów. Chce po prostu porozmawiać na ten temat i mam dobre zamiary i chęci. Dobrze to wg. ciebie bedzielepiej co powinienem jej napisać w tym momencie jeśli niepisanie jest błędem? Chciałbym żeby nie było na tym temacie niepotrzebnej frustracji :) To jest naprawde niepotrzebne


Teraz też się z nią obchodzisz jak z jajkiem, zostawiając ją w spokoju i usuwając się w cień. Czego się boisz, że jej zaszkodzisz? Czy tez masz na nią złość, obraziłeś się jak Cię odsunęła i to sprawia że zachowujesz rezerwę? Czekasz aż ona wykona ten krok?

A rozważasz opcję jak ona kogoś pozna i się zwiąże z kimś? Nie będziesz wtedy żałował, że nie walczyłeś o tę znajomość?
Ja jestem romantyczką, i krew się we mnie gotuje i nie rozumiem jak możesz tak o tym pisać tak bezemocjonalnie jakby to była zwykła koleżanka, a nie Twoja dziewczyna. W ogóle nie wkurza Cię też to, ze terapeutka przekroczyła granicę i być może ją po prostu nastawiła przeciwko Tobie?

A jak Ci napiszę, co masz jej napisać, to tak zrobisz? :P Tylko to trochę smutne, bo sam powinieneś wiedzieć. Nie będę Cię prowadzić za rączkę, co będzie jak dojdzie do jakiejś interakcji, mam Ci wtedy przez słuchawkę dyktować jak masz z nią rozmawiać? Naprawdę, po tylu miesiącach związku nie masz jej nic do powiedzenia? Przecież musisz teraz coś czuć. Napisz jej co czujesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Problem

przez beksinski1992 02 mar 2016, 00:56
Ja rozumiem i szanuję ,że jestes romantyczką ale proszę cię, opanuj gotowanie się twojej krwi bo naprawdę nie masz powodu :) Nie piszę bezceremonialnie. Kobieto nie chodziło mi o to żebyś mnie za rączkę prowadziła tylko żebyś przedstawiła swoją propozycję, nic więcej. Ja chcę się odezwać nawet teraz. Kilka dni temu się odezwałem to powiedziała zebym do niej nie pisał, że chce się odciąć. Napisałem w sprawie formalnej na temat jednej z mojej rzeczy, której nie mogłem znaleść to powiedziała ze jej nie znalazła i prosi mnie zdecydowanie zebym sie nie odzywal. Ze ona musi sie odciac, ze czuje sie kiepsko itd, itp. Pisałem do niej co drugi dzień i odrzuciła to. Naprawdę nie masz powodów się tak unosić :)
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
29 lut 2016, 15:33

Problem

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 02 mar 2016, 01:06
Napisz jej że ją kochasz i nie wyobrażasz sobie życia bez niej, spytaj czy nie czuje się sama, że się o nią martwisz. powiedz że po co zaprzepaszczać coś co się dobrze zapowiadało i że gdyby ta terapeutka nie podjudziła jej do tego postępku to by się nie zdecydowała na tak radykalne zachowanie. Dziewczyny leco na takie rzeczy, nawet te w depresji, chcą być zdobywane i udają niedostępne specjalnie.

No chyba że ona naprawdę nie chce z Tobą z jakiś powodów być, wtedy możesz zaproponować przyjaźń. :mrgreen: Po co ona chce tak zerwać kontakt?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do